Włożyła synka DO PRALKI, a potem ją WŁĄCZYŁA! Twierdzi, że…

Jakim bezmyślnym rodzicem trzeba być, by włożyć swoje małe dziecko do pralki, a następnie jak gdyby nigdy nic uruchomić maszynę piorącą?

Do zdarzenia doszło jakiś czas temu w Elwood w Stanach Zjednoczonych. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami policji 30-letnia Heather Oliver zaprzeczała, jakoby celowo włożyła dziecko do pralki. Stwierdziła, że 5-letni syn sam wszedł do maszyny, a następnie zatrzasnął się w niej.

30-latka została aresztowana przez policjantów. Oskarżono ją o zaniedbanie swojego dziecka i spowodowanie obrażeń oraz utraty zdrowia. 

Heather Oliver twierdzi, że w dniu, w którym doszło do tragedii, położyła dziecko do łóżka, a następnie zeszła do kuchni napić się mleka. Wówczas usłyszała dźwięk uruchomionej pralki. Gdy weszła do pomieszczenia zauważyła, że jej synek znajduje się w maszynie piorącej. To oficjalna wersja matki 5-latka.

Sprawdź również: Co ona na siebie założyła?! Jennifer Lopez wyszła na ulicę w…

Kłamstwo kobiety zostało szybko zdemaskowane przez funkcjonariuszy. Wykonali oni prosty test. Sprawdzili, czy można uruchomić pralkę bez zamykania pokrywy. Było to niemożliwe. Gdy pralka jest niedomknięta, nie „pobiera” wody. Taka wersja potwierdzałaby, że to właśnie matka celowo włożyła syna do maszyny. 

Pojawia się pytanie, jak można być tak podłym? Rodzic powinien chronić swoją pociechę, a nie narażać ją na utratę zdrowia lub życia!

Kilka dni później 5-letni chłopiec powiedział policjantom, że w dniu zdarzenia matka była dla niego niemiła i cały czas krzyczała. 

Mąż kobiety przyznaje, że Heather nigdy wcześniej nie była agresywna wobec niego czy dziecka. Nie jest jednak w stanie logicznie wytłumaczyć, jak dziecko miałoby samo zamknąć się w pralce. 

Obecnie sprawa jest w toku.

Zobacz też: Uważaj na chemiczne peelingi z drogerii! Zagrażają naszemu…

 



Komentarze