Początek roku szkolnego przyniósł rodzicom niemałe zaskoczenie. W mediach społecznościowych pojawiają się plany lekcji, według których dzieci mają zajęcia od wczesnego rana aż do późnego popołudnia. W jednej ze szkół ostatnie lekcje kończą się nawet o godz. 18.15.
Problem dotyczy m.in. uczniów szkoły podstawowej w Józefosławiu. Z powodu dużej liczby uczniów i niewystarczającej liczby sal placówka pracuje zmianowo. Niektóre dzieci rozpoczynają zajęcia o godz. 7.10, a kończą dopiero wieczorem.
Rodzice zwracają uwagę, że po powrocie ze szkoły na uczniów czeka jeszcze nauka do sprawdzianów, kartkówki, lektury czy przygotowania do egzaminów. Ich zdaniem szkolny dzień staje się zdecydowanie zbyt długi.
Do sprawy odniosła się psycholożka Dorota Minta. Jej zdaniem lekcje o tak późnej porze nie powinny mieć miejsca.
Ekspertka podkreśla, że późne godziny mogą negatywnie wpływać na koncentrację i efektywność nauki. Szczególnie trudne mogą być wtedy przedmioty wymagające dużego skupienia, takie jak matematyka.
Problem ma częściowo rozwiązać otwarcie nowej szkoły w pobliskim Julianowie. Ma ona odciążyć przepełnioną placówkę i pozwolić na lepszą organizację zajęć.
