wnuczka, rozchodniaka, 6-latkę

Zabiła swojego męża na oczach dzieci, bo chciał ją zgwałcić.

W piątek w Sądzie Okręgowym w Kielcach rozpoczął się proces kobiety, która jest podejrzewana o zabicie swojego męża. Anita W. 28-letnia mieszkanka Ostrowca Świętokrzyskiego zabiła męża, ponieważ chciał ją zgwałcić.

 

Zabiła na oczach swoich dzieci. Anita W. ma 28 lat, wykształcenie gimnazjalne i nie wykonuje żadnego zawodu. Pracowała jakiś czas w pralni w Holandii. Gdy wróciła z zagranicy, chciała odejść od swego męża, z którym była 8 lat. Ostatnimi czasy, jak zeznaje kobieta, „nie układało się między nimi”. Znalazła sobie nowego partnera, z którym się nawet zaręczyła!

 

W dniu zabójstwa doszło między Anitą W. a jej mężem do rodzinnej awantury. Powodem było to, że kobieta chciała od niego odejść. Awantura skończyła się tragedią.

 

Chciał mnie rozebrać i zgwałcić, więc broniłam się. Próbowałam go nawet odepchnąć, ale nie zadziałało. Chciałam go nastraszyć i sam jakość docisnął się na ten nóż. (…) Ja już miałam tego dosyć. Nic mu nie zrobiłam, żeby mnie tak traktował. Nikt mi nie chciał pomóc, a to był nieszczęśliwy wypadek. – mówiła w Sądzie oskarżona.

 

Anita W., kiedy wbiła nóż w klatkę piersiową męża, to mężczyzna upadł. „Wszędzie była krew. Prosiłamm dzieci, aby wyszły do innego pokoju. Zaczęłam krzyczeć. Próbowałam go ratować. Zadzwoniłam do mam, a potem na numer 112”. Zanim przyjechały służby ratunkowe i policja, kobieta umyła nóż w kuchni i odłożyła na swoje miejsce. Ciało męża, ułożyła w taki sposób, aby upozorować, że śmierć mężczyzny spowodował jego kolega. Zanim przyjechała policja kobieta miała przygotowaną swoją wersję morderstwa.

 

ZOBACZ TEŻ: To jest najmłodszy biskup na świecie! Ma tylko (…) lat!

 

Ojciec mężczyzny, teść Anity W. wspomniał w czasie śledztwa o zachowaniach synowej. Jego zdaniem kobieta nie była dobrym materiałem na żonę. „Nie zajmowała się dziećmi ani domem. Nawet nie gotowała. Tylko ona się liczyła. Ona nie interesowała się niczym. Zabrała się i wyjechała. Zostawiła syna z dziećmi. On musiał zrezygnować z pracy, żeby opiekować się pociechami”.

 

Kolejna rozprawa 5 grudnia w Kielcach. Anicie W. grozi dożywocie.

 

Źródło: Radio Kielce

Komentarze