Trzymali dzieci w KLATKACH. Policja ujawnia koszmarne szczegóły

Trzymali dzieci w KLATKACH. Policja ujawnia koszmarne szczegóły

Gdy policjanci weszli do tego domu, nie spodziewali się, że dokonają aż tak makabrycznych odkryć. To co zobaczyli, zmroziło nawet ich, przyzwyczajonych do różnych strasznych sytuacji i widoków. Nic tak bowiem nie porusza, jak cierpienie niewinnych dzieci. Te sporą część życia spędził w klatkach. 

Do strasznego odkrycia doszło trzynastego stycznia. Policjanci ze Smiths Station w Alabamie w USA weszli do jednego z domów, w których natrafili na dwie drewniane klatki przerobione z łóżeczek dziecięcych. Śledztwo, które przeprowadzili pozwoliło dowieść, że w klatkach wielokrotnie przetrzymywane były dzieci mieszkające w tym domu. Ofiarami padły dzieci w wieku trzech, czterech, dziesięciu i jedenastu lat.

Continue reading „Trzymali dzieci w KLATKACH. Policja ujawnia koszmarne szczegóły”

SOŁTYS pokłócił się z ŻONĄ. Talerze i krzesła FRUWAŁY – wstrząsające VIDEO!

SOŁTYS pokłócił się z ŻONĄ. Talerze i krzesła FRUWAŁY – wstrząsające VIDEO!

Dziennikarze magazynu „Alarm” TVP dotarli do szokującego nagrania, na którym uwieczniono jak sołtys wsi Naczysławki, który w czasie rodzinnej imprezy zaczął bić się z żoną. Tylko dla pełnoletnich widzów o mocnych nerwach!

Nagranie już jakiś czas temu krążyło po internecie, ale teraz materiał na ten temat zrobili dziennikarze „Alarmu”. Dzięki nim wiemy, kogo obserwujemy na filmie i o co poszło. Bójka wydarzyła się w czasie urodzin matki sołtysa. Pijany mężczyzna chciał wsiąść w samochód i odjechać, na co nie chciała pozwolić jego żona. Doszło do przerażająco brutalnych scen!

Continue reading „SOŁTYS pokłócił się z ŻONĄ. Talerze i krzesła FRUWAŁY – wstrząsające VIDEO!”

Andrzej DUDA z żoną ZAATAKOWANI w Sylwestra: „Won!”

Andrzej DUDA z żoną ZAATAKOWANI w Sylwestra: „Won!”

Wydawać by się mogło, że atmosfera końca roku powinna pomóc w tonowaniu emocji. Wszyscy wtedy składamy sobie życzenia i z optymizmem patrzymy w przyszłość. Nie wszyscy jednak tak do tego podchodzą. Prezydent Andrzej Duda spotkał się z agresją. 

Jak zwykle przed końcem roku Prezydent RP nagrał orędzie z noworocznymi życzeniami. Opublikowała je telewizja publiczna i można je było zobaczyć również w sieci. Andrzej Duda podsumował w nim mijający rok, chwaląc się sukcesami swoimi i rządu:

 

Mam wielką satysfakcję, że uczestniczyłem w negocjacjach, których efektem jest pogłębiona współpraca między członkami NATO oraz zwiększona obecność sił amerykańskich w Polsce. Trwają zakupy najnowocześniejszego uzbrojenia dla Wojska Polskiego i wspólne ćwiczenia z naszymi sojusznikami. Granice naszego kraju są dobrze strzeżone. Bezpieczeństwo energetyczne wzmocniły tegoroczne decyzje zapewniające nam stabilne dostawy gazu ziemnego i ropy naftowej. Bezpieczeństwo socjalne zwiększyło się dzięki wprowadzeniu takich świadczeń, jak 13. emerytura czy 500+ już na pierwsze dziecko

 

ZOBACZ TEŻ: Te znaki zodiaku WZBOGACĄ SIĘ w 2020! Sprawdź czy masz szansę na fortunę!

 

31 grudnia Andrzej Duda tuż przed północą wrzucił osobne życzenia dla użytkowników serwisu Twitter:

 

Drodzy TT-owicze! Wszystkim składamy najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Niech 2020 rok przyniesie Wam wiele dobrych dni i szczęśliwych chwil! A dziś, przede wszystkim dobrej zabawy! Gorąco pozdrawiamy!

 

– napisał prezydent.

 

 

 

 

Oczywiście pod wpisem zaroiło się od życzeń wysyłanych przez użytkowników portalu. Ale nie brakło też bezpardonowych ataków na głowę państwa. „Won!”, „będziesz siedział”, „z wami nic dobrego się nie zdarzy” – to tylko część z niezbyt miłych komentarzy, które prezydent mógł przeczytać w Nowy Rok.

 

Czy zepsuło mu to humor i zabawę? Tego nie wiemy, ale z pewnością nie było miłe i kulturalne. W taki czas dobrze byłoby się powstrzymać od chamstwa, które przecież nic dobrego nie wnosi do debaty publicznej.

Bytom: nastolatek był jak OPĘTANY, rodzina musiała uciekać z domu. Policjanci użyli broni

Bytom: nastolatek był jak OPĘTANY, rodzina musiała uciekać z domu. Policjanci użyli broni

Krzyczał, groził nożem, niszczył sprzęty domowe. Zachowywał się jak opętany. 19-latek z Bytomia tak sterroryzował swoich bliskich, że wszyscy uciekli z domu. Interwencja policji była niezbędna, choć i funkcjonariusze nie mieli z nim łatwo! 

Do przerażających scen doszło w jednym z domów w Bytomiu w województwie śląskim. Agresywny 19-latek z nożem przepędził swoich domowników, którzy wezwali na pomoc policję. Patrol, który przybył na miejsce zastał przerażonych ludzi pod domem i agresywnego nastolatka w jego wnętrzu.

 

ZOBACZ TEŻ: Morze wyrzuciło statek widmo na brzeg. We wraku dokonano makabrycznych znalezisk!

 

Młody mężczyzna miał obłęd w oczach. Nie reagował na żadne polecenia policjantów. Nie chciał odłożyć noża. Był tak silnie pobudzony i agresywny, że środki przymusu bezpośredniego zastosowane przez policjantów również nie pomogły. 

 

Wówczas funkcjonariusze, aby nie ryzykować własnego życia użyli broni służbowej. 19-latek został postrzelony w nogę, co od razu go uspokoiło. Możliwym stało się obezwładnienie go i przewiezienie do szpitala.

 

Tam 19-latek został opatrzony, pobrano mu także krew do badań na obecność alkoholu i narkotyków. Jego zachowanie wskazuje, że prawdopodobnie znajdował się pod wpływem jakiś środków odurzających. Na wyniki trzeba będzie jednak poczekać.

 

Dziś 19-latek stanie przed prokuratorem, który na podstawie zeznań policjantów i świadków postawi mu zarzuty. Przede wszystkim jednak tu chyba przydałaby się pomoc specjalistów, żeby młody człowiek nie popełniał podobnych błędów więcej razy!

Masakra w Ząbkowicach Śląskich. 18-latek siekierą wymordował rodzinę!

Masakra w Ząbkowicach Śląskich. 18-latek siekierą wymordował rodzinę!

Przerażająca i niebywała zbrodnia w Ząbkowicach Śląskich na Dolnym Śląsku. 18-letni Marcel zadzwonił w nocy po policję twierdząc, że ktoś włamał się do jego domu i zamordował członków jego rodziny. Szybko okazało się, że prawda jest zgoła inna… 

Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. Dyspozytor numeru alarmowego odebrał telefon od 18-letniego Marcela C., który zgłosił, że w nocy obcy mężczyźni włamali się do jego domu i zamordowali jego rodziców i 7-letniego braciszka. Na miejsce – dużego domu w Ząbkowicach Śląskich udały się policyjne patrole.

 

ZOBACZ TEŻ: 40-letnia nauczycielka poderwana prze 15-letniego kolegę syna. „Robiliśmy to setki razy, WSZĘDZIE”

 

Krótka rozmowa policjantów z 18-latkiem wystarczyła, by ten przyznał się, że zmyślił historię o obcych mężczyznach. Powiedział, że sam dokonał zbrodni. Nieoficjalne informacje mówią też o tym, że wskazał policjantom, gdzie zakopał narzędzie zbrodni i zakrwawione ubrania. Mordu dokonał siekierą. Policja nie chce jednak udzielać szerszych informacji.

 

Potwierdzam, że doszło do zdarzenia. Nie żyją trzy osoby, dwoje dorosłych i 7-letnie dziecko. Zatrzymano młodego mężczyznę, który jest podejrzewany o dokonanie zbrodni

– powiedziała komisarz Ilona Golec z ząbkowickiej policji.

 

 

 

18-latek został zatrzymany i jeszcze dziś zostanie przesłuchany. Przeprowadzone zostaną też badania krwi, aby ustalić, czy znajdował się pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Na miejscu wciąż pracuje policja. Do sprawy będziemy wracać.

 

Za zwrócenie uwagi pociął mu całą twarz. Krwawy atak w pociągu Warszawa – Kijów!

Za zwrócenie uwagi pociął mu całą twarz. Krwawy atak w pociągu Warszawa – Kijów!

Kierownik pociągu PKP jadącego na trasie Warszawa – Kijów spotkał na swej drodze najgorszy typ pasażera. Nie dość, że bez kultury, to jeszcze bezwzględnego i agresywnego. Za zwykłe zwrócenie uwagi był gotów zrobić coś strasznego. 

Do zdarzenia doszło 29 listopada na stacji Warszawa Centralna. Kierownik pociągu dostrzegł w jednym z przedziałów mężczyznę, który siedział z nogami położonymi na przeciwległych siedzeniach. Poprosił go, aby zmienił pozycję i nie brudził siedzisk. Pasażer nie zamierzał go jednak słuchać i zaczął się wykłócać.

 

ZOBACZ TEŻ: Udusił narzeczoną i jej dziecko. Wyrok dla bestii z Warszawy

 

Sprzeczka przerodziła się w atak niczym nieskrępowanej agresji. Pasażer wyjął nóż i kilka razy zranił nim w twarz kierownika pociągu! Ten zalał się krwią, a agresor wykorzystał zamieszanie i uciekł z pociągu wciąż stojącego na peronie.

 

Od razu o zdarzeniu została poinformowana policja. Rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania atakującego, sprawdzano monitoringi na dworcu i w okolicach. Policjanci doszli do wniosku, że mężczyzna może pochodzić z jednej z podwarszawskich miejscowości. W związku z tym informacje o podejrzanym wysłano do okolicznych jednostek policji. Ten trop okazał się słuszny.

 

Policjanci z Żyrardowa zidentyfikowali mężczyznę jako 39-letniego Marcina, znanego im doskonale przestępcę, który pojawiał się już w kartotekach. Udali się prosto do jego mieszkania, gdzie otworzył im drzwi totalnie zaskoczony podejrzany. Nie spodziewał się, że zostanie tak szybko znaleziony.

 

Za uszkodzenia ciała grozić mu będzie do 5 lat więzienia.

Wysłała mu 47 TYSIĘCY sms-ów. Młody mężczyzna tego nie wytrzymał

Wysłała mu 47 TYSIĘCY sms-ów. Młody mężczyzna tego nie wytrzymał

22-letni Alexander Urtula popełnił samobójstwo skacząc z dachu garażu. Początkowo nikt nie rozumiał dlaczego młody, zdrowy i  zdolny człowiek posunął się do tak dramatycznego kroku. Wreszcie na jaw wyszła prawda – za wszystkim stała jego niezrównoważona psychicznie partnerka, która wysyłała mu setki strasznych sms-ów. 

Alexander spotykał się z rok młodszą od siebie Inyoung You. Nie wiemy co zaszło między parą, ale dziewczyna zaczęła bombardować swojego, teoretycznie ukochanego, dziesiątkami obelżywych sms-ów.

 

ZOBACZ TEŻ: Utknęła z przyjaciółmi na kompletnym odludziu. Uratowała ją wódka!

 

„Wyświadcz nam przysługę i się zabij”

„Jesteś bezwartościowym g***”

– to tylko delikatniejsze spośród prawdopodobnie aż 47 tysięcy wiadomości, które You wysłała Alexandrowi. 

 

Oboje studiowali na jednej z uczelni w Bostonie. Przed samą śmiercią chłopaka natarczywość i brutalność wiadomości się nasiliła. Chłopak nie potrafił poradzić sobie z tym, ani uwolnić się od toksycznej dziewczyny. Wszedł na górny poziom garażu i skoczył. Zginął na miejscu.

 

Do samobójstwa doszło zaledwie na 90 minut przed rozdaniem dyplomów na uczelni, na którą uczęszczał Alexander. Tego dnia przyjechali do niego rodzice, jednak nie byli w stanie zapobiec tragedii.

 

Śledczy nie mieli problemów, żeby ustalić, kto może być winny samobójstwu Alexandra. Inyoung You została zatrzymana i osadzona w areszcie. Dostała zarzut nieumyślnego zabójstwa, za które grozi jej 20 lat więzienia.

 

 

14-latek trzy dni gwałcił i torturował 6 latkę tak, że uszkodził jej pochwę. Dziewczynka NIE…

14-latek trzy dni gwałcił i torturował 6 latkę tak, że uszkodził jej pochwę. Dziewczynka NIE…

14-latek z rodziny zastępczej miał zająć się swoimi przybranymi siostrą i bratem. Zamiast tego przez kilka dni urządzał im niewyobrażalny koszmar. Ledwo żywej dziewczynki nie udało się uratować. Sprawca po 4 latach procesu przyznał się do wszystkiego.

Do zdarzenia doszło w 2015 roku. 14-letni wówczas Antonio Evans ze stanu Tennessee był członkiem rodziny zastępczej. Został poproszony przez opiekunów o to, aby przez kilka dni zajął się młodszym rodzeństwem, podczas ich nieobecności. Antonio zamiast opieki, zamienił życie dzieci w koszmar.

 

ZOBACZ TEŻ: Eurowizja Junior: okropne zarzuty pod adresem Viki Gabor i POLSKI!

 

Jego głównym celem stała się 6-letnia Destiny. Ją i młodszego brata bił pasem, pejczem, pięściami, kopał, stawał na nich, wreszcie zamykał w pokojach i groził śmiercią. Dodatkowo Destiny została przez niego wielokrotnie i brutalnie zgwałcona. 

 

Gdy dziewczynkę zobaczyli opiekunowie, byli przerażeni. Dziewczynka cały czas wymiotowała i mdlała. Nosiła też ślady pobicia. Anotnio dopiero niedawno przyznał, że przez kilka dni maltretował dziewczynkę. Śledczy ustalili też, że nie był to pierwszy raz, ale po raz pierwszy młody oprawca był tak bezwzględny.

 

Lekarze w szpitalu byli zszokowani obrażeniami 6-latki. Miała uszkodzenia mózgu, wątroby, pochwy, kości miednicy, liczne obrzęki, zasinienia i zadrapania, a nawet ślady po butach na ciele – bo 14-latek najprawdopodobniej stawał na niej. Po kilku dniach dziewczynka zmarła.

 

Przez lata Antonio Evans nie przyznawał się do winy. Dopiero przed końcem procesu wyznał wszystko. Został skazany na 30 lat więzienia. W tej sprawie jednak chyba wskazana byłaby o wiele wyższa kara.

Z głodu jadły styropian i papier. Koszmar dwóch malutkich dziewczynek

Z głodu jadły styropian i papier. Koszmar dwóch malutkich dziewczynek

Miały wszy, były brudne, niedożywione i wygłodzone. Gdy w szpitalu podano im posiłek rzuciły się na niego jak oszalałe. W ich odchodach znaleziono fragmenty tapet, styropian, papier i włosy. Dwie dziewczynki przeżyły prawdziwe piekło. 

5-letnia Diana i jej półroczna siostrzyczka Ania mieszkały wraz z mamą w jednym z bloków w Dnieprze na Ukrainie. Sąsiedzi nie raz zgłaszali służbom, ze dzieci prawdopodobnie są źle traktowane, ale powołane do ochrony najmniejszych instytucje zasłaniały się przepisami i nie robiły nic. Dlaczego?

 

ZOBACZ TEŻ: Ida Nowakowska szczerze: szukajcie MIŁOŚCI w…

 

Urzędnicy uznali, że dziewczynki nie są ich zmartwieniem, bo kobieta nie jest zameldowana w Dnieprze. Twierdziła, że pochodzi z niedalekiej wsi, a tu jest jedynie w odwiedzinach. W rodzinnej miejscowości zostać miała jeszcze jedna jej córka. Dlatego też urzędnicy uznali, że przypadek kobiety i jej dzieci jest zmartwieniem ich kolegów po fachu z innej miejscowości.

 

Nie wiadomo jak skończyłaby się ta sprawa, gdyby nie telefon na policję konkubenta kobiety, do którego należało mieszkanie. Stwierdził, że 25-latka ciągle się awanturuje, bije go i demoluje mieszkanie. Gdy  funkcjonariusze przybyli na miejsce, ugięły się pod nimi nogi.

 

Mieszkanie było kompletnie zaśmiecone i zdemolowane. Po podłodze pełzało robactwo i walały się odchody. Toaleta nie działała, więc mieszkańcy załatwiali się do wanny. A w tym wszystkim przebywały dwie zaniedbane, małe dziewczynki.

 

Po zabraniu ich do szpitala okazało się, że są niedożywione, brudne, zawszone, a z głodu w mieszkaniu zjadały tapetę, styropian i włosy! Nie wiadomo jeszcze jaki będzie ich dalszy los i jaka kara spotka ich wyrodną matkę.