para, sąd, polska, śmierć, zmartwychwstanie

Sosnowiec: w grudniu uznali go za zmarłego. SĄD zdecyduje czy ZMARTWYCHWSTANIE

Sprawa może brzmieć kuriozalnie, ale jest jak najbardziej prawdziwa. 42-letni Rafał Piotrowski został w grudniu 2017 roku uznany za zmarłego choć nawet nie był w szpitalu. Wszystko za sprawą fatalnej pomyłki, która do dzisiaj komplikuje mu życie. Koszmar być może wkrótce się skończy – formalne zmartwychwstanie jest możliwe dzięki decyzji sądu.

 

Wszystko przez potężny zbieg okoliczności. W jednym z szpitali zmarł mężczyzna o tym samym imieniu, nazwisku i roku urodzenia. Ktoś przez pomyłkę przypisał mu PESEL żyjącego pana Rafała.

 

W ten sposób mężczyzna dla wszelkich instytucji jest w zasadzie martwy, nie może załatwić żadnej sprawy urzędowej. A co jeszcze lepsze, aby „zmartwychwstać” dla państwa, potrzebna jest decyzja sądu, który może cofnąć urzędniczą pomyłkę.

 

Prokurator, który zajmuje się sprawą przyznaje, że to pierwsza taka tego typu sytuacja w jego karierze. Jednak w tej sprawie nie dopatrzono się znamion przestępstwa, dlatego czyjaś pomyłka, która jednego człowieka „uśmierciła” i sprawiała wiele miesięcy problemów, będzie mogła być ukarana wyłącznie na drodze dyscyplinarnej.

 

radiozet.pl/ foto: youtube screenshot

sąd, wyrok

Sądowy ABSURD: Sąd uznał go za zmarłego, mimo że był na sali rozpraw. Uzasadnienie woła o pomstę do nieba!  

Od początku tekstu pragniemy Was uspokoić  – tym razem nie chodzi o nasz wspaniały wymiar sprawiedliwości, a o rumuński. Mimo to, historia jest tak absurdalna i komiczna, że warto się z nią zapoznać do końca. Sąd jak widać wszędzie potrafi wydawać durne wyroki. 

 

63-letni Constantin Reliu od 1992 roku przebywał w Turcji. Wyjechał tam za pracą, założył małą firmę i nie utrzymywał kontaktu ze swoją żoną. W Rumunii ostatni raz pojawił się w 1999 roku. Od tego czasu, nikt o nim nie słyszał.

 

Żona postarała się więc o uznanie go za zmarłego. Argumentowała to tym, że nie ma z nim kontaktu od kilkunastu lat i że najpewniej zginął w jednym z trzęsień ziemi, które miały miejsce w Turcji. Sąd się do wniosku przychylił w 2003 roku…

 

Pewnego pięknego dnia służby tureckie deportowały go z powodu wygasłego pozwolenia na pobyt. Mężczyzna zamierzał w Rumunii dopełnić formalności i wrócić do Turcji. Jednak już na granicy służby imigracyjne poinformowały go, że przecież nie żyje od 2003 roku.

 

Reliu zwrócił się więc do sądu w Barlad o unieważnienie aktu zgonu. I choć był na sali rozpraw, to sędzia uznał… że i tak nie żyje. A konkretnie – że na apelację w sprawie aktu zgonu jest za późno. I koniec. Kropka.

 

Orzeczenie jest ostateczne i nieodwołalne. Reliu, będąc „martwym” nie może ani podjąć pracy w Rumunii, ani zdobyć dokumentów pozwalających na powrót do Turcji i swojego biznesu. Podejrzewa, że żona zrobiła to specjalnie, aby unieważnić małżeństwo i wyjść ponownie za mąż.

 

Oficjalnie więc nie ma już kogoś takiego jak Constantin Reliu. Może więc Rumun powinien rozważyć karierę gangsterską? Skoro i tak go nie ma, to jak można by go osądzić?

 

wprost.pl 

Zmarł student więziony w Korei Północnej. Rodzina ujawnia prawdziwą przyczynę zgonu

W poniedziałek zmarł 22-letni amerykański student Otto Warmbier, który przez 17 miesięcy był więziony w Korei Płn. Jak poinformowała jego rodzina, Warmbier, który powrócił do USA w stanie (śpiączki (letargu), zmarł w szpitalu w Cincinnati.

 

W opublikowanym oświadczeniu rodzina studenta stwierdziła, że przyczyną jego zgonu były tortury, jakich doznał podczas pobytu w północnokoreańskim więzieniu. Rodzina oświadczyła, że Warmbier „nie był w stanie mówić, nie widział i nie reagował na słowne polecenia”.

 

Po powrocie Warmbiera do USA okazało się, że był on w stanie wegetatywnym od ponad roku. Według władz północnokoreańskich przyczyną śpiączki było zatrucie jadem kiełbasianym, ale amerykańscy lekarze poddali w wątpliwość to twierdzenie.

 

Warmbier przybył do Korei Północnej jako turysta. Został aresztowany 2 stycznia 2016 r. i skazany na 15 lat ciężkich robót za próbę kradzieży propagandowego plakatu z hotelu, w którym się zatrzymał.

 

Lekarze amerykańscy stwierdzili, że doznał on ciężkich uszkodzeń mózgu i 13 czerwca został ewakuowany z Korei Północnej z powodu jego stanu do szpitala w jego rodzinnym mieście Cincinnati, w stanie Ohio.

 

Władze Korei Północnej oświadczyły, że Warmbier został zwolniony „z powodów humanitarnych”. Prezydent USA Donald Trump, po ogłoszeniu wiadomości o śmierci studenta, potępił „brutalny reżim” w Pjongjangu.

 

Źródło: PAP
kd

4-latek utonął we własnym łóżku. Szokująca diagnoza

Do tragicznych wydarzeń doszło w Stanach Zjednoczonych. Chłopiec był na basenie ze swoimi rodzicami. Po powrocie do domu 4-letni Francisco nie czuł się za dobrze. Początkowo rodzice zignorowali wstępne symptomy.

 

Chłopiec skarżył się na bóle brzucha. Potem doszły wymioty i biegunka. Rodzice objawy potraktowali jako zatrucie wirusowe. W kolejnych dniach było jeszcze gorzej. Chłopiec odczuwał mocne bóle w klatce piersiowej i w okolicy barków. W pewnym momencie chłopiec nagle przestał oddychać. Sytuacja była poważna, rodzice wezwali pogotowie.

 

Niestety chłopca nie udało się uratować. Zmarł na miejscu. Diagnoza lekarza była jednoznaczna: płuca Francisco były pełne płynów. Zmarł na tak zwane wtórne utonięcie. Nie było żadnych szans na ratunek.

 

Źródło: fakt
kd

789 ofiar śmiertelnych – liczba zgonów stale wzrasta!

 

Liczba chorych na cholerę stale wzrasta, od końca kwietnia epidemia w Jemenie zabiła 789 osób – poinformowała w czwartek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Podejrzanych o tę chorobę jest w Jemenie już ponad 100 tysięcy ludzi.

Continue reading „789 ofiar śmiertelnych – liczba zgonów stale wzrasta!”

Francja: Przez zanieczyszczone powietrze jest 48 tys. zgonów rocznie

Zanieczyszczenie powietrza drobnym pyłem jest przyczyną 48 tysięcy zgonów we Francji rocznie – wynika z opublikowanego badania programu Air Sante francuskiej służby zdrowia.

Zgony, których przyczyną jest zanieczyszczenie drobnym pyłem, spowodowane działalnością człowieka na przykład transportem, przemysłem i rolnictwem, stanowią 9 procent wszystkich zgonów we Francji kontynentalnej – wynika z badania.

Jak informuje polsatnews.pl, autorzy dokumentu podkreślają, że zanieczyszczone powietrze może odpowiadać za obniżenie oczekiwanej długości życia 30-letniego Francuza średnio nawet o ponad 2 lata. Problem w szczególności dotyczy dużych obszarów miejskich, jak na przykład region paryski, Francja północno-wschodnia i oś Lyon-Marsylia.

Ciągły kontakt z zanieczyszczonym powietrzem przyczynia się do rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego, układu oddechowego, chorób neurologicznych czy nowotworów.

Pisaliśmy o Niemcach, którzy są największymi trucicielami w Unii Europejskiej (emitują do atmosfery 2,5 razy więcej CO2 niż Polska). Ponad 80 procent mieszkańców miast na całym świecie jest narażonych na wdychanie zanieczyszczenie powietrza, przekraczającego normy Światowej Organizacji Zdrowia.

Zobacz także: PONAD 80 PROC. LUDZI W MIASTACH ODDYCHA ZANIECZYSZCZONYM POWIETRZEM! oraz  NIEMCY SĄ NAJWIĘKSZYM TRUCICIELEM W EUROPIE

BR