przeprowadził

To włamanie do mieszkania było najgorsze w jego życiu. Ze złodzieja została tylko miazga!

Pewien złodziej przeprowadził najgorsze włamanie w swoim życiu. Cała sytuacja wydarzyła się w stanie Indiana w USA. Ciało mężczyzny przygniecionego przez sejf znalazł właściciel mieszkania. Sam twierdzi, że wolałby zostać okradziony, niż zastać taki widok. Dzień wcześniej gospodarz zgłosił przestępstwo na policję.

Kolejny raz się potwierdza, że nie warto jest kraść. Lepiej uczciwie zarobić pieniądze – może mniej – ale uczciwie. Człowiek ma satysfakcję, że wykonuje dobrze swoją robotę. Ten złodziej przeprowadził najgorsze włamanie w całym swoim życiu i skończył pod ważącym 400 kg sejfem. Gospodarz George Hollingsworth zauważył, że drzwi do jego garażu są zniszczone. Postanowił całą sprawę zgłosić na policję. Na drugi dzień stwierdził, że uprzątnie pomieszczenie. To właśnie wtedy znalazł przygniecionego złodzieja pod ogromnym – prawie pół tonowym sejfem. Nie mogłem sobie tego wyobrazić. Wolałbym obserwować, jak kradnie mi rzeczy z domu, niż widzieć go martwego. Straszna śmierć – powiedział Hollingsworth. Zaskakująco duża empatia. Mimo, że człowiek wtargnął do jego domu w celu wyniesienia cennych rzeczy, to jednak panu George’owi było go szkoda…

 

ZOBACZ:[WIDEO] Bezmyślny kierowca Mercedesa jeździł po chodniku. Miejscowi szybko go wyjaśnili!

 

Wyobraźcie sobie sytuacje, w której wchodzicie do swojego garażu. Widzicie, że został spenetrowany – pod sejfem leżą zmiażdżone zwłoki. Ten widok musiał być porażający… Byłoby Wam szkoda tego złodzieja?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com


Komentarze