Donald Tusk wpada w furię po tym, jak prezydent Karol Nawrocki powiedział stanowcze „nie” dla gigantycznego długu. Premier ogłosił „wojnę” i zapowiada, że będzie rządził uchwałami, ignorując rolę głowy państwa.
Prezydent Karol Nawrocki nie dał się zastraszyć. Zawetowanie ustawy o programie SAFE było ciosem prosto w politykę Donalda Tuska, który marzył o szybkim zaciągnięciu miliardowych pożyczek.
Kulisy spotkań w Pałacu Prezydenckim są wstrząsające. Jak wynika z ustaleń, szef rządu był „kpiący, nerwowy i nieprzyjemny”, a rozmowa o prezydenckiej inicjatywie „Polski SAFE 0 proc.” była dla niego tylko irytującą przeszkodą.
Tusk po raz kolejny próbował pokazać, że może rządzić bez prezydenta. To się nie może dobrze skończyć
– zdradza nasz informator z otoczenia głowy państwa.
Tusk: „Weto nas nie zatrzyma”
Premier Tusk, zamiast szukać kompromisu, wybrał drogę konfrontacji. Podczas piątkowego, nadzwyczajnego posiedzenia rządu, wprost zlekceważył decyzję prezydenta.
Weto prezydenta nas nie zatrzyma i nie zatrzymało. Przyjmiemy uchwałę, dzięki której te pieniądze tak czy inaczej do was trafią
– grzmiał szef rządu, ogłaszając realizację programu „Polska Zbrojna” z pominięciem drogi ustawowej.
Dla wielu obserwatorów to sygnał, że dla Tuska prawo to tylko „niedogodność”, którą można zlikwidować jednym podpisem pod uchwałą.
Szef Kancelarii Prezydenta: To zamach na państwo!
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, nie zostawił na planach Tuska suchej nitki. Wskazuje, że rząd chce zaciągnąć zobowiązanie na 185 miliardów złotych, do których należy doliczyć drugie tyle kosztów obsługi długu.
To jest próba rządzenia uchwałami i dekretami. Rada Ministrów przyjęła uchwałę, która jest de facto obejściem prawa. Chcą zaciągnąć zobowiązanie na 45 lat bez procesu legislacyjnego, bez podpisu i zgody prezydenta
– ostrzegał Bogucki po posiedzeniu rządu.
Kompromitacja ministra
W całym zamieszaniu nie zabrakło ośmieszających rząd wpadek. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. SAFE, próbowała przekonać opinię publiczną, że pożyczka z UE to… nie jest umowa międzynarodowa.
Pani minister, niech pani zajrzy do ustawy o umowach międzynarodowych z 2000 roku!
– zadrwił w mediach społecznościowych poseł PiS, Paweł Jabłoński, wytykając resortowi Tuska rażącą nieznajomość konstytucyjnych procedur.
Działania rządu Tuska to niebezpieczny precedens. Premierowi wolno ignorować najważniejsze normy prawne tylko dlatego, że – według niego – „cel uświęca środki”? Jeśli dziś rząd Tuska zadłuży nas uchwałą, jutro może wprowadzić każdą inną kontrowersyjną normę z pominięciem demokratycznej kontroli.
Renata Sienkiewicz
