Oddziale

[WIDEO] Dramatyczne sceny na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Dąbrowie Górniczej. Kobieta zwijała się z bólu…

To, że polskie SOR-y działają tragicznie, wiemy doskonale. Ileż razy słyszy się, że komuś nie udzielono pierwszej pomocy i zmarł. Dramatyczne sceny rozegrały się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Dąbrowie Górniczej. Kobieta mdlała, zwijała się z bólu i nikt się nią nawet nie zainteresował. Dopiero wpływ pacjentów coś zmienił. Mimo to, męczyła się tak ładnych parę godzin…

Niektórzy mówią, że to co się dzieje jest winą rządzących krajem. Może i tak, ale ludzkie odruchy trzeba zachowywać w każdej sytuacji. Wyobraźcie sobie, że takie coś spotyka Waszą matkę, babcię, córkę czy brata. Jak byście zareagowali? Dramatyczne sceny rozegrały się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Dąbrowie Górniczej. Ciężko się na to patrzy…

ZOBACZ:Znany muzyk zmarł tragicznie podczas kręcenia teledysku. Przyczyną śmierci było…

źródło fot. i wideo: youtube.com

teledysku, legenda, zmarł aktor, żałoba, świeczki

Znany muzyk zmarł tragicznie podczas kręcenia teledysku. Przyczyną śmierci było…

Świat zawsze opłakuje gwiazdy, które nagle zmarły. Tym razem odszedł Justin Carter – popularny muzyk country. Podczas kręcenia teledysku doszło do sytuacji, której nikt nie mógł przewidzieć. Został postrzelony z broni, która miała być tylko rekwizytem. W tej sprawie nie wypowiedziała się póki co policja oraz menadżer artysty.

Całe Stany Zjednoczone pogrążone są w żałobie po nagłej śmierci Justina Cartera. Muzyk zmarł w swoim apartamencie podczas nagrywania teledysku do jego nowej piosenki. Ważnym elementem scenografii była broń, która niespodziewanie wystrzeliła i trafiła artystę w oko. Informację potwierdziła dla FOX News Cindy McClellan – matka artysty. Matka Cartera podkreśla, że był dobrym człowiekiem, wierzył w Boga, wspierał organizacje charytatywne. Teledysk, który kręcili, miał być wstępem do zbliżającej się trasy koncertowej.

 

ZOBACZ:Zażył LSD i na golasa przebiegł z Polski do Niemiec! Kiedy go schwytano upierał się, że jest (…)!

 

Niestety, śmierć przyszła zbyt wcześnie. Nie znamy czasu ani godziny. Justin Carter miał wiele planów, które zniweczyła tragedia. Nikt się tego nie  spodziewał i ciężko jest odpowiedzieć na pytanie – dlaczego?

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

pokonane

Państwo Islamskie nareszcie pokonane?! „Imperium przestało istnieć”!

Państwo Islamskie znane jako ISIS to bezwzględni ludzie, którzy nie cofną się przed niczym. To oni zapoczątkowali serię zamachów w Europie i wymordowali wielu ludzi na całym świecie. Teraz amerykańska telewizja podała informację, że ISIS zostało pokonane. Póki co tych rewelacji nie potwierdził prezydent Donald Trump.

Informacje przekazali reporterzy Fox News, którzy są od 5 dni w Syrii. Zgodnie twierdzą, że na miejscu nie słychać żadnych wybuchów ani nie widać oznak walki. Byliśmy świadkami końca kalifatu – brutalne imperium, które rządziło kiedyś ponad 8 milionami ludzi, przestało istnieć – powiedzieli. Ostatni bastion Państwa Islamskiego to Al-Baghuz Faukani na wschodzie Syrii. Dżihadystów zaatakowano z trzech stron, zmuszając do odwrotu. Większość z nich się poddała. Od początku roku ok. 60 tys. bojowników wycofało się w głąb pustyni, a wielu z nich umieszczono w obozach. Nie wiadomo jednak co się z nimi dzieje. Niestety nie udało się pojmać żadnego z przywódców lub ważniejszych osób – porzucili oni swoich żołnierzy. Skala zniszczeń w Syrii jest ogromna, a Państwo Islamskie ponoć zostało ostatecznie pokonane. Ciężko jednak przypuszczać, że nie odpowie na to w żaden sposób…

 

ZOBACZ:Młody tenisista padł w konwulsjach na ziemię. Makabra na korcie w Miami

 

Czy to już koniec Państwa Islamskiego i przerażającego ISIS? Byłoby cudownie, lecz to nie jest takie proste. Bojowników na całym świecie są miliony. Miejmy nadzieję, że jest w tym choć trochę prawdy.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

porno

Aktorka porno za bardzo się poświęcała dla pracy. Źle się to dla niej skończyło!

Aktorka porno to ostatnio zawód popularny. Młode, piękne dziewczyny w łatwy sposób zarabiają ogromne pieniądze. Rodzice raczej nie są dumni ze sposobu w jaki to robią, ale cóż. Dla rosyjskiej aktorki Eleny Berkowej nadmierne poświęcenie dla pracy bardzo źle się skończyło. Ciągła praca i dieta spowodowały, że trafiła do jednego z moskiewskich szpitali. Okazało się, że jej organizm był wycieńczony…

Aktorka porno Elena Berkowa została znaleziona przez znajomego. Leżała wpółprzytomna, więc ten postanowił ją szybko odwieźć do szpitala, gdzie przeszła kompleksowe badania.  Pojawiły się głosy, że Elena była wyczerpana dietami. Jej ciało po prostu tego nie wytrzymało. Dostała zastrzyki i podłączono jej kroplówkę. Ledwo mówi – powiedziała jedna z pacjentek. Powodów złego stanu zdrowia jest bardzo wiele. Między innymi to, że kobieta jeździła ze swoim erotycznym programem po całej Rosji. Dodatkowo, była po rozwodzie z piątym mężem. Wtedy to menadżer gwiazdy powiedział, że po konsultacjach z lekarzami okazało się, że wszystko jest dobrze i fani nie mają się o co martwić. Elena wróciła jednak do napiętego grafiku pracy i znowu źle się skończyło.

 

ZOBACZ:Krwawa tragedia w Szczytnej. Dzieci słyszały jak umiera ich matka!

 

O Berkowej zrobiło się głośno już jakiś czas temu, kiedy to zamierzała startować w wyborach prezydenckich. Później nosiła się z zamiarem kandydowania na gubernatora obwodu murmańskiego. Prawda jest taka, że powinna wreszcie wyhamować, bo w końcu ten wyścig skończy się dla niej tragicznie.

źródło: se.pl fot. screenshot facebook.com

narkotyków, akcja, oczku, tragedia

Krwawa tragedia w Szczytnej. Dzieci słyszały jak umiera ich matka!

Nieporozumienia w związkach towarzyszą nam na co dzień. Niestety często kończą się one tragicznie. W Szczytnej rozegrała się krwawa tragedia. Dzieci usłyszały kłótnie rodziców, którzy mieszkali piętro wyżej. Dziewczynki bardzo bały się, że coś może się stać i wezwały na miejsce policję. Okazało się, że słusznie, lecz już za późno. To, co zastali funkcjonariusze po przyjeździe zmroziło im krew w żyłach.

Okazało się, że na miejscu leżały dwa ciała – Małgorzaty i Macieja K. Kobieta miała podcięte gardło i liczne rany cięte ciała. Od razu stwierdzono zgon. Mężczyzna natomiast stracił przytomność. Do czego tak na prawdę tam doszło? Maciej K. postanowił zamordować swoją żoną a potem popełnić samobójstwo. O ile pierwszy krok mu się udał, to drugi już mu nie wyszedł. Został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Aktualnie znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej. Gdy tylko uda się go wybudzić, zostaną mu przedstawione zarzuty o morderstwo żony. Tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Szczytnej. Dlaczego Maciej K. zabił? Wielu twierdzi, że od dawna cierpiał on na depresję. Niektórzy uważają, że wszystko wydarzyło się z zazdrości. Jaka była prawda? Wszystko stara się ustalić prokuratura.

 

ZOBACZ:Niesamowite odkrycie działania grzybów na organizm. Tego się nie spodziewaliście!

 

Coś strasznego dzieje się z ludźmi. Dzień w dzień słyszymy o kolejnych tragediach. Parę lat temu przysięgali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską, a teraz nie ma już nic…

źródło: se.pl fot. ilustracyjne 

telefon

Tragiczna śmierć 14-letniej dziewczynki. Zmarła przez telefon, który…

Yulia Vysotskaya mieszkająca w rosyjskiej Cheboksarze zmarła przez telefon, który wpadł jej do wanny. Uwagę zwróciło to, że do tragedii by nie doszło, gdyby sprzęt nie był podłączony do ładowarki. Specjaliści tłumaczą, że samo urządzenie nie wyrządziłoby krzywdy dziewczynce, lecz podłączone pod prąd stało się śmiertelną pułapką. Tragedia wstrząsnęła całą Rosją.

W przeciągu roku w wyniku takich okoliczności zmarły 3 osoby w podobnym wieku. Rodzice dziewczynki są zdruzgotani. Gdy zajrzeli do łazienki, ich córka była zanurzona pod wodą i nie dawała oznak życia. Pogotowie, które przyjechało na miejsce zdarzenia stwierdziło zgon – Yulia się utopiła w wyniku utraty przytomności spowodowanej porażeniem prądem. Telefon na nieszczęście był podłączony do ładowarki – to pokazuje, jak wielki problem z uzależnieniem od smartfonów mają dzieci w dzisiejszych czasach. Podobnym przypadkiem była śmierć 15-letniej Iriny Rybnikowej, o której śmierci głośno było w grudniu ubiegłego roku. Wschodząca gwiazda sportu zmarła w takich samych okolicznościach jak Yulia.

 

ZOBACZ:Nikt nie wierzył w to, że urodzi. Dziecko okazało się być gigantem!

 

Pilnujcie swoich dzieci, bo na prawdę nie wiadomo jakie niebezpieczeństwo czeka na nich w każdym momencie życia. Jeżeli zauważysz, że Twój syn lub córka udaje się do łazienki z telefonem i ładowarką, od razu reaguj!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

przeprowadził

To włamanie do mieszkania było najgorsze w jego życiu. Ze złodzieja została tylko miazga!

Pewien złodziej przeprowadził najgorsze włamanie w swoim życiu. Cała sytuacja wydarzyła się w stanie Indiana w USA. Ciało mężczyzny przygniecionego przez sejf znalazł właściciel mieszkania. Sam twierdzi, że wolałby zostać okradziony, niż zastać taki widok. Dzień wcześniej gospodarz zgłosił przestępstwo na policję.

Kolejny raz się potwierdza, że nie warto jest kraść. Lepiej uczciwie zarobić pieniądze – może mniej – ale uczciwie. Człowiek ma satysfakcję, że wykonuje dobrze swoją robotę. Ten złodziej przeprowadził najgorsze włamanie w całym swoim życiu i skończył pod ważącym 400 kg sejfem. Gospodarz George Hollingsworth zauważył, że drzwi do jego garażu są zniszczone. Postanowił całą sprawę zgłosić na policję. Na drugi dzień stwierdził, że uprzątnie pomieszczenie. To właśnie wtedy znalazł przygniecionego złodzieja pod ogromnym – prawie pół tonowym sejfem. Nie mogłem sobie tego wyobrazić. Wolałbym obserwować, jak kradnie mi rzeczy z domu, niż widzieć go martwego. Straszna śmierć – powiedział Hollingsworth. Zaskakująco duża empatia. Mimo, że człowiek wtargnął do jego domu w celu wyniesienia cennych rzeczy, to jednak panu George’owi było go szkoda…

 

ZOBACZ:[WIDEO] Bezmyślny kierowca Mercedesa jeździł po chodniku. Miejscowi szybko go wyjaśnili!

 

Wyobraźcie sobie sytuacje, w której wchodzicie do swojego garażu. Widzicie, że został spenetrowany – pod sejfem leżą zmiażdżone zwłoki. Ten widok musiał być porażający… Byłoby Wam szkoda tego złodzieja?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

pogotowie, pracownika

Tragiczna śmierć pracownika na budowie gazociągu w Polsce. Okoliczności są przerażające!

Najwięcej wypadków wydarza się w miejscu pracy. Zazwyczaj tak jest, statystyki również mówią swoje. Najczęściej do takich wydarzeń dochodzi na budowach. Tak się stało również w tym przypadku. Doszło do śmierci 50-letniego pracownika podczas budowy gazociągu niedaleko Przemyśla. Szczególnie przerażające są okoliczności tej tragedii.

Całe zdarzenie miało miejsce w środę na budowie gazociągu w okolicach Przemyśla. 50-letni mężczyzna wraz z kolegą z pracy dokręcali dekiel. Nie zdążyli go jednak zamocować a w rurze pojawiło się nagle ogromne ciśnienie. Pokrywa wyleciała w powietrze uderzając w głowę pracownika, który odleciał na kilka metrów. Mężczyzna nie miał żadnych szans. Mimo, iż pogotowie ratunkowe próbowało go jeszcze reanimować, to stwierdzono śmierć na miejscu. Policja informuje, że był to mieszkaniec powiatu jarosławskiego. Drugi z mężczyzn miał ogromne szczęście, gdyż z wypadku wyszedł zupełnie bez szwanku. Prokuratura wraz z policją wszczęły śledztwie w sprawie tego nieszczęścia. Postarają się ustalić wszystkie okoliczności mu towarzyszące.

 

ZOBACZ:Przy tym filmie „Kler” to lekki, rodzinny film. Już niebawem cała prawda o polskim kościele!

 

Niewyobrażalną tragedię musi przeżywać rodzina. Żona lub dzieci, które jeszcze rano żegnały się ze swoim tatą. Nagle taka informacja – to zawsze paraliżuje. Nie potrafimy przewidzieć, kiedy nieszczęście spadnie na nas jak grom z jasnego nieba. Straszna tragedia…

źródło: fakt.pl fot. ilustracyjne

narkotyków, akcja, oczku, tragedia

Ich spacer zamienił się w horror. W chorzowskim oczku wodnym dokonano makabrycznego odkrycia!

Niedziela, jak to niedziela. Często zabieramy swoje rodziny na spacer i chcemy spędzić z nimi ten wolny dzień. Goście, którzy postanowili przejść się po Parku Śląskim pewnie mieli ten sam zamiar. Niestety, wszystko przerwał moment, gdy zauważyli zwłoki w chorzowskim oczku wodnym. Natychmiast zaalarmowali o tym policję.

Ciało miało leżeć w zbiorniku co najmniej od jesieni. Teraz po prostu wypłynęło i pech chciał, że trafiło akurat na spacerowiczów. Zauważyli oni unoszące się zwłoki w chorzowskim oczku wodnym. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu bardzo szybko a służby wyłowiły ciało leżące w szuwarach. Było w zaawansowanym stadium rozkładu, co nie pozwoliło na natychmiastowe określenie płci. Przyczyny śmierci oraz wszystkie informacje o zmarłym człowieku ma ustalić sekcja zwłok. Póki co nic konkretnego nie wiadomo.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nieudany występ w amerykańskim „Mam Talent”. Żona wyślizgnęła mu się z rąk i spadła z dużej wysokości!

 

Nikt z nas nie chciałby przeżyć takiego wydarzenia podczas niedzielnej chwili relaksu. Szczególnie, gdy przebywałby ze swoją rodziną. Jak będziemy znać więcej faktów na ten temat, to od razu o tym państwa poinformujemy.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne