rodzicami, piloci pobili się w locie, pilot

Pilot przespał lotnisko, na którym miał wylądować. O włos od tragedii!

Gdyby nie internauci – być może nigdy nie dowiedzielibyśmy się o tym komicznym, ale i przerażającym incydencie. Pilot niewielkiego samolotu przyciął komara tak skutecznie, że obudził się ponad 50 kilometrów za lotniskiem, do którego zmierzał!

Uwagę użytkowników serwisu Flight Aware zwrócił w listopadzie samolot, który zmierzał z wyspy Tasmania na King Island, należącą do tego samego archipelagu. Maszyna zamiast wylądować na King Island poleciała prosto, by po 50 kilometrach zawrócić na lotnisko. Co w tym czasie robił pilot?

 

 

Do zdarzenia doszło wprawdzie 8 listopada, ale dopiero teraz poznajemy więcej szczegółów. Okazuje się, że pilot niewielkiego samolotu… zasnął w trakcie lotu na autopilocie. Obudził się nad otwartym morzem. Gdy zrozumiał, że ominął lotnisko, pośpiesznie zawrócił i wylądował. Dobrze, że starczyło mu paliwa!

 

ZOBACZ TEŻ: Cypr: pierwszy w historii wyspy seryjny morderca skazany. Dopuścił się potwornych mordów

 

Mimo że wszystko skończyło się szczęśliwie, to australijskie służby odpowiedzialne za transport lotniczy wszczęły dochodzenie. Wiemy już, że zdarzenie to zakwalifikowano jako „poważny incydent”.

 

 

Po kilku miesiącach pojawił się wreszcie oficjalny raport w tej sprawie. Jak się okazuje pilot był bardzo zmęczony, bowiem pracował bez przerwy przez 24 godziny. Autorzy raportu konkludują, że piloci muszą inaczej układać swoje harmonogramy, tak aby wsiadając do samolotów byli wypoczęci i w pełni sił. Obawiamy się, że teraz z nerwów pechowy pilot może mieć problem by zmrużyć oczy w nocy!

 

wprost.pl/ foto: pixabay

lotnisku

Uczniowie nie pójdą we wrześniu do szkoły?! A wszystko to przez…

Niedawno rozpoczęły się długo wyczekiwane wakacje. Czas beztroski i zabawy zwykle dobiega końca po 2 miesiącach, gdy zaczyna się szkoła. Co jeśli tym razem tak się nie stanie?

Na początku września miliony dzieci mogą nie pójść do szkoły. Co więcej – większość ich rodziców nie zjawi się wtedy w zakładach pracy. Wszystko dlatego, że…>>>CZYTAJ DALEJ<<<

porwali, kochance, gwałt, gwałciciel, ojciec gwałcił swoją córkę

Porwali 16-latkę i urządzili sobie pięciodniowy maraton gwałtów. Wśród sprawców są nieletni!

Oprawcy porwali 16-letnią dziewczynę z dworca autobusowego w Ongole w Indiach. Przez pięć dni przetrzymywali ją i zbiorowo gwałcili. Później jak gdyby nigdy nic wyrzucili ją w tym samym miejscu.

Ongole leży w dystrykcie Prakasam w stanie Andhra Pradesh. 16-latka miała spotkać się na dworcu ze swoim przyjacielem. W pewnym momencie podszedł do niej mężczyzna, który podał się za znajomego chłopaka i zaprowadził ją do swojego domu.

 

ZOBACZ TEŻ: Świętokrzyskie: z rzeki wyłowiono dwie nogi. Trwają makabryczne poszukiwania reszty zwłok

 

Dziewczyna została tam sterroryzowana i zgwałcona po raz pierwszy. Przez kolejne pięć dni pięciu znajomych oprawcy przychodziło do niego i używało sobie na bezbronnej nastolatce. Po tym czasie porywacz odwiózł ją na dworzec i zastraszył rozkazując, żeby nikomu nic nie mówiła.

 

Druga wersja tej historii – media nie mają pewności, co do przebiegu wypadków – jest taka, że nastolatka sama uciekła. Pewne jest natomiast, że zdezorientowaną pokrzywdzoną zaczepił ochroniarz, który wezwał policję. Dziewczyna wszystko opowiedziała funkcjonariuszom.

 

W sprawie zatrzymano siedmiu podejrzanych – czterech studentów i trzech nieletnich. Indie mają potężny problem z przemocą seksualną. Władze nie radzą sobie z tym, dlatego zaczyna dochodzić do samosądów i nie zawsze faktyczni winni trafiają w ręce żądnego krwi i sprawiedliwości tłumu.

 

wprost.pl/ foto: pixabay

ciała, 10-latka. spaceru, rodzinna zaroślach, policja, oględziny, 18-latek

Świętokrzyskie: kolejne makabryczne znalezisko. Znowu brakuje reszty ciała!

To naprawdę mroczna seria w województwie świętokrzyskim. W minioną sobotę z rzeki Kamiennej pod Starachowicami wyłowiono dwie ludzkie nogi. Okazuje się, że w niedzielę po południu, pod Małogoszczem 27-letni turysta natrafił na dłoń! Reszty ciała w obydwu przypadkach nie odnaleziono. 

27-latek przyjechał do Wygnanowa w gminie Małogoszcz na wakacje. W czasie spaceru natrafił na duży fragment prawej dłoni. Na miejsce przybyli policjanci, którzy wraz ze strażakami przeszukali okolicznych teren. W akcji wzięło udział prawie 50 funkcjonariuszy. Reszty zwłok nie odnaleziono.

 

ZOBACZ TEŻ: Niedźwiedź włamał się do ich domu i poszedł spać w szafie. Gdy go obudzili zrobił coś niesłychanego!

 

Internauci od razu połączyli to zdarzenie ze sprawą ludzkich nóg z rzeki Kamiennej. Niektórzy podejrzewają, że szczątki mogą należeć do tej samej osoby. Wprawdzie oba miejsca dzieli kilkadziesiąt kilometrów, niemniej obie sprawy to woda na młyn dla zwolenników kryminalnych teorii.

 

Policja na razie w żaden sposób nie skomentowała tych rewelacji i chyba na razie nie łączy obu smutnych znalezisk. Ale sprawie będziemy się bacznie przypatrywać.

 

echodnia.eu/ foto: zdjęcie ilustracyjne/policja

wyrok

Cypr: pierwszy w historii wyspy seryjny morderca skazany. Dopuścił się potwornych mordów

Cała wyspa żyje przypadkiem „pierwszego seryjnego mordercy w historii Cypru”, jak ochrzczono 35-letniego kapitana Gwardii Narodowej Nixosa Metaxasa. Mężczyzna ma na koncie co najmniej 5 kobiet i 2 dziewczynki. Przy tej okazji smutny finał miała historia zaginionej przed 3 laty na Cyprze Eleny Bunei z matką Livią. Teraz mężczyzna usłyszał wyrok. 

Kobiety pochodziły z Rumunii. W 2016 zamieszkały na Cyprze i wkrótce wszelki ślad po nich zaginął. Cypryjskie służby nie przemęczały się w czasie poszukiwań, efekt był taki, że… nie było żadnych efektów. Ale w maju pewien turysta zwiedzający opuszczoną kopalnię Mitsero natrafił na zwłoki unoszące się na powierzchni wody w jednym z zalanych korytarzy.

 

ZOBACZ: Zamówiła drogie, markowe dżinsy. W ich kieszeni znalazła coś obrzydliwego!

 

Okazało się, że ofiara to 38-letnia imigrantka z Filipin, Mary Rose. Tym razem lokalni śledczy stanęli na wysokości zdania, bo ustalili, że kobieta miała umówić się przed śmiercią z kapitanem Metaxasem poprzez jedną z aplikacji randkowych.

 

Wojskowy po zatrzymaniu przyznał się do zamordowania jej, a co więcej opowiedział też o 6 innych mordach, których dokonał! Okazało się, że wśród jego ofiar jest Livia i Elena.

 

Metaxas zawsze wybierał imigrantki, kobiety biedne, bez bliskich osób, o które nawet nie miał się kto upomnieć. Zwłoki matki i córki zostały utopione w walizkach w jeziorze Kokkinopezolua. Sprawa tak wstrząsnęła cypryjska opinią publiczną, że stanowiska stracili tamtejszy szef policji i minister sprawiedliwości.

 

Teraz cypryjski sąd wymierzył zbrodniarzowi karę siedmiokrotnego dożywocia. Na sali sądowej wyraził skruchę i przeprosił rodziny swoich ofiar. Jak twierdzi sam nie wie, jaka siła kazała mu mordować. Teraz będzie miał całe życie za kratkami, żeby to sobie przemyśleć.

word rybnik

Masakra w WORD: kursantka przejechała egzaminatora!

Dramatyczny wypadek miał miejsce wczoraj około godziny 13 w WORD w Rybniku. 68-letnia kursantka śmiertelnie potrąciła 35-letniego egzaminatora. Okoliczności zdarzenia bada policja.

Do wypadku doszło na placu manewrowym należącym do WORD. 35-latek egzaminował inną osobę w czasie gdy 68-latka odbywała swój egzamin z innym egzaminatorem. Jak podaje portal rybnik.com.pl, po wykonaniu manewru, 68-latka nie zatrzymała się, przejechała egzaminatora, wpadła na pas zieleni i uderzyła w mercedesa, który stał poza placem manewrowym.

 

ZOBACZ TEŻ: Ledwo zdał egzamin, a już stracił prawo jazdy. To prawdziwy rekordzista!

 

Kobieta została przebadana alkomatem, w momencie wypadku była trzeźwa. Policjanci zabezpieczyli nagrania monitoringu z placu oraz z samochodu egzaminacyjnego. Kobieta nie została zatrzymana ani przesłuchana od razu po zdarzeniu – była zbyt roztrzęsiona i zszokowana. Być może ten smutny wypadek przydarzył się z powodu przysłowiowego pomylenia pedałów ze stresu?

 

rybnik.com.pl foto: radio90.pl/ screenshot

skały

Niesamowite odkrycie naukowców: to zwierzę zjada SKAŁY i wydala piasek! Nikt nie wie jak to możliwe

Ziemska fauna i flora wciąż potrafi zadziwić i wprawić uczonych w niemałe zakłopotanie. Badacze z Northeastern’s Ocean Genome Legacy Center natrafili na zwierzęta, które pożerają wapienne skały i przerabiają je na piasek! Co więcej, uczeni nie mają bladego pojęcia, jak to możliwe.

Niesamowitego odkrycia dokonano na Filipinach. Już wcześniej do naukowców dochodził sygnały z tego rejonu, że istnieją stworzenia pożerające rzeczne kamienie. Dzięki wskazaniom miejscowych wytypowano koryto rzeki Abatan.

 

ZOBACZ TEŻ: Ukrainiec zasłabł w pracy. Szefowa wywiozła go do lasu na śmierć!

 

Wkrótce poszukiwania dały niespodziewany rezultat – takie stworzenia naprawdę istnieją! Kilka z nich odkryto przyczepionych do kamieni, które powoli pożerały. Stworzenie nazwano Lithoredo abatanica i zaklasyfikowano do grupy świdrakowatych – zwierząt, które do tej pory znano jako pożeraczy drewna (np., tego okrętowego). Jak się okazuje, istnieją też gatunki jedzące skały!

Mięczaki te są nieco inaczej skonstruowane od swoich drewnolubnych krewnych. Nie mają jelita ślepego, w którym jedzące drzewo świdrakowate je trawią. Stąd podejrzenie badaczy, że nowoodkryty gatunek wcale nie żywi się kamieniami, a pożera je w zupełnie innym celu.

 

Być może rozdrobnione kamienie pomagają mu mielić rzeczny plankton, którym w rzeczywistości się żywi? Aby to wszystko ustalić, potrzebne będą dalsze badania. Na razie – wszystkie opcje są na stole. Łącznie z tą, że jest jakiś nieznany nauce sposób pozyskiwania substancji odżywczych z samych okruchów skalnych.