Na weselu zginęło co najmniej 5 osób. KILKUDZIESIĘCIU RANNYCH! Wszystko przez 13-latka

weselu

Na weselu doszło do krwawej masakry. Zginęło co najmniej 5 osób, a wiele osób zostało poważnie rannych. Za wszystkim stoi 13-letni chłopiec. Tragedia miała miejsce w Afganistanie. Impreza nowożeńców zmieniła się w koszmar. Chłopiec wysadził się w powietrze.

13-latek wysadził się w powietrze w domu przywódcy prorządowej milicji – mówi rzecznik gubernatora prowincji Nangarhar w Afganistanie. Chłopiec pojawił się na weselu i wysadził się w powietrze. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na miejscu zginęło co najmniej 5 osób, a 40 rannych zostało przewiezionych do szpitala. Świadkowie jednak zwracają uwagę na to, że dane są bardzo zaniżone i ofiar mogło być… nawet 2 razy więcej. Nastolatek przeprowadził zamach w domu Malika Toora – szefa miejscowej milicji. Mężczyzna zginął i to najprawdopodobniej był główny cel zamachowca.

 

ZOBACZ:Chcieli przejechać autem przez RZEKĘ. Nie żyje SZEŚCIORO dzieci

 

Do zbrodni póki co nikt się nie przyznał, ale trzeba upatrywać zamachowców wśród ISIS lub talibów, którzy aktywnie działają w tych okolicach.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Już wiadomo, co robił zabójca z Nowej Zelandii w Polsce. Zaskakujące NOWE FAKTY!

brenton, zabójca

28-letni Brenton Tarrant dokonał zamachu terrorystycznego w Nowozelandzkim Christchurch. Zabójca przed rzezią, której dokonał, miał pojawić się w Polsce. Wcześniej zabił 50 osób a 49 zostało rannych. Większość z nich to wierni modlący się w meczetach. Potwierdziło się, że rzeczywiście był w naszym kraju. Zwiedzał m.in. zamki krzyżackie oraz utrzymywał stały kontakt dwiema osobami.

Dziennikarze RMF FM dotarli do wiadomości, z których jasno wynika, że 28-letni Brenton Tarrant wcześniej odwiedził Polskę. Konkretnie zwiedzał zamki krzyżackie. Tuż po tragedii w Christchurch, polscy śledczy wystąpili o jego numer telefonu oraz dane identyfikacyjne urządzeń elektronicznych którymi się posługiwał. Badając poczynania zamachowca odkryto również, że kontaktował się on w Polsce z co najmniej dwoma osobami. Nie wiadomo jednak, na jakiej stopie odbywały się te relacje, gdyż mogły one służyć np. tylko załatwieniu formalności związanych z noclegiem. Z danych służb wynika, że mężczyzna miał przejechać… 2000 kilometrów podróżując po Polsce. Ten groźny człowiek przebywał w naszym kraju. Na broni miał wypisane nazwisko hetmana Feliksa Kazimierza Potockiego, który walczył pod Wiedniem.

 

ZOBACZ:[WIDEO] W Tybecie natrafiono na zwłoki SMOKA. Czy to dowód na to, że one rzeczywiście istnieją?!

 

Aż ciarki człowieka przechodzą, gdy dowiaduje się, że tak groźny człowiek na chwilę przed zbrodnią spacerował sobie po polskich zamkach. Znając jego radykalne poglądy możemy się czuć bezpiecznie, lecz mniejszości narodowe już na pewno nie…

źródło: fakt.pl fot. youtube.com

 

Zamachowiec spod Notre Dame „był łagodny jak baranek”. Dostał nawet nagrodę Komisji Europejskiej!

Massip Farid Ikken, który zaatakował młotkiem policjantów koło katedry Notre Dame w Paryżu, to dziennikarz, który pracował dla TV i gazety w Szwecji – informują media w tym kraju.

 

Ikken urodził się w Algierii i mówił o sobie, że jest algierskim Berberem. W 2004 roku ożenił się z obywatelką Szwecji i przeniósł do tego kraju. Małżeństwo rozpadło się rok później, ale Ikken pozostał w Szwecji. Wielokrotnie się przeprowadzał, mieszkał w różnych częściach Sztokholmu i w Uppsali. W latach 2009-2010 Algierczyk pracował jako wolny strzelec dla szwedzkich mediów.

 

„Oczywiście to przykre, że była tu z nami osoba, która okazała się zdolna do tego typu rzeczy, ale przez osiem lat wiele może się wydarzyć. Wtedy nie żywiliśmy wobec niego żadnych obaw” – powiedziała w wywiadzie dla szwedzkiej telewizji redaktor naczelna gazety Anna Falk.

 

W 2009 roku Algierczyk otrzymał dziennikarską nagrodę Komisji Europejskiej za reportaż o sytuacji osób ubiegających się o azyl w Szwecji, które nie mają nawet dostępu do opieki medycznej. W komunikacie prasowym zamieszczono wypowiedź Ikkena, że tak ważne tematy jak dyskryminacja i różnorodność to sprawy, którymi dziennikarze powinni się zajmować.

 

W 2013 roku Ikken wrócił na krótko do Algierii, skąd w 2014 roku przeniósł się do Francji i zamieszkał w miejscowości Cergy-Pontoise na północ od Paryża. Jak powiedział w wywiadzie dla LCI Mercier jego promotor, prof. Arnaud Mercier:

 

„Jestem kompletnie zaskoczony. Pamiętam, że był łagodny jak baranek. Nic nie wskazywało na to, że jego poglądy się zradykalizowały. Niestety nie miałem z nim kontaktu od listopada (2016 roku), kiedy przestał kontaktować się ze mną w sprawie pracy.”

 

Przypominamy, że 6 czerwca Massip Farid Ikken zaatakował młotkiem policjanta pilnującego porządku na placu przed katedrą Notre Dame w Paryżu. Jak potwierdził szef francuskiego MSW Gerard Collomb, podczas ataku napastnik krzyczał przed atakiem: „To za Syrię!”. Ikken został postrzelony w klatkę piersiową przez drugiego funkcjonariusza i aktualnie przebywa w szpitalu. Znaleziono przy nim także noże kuchenne. Podczas rewizji w mieszkaniu mężczyzny znaleziono nagranie wideo, w którym przysięga on wierność Państwu Islamskiemu.

 

Źródło: PAP
kd

WIEMY, kim był trzeci zamachowiec z Londynu

Zamachowiec został zabity podczas operacji brytyjskiej policji po zamachu w Londynie. Największa włoska gazeta pierwsza ujawniła tożsamość trzeciego zamachowca.

 

Trzeci sprawca sobotniego zamachu w Londynie to Youssef Zaghba, syn Marokańczyka i Włoszki – podał we wtorek dziennik „Corriere della Sera”.

 

Według gazety mężczyzna został zatrzymany w zeszłym roku w Bolonii, gdzie mieszka jego matka. Zaghba próbował wtedy odlecieć do Turcji, a stamtąd udać się do Syrii.

 

Strona włoska postawiła mu wtedy zarzut międzynarodowego terroryzmu, z którego został następnie oczyszczony. Jednak władze Włoch umieściły go mimo to na liście podejrzanych osobników.

 

W poniedziałek brytyjska policja ujawniła nazwiska dwóch zamachowców. Byli to 27-letni Khuram Shazad Butt oraz 30-letni Rachid Redouane. Obaj mężczyźni mieszkali w Barking we wschodnim Londynie. Zostali zabici przez policję.

 

Źródło: PAP
kd

KOLEJNY TERRORYSTA ZATRZYMANY! Brytyjska policja pracuje na najwyższych obrotach.

Brytyjska policja zatrzymała w niedzielę (28.05) kolejną osobę, zamieszaną w poniedziałkowy zamach w Manchesterze. Zatrzymany 25 – latek podejrzewany jest o przestępstwa powstałe w wyniku złamania ustawy antyterrorystycznej.

Policja poinformowała również, że trwa przeszukanie nieruchomości w Moss Side na południowych przedmieściach Manchesteru.

W aresztach w Wielkiej Brytanii przebywa obecnie 11 mężczyzn w wieku od 18 do 44 lat, którzy zdaniem śledczych mogą mieć związek z zamachem i będą przesłuchiwani.

W sobotę 27 maja piąty najwyższy poziom zagrożenia terrorystycznego kraju, ogłoszony dzień po zamachu w Manchesterze, został obniżony do czwartego. To oznacza, że kolejny atak terrorystyczny w Wielkiej Brytanii jest nadal wysoce prawdopodobny.

 

Źródło Polsat News

MM

 

 

Policja zna tożsamość zamachowca z Manchesteru

Szefowa brytyjskiego rządu przed siedzibą swej kancelarii na Downing Street w Londynie, po zakończeniu godzinnego posiedzenia sztabu kryzysowego COBRA powiedziała:

 

„Nie ma wątpliwości, że mieszkańcy Manchesteru i Wielkiej Brytanii padli ofiarą bezwzględnego ataku terrorystycznego”, który jest „jednym z najgorszych ataków terrorystycznych, jakich doświadczyliśmy.”

 

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May stwierdziła: „terroryści nigdy nie zwyciężą, a nasze wartości, kraj i sposób życia zawsze zwyciężą”. Ujawniła także, że policja zna tożsamość sprawcy poniedziałkowego zamachu w Manchesterze, w którym zginęły 22 osoby. Nie mogą jej jednak ujawnić na tym etapie śledztwa.

 

Brytyjska policja poinformowała we wtorek o aresztowaniu w południowej części Manchesteru 23-letniego mężczyzny, który zdaniem śledczych ma związek z poniedziałkowym zamachem terrorystycznym.

 

May zapowiedziała, że jeszcze we wtorek pojedzie do Manchesteru na miejsce zdarzenia, a także weźmie udział w kolejnym posiedzeniu sztabu kryzysowego COBRA.

 

PAP
kd

Policja pokazała zdjęcie ZAMACHOWCA. To on strzelał do francuskich policjantów

Francuska policja ujawniła, że za zamachem na funkcjonariuszy w pobliżu Pól Elizejskich stoi urodzony we Francji 39-letni Karim Cheurfi. Mężczyzna ma bogatą przeszłość w policyjnych kartotekach. Niecały rok temu wyszedł z więzienia.

 

Spędził w wiezieniu 15 lat za próbę zabójstwa dwóch policjantów w 2001 r. Zatrzymano go wtedy w kradzionym samochodzie. Dostał wyrok 20 lat pozbawienia wolności. Najprawdopodobniej to w więzieniu poznał ludzi łączących go z ISIS. Państwo Islamskie tuż po zamachu w Paryżu przyznało się, że za nim stoi.

 

Od jakiegoś czasu policja podejrzewała go o powiązania z terrorystami. Nie znaleziono jednak dostatecznych dowodów, by zatrzymać go w areszcie przynajmniej na jakiś czas. Kilka godzin po zamachu policja przeszukała mieszkanie Karima Cheufri. Znaleziono w nim kilka sztuk broni palnej i amunicję.

 

Prokurator Francois Molins potwierdza:

„Tożsamość zamachowca jest znana i potwierdzona.”

 

Źródło: wp.pl

kd

ZAMACHOWIEC z Londynu. Kto mu pomagał?

Policja badająca środowy zamach w Londynie uważa, że napastnik dział sam. Jednocześnie służby podkreślają, że na razie nie ma informacji wskazujących na to, że planowane są dalsze akty terroru.

W środowym zamachu nieopodal gmachu parlamentu zginęło pięć osób, w tym zamachowiec.

Przedstawiciel policji Neil Basu mówił w sobotę wieczorem, że możliwe, iż nigdy nie poznamy dokładnie motywów, jakimi kierował się Khalid Masood. Basu ocenił, „że wyjaśnienie (sprawy – PAP) mogło umrzeć wraz z nim”.

„Nadal uważamy, że Masood działał tego dnia sam, nie ma też żadnych informacji wywiadowczych wskazujących na planowanie dalszych zamachów” – zaznaczył Basu. Podkreślił też, że funkcjonariusze muszą wyjaśnić, czy mężczyzna był inspirowany do działania przez propagandę dżihadystów, czy przez osoby trzecie.

Brytyjska policja zaapelowała o kontakt do wszystkich osób, które znały zamachowca lub go widywały.

Policja podała, że napastnik urodził się w 1964 roku w hrabstwie Kent jako Adrian Russell Ajao. Według brytyjskich mediów po przejściu na islam mieszkał w Arabii Saudyjskiej w połowie pierwszej dekady XXI wieku. To wtedy miał się zradykalizować.

Do czerwca ub. roku Khalid Masood mieszkał w Birmingham z żoną i dziećmi. Świadkowie opisywali go jako bardzo religijnego mężczyznę.

Kilkakrotnie był skazywany za napaści, w tym za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także za posiadanie broni i wykroczenia przeciwko porządkowi publicznemu. Po raz ostatni skazano go w 2003 roku za posiadanie noża.

Źródło PAP