Dwaj policjanci z komisariatu Szczecin-Pogodno usłyszeli zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień. Według ustaleń śledczych funkcjonariusze mieli pobić, a następnie zgwałcić zatrzymanego mężczyznę przy użyciu pałki służbowej. Do zdarzenia miało dojść w sierpniu 2024 roku w pomieszczeniu komisariatu, w którym nie było monitoringu. Policjanci nie przyznają się do winy.
Zawiadomienie trafiło do prokuratury wiele miesięcy później
Sprawa zaczęła się od zawiadomienia złożonego pod koniec 2025 roku przez mężczyznę przebywającego wówczas w areszcie. Był on podejrzany, a później prawomocnie skazany za przestępstwo seksualne wobec dziewięciomiesięcznego dziecka.
Mężczyzna twierdził, że kilka godzin po zatrzymaniu przez policję został zabrany do pomieszczenia pozbawionego kamer. Według jego relacji dwóch funkcjonariuszy miało tam dokonać pobicia oraz przemocy seksualnej. Prokuratura po kilku miesiącach prowadzenia czynności postawiła policjantom zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień.
Sąd trzy razy zajmował się aresztem
Prokuratura chciała, aby funkcjonariusze trafili do tymczasowego aresztu. Śledczy obawiali się między innymi możliwości wpływania przez nich na dalszy przebieg postępowania.
Sąd początkowo nie uwzględnił tego wniosku. W ocenie pierwszego składu materiał przedstawiony przez prokuraturę nie był wystarczający do uprawdopodobnienia zarzutów samosądu i gwałtu.
Po odwołaniu prokuratury kolejny skład zdecydował o krótkotrwałym aresztowaniu policjantów. Następnie, po sprzeciwie obrońcy, sprawą ponownie zajął się sąd. Funkcjonariusze zostali zwolnieni, a sąd ponownie wskazał na problemy z materiałem dowodowym.
Kluczowe są zeznania zatrzymanego
Jak ustaliła WP, jednym z najważniejszych elementów materiału dowodowego pozostają zeznania mężczyzny, który złożył zawiadomienie. Sąd miał wskazywać, że jego relację należy oceniać z dużą ostrożnością ze względu na jego sytuację procesową.
Sąd nie uznał również za wystarczający dowodu w postaci relacji policjantki, która twierdziła, że słyszała o rzekomym samosądzie. W efekcie wobec funkcjonariuszy nie zastosowano dozoru policyjnego, kaucji ani zakazu opuszczania kraju.
Policjanci zaprzeczają zarzutom
Obrońca jednego z funkcjonariuszy przekazał WP, że jego klient oraz drugi policjant nie dopuścili się zarzucanych im czynów. Według adwokata zarzuty opierają się przede wszystkim na relacji mężczyzny, który miał mieć własny interes w ich przedstawieniu.
Jednocześnie prokuratura nadal prowadzi postępowanie. Na obecnym etapie nie przesądzono, czy do opisywanego przez zawiadamiającego zdarzenia rzeczywiście doszło. Ostateczne ustalenia będą zależały od dalszego postępowania dowodowego.
Sprawa dotyczy funkcjonariuszy z komisariatu Szczecin-Pogodno i wydarzeń, które miały mieć miejsce w sierpniu 2024 roku. Zarzuty wobec policjantów nie są prawomocnym stwierdzeniem ich winy.
Źródło: wp.pl
