dziennik

Gdy przeczytała dziennik swojego syna postanowiła donieść na niego policji. Być może ocaliła dziesiątki osób!

Coś takiego zasługuje na wielkie uznanie. Matczyna miłość nie przysłoniła tej kobiecie oglądu sytuacji. Z bólem serca, ale doniosła na swojego syna, który planował przerażającą zbrodnię. Jego dziennik zawierał wstrząsające szczegóły. 

Kobieta i jej syn mieszkają w stanie Waszyngton. W czasie porządków matka zajrzała do pokoju syna, gdzie natknęła się na dziennik. Otworzyła go, a lektura kolejnych stron wywoływała w niej coraz większe przerażenie.

 

ZOBACZ TEŻ: Szkot zgubił paszport na kawalerskim w Krakowie. Wpadł na SZALONY pomysł jak wrócić do domu!

 

Z zapisków wynikało, że jej syn planuje masakrę w szkole, do której chodzi. Przerażającego wydźwięku całej sprawie dodawał fakt, że chłopak zaplanował swoją zbrodnię na 20 kwietnia 2020 roku – a więc dzień 21 rocznicy masakry w Columbine High Shool – jednej z najbardziej znanych i tragicznych szkolnych strzelanin.

 

Tak samo jak sprawca tamtej masakry, 17-latek chciał przygotować tzw. bomby rurowe, a następnie dobić z broni palnej rannych po eksplozjach. Matka przed powiadomieniem policji chciała porozmawiać z synem, jednak on zarzekał się, że dziennik to tylko fikcja literacka. Nie uwierzyła mu.

 

Policjanci, którzy prześledzili dziennik uważają, że jest to najprawdziwszy plan ataku, a nie ćwiczenia literackie. Przy tym chwalą kobietę i doceniają jej poświęcenie. Wiedzą, że ta decyzja musiała być jedną z najtrudniejszych w jej życiu. Na razie nie wiadomo jaki będzie dalszy los 17-latka.

jezusa

Figura JEZUSA skrywała niesamowity skarb! Hiszpańscy konserwatorzy zupełnie się tego nie spodziewali – natrafili na…

Często najciekawsze odkrycia trafiają się w miejscach, których absolutnie byśmy o to nie podejrzewali. Tak było i tym razem.Konserwatorzy pracujący w katedrze w hiszpańskiej miejscowości Burgo de Osma natrafili na niesamowity skarb. Podczas renowacji figury Jezusa pochodzącej z XVIII wieku zobaczyli, że w jej tylnej części znajduje się podejrzane pęknięcie.

 

Po krótkich oględzinach stwierdzili, że wnętrze figury może zawierać coś ciekawego. Okazało się, że w stworzono w niej specjalny schowek. I co najciekawsze – nie był pusty, a co więcej, najpewniej nikt nie zaglądał do niego od niemal 250 lat!

 

W skrytce znaleziono kilka odręcznie zapisanych kartek papieru. Wszystkie były datowane na 1777 rok. Autorem zapisków był kapelan katedry, Joaquín Mínguez. Co postanowił uwiecznić na kartach papieru?

 

Badacze znaleźli na nich informacje dotyczące stanu rolnictwa w okolicy. Minguez opisał wielkość plonów pszenicy, jęczmienia, żyta i owsa. Na kartkach znajdowało się też kilka szczegółów z życia lokalnej społeczności i duchowieństwa, np. najczęstsze choroby występujące w okolicy.

 

Zdaniem uczonych nie ma wątpliwości, że schowek miał pełnić rolę „kapsuły czasu” i kapelan doskonale wiedział, że przez co najmniej kilkadziesiąt lat nikt do wnętrza figury nie zajrzy. Co więcej, zmyślny kapłan zapisał rzeczy, które mogłyby wydawać się na pierwszy rzut oka nieinteresujące, tymczasem z perspektywy setek lat stanowią nieocenione źródło informacji o Hiszpanii w II połowie XVIII wieku. Przecież o najważniejszych postaciach i wydarzeniach pisały setki ludzi – kronikarzy, autorów listów, polityków, etc. A o tym zwykłym, codziennym, szarym życiu sprzed wieków historykom często brakuje informacji. Dlatego odnalezione w Burgo de Osma zapiski są tak cenne.

 

wprost.pl