kinowego

Tragiczna śmierć podczas kinowego seansu. Trzeba być totalnym pechowcem, a wszystko przez klucze…

Ateeq Rafiq zginął śmiercią tragiczną podczas kinowego seansu. Na kino nie spadła bomba, ani nie doszło do żadnego zamachu. Mężczyzna miał po prostu niesamowitego pecha w którego ciężko jest uwierzyć. Jego głowa zaklinowała się w elektronicznym podnóżku, gdy ten schylał się po klucze, które mu upadły. Niestety nie udało się go uratować i zmarł.

Nikt się chyba tej śmierci nie spodziewał. Rafiq udał się wraz z żoną do kina Star City. To co się wydarzyło podczas kinowego seansu jest jedną wielką tragedią. W pewnym momencie zauważył, że nie ma kluczy. Położył się pod fotelami i zaczął ich szukać. Pech chciał, że przygniótł go elektroniczny podnóżek na których chwilę wcześniej trzymał swoje nogi. Portal „o2.pl” pisze, że pracownicy kina wraz z jego żoną i ludźmi którzy byli na seansie przez 15 minut próbowali wyciągnąć mężczyznę. Niestety się nie udało, po chwili twarz stała się sina, a następnie Rafiq zmarł na oczach swojej żony.  W placówce klinicznej stwierdzono, że pacjent ma liczne uszkodzenia mózgu z powodu niedotlenienia. Po tygodniu mężczyzna zmarł na skutek zatrzymania krążenia – donosi brytyjski dziennik The Independent.

 

ZOBACZ:Znamy już wszystkich tegorocznych finalistów Eurowizji. Będzie się działo!

 

Naprawdę trzeba mieć ogromnego pecha, aby umrzeć w taki sposób, jeszcze na oczach swojej rodziny. Nic, tylko współczuć.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

konał

Mężczyzna konał pięć dni na ulicy. Nikt nawet nie zareagował…

Wydawać by się mogło, że to nie jest prawda, że takie rzeczy się po prostu nie zdarzają – a jednak… Mężczyzna przez pięć dni konał na ulicy, a nikt nawet nie zareagował. Jest to smutna historia o ludzkiej znieczulicy na czyjeś nieszczęście. Starsze małżeństwo chciało spędzić ze sobą ostatnie chwile życia, musiało je jednak przeżyć na ulicy. Dlaczego? Oto jest pytanie…

„Fakt” pisze o kobiecie, która ułożyła stertę ubrań przy ulicy żeby stworzyć prowizoryczne posłanie. 78-letni pan Józef odszedł trzymając za rękę ukochaną 69-letnią panią Ewę. Parą nie zainteresowała się ani straż miejska, ani policja, dosłownie nikt! Gdyby tylko ktoś nas powiadomił o odnalezieniu tych ludzi, to zapewnilibyśmy im dach nad głową – powiedziała dla „Faktu” Katarzyna Gryzło, ze schroniska dla bezdomnych „Przystań” pod Malborkiem. Najpierw nieszczęście dotknęło ich poprzez wyrzucenie z domu przez własnego syna. Później odnaleźli szczęście w ośrodku „Przystań”. Niestety, nie potrwało ono długo. W lutym pan Józef dowiedział się, że ma nieuleczalny nowotwór. Staruszek trafił do hospicjum, lecz nie mógł wytrzymać bez swojej wybranki życia. Postanowił opuścić je na własną rękę i osiedlić się wraz z kobietą w swojej starej altance. Niestety, okazało się, że nic z niej nie zostało i musieli sobie radzić w inny sposób. Pani Ewa rozłożyła stertę ubrań na której leżeli przez 5 dni na ulicy, gdy pan Józef konał w bolesnych męczarniach. Policja przyjechała, spisała ich i pojechała dalej. To samo straż miejska. Nikt im nie pomógł. Aż w końcu chłop zmarł – opowiada dla „Faktu” Józef Kowalski.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Chciała zrobić zmysłowe selfie dla chłopaka! Wtedy za jej głową pojawił się nieproszony „gość” i (…)!

 

Aż serce boli, gdy słyszy się o takich sytuacjach. Życie zabrało im wszystko, nie zdołało odebrać tylko jednego – miłości. Smutna historia, która jest nauką dla każdego z nas.

źródło:fakt.pl fot. pixabay.com

dopalaczy

[WIDEO] Przed zażyciem dopalaczy koniecznie zobacz ten film. Nie chcielibyście być w takim stanie

Przed zażyciem dopalaczy zobaczcie koniecznie do czego możecie doprowadzić swój organizm. Dopalacze to potoczna nazwa różnego rodzaju produktów zawierających substancje psychoaktywne, które nie znajdują się na liście środków kontrolowanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Spożycie ich ma na celu wywołanie w organizmie jak najwierniejszego efektu narkotycznego substancji zdelegalizowanych.

Ciężko aż się tego słucha, wydawać by się mogło, że ktoś po prostu kona. Jednak wcale tak nie jest. To reakcja po zażyciu którychś z cięższych dopalaczy. Ileż już przypadków zakończyło się śmiercią? Niestety, ludzie dalej nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo są szkodliwe. Apelujemy do Was, nie zażywajcie tego świństwa!

ZOBACZ:[VIDEO] 2-letnia dziewczynka wbiegła na boisko i omal nie została staranowana! Uratował ją piłkarz, który w ostatniej chwili zrobił coś niesamowitego!

źródło fot. i wideo.: youtube.com

 

 

staruszek

Staruszek wypchnięty przez kobietę z autobusu nie żyje. Co było powodem agresji?

Słowne utarczki między młodymi i starszymi ludźmi w autobusach komunikacji miejskiej to standard. W USA doszło ostatnio do dramatu. 75-letni staruszek został wypchnięty przez 25-letnią kobietę gdy opuszczał pojazd. Powodem było to, że zwrócił jej uwagę, że źle się zachowuje. Niestety, mimo starań lekarzy mężczyzna zmarł w szpitalu. Kobieta odpowie przed sądem.

Jak pisze portal „o2.pl” 25-letnia Cadesha Bishop zachowywała się wulgarnie w autobusie i „atakowała ludzi słownie”. Wtedy zwrócił na jej zachowanie uwagę 75-letni staruszek, który próbował ją uspokoić i przywołać do porządku. Ta w pełnej furii wypchnęła go z autobusu, gdy ten go opuszczał. Okazało się, że mimo wszelkich starań lekarzy z pobliskiego szpitala, mężczyzny nie udało się uratować. Cadesha Bishop przebywa w więzieniu od 8 maja. Kaucję, dzięki której mogłaby je opuścić oszacowano na 100 tysięcy dolarów. Rozprawa będzie miała miejsce 21 maja. Kobieta usłyszy zarzut morderstwa. 75-latek uderzył z impetem głową o chodnik aż dwa metry od pojazdu – dosłownie wyleciał z autobusu. Zmarł po miesiącu hospitalizacji.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowity pokaz gibkości pięknej dziewczyny. To już jest człowiek-guma!

 

Straszne wieści, które przerażają i skłaniają nas do refleksji i odpowiedzi na pytanie: dokąd ten świat zmierza? Zasłużony obywatel zwrócił uwagę młodszej od siebie o 50 lat kobiecie, czyli postąpił dobrze, tak jak powinien. Przypłacił za to najwyższą cenę.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

 

26

Tragedia podczas porodu. Lekarz urwał dziecku główkę – sprawę umorzono

Każda tragedia jest czymś bardzo ciężkim, zarówno dla najbliższej rodziny, jak i wrażliwych na krzywdę innych ludzi. Najgorsze są jednak tragiczne zdarzenia z udziałem małych dzieci. I właśnie takie miało miejsce w dolnośląskich Świebodzicach. Lekarz podczas porodu urwał dziecku główkę. Dolnośląski Rzecznik Izby Dyscyplinarnej umorzył jednak sprawę przeciwko Krzysztofowi S. Zajmuje się nią jednak prokuratura.

Ginekolog Krzysztof S. nie poniesie żadnych odpowiedzialności za zdarzenie z 18 stycznia 2017 roku. Właśnie wtedy na oddział w Świebodzicach trafiła kobieta w 22. tygodniu ciąży. Lekarz miał tłumaczyć, że ciąża jest bardzo zagrożona. Wyskoczyły nóżki dziecka. Poczułam, jak lekarz z dużą siłą ciągnie to dziecko za nogi. Powiedziałam, że strasznie mnie to boli. Żeby przestał tak robić, bo nawet zwierząt się tak nie traktuje. Wtedy cała sala zamarła. Wszyscy przestali się odzywać – mówiła dla TVP Wrocław matka dziecka. Tragedia była nieunikniona, dziecko straciło główkę. Do tej pory nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Szpital tłumaczy, że zrobił wszystko co w swojej mocy w tej sprawie.

 

ZOBACZ:Był przekonany, że wygrał na loterii, więc wykupił rodzinie egzotyczne wakacje. Prawda okazała się bardzo bolesna…

 

Póki co nikomu nie postawiono zarzutów. Nie można również od razu skazywać lekarza, gdyż dla niego też jest to zapewne bardzo ciężka sytuacja, w której nikt by się nie chciał znaleźć. Pozostaje współczuć matce dziecka, gdyż jest to niewyobrażalna tragedia na którą nikt nie zasługuje.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

kawalerski, zginęła, córeczkę, kontrolowanych, suwałk, ledwo, piratowi, wyłudzenie, żonę, narkotyków, akcja, oczku, tragedia

Wieczór kawalerski skończył się wielką tragedią. Znaleziono ciało

Niedawno pojawiła się informacja o tym, że zaginął 29-latek z Beskidów. Okazało się, że ostatni raz widziano go, gdy opuszczał wieczór kawalerski. Był pod wpływem alkoholu i właśnie wtedy kontakt z nim się urwał. Wszystko miało miejsce z soboty na niedzielę. Teraz jego ciało wyłowiono z Jeziora Międzybrodzkiego.

W działaniach wszystkie jednostki z terenu gminy (…) Działania prowadzone są na jeziorze w górach i okolicy(…) – pisała jedna z miejscowych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej na swoim profilu facebookowym. Wspólnie z policją OSP znalazło ciało zaginionego mężczyzny w Jeziorze Międzybrodzkim. 29-latek był widziany ostatni raz, gdy opuszczał wieczór kawalerski z soboty na niedzielę około 1:30. Był pod wpływem alkoholu i od tego momentu nie kontaktował się ani ze znajomymi, ani z rodziną. W poszukiwania zaangażowało się wielu ludzi, w tym rodzina oraz znajomi, którzy od samego początku wspierali ekipę ratunkową od okolic przy domku letniskowym, aż do tragicznego finału w Jeziorze Międzybrodzkim.

 

ZOBACZ:To co odkrywca znalazł w Rowie Mariańskim przeraziło go do granic możliwości. Nie spodziewał się tego

 

Nie wiadomo póki co jak do wszystkiego doszło. Trwają czynności, które mają na celu wyjaśnienie wszystkich zdarzeń, które miały miejsce feralnego wieczoru. Jeżeli pojawią się jakieś nowe informacje, to będziemy o nich państwa informować.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

luksusowego

Śmierć pasażerów luksusowego statku na Alasce. Nie tak sobie wyobrażali podróż życia

Do tragicznej śmierci pasażerów luksusowego statku Royal Princess doszło na Alasce. 5 osób poniosło śmierć w zderzeniu dwóch samolotów. Odbywali oni zwiedzanie z powietrza, które było w ofercie wycieczki. 10 osób jest rannych.

Tragedia miała miejsce w mieście Ketchikan. Pasażerowie luksusowego statku Royal Princess odbywali podróż i zwiedzanie z powietrza samolotami De Havilland Otter DHC-3 i De Havilland DHC-2 Beaver. Operatorem wyprawy były linie lotnicze Taquan Air. „Sky News”, które przytacza portal „o2.pl” tłumaczy, że na pokładzie jednego z nich było 10 pasażerów i pilot, a w drugim leciało 4 pasażerów i pilot. Allen Kenitzer z Federalnej Administracji Lotnictwa poinformował, że śmierć poniosło 5 osób, a reszta to ranni, w tym jedna znajduje się w stanie krytycznym. Nie wiadomo jednak co było przyczyną tragedii. Statek wypłynął 11 maja z Vancouver, a wycieczka miała potrwać tydzień i zakończyć się w mieście Whittier na Alasce. Niestety, nie skończyło się tak, jak zaplanowali to organizatorzy. Wszystko przerwała straszna tragedia. Trwają ustalenia przyczyn katastrofy.

 

ZOBACZ:To co odkrywca znalazł w Rowie Mariańskim przeraziło go do granic możliwości. Nie spodziewał się tego

 

Zawsze jest jakaś obawa przed tym czy wszystko skończy się dobrze. Gdy wyjeżdżamy, wypływamy lub wylatujemy na wycieczki, to musimy się liczyć z tym, że coś pójdzie nie tak. I właśnie wydarzyło się to tym razem. Rodzinom ofiar współczujemy i składamy najszczersze kondolencje.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

emerytki, staruszki

To co odkryli policjanci u tej STARUSZKI przeszło najśmielsze oczekiwania. Bestia długo się ukrywała

W domu staruszki we wsi Berezowka dokonano makabrycznego odkrycia. Z emerytką walczyło… pięciu policjantów, gdyż nie chciała się oddać dobrowolnie w ich ręce. Powodem było to, że zamordowała, a następnie rozczłonkowała ciało swojego współlokatora. Śledczy po wstępnych ustaleniach uważają, że ofiar mogło być znacznie więcej.

Cała sprawa wyszła na jaw dzięki dzieciom, które bawiły się na dworze. W pewnym momencie zauważyły, że psy rozszarpują coś w śmietniku. Okazało się, że znajduje się tam „dzieło” staruszki. Nagle, jedno ze zwierząt wybiegło z ludzką ręką w pysku. Dzieci od razu poinformowały o tym policję. Trop zaprowadził do mieszkania 80-letniej emerytki. W jej domu znaleziono kolejne części ludzkiego ciała oraz krew. Ze wstępnych ustaleń wynika, że należały one do 52-letniego Ukraińca, który mieszkał ze staruszką – był on dozorcą. Kobieta nie miała zbyt dobrej opinii wśród mieszkańców. Ponoć nadużywała alkoholu i lubiła wszczynać awantury. Dodatkowo, okazało się, że w przeszłości była… rzeźnikiem. W ostatnich latach w Berezowce zaginęło 7 osób.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Kierowca Audi pokazał jak nie jeździć po rondzie! To co zrobił będzie mu się śniło po nocach!

 

Policjanci wiążą sprawy zaginięć właśnie z 80-latką. Jedna z osób, które zaginęły wynajmowała od niej mieszkanie, a druga mieszkała w tym samym bloku…

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

przeznaczenia

[WIDEO] Przeznaczenia nie oszukasz. Czyli pechowy gość na jednej z chińskich ulic

Wielu mawia: „przeznaczenia nie oszukasz”, „co się ma zdarzyć to i tak się zdarzy”, „nic nie dzieje się przypadkowo” i wiele różnych tego typu powiedzeń. W tej sytuacji sprawdza się to wręcz idealnie. Facet jechał sobie i po zderzeniu został przygnieciony przez swój „pojazd” – bo ciężko określić co to jest. Gdy już został uratowany przez grupę mężczyzn i podnieśli z niego maszynę, to ta pojechała dalej, zatoczyła kółko i wróciła w to samo miejsce przejeżdżając po facecie drugi raz…

Taki to ma pecha. Przeznaczenia nie oszukasz i tyle, można by mu było powiedzieć (o ile w ogóle żyje). Niby przeżył wypadek i już cała sytuacja wyglądała na opanowaną, ale pojazd wyraźnie miał do niego jakieś ale i wszystko odwróciło się przeciwko niemu. Można powiedzieć, że przeżył dwa wypadki w 2 minuty…

ZOBACZ:Oto 10 zakazanych CODZIENNYCH czynności w Korei Północnej. Można za nie dostać KARĘ ŚMIERCI!

źródło fot. i wideo: youtube.com