Zadał 18-letniej Oli 120 ciosów nożem. Sąd podjął szokującą decyzję

ciosów, Tulipan, córkę. Bydgoszcz

22-letni Kamil M. spotykał się trzy lata temu z 18-letnią Olą. Dziewczyna postanowiła jednak zakończyć ten związek, na co Kamil nie chciał się zgodzić. Przyszedł do jej domu i dokonał masakry. Mimo to sąd podjął szokującą decyzję względem oskarżonego. 

Do tragedii doszło w styczniu 2017 roku w Ząbkowicach Śląskich. Kamil M. przyszedł do mieszkania, w którym mieszkała Ola i zaatakował ją nożem. Zadał jej 120 ciosów po całym ciele. Po wszystkim wrócił jak gdyby nigdy nic do domu i wraz z rodzicami udał się na komisariat policji. Usiłował symulować chorobę psychiczną, ale biegli nie dali się zwieść. Prokurator zażądał dożywocia, a sąd pierwszej instancji zadziałał surowo. To jednak był dopiero początek sądowych batalii…

 

Kara wymierzona przez sąd pierwszej instancji była surowa, ale wydawała się ze wszech miar słuszna. Kamil M. usłyszał wyrok dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 40 latach. Wraz z obroną złożył odwołanie od wyroku, które rozpatrywał Sąd Apelacyjny.

 

ZOBACZ TEŻ: Makabryczny finał imprezy w Lublinie. Wyrzucili go z 10. piętra bo chciał…

 

Druga instancja doszła do wniosku, że kara jest zbyt surowa i zmieniła ją na 25 lat więzienia: 

 

Kara zasądzona przez Sąd Okręgowy w Świdnicy była rażąco surowa i niewspółmierna do winy. Przy wymierzaniu kary należy brać pod uwagę sposób życia oskarżonego, jego zachowanie, postawę procesową oraz to czy są perspektywy społeczne dla niego

 

– argumentował sędzia Bogusław Tocicki, twierdząc, że Kamil M. jest młody i rokuje nadzieje na resocjalizację w przyszłości. 

 

W sprawę zaangażował się więc prokurator generalny, który skierował wniosek o kasację wyroku do Sądu Najwyższego. Jednak ten podtrzymał wyrok sądu apelacyjnego. Kamil M. spędzi więc za kratkami 25 lat. 

 

Sąd Najwyższy podkreślił, że w wypadku Kamila M. nie można mówić o demoralizacji, a dodatkowo kara powinna uwzględniać element wychowawczy.

 

Ktoś kto zadał niewinnej, młodej dziewczynie 120 ciosów nożem nie jest zdemoralizowany? W ogóle nie trafia do nas argumentacja sądu. A Wy co o tym myślicie?



Komentarze