ziemię

Podkarpacie: Kupił ziemię do wyrównania terenu działki. Kiedy zaczął ją rozgrzebywać dokonał makabrycznego odkrycia!

Przerażającego odkrycia dokonał mężczyzna z podkarpackiej miejscowości Trzcinica. Dokonał on zakupu gruzu i ziemi, które miały mu posłużyć do wyrównania terenu pod działkę. Kiedy załadunek, który przyjechał na wywrotce został wysypany we wskazane miejsce mężczyzna zaczął rozgrzebywać ziemię. Wtedy ku swojemu zdumieniu odkrył, że oprócz kawałków gruzu znajdują się tam kawałki zmurszałej trumny, ludzkie szczątki i medalik.

Przerażony o swoim odkryciu powiadomił policję. Sprawą zajęła się podkarpacka prokuratura, a szczątki zostały zabezpieczone do badań. Śledczy wyjaśniają, że natrafili na duże fragmenty dobrze zachowanych ludzkich kości. Póki co nie wiadomo skąd one pochodzą, ponieważ w okolicy nie odnotowano żadnego przypadku zbezczeszczenia grobów. Mundurowi ustalają również od jakiej firmy mężczyzna nabył ziemię.

 

ZOBACZ:Sprzątał cmentarz kiedy usłyszał krzyki dochodzące z pobliskiego grobu. Po jego rozbiciu ukazał się przerażający widok!

 

Póki co nie wiadomo do kogo należą szczątki znalezione w ziemi i gruzie, które zamówił mieszkaniec Trzcinicy. Według wstępnych analiz wynika, że są to szczątki kobiety, która została pochowana 30-40 lat temu. Śledztwo jakie prowadzą podkarpaccy policjanci ukierunkowane ku możliwości znieważenia bądź zbezczeszczenia miejsca spoczynku. Sprawą priorytetową jest również ustalenie skąd i kto wziął ziemię, którą rozsypano na działce w Trzcinicy.

 

ZOBACZ TAKŻE:Dwie nastolatki POZOWAŁY NA CMENTARZU I ZNIEWAŻYŁY GROBY! Usłyszały już zarzuty

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

naukowcy

Naukowcy NASA odkryli drugą Ziemię. Wiemy ile trwałaby podróż na nią w aktualnych WARUNKACH

Dzięki pracy teleskopu TESS naukowcy NASA dokonali oszałamiającego odkrycia i może ono zmienić naprawdę wiele. Eksperci zajmują się za pośrednictwem najnowszej technologii szukaniem planet na których jest możliwe życie. Badania mają potrwać do 2022 roku i będą kosztowały około 340 milionów dolarów.

Najnowszym odkryciem naukowców z NASA jest planeta namierzona przez kosmiczny teleskop TESS. Umownie naukowcy nazwali GJ 357d. Okazuje się, że na planecie panują bardzo dobre warunki umożliwiające występowanie wody w stanie ciekłym. Druga Ziemia położona jest w odległości 31 lat świetlnych od naszej Ziemi.

GJ 357d leży w gwiazdozbiorze Hydry. Krąży wokół czerwonego karła typu M, czyli gwiazdy mniej więcej trzy razy mniejszej od Słońca. Badacze oceniają, że dociera na nią podobna ilość energii co na Marsa. Znajduje się ona około 31 milionów lat świetlnych od Ziemi. A ile wynosi jeden rok świetlny?

  • Przy ewentualnej podróży w stronę nowej, drugiej Ziemi trzeba liczyć się z tym, że żaden człowiek obecnie nie mógłby tam dolecieć za swojego życia. Wszystko przez to, że rok świetlny oznacza odległość jaką przebywa światło w ciągu 12 miesięcy.
  • Przeliczając odległość ciała niebieskiego GJ 357d od Ziemi, przebycie tego dystansu wyniosłoby 304 biliony kilometrów.
  • Przebycie tej drogi zajęłoby kosmonautom wiele milionów lat. Na razie tego rodzaje podróże można obserwować jedynie w produkcjach filmowych.

Zatem przełom, przełomem, ale nie jest możliwe żeby ludzie kiedykolwiek na nią dotarli…

ZOBACZ:Chciał się widowiskowo popisać przed dziewczyną. Mało brakło, a przypłaciłby to ŻYCIEM…

źródło: nowosci.com.pl , fot. screenshot

chaosu

Ogromna asteroida „Bóg Chaosu” może uderzyć w ziemię. EKSPERCI PODALI KONKRETNĄ DATĘ I TWIERDZĄ, ŻE…

„Bóg Chaosu” to asteroida 99942 Apophis. Eksperci i naukowcy NASA zaczęli domniemać czy są szanse uderzenia w naszą planetę. Niestety, okazuje się, że ogromne. Już w 2029 roku ma ona minąć Ziemię w bliskiej odległości, lecz to nie wtedy dojdzie do uderzenia. Chodzi o jej drogę powrotną i zmieniony kurs. To właśnie te czynniki mogą spowodować kolizję z Ziemią.

Specjaliści i eksperci oraz naukowcy NASA twierdzą, że zagrożenie jest bardzo realne i „Bóg Chaosu” naprawdę może zderzyć się z Ziemią. Twierdzą, że ma mieć to miejsce w 2036 roku, kiedy to 99942 Apophis będzie kolejny raz przelatywać koło naszej planety. Zmiana kursu może wpłynąć na to, że dojdzie do uderzenia. Skała ma średnicę aż 340 metrów, a odległość w jakiej znajdzie się od naszej planety wyniesie około 30 tys. kilometrów. Wiemy już, że bliskie spotkanie z Ziemią zmieni orbitę Apophisa. Ale nasze modele pokazują też, że zmienić może się sposób obracania się asteroidy i możliwe, że nastąpią pewne zmiany powierzchni, takie jak małe lawiny – powiedział astronom Davide Farnocchia z Centrum Near-Earth Object Studies JPL w Pasadenie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Jak myślicie? Czy to kolejne zwykłe straszenie, czy jednak jest w tym sporo prawdy i może dojść do takiej kolizji? Skutki byłyby opłakane…

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

katastrofa

Ziemi grozi katastrofa. Naukowcy poinformowali o KONKRETNEJ DACIE zagłady

Fala upałów dotknęła nie tylko Polskę, ale również Rygę, Berlin oraz wiele innych miast i państw. W tym tempie ziemi grozi katastrofa – naukowcy alarmują! Temperatura w ostatnich dniach przekracza 33 stopnie Celsjusza. Ziemia zamienia się w twardą i suchą skorupę oraz jest nieurodzaj. Rolnicy załamują ręce, nikomu ten klimat nie służy.

Rok 2018 był czwartym najcieplejszym w całej historii. Ten zapowiada się rekordowy. Czy ziemi grozi katastrofa? Co o tym mówią naukowcy?  Około jedna trzecia lądu na świecie stanie się pustynią. Ekosystemy będą po kolei zanikać: rafy koralowe, dżungle, puszcze, arktyczne pokrywy lodowe. W ślad z nimi pójdzie oczywiście rolnictwo – czytamy w „National Geographic”. Według naukowców powłoka lodowa szybko się topi i będzie to postępować. Przyczyni się to również do masowych migracji a nawet konfliktów międzypaństwowych spowodowanych właśnie tymi zmianami klimatu. Mówi się, że w 2050 roku ok. 35 proc. powierzchni Ziemi zamieni się w pustynne i stepowe tereny a 55 proc. ludzkości będzie walczyć o przeżycie. Do kryzysu ma doprowadzić nasilenie zjawisk, takich jak kontynentalne susze, które spowodują falę trudnych do opanowania, a może nawet z czasem niemożliwych do ugaszenia pożarów traw i lasów. Wszystko wygląda mrocznie. Czy 31 lat to dużo aby uniknąć zagłady…?

 

ZOBACZ:Większego pecha niż ta pani nie dało się mieć. Zginęła na miejscu, bo…

Prognozy są jednoznaczne. Jedynie postęp cywilizacyjny może tutaj jeszcze cokolwiek zmienić, lecz trzeba przyznać, że nie wygląda to kolorowo…

źródło: fakt.pl , National Geographic fot. ilustracyjne

wykrywacz kłamstw, koniec świata

Znany nam świat skończy się do 2040 roku? Naukowcy przygotowali przerażającą symulację

Nie potrzeba asteroidy, wielkiej burzy słonecznej ani innej katastrofy kosmicznej. Wystarczymy my sami. Zdaniem naukowców z renomowanej uczelni Massachusetts Institute of Technology działalność człowieka już w ciągu najbliższych dwóch dekad doprowadzi nas do końca znanego nam świata – około 2040 roku.

 

Według uczonych z Massachusetts Institute of Technology zaledwie 22 lata wystarczą aby na Ziemi wyczerpały się zasoby umożliwiające wyżywienie wciąż rosnącej populacji. Wszystko za sprawą zmian klimatycznych, które pociągną za sobą potężne katastrofy żywiołowe, powodzie, susze, tornada oraz epidemie.

 

ZOBACZ: Dla nich ATOMOWA APOKALIPSA JUŻ TRWA! Uciekinierzy z Korei Północnej opowiadają o WSTRZĄSAJĄCYCH efektach prób nuklearnych!

 

Według twórców raportu pierwsze znaczące sygnały zbliżającego się końca pojawią się już w 2020 roku. Ma on być przełomowy jeśli chodzi o częstotliwość i intensywność katastrof naturalnych. Wtedy też rozpocznie się tragiczny łańcuch epidemii i klęsk, które w szybkim czasie doprowadzą do końca ludzkości.

 

Naszym laickim okiem to dość śmiała i bardzo ponura wizja, której jednak nie lekceważymy. Klimat z pewnością się zmienia, ale na ile jest to spowodowane działalnością człowieka? Okres, w którym na poważnie badamy jego zmiany jest tak krótki, że ciężko o wypracowanie bezspornych prawideł, które udowadniałyby wpływ człowieka na klimat. De facto nie wiemy przecież co działo się na ziemi kilka, kilkanaście czy kilkaset tysięcy lat temu. Naukowcy bazują na odnajdywanych śladach katastrof i zmian klimatycznych i na tej podstawie budują swoje teorie. Na ile są one prawdziwe, być może przekonamy się już wkrótce…

 

se.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

Portugalii

Wybrzeża Portugalii skrywają wielką tajemnicę. Ziemię czekają potężne zmiany

Z lekcji geografii powinniśmy pamiętać o tym, że Ziemia cały czas się zmienia. Płyty tektoniczne cały czas poruszają się, napierając na siebie w jednych miejscach i oddalając się w innych. U wybrzeży Portugalii naukowcy odkryli ślad, który może świadczyć, że za miliony lat Ziemia znacznie się zmieni.

Badacze interesujący się tym skrawkiem świata odkryli, że nieopodal wybrzeży Portugalii mamy do czynienia z pęknięciem litosfery. A to oznacza, że w miejscu tym za jakiś czas może powstać tzw. strefa subdukcji – czyli miejsce, w którym jedna płyta tektoniczna będzie się wsuwać pod drugą.

 

ZOBACZ: [VIDEO] Dziewczynie wpadł do wody smartfon. Z głębin wypłynął niespodziewany pomocnik…

 

Biorąc pod uwagę to odkrycie, oraz dotychczasowe ruchy płyt tektonicznych, badacze doszli do wniosku, że za jakiś czas na Ziemi znów powstanie jeden wielki Superkontynent. Otrzymał już nawet nazwę – Aurea.

 

W ciągu kolejnych 200-300 milionów lat Ocean Atlantycki i Pacyfik zostaną zamknięte przez napierające na siebie kontynenty. Powstanie jeden wielki kontynent oblany ze wszech stron oceanem. Zapewne w miejscach „zderzania się” kontynentów wypiętrzą się nowe łańcuchy górskie.

 

 

Ostatni raz na Ziemi superkontynent nazywany Pangea istniał około 180 milionów lat temu. Jak widać geologiczna historia planety powoli zaczyna zataczać koło!

stonoga

[WIDEO] Gigantyczna stonoga rozprawia się z wężem w 3 minuty. Co za potwór!

Ciężko uwierzyć w to, że stonoga może się bez problemu rozprawić z wężem. Jednak tutaj doszło do takiej sytuacji. Gigantyczna przypadłość natury – pewnego rodzaju wybryk, bez żadnych skrupułów dała sobie radę z gadem. Cała walka zajęła im zaledwie 3 minuty i wąż nie był tu na wyjściu przegranym. Rywalizacja, jaką dała nam zaobserwować natura była niesamowita.

Widzieliście kiedyś taką akcję? Stonoga bez problemów rozprawia się z wężem i to w niecałe 3 minuty. Można dojść do wniosków, że w dzisiejszych czasach każdy organizm ma możliwość przetrwania.

ZOBACZ:Eksperci ostrzegają: już w lutym może nas czekać inwazja kleszczy! Potężny problem w polskich lasach?

źródło fot. i wideo: youtube.com

Ziemia

Niepokojące zjawisko. Satelity zarejestrowały nieznane eksplozje w atmosferze Ziemi

Rosyjski teleskop zainstalowany na satelicie „Łomonosow” zarejestrował niepokojące i nieznane dotąd zjawisko w atmosferze Ziemi.

Dyrektor Instytutu Naukowo-Badawczego Fizyki Jądrowej na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym Michaił Panasiuk poinformował, że satelita zarejestrował „eksplozje świetlne o ogromnej sile” nieznanego pochodzenia.

Naukowcy uważają, że odkryto nowe, nieznane wcześniej zjawisko atmosferyczne.

„W czasie misji Łomonosowa na wysokości kilkudziesięciu kilometrów kilkukrotnie zarejestrowaliśmy «wybuch» świetlny o ogromnej mocy. Pod nim nic nie było, żadnych burz i obłoków” – relacjonuje naukowiec.

Eksplozje zaobserwowano kilkadziesiąt kilometrów od powierzchni Ziemi. Ich źródło nie jest znane.

Źródło: Sputniknews.com

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/w-rosji-ogloszono-stan-nadzwyczajny-miasta-sa-oblegane-przez-wielkie-drapiezniki-video/

 

 

oddychaniu

Matka natura przyłapana na oddychaniu. Zobacz jak odetchnęła sobie pełną piersią [WIDEO]

Niesamowite zjawisko zostało zarejestrowane w kanadyjskim lesie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że  autorowi nagrania naprawdę udało się przyłapać Ziemię na oddychaniu. Wytłumaczenie jest jednak dużo bardziej przyziemne niż to co widać na filmiku.

Po tym jak nagarnie trafiło do sieci, wśród internautów rozgorzała gorąca dyskusja na temat tego co tak naprawdę zarejestrowano w Kanadzie. Czy naprawdę udało się przyłapać matkę naturę na oddychaniu? Niestety musimy trochę rozczarować zwolenników historii z pogranicza sci-fi, fanów teorii spiskowych, tych co kochają filmy grozy oraz wszelkie pozostałe osoby. Wytłumaczenie tego co zaszło w lesie w prowincji Quebec jest mocno przyziemne.

 

 

 

 

Według naukowców za wszystkim stoją warunki pogodowe. Długo padający deszcz powoduje, że gleba robi nadmiernie mokra przez co traci swoją  naturalną spójność. Jeśli dołączymy do tego wiejący wiatr to otrzymamy właśnie zjawisko, które zarejestrowano na nagraniu. W takich warunkach silne powiewy są w stanie poruszać całymi drzewami, wraz z ich korzeniami. Co więcej gdyby pogoda nie zmieniała się wystarczająco długo, drzewa zaczęłyby się po prostu przewracać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:W morzu znaleziono martwego olbrzyma. Nie wiadomo co było przyczyną jego śmierci

 

 

 

 

foto twitter / źródło sciencealert.com / ibtimes.sg / wprost.pl