Słowa przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen tylko potwierdzają fakty, o których mówi opozycja. „Nie bez powodu do programu SAFE wprowadzono wymóg, by dwie trzecie produktów obronnych zostało zakupionych w Europie; te inwestycje muszą trafić do europejskiego przemysłu obronnego” – powiedziała Ursula.
Słowa padły Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Przewodnicząca KE wyjaśniła, dlaczego do programu SAFE wprowadzono wymóg zakupu dwóch trzecich produktów obronnych w Europie, czyli w Niemczech i Francji, gdyż to tam jest ulokowany największy tzw. europejski przemysł zbrojny.
– Nie bez powodu do programu SAFE wprowadzono wymóg, by dwie trzecie produktów obronnych zostało zakupionych w Europie, te inwestycje muszą trafić do europejskiego przemysłu obronnego. Europa musi stać się bardziej niezależna i zrobić więcej dla swojej obrony. Silna Europa oznacza również silne NATO – powiedziała.
Jej słowa potwierdzają, że chodzi o to, by kraje biedniejsze takie jak Polska brały na siebie pożyczkę i kupowały czy inwestowały w Niemczech, państwie gdzie jest najwięcej firm zbrojeniowych. Ciekawe, że same Niemcy nie brały pożyczki, bo wiedziały że wezmą inne kraje wspólnoty, by i tak dać te pieniądze, inwestować w niemiecką zbrojeniówkę.
Prezydent Karol Nawrocki miejmy nadzieję, zawetuje ustawę odnośnie pożyczki i uratuje Polskę przed ruiną, jaką zaserwował nam Donald Tusk, niemiecki sojusznik.
Źródło: wp.pl
