bójka w pociągu SKM

Trójmiasto: zmasakrował w pociągu 59-latka. Skandaliczne zachowanie innych pasażerów

Trójmiejska Szybka Kolej Miejska w zasadzie o każdej porze dnia jest wypełniona. Podróżują nią uczniowie, studenci, emeryci i dorośli. Z pracy, do pracy, na uczelni i w odwiedziny. Nie brakuje w niej także turystów. A jednak gdy doszło do przerażającego pobicia w pociągu nie znalazł się nikt, kto zechciałby zareagować!

 

Do tragedii doszło w poniedziałek. 31-latek z Sopotu z jakiegoś powodu upatrzył sobie 59-letniego mężczyznę jako swoją ofiarę. Zaczął go okładać pięściami i kopać, wreszcie siadł na nim i zaczął bić po głowie. W tym momencie w pełnym wagonie zrobiło się nagle pusto – wszyscy pasażerowie wyszli!

 

Jedyna osoba, która próbowała zareagować to pan Bartosz. Usiłował przemówić 31-latkowi do rozumu, ale jak twierdzi ten „miał obłęd w oczach”. Pan Bartosz próbował też namówić kilku mężczyzn na wspólną interwencję, ale żaden nawet nie zareagował!

 

 

ZOBACZ: Lubuskie: roczne dziecko wpadło do wrzącej galarety. Przerażający wypadek

 

 

Tymczasem bity mężczyzna powoli umierał dalej okładany przez furiata. Jedyna osoba, która w jakiś sposób wsparła pana Bartosza to kierownik pociągu, który wezwał patrol SOK. Dopiero ci funkcjonariusze dali radę odciągnąć bijącego.

 

Co istotne nie reagowali też pasażerowie, którzy na kolejnych stacjach wsiadali do pociągu – szybko opuszczali wagon, albo ciekawsko przyglądali się masakrze przez okna.

 

Kat trafił do aresztu, zaś 59-latek zmarł dzień później w szpitalu. Prawdopodobnie zarzuty dla 31-latka ulegną zmianie ze spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu na pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

 

Nikt nie wymaga od ludzi aby narażali dla kogoś własne życie, ale w tej sprawie zdecydowanie można było zrobić więcej.

 

o2.pl/ foto: youtube.com/bahnspotter