Prowadziła relację z maratonu. Jeden z biegaczy podbiegł i uderzył ją w (…)!

biegaczy

Dziennikarka stacji WSAV News prowadząca relację na żywo z maratonu, który odbywał się w stanie Georgia (USA) spotkała się z bardzo nieprzyjemną sytuacją. Kiedy Alex Bozarijan mówiła o emocjach i wielkim wydarzeniu jakim był bieg, jeden z biegaczy podbiegł i klepnął ją w pośladki!

Prezenterka prowadziła relację z biegu na 10 kilometrów, który odbył się w miejscowości Savannach w stanie Georgia. W maratonie uczestniczyło kilkaset osób o czym wspomniała stojąca na poboczu Alex Bozarijan ze stacji WSAV News. Co chwilę do kamery podbiegali nowi uczestnicy wyścigu, którzy machali do kamery. Wtedy jeden z biegaczy podbiegł bezpośrednio do reporterki zdającej relację na żywo i klepnął ją w pupę! Po minie dziennikarki było widać, że sytuacja wytrąciła ją z równowagi i była wyraźnie zszokowana zachowaniem mężczyzny.

 

 

 

ZOBACZ:[FOTO]Według milionów mężczyzn na świecie jej pośladki uchodzą za ideał! Właśnie pochwaliła się ile na nich zarabia!

 

 

Kilka godzin po zakończeniu relacji, Alex Bozarijan odniosła się w mediach społecznościowych do zdarzenia, które bezpośrednio ją dotknęło. Wyraźnie oburzona kobieta napisała, że nie popuści mężczyźnie, który zawstydził ją na oczach tysięcy telewidzów. Prezenterka dostała ogromne wsparcie od wielu ludzi, którzy się z nią solidaryzują. W pomoc w odnalezieniu dowcipnisia postanowili zaangażować się organizatorzy biegu, którzy obiecali, że wyciągną wobec niego konsekwencje.

 

 

 

 

„Do mężczyzny, który klepnął mnie w tyłek podczas transmisji na żywo dzisiejszego ranka: naruszyłeś moją nietykalność, uprzedmiotowiłeś i zawstydziłeś. Żadna kobieta nigdy nie powinna tego znosić ani w pracy, ani nigdzie .”

 

ZOBACZ TAKŻE:Małgorzata Rozenek-Majdan PRĘŻY POŚLADKI NA INSTAGRAMIE! Przesadziła z tym zdjęciem?

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com, wideo youtube.com

Ma 76-lat i wciąż pracuje w telewizji. Oto sekrety najsłynniejszej dziennikarki z Korei Północnej!

dziennikarki

Jesteśmy niemal pewni, że prawie każdy z Was chociaż raz widział tą kobietę. Pojawia się na memach, śmiesznych grafikach, ale często również w naszych serwisach informacyjnych dotyczących Korei Północnej – bowiem do tej dziennikarki należy ogłaszanie najważniejszych wiadomości dotyczących tego państwa. 

Ri Chun Hi, bo tak nazywa się ta niewiasta ma już 76 lat. Już w 2012 roku miała przejść na emeryturę, ale coś sprawia, że nie może lub nie potrafi żyć bez mediów. Obecnie jest jej mniej przed kamerą, ale wciąż to właśnie do tej dziennikarki należy ogłaszanie w koreańskich mediach najważniejsze wiadomości dotyczących reżimu.

 

ZOBACZ TEŻ: 16-latek zatruwał życie sąsiadom. Uciekał policjantom, a potem zrobił coś okropnego

 

Ri Chun Hi urodziła się w 1943 roku, a w 1974 ukończyła studia w Szkole Teatralno-Filmowej w Pjongjangu. Od tego momentu związana jest z telewizją, w której prowadzi wiadomości. To jej przypadł „zaszczyt” informowania o śmierci Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Mimo formalnej emerytury, to zawsze ona ogłasza najważniejsze dla północnych Koreańczyków newsy – np. o udanych próbach rakietowych, o przygotowaniu pierwszej bomby atomowej, o sukcesach szczytu w Singapurze z Donaldem Trumpem.

 

Dla Koreańczyków z Północy jest to najważniejsza postać medialna w ich kraju. Trwa nieprzerwanie od lat 70-tych, mimo że wielu dziennikarzy po drodze usunięto, zdegradowano, wyrzucono, czy wręcz skazano na ciężkie kary więzienia czy śmierci.

 

Dla ludzi z zachodu to przede wszystkim bohaterka memów, przeróbek, parodii, czy po prostu znanych filmików z egzaltowanymi przemowami ku czci tego czy innego umiłowanego przywódcy Korei. A oto popis jej oratorskich umiejętności:

 

 

 

Przez tydzień jadła ZUPKI W PROSZKU! Stało się z nią coś okropnego!

Zupki w proszku to znany na całym świecie patent na szybkie poskromienie głodu. Niestety dla naszego organizmu zjadanie takich posiłków chociażby przez kilka dni niesie ze sobą zmiany w organizmie.

Świadczy to tylko o ich chemicznym i niezdrowym składzie, który nie jest obojętny dla zdrowia. Pewna dziennikarka postanowiła wziąć udział w eksperymencie, który miał na celu zjadanie przez tydzień gotowych zupek w proszku. Kobieta przez tydzień jadła codziennie zupki w proszku.

 

Dziennikarka Hana Hong zaczęła jeść przez 5 dni chińskie zupki na każdy posiłek dnia. Problemy zaczęły pojawiać już na drugi dzień! We znaki dawała się kobiecie ospałość i spadek energii.  W kolejnych dniach zaczęło brakować jej innych wartościowych posiłków. Dieta już wtedy stała się dla niej męcząca, więc do jednego z dań postanowiła dodać trochę zdrowych składników.

 

W czwartym dniu ciągłego zjadania zupek w proszku nie czuła przyjemnego uczucia sytości po posiłku, a jednocześnie odczuwała mdłości i brak apetytu. Do tego towarzyszyła jej suchość w ustach i ogromne pragnienie.

Ostatniego dnia kobietę irytowały rzeczy, które normalnie nie wywoływałyby negatywnej reakcji. Dziennikarka podczas eksperymentu straciła na wadze około 1,8 kg.

 

ZOBACZ TEŻ:Krwawa masakra na statku! RYBACY zabili KAPITANA, a następnie…

 

Spożywanie takich produktów wiąże się ze wzrostem ciśnienia we krwi, które prowadzić może do poważnych chorób kardiometabolicznych.

 

Źródło:wprost.pl/pixabay

[WIDEO] Dziennikarka POBITA przez rolnika. Nie wiadomo, czy kobieta…

dziennikarka

Napaścią na dziennikarzy i zniszczoną kamerą zakończyło się spotkanie mediów z mieszkańcami Żywej Wody w gminie Jeleniowo. Dziennikarka została pobita przez rolników. Każda praca ma swoje wady i zalety. Podczas nagrywania tak kontrowersyjnego materiału kobieta musiała się liczyć z tym, że coś może pójść nie tak.

Już ponad 3 lata minęły, odkąd horror przeżyła pewna dziennikarka. Niestety, temat materiału oraz niektóre rzeczy nie pasowały miejscowym rolnikom. Postanowili zatem – dosłownie – wziąć sprawy w swoje ręce. Jeżeli ktoś mówi coś co Ci nie pasuje, to co robisz? Ci panowie na pewno odpowiedzieliby: „jak to co? widły bierzem!”.

Wielu ekspertów mówi, że mieszkańcy wsi przejmują kontrolę nad polską gospodarką. Największa część wyborców Prawa i Sprawiedliwości, czyli partii, która wygrała tegoroczne wybory pochodzi właśnie ze wsi. Czy ma to więc jakieś znaczenie w obliczu działania naszego kraju? Warto sobie zadać to pytanie.

 

ZOBACZ:Nie ma mózgu, a się uczy, ma 720 płci, choć wygląda jak grzyb – oto Blob, najdziwniejsze stworzenie na ziemi!

 

Ale abstrahując od polityki, co myślicie o takich incydentach? Takie wydarzenia pokazują ewidentnie, że niektórych rzeczy po prostu powinno się zabraniać lub je surowo karać. W państwie mądrze rządzonym dziennikarz powinien mieć prawo napisać to, co aktualnie się dzieje. Podobnie jest z reportażystami, gdy nagrywają materiały. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca!

źródło fot i wideo: youtube.com

[WIDEO] Reporterka pokazywała jak się rzuca granatem. Po sekundzie wydarzyło się coś strasznego

granatem

Bezmyślność to klucz do największych nieszczęść. Jeżeli nie używa się wszystkich klepek, to można komuś zrobić krzywdę. Dziennikarka z granatem chciała pokazać jak się nim rzuca. Niestety, nie pomyślała co robi i za późno go wyrzuciła. Wszyscy musieli uciekać z planu i to jest cud, że nikomu nic się nie stało. Aż strach pomyśleć, co by się stało gdyby został jej w ręce.

Aż nie wiadomo jak nazwać takie zachowanie. Bezmyślność? Nieodpowiedzialność? Nie dość, że coś mogło stać się samej reporterce, to jeszcze dodatkowo naraziła życie wszystkich, którzy znajdowali się aktualnie na planie. Nie szło jej od początku z tym granatem. Mimo to, postanowiła go rzucić. Odbił się od ściany i wrócił tam gdzie stali. Na całe szczęście wszyscy w miarę szybko uciekali, choć nie jesteśmy pewni w stu procentach, że nikomu nic się nie stało.

ZOBACZ:[WIDEO] Miał 2,5 promila i chciał wręczyć policjantom łapówkę. Wszystko nagrały kamery

 

Mimo, że był to najprawdopodobniej granat hukowy, to i tak było  bardzo niebezpieczne. Z każdą bronią trzeba postępować bardzo ostrożnie i z respektem. Nigdy nie wiemy co się może stać za chwilę. Czy nie zginiemy od swojej własnej broni. Ciekawe jak po wszystkim zareagowała cała ekipa pani reporterki. I czy kontynuowano nagrania…

źródło fot. i wideo: youtube.com

MARTA MANOWSKA w odważnym zdjęciu! Pokazała się tylko w…

Marta

Marta Manowska jest głównie znana z programu „Rolnik szuka żony” oraz z „programu sanatorium miłośni”. Niedługo pojawi się także na antenie telewizyjnego show pt: „the Voice Senior”.

Prezenterka wróciła właśnie z wakacji, które spędziła na Bali. Sympatyczna Marta niewątpliwie przyciąga do siebie swoją charyzmą, empatią i nieustannym uśmiechem, a jak się okazuje także perfekcyjną i piękną figurą.

 

Na Instagramie prezenterka TVP zamieściła zdjęcie z plaży w samym bikini z kwiatami. Fani są zachwyceni wyglądem  dziennikarki i komplementują ją.

Gwiazda przyznaje, że swoją formę zawdzięcza systematycznym treningom, które jak można łatwo się domyślić rzeźbią sylwetkę oraz zapewniają zdrowy umysł. Dziennikarka najczęściej trenuje wieczorami, ponieważ wtedy efekt jest najbardziej widoczny.

 

Pod zdjęciem możemy przeczytać następujące komentarze fanów:

„Forma sztos”

„Cudownie wyglądasz”

„Wspaniale wyglądasz”

 

ZOBACZ TEŻ:U mężczyzny doszło do śmierci mózgu. Zmarł po tym jak ugryzł go…

 

https://www.instagram.com/p/B2ifG6WiFmM/?igshid=1198sk8tzepvo

 

Źródło:popularne

Źródło zdjęcia:Instagram

[WIDEO] Co powinno być na zajęciach z edukacji seksualnej? Odpowiedź tego gościa przeraża

edukacji

Tematem o którym się mówi jest to, czy powinno się wprowadzić do szkół obowiązkowe zajęcia z edukacji seksualnej czy nie. Jedni uważają, że jest to konieczne, gdyż uświadamianie dzieci od najmłodszych lat może je ustrzec przed niektórymi błędami. Drudzy mają takie zdanie, że nie powinno się tego tematu w ogóle poruszać z dziećmi, gdyż wszystko przyjdzie z czasem. Lecz ten facet chyba stracił rozum…

Na pytanie dziennikarki: Co powinno znaleźć się na takich zajęciach z edukacji seksualnej? odpowiedział: ALKOHOL. Przyznamy szczerze, że nie wiemy o co temu kolesiowi chodziło. Gdy dodał: To przecież ułatwia takie sprawy… to już w ogóle straciliśmy głos. Wiecie o co mogło mu chodzić? Czy tylko my tego nie rozumiemy?

ZOBACZ:Co dalej z cenami WARZYW? Wzrosną czy zmaleją?

źródło fot. i wideo: youtube.com

[WIDEO] Dziennikarka podeszła do wciętego pana, żeby spytać go co myśli o Gdańsku. Odpowiedź zszokowała wszystkich

Gdańsku

Niektórzy ludzie nie mają talentu lub predyspozycji do pokazywania się przed kamerą. Ten gość ewidentnie się do nich zalicza. Dziennikarka podeszła do niego, gdy był lekko wcięty, aby zapytać się co myśli o Gdańsku. Odpowiedź ją wyraźnie zszokowała. Koleś zaczął przeklinać i wypowiadać się niepochlebnie o mieście. Cóż, po świecie chodzą i tacy ludzie. Lecz my stanowczo takie zachowania krytykujemy, już na pewno nie są one odpowiednie przed kamerą.

Co sądzicie o tym człowieku? Odpowiedział chyba zbyt szczerze na pytanie co myśli o Gdańsku. Alkohol zapewne też zrobił swoje, ale dziennikarka była ewidentnie zszokowana tą odpowiedzią. Tylko w sumie czego się mogła spodziewać?

ZOBACZ:Rozwiano tajemnice związane ze Stonehenge. Wiadomo, kto zbudował słynne na cały świat konstrukcje

źródło fot. i wideo: youtube.com

Według amerykańskiej dziennikarki Żydzi walczyli z polskim i nazistowskim terrorem. Jest reakcja władz

Amerykańska dziennikarka Andrea Mitchell z telewizji MSNBS, relacjonując warszawski szczyt poświęcony Iranowi, użyła stwierdzenia, że podczas powstania w gettcie Żydzi walczyli z terrorem polskim i nazistowskim. Instytut Pamięci Narodowej zagroził pozwem. Jest też wniosek o wydalenie dziennikarki z Polski.

Warszawska konferencja poświęcona problematyce irańskiej co krok przynosi skandal. Tym razem amerykańska dziennikarka powiedziała, że Żydzi w gettcie warszawskim w czasie powstania walczyli z terrorem polskim i nazistowskim.

Andrea Mitchell rozmawiała z wiceprezydentem USA Mikiem Pencem. Rozmowa dotyczyła rozpoczynającej się konferencji. Dziennikarka powiedziała, że wiceprezydent Pence podczas swojej podróży w Polsce odwiedzi z żoną Pomnik Bohaterów Getta. Wtedy padły jej słowa:

„- Wiceprezydent wraz z żoną odwiedzą miejsce powstania polskich Żydów w warszawskim getcie, które trwało miesiąc przeciwko polskiemu i nazistowskiemu reżimowi”.

W reakcji na te słowa Instytut Pamięci Narodowej zażądał do dziennikarki ich sprostowania. IPN zapowiedział, że jeśli tego nie zrobi, skieruje sprawę do sądu.

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz 15 złożył do szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych interpelację z wnioskiem o wydalenie dziennikarki z kraju i wpisanie jej na listę osób niepożądanych.

Do słów dziennikarki odniosła się ambasada Polska w USA:

„Dziękujemy ci @mitchellreports @MSNBC za relację z Warszawy. Jednak Powstanie w Getcie Warszawskim w 1943 r. było aktem bohaterstwa przeciwko niemieckim nazistom, którzy założyli getto i dokonali Holokaustu. W czasie drugiej wojny światowej Polska została zaatakowana i była okupowana przez władze nazistowskich Niemiec”.

Źródło: Rzeczpospolita, Gazeta.pl, Twitter

Fot. Tweeter

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/zydowski-premier-zapowiada-w-polsce-wojne-z-iranem-czy-bedziemy-ginac-za-izrael/