Uciekinier z Korei Północnej symbolem TRAGICZNEJ sytuacji żyjących tam ludzi: „Takie przypadki znam tylko z podręcznika”. W jego ciele znaleziono…

Jeśli tak prezentuje się organizm 25-letniego żołnierza, przedstawiciela uprzywilejowanej grupy, która jest podporą reżimu, to jak mają się zwykli, szarzy obywatele Korei?

 

Na światło dzienne wychodzą kolejne informacje o niedawnym uciekinierze, z Korei Północnej, który w brawurowy sposób pokonał linię demarkacyjną na „najbardziej strzeżonej granicy świata”. Sztuka ta nie udała się nikomu od 2007 roku.

 

25-latek uciekał początkowo samochodem terenowym, ale w tym urwało się koło. Ucieczkę kontynuował na pieszo, został wielokrotnie postrzelony przez swoich kolegów. Służby południowokoreańskie znalazły go około 50 metrów od linii demarkacyjnej i od razu przewiozły do szpitala.

 

Operacja ran postrzałowych i dokładne badania organizmu żołnierza dały zatrważający obraz: w jego ciele odnaleziono kilkanaście pasożytów! Największy miał 27cm długości. Wszystkie żyły w układzie pokarmowym, a to może świadczyć o bardzo niskiej jakości pożywienia dostępnego dla północnych Koreańczyków.

 

„ Czegoś takiego nie widziałem przez ponad dwadzieścia lat przepracowanych w zawodzie chirurga. Takie przypadki znam tylko z podręcznika”

– powiedział chirurg operujący żołnierza.

 

Kilka lat temu Kim Dzong Un postulował wykorzystanie ludzkich odchodów do nawożenia pól. To może być jedna z przyczyn przez które pasożyty atakują ludzi w Korei Północnej.

 

Teraz przed żołnierzem długie leczenie i rehabilitacja. Później czeka go trudna nauka życia w normalnym, nowoczesnym, demokratycznym państwie – zapewne zostanie wysłany do jednego ze specjalnych ośrodków przysposabiających uciekinierów z Północy do życia na Południu. Wojskowy nie uniknie też z pewnością zainteresowania służb specjalnych, dla których stanowić będzie nie lada gratkę.



Komentarze