żrący, grze, zboczeniec, telefon, Policja, bezdomny, pożar, ogien,

Piła: nie szło w mu grze, więc odreagował na 2-letniej córce. Skończyło się potwornie

Szymon B.  siedział przy komputerze. Nie szło mu najlepiej w grze, a gdy dodatkowo rozproszyła go jego 2-letnia córka, z całej siły pchnął ją na framugę drzwi. Co więcej, przez ponad tydzień dziecku nie udzielono żadnej pomocy!

Wyrodny ojciec poważnie zranił swoją córkę w marcu 2017 roku. Przez tydzień razem z matką nie poinformowali nikogo o wypadku, a dziecko czuło się coraz gorzej. Dopiero dziadkowie zawieźli dziewczynkę do szpitala. Wtedy wyszła makabryczna prawda na temat rozległości obrażeń.

 

Dziewczynka miała rozległe krwiaki, złamania kości czaszki i obrzęk mózgu. Zmarła na stole operacyjnym.. Ojczymowi postawiono na początku zarzut znęcania się, który w toku śledztwa przemianowano na zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Jak się okazało, grając w grę komputerową rzucił dziewczynkę wprost na metalową framugę drzwi.

 

ZOBACZ: Oto 16-latek, który wygrał udział w orgii! Teraz opowiedział o wszystkim, co przeżył

 

Angelice B. postawiono zarzut nieudzielenia pomocy. Obojgu może groziło nawet dożywocie. Tym bardziej, że Szymon O. był już oskarżany o znęcanie się nad rodzeństwem. Miał też problemy z narkotykami i bił swoją żonę. Rodzina była pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale jak widać na niewiele się to zdało.

 

Ostatecznie sąd skazał Szymona B. na 12 lat więzienia, a Andżelikę na dwa lata.

 

wprost.pl/ foto: zdjęciei lustracyjne. youtube screenshot

obrożę, chlewa, zwłokom, gej, seksualną niewolnicą, spermą, i, żony męża brzuchem udusiła

Kaszuby: zamknął żonę w piwnicy i karmił chlebem ze spermą. Jej gehenna trwała cztery lata!

Sprawcy zamieszani w tą potworną sprawę dopiero usłyszeli zarzuty, mimo, że minęło już kilka lat. Tragedia, którą przeżywała kobieta jest wprost nie do wyobrażenia. Była bita, gwałcona i karmiona chlebem ze spermą, a to dopiero wierzchołek góry lodowej!

Parszczyce to niewielka wieś na Kaszubach. W latach 2006-2010 jeden z domów w miejscowości był areną bestialskiego i nieludzkiego traktowania. Mariusz Sz. przez cztery lata znęcał się nad swoją żoną. Przez dwa lata przetrzymywał ją w piwnicy i nie wypuszczał.

 

Kobieta była bita, głodzona, gwałcona i to nie tylko przez męża, ale przez jego dwóch braci i znajomego! Gdy mężczyźni przychodzili sobie użyć, zakładali jej na głowę worek i spełniali swoje chore fantazje.

 

ZOBACZ:  Podkarpacie: horror 14-latki. Starszy brat z kolegami przez lata robili jej straszne rzeczy

 

Jej koszmar skończył się w 2010 roku, gdy przełamała się i opowiedziała o koszmarze swojej matce. Zrobiła to ze strachu o swoje dzieci – jedno z nich, 4-letnią dziewczynkę, jej ojciec także molestował!

 

Jednak Mariusz Sz. do 2016 roku pozostawał na wolności, a co więcej wszedł w kolejny związek i w latach 2012-16 znęcał się nad swoją nową rodzina!

 

W czasie sprawy sądowej wyszły na jaw najobrzydliwsze i najstraszniejsze szczegóły czteroletniej gehenny ofiary. Mariusz Sz. wiązał ją i trzymał w piwnicy, nie mogła załatwić w higieniczny sposób swoich potrzeb fizjologicznych. W piwnicy było zimno i ciemno. Do jedzenia dostawała chleb zmieszany z wodą i spermą męża, podawany w misce jak dla psa. Kobieta jedząc była związana, więc musiała jeść jak zwierzę z ziemi.

 

W czerwcu 2017 roku zwyrodnialec został skazany na 25 lat więzienia. Ale jego wspólnicy – bracia i znajomy – dopiero teraz usłyszeli zarzuty. Grozi im do 15 lat więzienia. Żaden nie przyznał się do winy.

 

fakt.pl/ foto: pixa

Dał córce srogą nauczkę, którą obejrzało już prawie 20 milionów ludzi. Zobacz za co! [VIDEO]

Ten film to jeden z najpopularniejszych virali (treści, które rozchodzą się „wirusowo” w Internecie) ostatnich dni. Pewien ojciec dowiedziawszy się, że jego córka kolejny raz znęcała się nad innym dzieckiem w szkolnym autobusie, postanowił dać jej nauczkę, którą popamięta na zawsze.

10-letnia Kristen zawieszono na trzy dni prawo do korzystania ze szkolnego autobusu. Dziewczynka w ogóle się tym nie przejęła i powiedziała ojcu, że „w przyszłym tygodniu będzie ja musiał wozić do szkoły. Jej tata, gdy dowiedział się o karze uznał, że tak być nie może. Tym bardziej, że dziewczynka drugi raz zrobiła to samo.

 

Jak mówi na nagrania „znęcanie się nad kimś nigdy nie będzie akceptowane w moim domu”. Dlatego zamiast odwozić córkę samochodem do odległej o 8 kilometrów szkoły postanowił, że dziewczynka musi odczuć karę i zakaz wstępu do autobusu szkolnego.  Kazał jej mianowicie iść do szkoły na piechotę, samemu jadąc za nią swoim autem!

 

Wiem, że wielu z was nie zgodzi się z tym, co robię. Ale robię to, co uważam za słuszne, żeby dać mojej córce lekcje i powstrzymać ją przed znęcaniem się nad innymi

 

– mówi ojciec na nagraniu.

 

Film zgromadził potężną liczbę komentarzy, reakcji i udostępnień. Wielu rodziców chwali Matta Coxa za jego determinację i dyscyplinę względem córki. Jednak ci wrażliwsi uważają, że to on z kolei znęca się nad dzieckiem i wystawia je na pośmiewisko. A Wy jak oceniacie karę, którą wymierzył krnąbrnej 10-latce?

 

W naszym odczuciu to bardzo dobra nauczka. Nie może być mowy o wystawianiu na pośmiewisko, bowiem nie widzimy twarzy dziewczynki na nagraniu. Zaś 8-kilometrowy spacer na pewno sprawił, że dziewczynka doceniła jazdę autobusem i miała dużo czasu na przemyślenie swojego zachowania. Zresztą dopisek pod nagraniem będący „aktualizacją” sytuacji zdecydowanie potwierdza naszą tezę.

 

wprost.pl/ foto: facebook

pracy

9-latek skatowany na śmierć, bo nie chciał odrabiać pracy domowej!

Tragiczne zdarzenie miało miejsce we wschodniej części Miluzy we Francji. 9-latek zostawiony przez mamę pod opieką rodzeństwa miał koniecznie dorobić prace domowe. Mama kazała być jego starszemu bratu stanowczym. Problem w tym, że wziął sobie to za bardzo do serca…

9-latek tłumaczył się, że jest zmęczony i nie chce mu się odrabiać lekcji. Upór dziecka wywołał taką wściekłość w jego 19-letnim bracie, siostrze i szwagierce, że zaczęli go bić. Mama chłopca miała wiedzieć o wszystkim, co dzieje się w domu. Co więcej, zachęcała do ukarania dziecka za nieposłuszeństwo.

 

 

ZOBACZ: Kłodawa: zgwałcił niepełnosprawnego 12-latka. Zwyrodnialca nakryła matka dziecka!

 

 

Razy zadawane przez bliskich były tak silne, że chłopiec przestał oddychać. Gdy jego siostra wezwała pogotowie, było już za późno na ratunek. Lekarz i ratownicy, którzy przybyli na miejsce, od razu wezwali policję, widząc jak skatowany był 9-latek.

 

Do aresztu trafili wszyscy zaangażowani w sprawę, łącznie z matką dziecka. Będą odpowiadać za znęcanie się nad dzieckiem.

 

wprost.pl/ foto: screenshot

MOPS-u

Gniezno: Opiekunka z MOPS-u znęcała się nad niewidomą 80-latką. Nagranie z jej bulwersującym zachowaniem trafiło do sieci [WIDEO]

Dzięki ukrytej kamerze udało się zarejestrować przerażające zachowanie opiekunki z gnieźnieńskiego MOPS-u. Na nagraniu widać jak kobieta poniża oraz bije niewidomą 80-latkę. 

Rodzina starszej kobiety zaniepokojona jej dziwnym zachowaniem oraz siniakami na ciele postanowiła nagrać wizytę opiekunki MOPS-u. To co zobaczyli było przerażające. Na filmie widać jak kobieta szarpie i uderza staruszkę, grozi jej, zwraca się do niej w sposób wulgarny. Dodajmy, że 80-latka jest po udarze, w wyniku, którego nie jest w stanie chodzić oraz jest niewidoma.

 

 

 

 

Nie wiadomo czy tak wyglądała  każda wizyta opiekunki, która przez ostanie dwa lata zajmowała się staruszką, . Pewne jest za to, że kobieta po ujawnieniu nagrania została zwolniona w trybie natychmiastowym. W miejskim ośrodku pomocy społecznej pracowała od dziesięciu lat.

 

 

 

 

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie. Śledztwo dotyczy znęcania się fizycznego i psychicznego nad osobą nieporadną ze względu na jej stan zdrowia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Ośmiu mężczyzn zgwałciło studentkę. Większość z nich to imigranci z Syrii

 

 

 

 

 

foto youtube / źródło gloswielkopolski.pl / tvn24.pl / wprost.pl

karmił je colą i ciastkami

Pójdzie do więzienia bo karmił synów colą i ciastkami. To tylko wierzchołek jego zaniedbań – skala patologii poraża!

Na trzy miesiące aresztu skazał sąd w Limoges we Francji mężczyznę, który jest ojcem dwóch chłopców w wieku 3 i 4 lat. Przed sądem wyszło na jaw jak wielkim zaniedbaniom poddane były dzieci i jak straszny los zgotował im ojciec. M.in. karmił je tylko colą i ciastkami!

Skazany mężczyzna nie pracował, żył z zasiłków. Nie umiał czytać, pisać, ani liczyć. Niemal całe zdobyte fundusze wydawał na alkohol, jedyne na co starczało mu dla dzieci to coca-cola i słodycze. Dzieci prawdopodobnie przez cały czas były na diecie z colą i ciastkami w roli głównej. Świadczy o tym stan uzębienia maluchów.

 

 

ZOBACZ: Partner chciał dziecka, więc dopadła ciężarną sąsiadkę. To co było dalej nie mieści się w głowie!

 

Starszy z braci musiał mieć wyrwane 7 zębów! Młodszy zaś w ogóle nie mówi. Żyły w potwornych warunkach – w ich domu nie było łóżka, ani lodówki. Dzieci spały na materacu bez przykrycia, nie miały też żadnych zabawek.

 

O całym dramacie opowiedziała dziennikarzom agencji AFP Carole Papon pracująca w organizacji zajmującej się ofiarami przemocy rodzinnej. Nas tylko zastanawia kim był ten wyrodny ojciec i czy aby przypadkiem nie przypłynął do Francji na jednym z wielu pontonów, które dobijają do wybrzeży Europy?

 

 

wprost.pl/ foto: youtube screenshot

pobicie 54-latka

Nastolatki zabiły 54-latka. Jeden z nich nie powinien być wtedy na wolności – wyszła na jaw jego mroczna tajemnica

Przerażająca zbrodnia przydarzyła się niedaleko Skawiny w województwie małopolskim w lipcu tego roku. Trzech nastolatków brutalnie pobiło 54-latka tuż koło stacji benzynowej. Nikt nie wezwał pomocy, a mężczyzna skonał w ciągu kilku godzin niedaleko miejsca pobicia. Okazuje się, że jeden ze sprawców już miał za sobą podobny czyn.

 

Bili go pięściami. Jak w worek treningowy. Jeden go bił, a pozostali kopali. Zmasakrowali mu twarz

– opowiada jeden z mieszkańców Zelczyny. Pan Jan nie chciał, aby wzywano karetkę – zastraszyli go jego oprawcy. Niestety, został wysłuchany przez pracowników stacji, którzy zostawili go samego. Pan Jan zmarł w nocy bardzo blisko miejsca pobicia.

 

Najbrutalniejszym oprawcą był 17-letni Gracjan S., który uciekł z Młodzieżowego Ośrodku Wychowawczego w Chęcinach w świętokrzyskim. Przebywał tam w związku z… śmiertelnym pobiciem swojego sąsiada!

 

Nie zauważyłem u niego elementów skruchy, żalu po tym, co zrobił. To wzbudziło mój największy niepokój, że z tym chłopcem jest coś nie tak. Taka postawa świadczy o jego cechach psychopatycznych. To już coś więcej niż demoralizacja

 

– opowiedział Bogdan Kalwat z Powiatowego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Podzamczu.

 

 

ZOBACZ: Przerażająca śmierć harcerza. Zniknął z oczu kolegów, znaleźli jego nogi wystające z wydmy!

 

 

Gracjan dwa razy uciekał z ośrodka. Wracał do swojego domu. Widziała go matka jego pierwszej ofiary, ale policja podjęła interwencję z opóźnieniem. Przez to Gracjan znowu mógł zabić.

 

Teraz jest już pewne, że chłopak trafi do więzienia, a nie do ośrodka dla nieletnich. I lepiej by było, aby w tym więzieniu pozostał już na zawsze!

 

wprost.pl/ foto: screenshot – ujęcie z monitoringu/ uwaga tvn

zabił siekierą

Małżeństwo zwyrodnialców wabiło ogłoszeniami kobiety. Potem robili im przerażające rzeczy – zapadł śmieszny wyrok!

Przed niemieckim sądem właśnie zakończyła się głośna sprawa sadystów z Hoxter. 49-letnia Angelika i 48-letni Wilfried Wagenerowie zostali skazani za brutalne tortury, pobicia i dwa zabójstwa jakich dopuścili się w ostatnich latach na niczemu niewinnych kobietach. Małżeństwo działało w wyjątkowo bestialski sposób.

Para ma na koncie co najmniej 8 skrzywdzonych kobiet. Dwie z nich z powodu obrażeń doznanych w wyniku tortur zmarły. Małżeństwo wabiło swoje ofiary pisząc niewinne ogłoszenia matrymonialne w lokalnych gazetach.

 

Gdy ofiara wpadała w ich ręce billi ją, znęcali się także psychicznie. Kobiety były bite, podpalane, wyrywano im włosy, rażono je prądem. Jedna z poszkodowanych – 33-letnia kobieta, nie wytrzymała tortur i zmarła. Sprawcy poćwiartowali jej ciało i schowali do zamrażarki. Później etapami palili jej zwłoki w kominku, a prochy rozsypywali wzdłuż dróg!

 

 

ZOBACZ: CO ZA POTWÓR! Oskarżył żonę o ZDRADĘ, wywiózł do lasu i wymierzył BESTIALSKĄ KARĘ, a potem…

 

 

Wpadli w 2016 roku, gdy wioząc mocno pobitą kobietę zepsuł im się samochód. Z powodu świadków musieli wezwać do niej pogotowie, ale kobieta zmarła w szpitalu. W ten sposób cały ich mroczny sekret wydał się.

 

Mimo tak poważnych czynów wyrok sądu wydaje się przeraźliwie niewspółmierny. Angelikę skazano na 13 lat więzienia, zaś jej męża na 11 lat w zakładzie psychiatrycznym. Kobieta słysząc wyrok miała uśmiechnąć się z ulgą i przytulić swojego adwokata. Czy potrzebny jest jeszcze jakiś komentarz?

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

lasu, drzewko

CO ZA POTWÓR! Oskarżył żonę o ZDRADĘ, wywiózł do lasu i wymierzył BESTIALSKĄ KARĘ, a potem…

W związku nie ma nic gorszego od chorej zazdrości. Tym razem doprowadziła ona do niewyobrażalnego dramatu. Mąż wywiózł żonę do lasu i potraktował po bestialsku.

 

Dimitrij i Margarita Graczow wyglądali na udane małżeństwo. 5-letni staż, dwóch synów w wieku 3 i 4 lat. Znajomi nie podejrzewali, że coś złego dzieje się w ich rodzinie, choć niektórzy twierdzą, że Margarita planowała odejście od męża. Nie zdążyła.

 

26-letni Dimitrij był chorobliwie zazdrosny. Uważał, że żona go zdradza, dlatego postanowił po swojemu dowiedzieć się prawdy. Za wszelką cenę. W grudniu 2017 wywiózł swoją żonę do lasu pod miejscowością Panikowo. To tam rozegrał się horror.

 

Dimitrij zamierzał wymusić na żonie przyznanie się do zdrady za wszelką cenę. Wziął siekierę i zaczął odcinać jej po kolei wszystkie palce u rąk. Margarita nie przyznawała się do niczego, dlatego mąż kontynuował chore tortury.

 

Gdy palce się skończyły, odrąbał jej obie dłonie, ale kobieta i tak nie przyznała się do żadnej zdrady. Zdezorientowany sadysta skończył znęcanie i… odwiózł ciężko ranną kobietę do szpitala, a samemu oddał się w ręce policji!

 

Po 9-godzinnym zabiegu lekarzom udało uratować się jedną rękę kobiety. Będzie kaleką do końca życia. Dimitrij w areszcie oczekuje na proces. Rosyjskie media nadały mu przydomek „Otello z siekierą”.

 

Skoro doszło do takiego dramatu, niemożliwym jest aby wcześniej nic go nie zapowiadało. Znajomi przepytywanie przez prasę przyznają, że mąż groził Margaricie śmiercią, a raz w ich domu interweniowała policja. Jednak mimo to, nikt nic więcej nie zrobił z tą sprawą. W końcu musiało dojść do tragedii.

 

Przez ostatni rok trwały procedury mające ustalić, czy Dimitrij jest poczytalny czy nie. Wstępnie groziły mu zaledwie 3 lata więzienia! Jednak oceniono, że był w pełni świadom tego, co robi. Grozi mu więc 10 lat odsiadki. A co z jego żoną? Margarita uczy się na powrót używania przyszytej lewej dłoni, oraz bionicznej protezy w miejscu dłoni prawej. I oby ta nauka szła jej jak najszybciej!

 

fakt.pl/o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne