rejestrator

[WIDEO+18] Rejestrator samochodowy nagrał śmiertelny wypadek. Tylko dla pełnoletnich ludzi o mocnych nerwach!

Rejestrator samochodowy nagrywający naszą jazdę to ostatnio bardzo popularne urządzenie. Często zapisuje on obraz z najtragiczniejszych wydarzeń. Podobnie było w tym przypadku. Sznur samochodów spokojnie sobie jedzie, aż nagle dochodzi do niewyobrażalnej tragedii. Osobówka z tirem zaczynają dziwne manewry, po czym ciężarówka uderza w czerwony samochód.

Ciężko sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek z czerwonego auta wyszedł cało. Rejestrator samochodowy dokładnie nagrał całe to tragiczne wydarzenie. Macie pomysł, jak do tego mogło dojść? Co było przyczyną wypadku? Faktem jest, że nam jest ciężko jednoznacznie wskazać powód. Film przeznaczony jest tylko dla widzów pełnoletnich!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak TVP robi sobie oglądalność. Dziennikarka wypina się przed kamerą!

źródło fot. i wideo: youtube.com

emerytki

Przerażające odkrycie w domu emerytki. Bestia ukryta w ciele spokojnej staruszki!

W domu emerytki we wsi Berezowka dokonano makabrycznego odkrycia. Ze staruszką walczyło… pięciu policjantów, gdyż nie chciała się oddać dobrowolnie w ich ręce. Powodem było to, że zamordowała, a następnie rozczłonkowała ciało swojego współlokatora. Śledczy po wstępnych ustaleniach uważają, że ofiar mogło być znacznie więcej.

Cała sprawa wyszła na jaw dzięki dzieciom, które bawiły się na dworze. W pewnym momencie zauważyły, że psy rozszarpują coś w śmietniku. Nagle, jedno ze zwierząt wybiegło z ludzką ręką w pysku. Dzieci od razu poinformowały o tym policję. Trop zaprowadził do mieszkania 80-letniej emerytki. W jej domu znaleziono kolejne części ludzkiego ciała oraz krew. Ze wstępnych ustaleń wynika, że należały one do 52-letniego Ukraińca, który mieszkał ze staruszką – był on dozorcą. Kobieta nie miała zbyt dobrej opinii wśród mieszkańców. Ponoć nadużywała alkoholu i lubiła wszczynać awantury. Dodatkowo, okazało się, że w przeszłości była… rzeźnikiem. W ostatnich latach w Berezowce zaginęło 7 osób.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak TVP robi sobie oglądalność. Dziennikarka wypina się przed kamerą!

 

Policjanci wiążą sprawy zaginięć właśnie z 80-latką. Jedna z osób, które zaginęły wynajmowała od niej mieszkanie, a druga mieszkała w tym samym bloku…

źródło: o2.pl

fot.

samochodu

[WIDEO +18] Śmiertelny wypadek, ofiary powypadały z samochodu. Na prawdę bardzo mocny filmik!

Na początku chcieliśmy zaznaczyć, że wideo jest przeznaczone tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich. Trzeba mieć na prawdę mocne nerwy, żeby je obejrzeć. Na ulicy dochodzi do śmiertelnego wypadku. Ofiary wypadają z samochodu i osoby, które były najbliżej miejsca zdarzenia ruszają im na pomoc.

Niestety, wypadek oka zał się śmiertelny. Z resztą można to zauważyć po nagraniu, które zarejestrował monitoring. Jedno auto z ogromną prędkością uderza w drugie. Z samochodu wypadają osoby. Ciężko się na to patrzy i na prawdę jest to film dla ludzi o mocnych nerwach i oczywiście… pełnoletnich!

ZOBACZ:Z oceanu wypłynęły ludzkie szczątki. Wiadomo do kogo należą!

źródło fot. i wideo: youtube.com

rur

Wypadek Polaka pracującego w Holandii. Spadło na niego 6 ton rur!

Na Polaka pracującego w Holandii spadło… 6 ton rur. Wypadek wyglądał bardzo, ale to bardzo groźnie. 55-latek może jednak mówić tu o sporym szczęściu, gdyż z wypadku wyszedł bez szwanku. Pierwsze doniesienia mówiły, że jest on w bardzo ciężkim stanie i sytuacja ogólnie jest bardzo zła.

Jednak doniesienia się nie potwierdziły. Na 55-latka pracującego w Holandii spadło 6 ton rur. Szybko okazało się, że ma on zakleszczone nogi, lecz ogólnie jest praktycznie nie draśnięty. Wyobrażając sobie ten stos rur, można pomyśleć, jak się czuli pracownicy, którzy akurat wtedy byli obok. Być może, dlatego do opinii publicznej trafiła opinia, że sytuacja Polaka wydaje się być tragiczna. Co więcej, na drugi dzień 55-latek stawił się zwarty i gotowy w… pracy. Pracodawca natomiast odesłał go do domu i kazał spokojnie dojść do siebie.

 

ZOBACZ:Z oceanu wypłynęły ludzkie szczątki. Wiadomo do kogo należą!

 

Co za szczęście, że nic tragicznego się nie stało. Cały wypadek wydał się nie zrobić jakiegokolwiek wrażenia na Polaku.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

oszukać

[WIDEO] „Oszukać przeznaczenie” w prawdziwym życiu. Pasażer autobusu cudem uniknął śmierci!

Wypadki się zdarzały, zdarzają i będą się zdarzać. Nic się na to nie zaradzi. Jednak często jest tak, że człowiek wychodzi z jakiegoś zdarzenia bez żadnego szwanku. My natomiast nie potrafimy zrozumieć, jak udało mu się przeżyć. Podobnie było z tym panem – niczym w „Oszukać przeznaczenie” uciekł spod kosy śmierci. Dostawczak by go zmiażdżył, gdyby nie jego natychmiastowa reakcja.

„Oszukać przeznaczenie” wcale nie jest określeniem przesadnym. Mężczyzna jakimś cudem odskoczył a dostawczak dosłownie wbił się w autobus. Jak to w ogóle możliwe?! Ciężko to wyjaśnić prostymi słowami, ale na pewno czuwała nad nim opatrzność. Zobaczcie sami!

ZOBACZ:[WIDEO] Oglądał porno na wykładzie. Zaliczył spektakularną wpadkę!

źródło fot. i wideo: youtube.com

czterolatek

Czterolatek strzelił matce w głowę. Skąd w jego rękach znalazła się broń?!

Do strasznej sytuacji doszło w Stanach Zjednoczonych w stanie Waszyngton. Czterolatek strzelił matce w głowę. Śledczy już ustalili jak chłopiec wszedł w posiadanie broni. Naładowany pistolet znalazł pod materacem.

Kobieta znajdowała się aktualnie w ósmym miesiącu ciąży. Czterolatek nieumyślnie wymierzył jej w twarz – broń wypaliła. Jego matka została przewieziona do szpitala w Seattle, gdzie lekarze długo walczyli o jej życie. Ostatecznie jednak wszystko zakończyło się szczęśliwie, a kobieta przeżyła. Tylko tu pada pytanie: jak broń znalazła się u nich w domu? Chłopak kobiety tłumaczył policji, że pożyczył ją dla własnego bezpieczeństwa. Nie była ona zarejestrowana. Sprawą zajęła się policja, która wszczęła śledztwo mające wyjaśnić wszystkie nieścisłości.

 

ZOBACZ:Nauczyciel z Wielkopolski uprawiał seks z… 14-latką. Grozi mu wiele lat za kratkami!

 

Przez rażące zaniedbania w prawidłowym zabezpieczeniu posiadanej broni, dorośli ludzie mogli doprowadzić do tragedii, której uczestnikiem byłby mały chłopiec. Było blisko, na szczęście lekarze stanęli na wysokości zadania!

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

starsza

[WIDEO] Starsza babcia wskakuje na jezdnię i jeszcze ma pretensje. Krok od tragedii!

Jeżeli jest przejście dla pieszych, to kultura jazdy wymaga od nas tego, żeby osobę przepuścić. W tym przypadku, starsza pani wbiegła na ulicę w takim miejscu, gdzie najmniej można było się jej spodziewać. Ewidentnie zadziałał tutaj totalny brak wyobraźni. Co więcej, zamiast przeprosić kierowcę, babcia krzyknęła: „Chyba widzisz mnie z daleka?!”. Idealny przykład bezmyślności ludzi!

Każdemu z nas zdarzyła się sytuacja, gdy zdenerwował się prowadząc samochód. Jest to nieuniknione i tyle. Lecz to, co zrobiła ta starsza pani przechodzi ludzkie wyobrażenia. Na drodze szybkiego ruchu dosłownie wbiegła pod samochód. Gdyby nie refleks kierowcy, najprawdopodobniej by zginęła. Zamiast podziękować, to jeszcze pretensje. Co za ludzie!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak wyglądają mieszkania w jakich żyją Polacy w Holandii. Aż ciężko się na to patrzy…

źródło fot. i wideo: youtube.com

własny

[WIDEO] Pijani Polacy gnali przez miasto. Nagrali własny wypadek!

Alkohol nigdy nie idzie w parze z jazdą samochodem. Głośna muzyka i zgraja pijanych kolegów nie sprzyja koncentracji kierowcy. To jest typowy przykład tego, do czego może doprowadzić nadmierna prędkość. Ci imprezowicze, nieświadomi tego, że za chwilę nagrają własny wypadek, śpiewali że jadą przez miasto 160.

„Energoli pełen karton, ja przez miasto 160” – po odśpiewaniu tych słów, nagrali własny wypadek. Śpiewali je młodzi imprezowicze nieświadomi tego, że kierowca może być tym zdekoncentrowany, a przez ich zachowanie doprowadzić tym samym do tragedii. Wideo dodane ku przestrodze. Czasem najpierw warto pomyśleć…

ZOBACZ:Alarm bombowy w wielu Biedronkach. Ewakuowano kilka sklepów!

źródło fot. i wideo: youtube.com

mackiewicz

Mackiewicz daje znaki swojej rodzinie? Wstrząsające wyznanie żony!

Minął już prawie rok od momentu, gdy zmarł Tomasz Mackiewicz. Tragedią z Nanga Parbat żyła cała Polska. Wdowa po alpiniście, wciąż wspomina ostatnie wspólne chwile, a dodatkowo w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” powiedziała rzecz, po której przeczytaniu człowieka przechodzą ciarki.

Czuję, że Tomek przestał żyć w swoim materialnym ciele 27 stycznia, chociaż w akcie zgonu przyjęto 30 stycznia – wyznała Anna Solska-Mackiewicz. Chwilę po tym, zaczęła wspominać historię z kwiatem, który od niego otrzymała. Dokładnie, chodzi o żyworódkę, dosyć popularny kwiat doniczkowy. Zakwitł nagle, pierwszy raz zimą – tłumaczy wdowa. Wspomina również o dziwnym zachowaniu ich córki, Zoji. W nocy, gdy Eli zostawiła Tomasza, Zoja przebudziła się, co jej się nigdy nie zdarza, usiadła na łóżku z szeroko otwartymi oczami i z kojącym uśmiechem. Nic nie mówiła, tylko przez kilkanaście sekund na mnie patrzyła. Były to dla mnie materialne znaki energii Tomka, który pokazywał nam, ze wciąż jest z nami. Dawał mi znak, żebym się nie bała – kończy Solska-Mackiewicz.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ładna dziewczyna nie chciała zapiąć pasów. Wtedy gwałtownie zahamował!

 

Gdy słyszy się takie rzeczy, często mamy mieszane uczucia. W tym przypadku, jest to jednak dosyć kojące i budujące, że żona wciąż o nim pamięta, a dodatkowo przeżyła takie coś. Niesamowita historia…

źródło: Wirtuane Obcasy, fakt.pl

fot. youtube.com