Przewodnicząca Ursula von der Leyen ogłosiła w piątek, że Komisja Europejska rozpocznie tymczasowe stosowanie porozumienia handlowego między Unią Europejską a państwami Mercosur. Decyzja ta stanowi istotny krok w kierunku pogłębienia współpracy gospodarczej między obiema stronami, choć – jak podkreśliła szefowa KE – pełne wejście umowy w życie będzie możliwe dopiero po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego.
Porozumienie UE–Mercosur to jedna z największych umów handlowych negocjowanych przez Unię Europejską. Mercosur, czyli wspólny rynek państw Ameryki Południowej obejmujący m.in. Brazylię, Argentynę, Paragwaj i Urugwaj, od lat pozostaje ważnym partnerem handlowym UE. Umowa ma na celu stopniową liberalizację wymiany handlowej, zniesienie ceł na znaczną część towarów oraz ułatwienie dostępu do rynków usług i zamówień publicznych.
Tymczasowe stosowanie oznacza, że wybrane części porozumienia – przede wszystkim te należące do wyłącznych kompetencji Unii – mogą zacząć obowiązywać jeszcze przed zakończeniem pełnej procedury ratyfikacyjnej. Zgodnie z traktatami unijnymi, ostateczne zawarcie umowy wymaga zgody Parlamentu Europejskiego oraz – w zależności od zakresu postanowień – ratyfikacji przez wszystkie państwa członkowskie.
Von der Leyen podkreśliła, że porozumienie przyniesie europejskim przedsiębiorstwom nowe możliwości eksportowe, zwłaszcza w sektorze przemysłowym, motoryzacyjnym, chemicznym oraz rolno-spożywczym. Według Komisji Europejskiej zniesienie barier celnych może znacząco zwiększyć konkurencyjność unijnych firm na rynkach Ameryki Południowej.
Jednocześnie umowa budzi kontrowersje w części państw członkowskich. Krytycy wskazują na potencjalne zagrożenia dla europejskiego rolnictwa oraz kwestie związane z ochroną środowiska, w tym wylesianiem w regionie Amazonii. Zwolennicy porozumienia argumentują jednak, że zawiera ono zapisy dotyczące zrównoważonego rozwoju i przestrzegania standardów środowiskowych, które mają zapewnić bardziej odpowiedzialną współpracę handlową.
Rozpoczęcie tymczasowego stosowania porozumienia może przyspieszyć realne odczucie jego skutków gospodarczych jeszcze przed zakończeniem całego procesu legislacyjnego. Ostateczna decyzja należeć będzie jednak do Parlamentu Europejskiego, który w najbliższych miesiącach zdecyduje, czy wyrazić zgodę na pełne zawarcie umowy.
Źródło: wp.pl
