Śmiertelna choroba powraca. Przypadek wykryty w Chinach.

W prowincji Mongolia Wewnętrzna w Chinach wykryto 2 przypadki dżumy. Chińskie władze wprowadzają obostrzenia.

Władze Bayan Nur wprowadziły w niedzielę trzeci poziom zagrożenia epidemicznego w czterostopniowej skali. Powodem było wykrycie u 27-latka pałeczek dżumy we krwi. Najprawdopodobniej przyczyną zachorowania było zjedzenie lokalnego przysmaku – surowego mięsa świstaków.
 
Drugą z zarażonych osób jest piętnastolatek – miał mieć on kontakt ze świstakiem, na którego polował jego pies. Nie udało się jeszcze jednoznacznie potwierdzić przyczyny infekcji.
 
Lokalne władze objęty kwarantanną około pół tysiąca osób. Zabroniono też polowań na dzikie zwierzęta i spożywania surowego mięsa gryzoni.

 

WHO: Dżuma w Chinach nie stanowi większego zagrożenia

Przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowia Margaret Harris oświadczyła, że w obecnej chwili wykryta w Chinach dżuma nie stanowi poważnego zagrożenia.
 

Monitorujemy nagłe wystąpienia dżumy w Chinach, obserwujemy to z bliska i we współpracy z władzami chińskimi i mongolskimi. W tej chwili nie uważamy tego za ryzykowne, ale obserwujemy to, uważnie to monitorujemy.

– powiedziała Harris.

 

ZOBACZ TEŻ:  Koronawirus zmutował. Jest bardziej zakaźny!

 

źródło: natemat.pl, rmf24.pl

zdjęcie: pixabay.com



Komentarze