ile pieniędzy mamy w polsce?

TYLE zarabia NAJBOGATSZY polski PISARZ! Dużo więcej niż Olga Tokarczuk!

Poziom czytelnictwa w Polsce wciąż nie jest zadowalający. Aż dwie trzecie Polaków nie przeczytało ani jednej książki w ubiegłym roku. A ile zarabia najbogatszy polski pisarz? Będziecie mocno zdziwieni!

 

Wiadomo, że Olga Tokarczuk odbierze za dwa tygodnie Literacką Nagrodę Nobla. Oprócz statuetki weźmie czek na kwotę prawie 3,5 miliona złotych. Zgodnie z zapowiedzią ministra finansów zostanie ona zwolniona z podatku. Czy to sprawi, że będzie najlepiej zarabiającą pisarką? Dziś postaramy się odpowiedzieć ile zarabia najbogatszy polski pisarz. I przede wszystkim kto nim jest!

 

Ranking najlepiej zarabiających polskich pisarzy został przygotowany w oparciu o panel BookScan autorstwa Nielsen Book Research. Dane pochodzą od 1 stycznia do 18 listopada 2019. I dotyczą aż 10 mln transakcji. Skąd pochodzą te transakcje? Otóż dostarcza je około 300 księgarń stacjonarnych oraz internetowych. Ranking nie uwzględnia literatury fachowej oraz podręczników szkolnych. Zatem jak wygląda ranking? I kto najwięcej zarobił?

 

Okazało się, że najlepiej zarabiającym polskim pisarzem jest Remigiusz Mróz, który się specjalizuje w literaturze sensacyjnej. Pisze też kryminały i thrillery. Sprzedał ponad 1 350 000 egzemplarzy książek, za co mógł zarobić ponad 1 820 000 złotych. Nie mówiąc o spotkaniach autorskich, płatnych wywiadach, nagrodach literackich etc. Na drugim miejscu jest Blanka Lipska, która pisze głównie erotyki. Sprzedała 680 tys. swoich książek, co jej dało prawie milion złotych. Olga Tokarczuk zajmuje trzecie miejsce w tym rankingu. Polska noblistka sprzedała prawie pół miliona książek, co dało jej 900 tys. złotych.

 

ZOBACZ TEŻ: TYLE kosztuje firmę nowy pracownik! Kwota zwala z nóg!

 

Kim jest Remigiusz Mróznajbogatszy polski pisarz? Jak sam pisze o sobie na stronie internetowej: „[Jestem] zwyczajnym facetem, który dziennie musi napisać 10-15 stron i tygodniowo wybiegać jakieś 100km, by czuć się komfortowo. Wstaję rano, robię yerbę, a potem czytam wszystko to, co napisałem zeszłego dnia (i staram się poprawić, by miało ręce i nogi). Po tej codziennej katordze zasiadam do pisania, wchodzę do innego świata i wynurzam się z niego po kilku godzinach”.

 

Źródło: Wprost

Komentarze