Tragiczny finał pomyłki w szpitalu! Chcieli uruchomić wentylator, odłączyli pacjenta od respiratora!

Tragiczna w skutkach okazała się pomyłka rodziny, która przyszła odwiedzić ciężko chorego mężczyznę. 40-latek od 13 czerwca przebywał w szpitalu Maharao Bhisming w indyjskiej miejscowości Kota. Pacjent leżał w jednoosobowej sali, gdzie po dwóch dnia mogła odwiedzić go najbliższa rodzina.

To właśnie bliscy 40-latka przyczynili się do jego śmierci. Doszło do tego przez splot tragicznych wydarzeń. Mężczyzna trafił do szpitala z podejrzeniem koornawirusa, którego wykluczyły przeprowadzone testy. Mimo to ciężko chory pacjent, miał poważne problemy z oddychaniem i znajdował się w jednoosobowej sali, gdzie dostęp do niego mieli tylko najbliżsi. Mężczyzna był podłączony do respiratora, który ułatwiał mu oddychanie. Dwa dni później w szpitalu pojawiła się rodzina 40-latka, która postanowiła go odwiedzić. To właśnie oni wnieśli na salę wentylator.

REKLAMA
REKLAMA

 

ZOBACZ:Znany piłkarz przegrał walkę z koronawirusem! To wielokrotny reprezentant kraju i legenda futbolu!

 

 

Rodzina chorego stwierdziła, że w sali jest zbyt duszno, przez co ich bliski jeszcze bardziej się męczy. Chcąc ulżyć mu w cierpieniach podłączyli do kontaktu przenośny wentylator. Pech chciał, że przez pomyłkę odłączyli z kontaktu respirator o czym w ogóle nie mieli pojęcia! Kilkadziesiąt sekund później z pacjentem zaczęło dziać się coś strasznego. 40-latek zrobił się siny i zaczął się dusić. Przerażeni krewni zawiadomili personel jednak mimo wysiłków jego życia nie udało się uratować. Śledczy badający sprawę ustalili, że doszło do nieszczęśliwego wypadku i nikt z bliskich nie usłyszał zarzutów. 

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE:14-letnia Rosjanka chce wychować dziecko z 11-latkiem! „Wiek nie wpływa na nasz związek”!

 

 

źródła: fakt.pl, foto: pixabay.com



Komentarze