Po tym, jak do sieci wyciekło skandaliczne pismo Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) żądające uciszenia naszego jedynego astronauty, Sławosz Uznański-Wiśniewski postanowił odpowiedzieć. W mediach społecznościowych opublikował oświadczenie, które totalnie kompromituje szefową agencji, Martę Wachowicz.
Astronauta nie tylko zarzuca POLSA ordynarną cenzurę, ale wyciąga na światło dzienne kompromitujące tą instytucję fakty o marnowaniu publicznych pieniędzy i uciekających milionach z KPO.
Uznański odsłania kulisy: Większość kasy z programu IRIS² trafi do Niemiec i Francji!
Władze POLSA w swoim oficjalnym piśmie oskarżyły Uznańskiego o niemal sabotaż i działanie na szkodę kraju, twierdząc, że jego słowa „przekroczyły granice dozwolonego komentarza” oraz „tworzą spójną narrację podważającą zasadność uczestnictwa Polski w programie IRIS²”. Astronauta w swoim wpisie w mediach społecznościowych postanowił obnażyć manipulację urzędników i tłumaczy, że jego słowa zostały celowo wyjęte z kontekstu.
Chodzi o gigantyczne, europejskie pieniądze na telekomunikację satelitarną. Prawda, którą wypowiedział głośno, okazała się dla agencji zbyt bolesna.
Mój komentarz dotyczący programu IRIS² został przez Prezes POLSA wyjęty z kontekstu i źle przedstawiony. Moja wypowiedź dotyczyła tego, że większość środków przeznaczonych na program IRIS² trafi do firm spoza Polski, gdzie głównymi beneficjentami będą firmy z Niemiec i Francji, z powodu braku wystarczających możliwości technologicznych polskich firm w budowie satelitów telekomunikacyjnych
– tłumaczy twardo Sławosz Uznański.
Astronauta mocno punktuje działania kierownictwa i odnosi się do żądań agencji, która określiła jego krytykę jako „działanie niedopuszczalne” i „realne zagrożenie dla interesów Polski”.
Na podstawie doniesień prasowych odbieram jednak żądanie dla mnie zakazu wypowiedzi przez Prezes POLSA jako próbę cenzury, marginalizowania i uciszania głosów krytycznych wobec braku strategicznych kompetencji i zaniechań Prezes POLSA, które mogą osłabiać pozycję Polski w sektorze kosmicznym
– grzmi w swoim oświadczeniu Uznański.
Gdzie podziały się miliony i zdjęcia z kosmosu?!
To jednak dopiero punkt wyjścia do potężnego uderzenia w biurokrację. Uznański ujawnił, o co dokładnie zapytał prezes Martę Wachowicz podczas zamkniętego posiedzenia Rady POLSA. Lista pytań, na które szefowa agencji nie potrafiła udzielić merytorycznej odpowiedzi, brzmi jak gotowy akt oskarżenia o totalną nieudolność w zarządzaniu publicznymi funduszami.
Pytałem m.in.: czy prawdą jest, że w 2025 r. POLSA wydatkowała mniej niż 38% środków przeznaczonych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a także czy prawdą jest, że Agencja nie wystąpiła o dotacje celowe na działalność merytoryczną na rok 2026. Zwróciłem się również o wyjaśnienie decyzji dot. likwidacji Departamentu Informacji i Promocji, w tym zwolnienia Rzeczniczki POLSA na dwa tygodnie przed startem polskiej misji technologiczno-naukowej na ISS, mimo że Rzeczniczka została wyznaczona przez MRiT do koordynacji komunikacji tej misji
– wylicza bezkompromisowo polski astronauta.
Kolejny cios dotyczy materiałów edukacyjnych dla polskich szkół oraz ukrywania przed obywatelami owoców kosmicznej misji. Uznański publicznie domaga się wyjaśnień, dlaczego agencja marnuje bezcenny kapitał twórczy.
Jak sam dodaje, „brak merytorycznych odpowiedzi Prezes POLSA na te pytania budzi poważny niepokój”, a sytuację wewnątrz instytucji doszczętnie pogrążają „doniesienia o zbiorowych skargach dot. naruszania praw pracowniczych”.
Politycy grzmią o powrocie Sputnika i totalnej komunie
Ujawnienie dokumentów agencji i bezkompromisowy wpis Uznańskiego wywołały gigantyczne trzęsienie ziemi w internecie. Znani politycy i komentatorzy nie zostawiają na kierownictwie instytucji suchej nitki, pisząc wprost o totalnej kompromitacji i próbach rodem z głębokiego PRL-u.
Ktoś najwyraźniej w POLSA odbył podróż w czasie do czasów Sputnika i uważa, że jest władny reglamentować krytyczne wypowiedzi nt. swojej działalności… Przeczytajcie to pismo, naprawdę i śmieszne to i straszne… Co to jest za ekipa
– komentuje z ironią na portalu X poseł Szymon Szynkowski vel Sęk.
W podobnym, ostrym tonie wypowiada się poseł Paweł Jabłoński, który dotarł do pełnej treści dokumentu i cytuje urzędnicze frazesy o „destabilizacji funkcjonowania instytucji państwowej” oraz „osłabianiu poparcia dla budowy odporności technologicznej w warunkach zagrożeń hybrydowych”.
Wypowiedzi Pana Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego PRZEKROCZYŁY GRANICE DOZWOLONEGO KOMENTARZA… Serio, serio… A wszystko dlatego, że Sławosz Uznański miał odwagę powiedzieć, że udział Polski w tym programie jest przede wszystkim w interesie przemysłu kosmicznego innych państw – głównie Niemiec i Francji. Co to jest za banda..
– denerwuje się parlamentarzysta.
Jedno jest pewne, ponieważ Sławosz Uznański działa pro publico bono, głośno deklarując: „nie reprezentuję POLSA i nie mam ambicji występowania w imieniu Agencji”, nie dał się zastraszyć biurokratom. Zamiast potulnego milczenia zafundował prezes agencji prawdziwy kryzys wizerunkowy, który może kosztować ją stanowisko.
Ola Drogosz
