kość

[FOTO] Znaleźli pod wodą kość większą od pontonu. Do jakiego stwora należała?

W ostatnich dniach rekordy popularności bije zdjęcie wykonane u brzegów Norwegii. Przedstawia grupę ludzi na pontonie, którzy obserwują potężną kość, wyglądającą jak kręgosłup olbrzyma. Znajduje się tuż pod wodą i jest świetnie widoczna.

Fotografię wykonano u wybrzeży Svalbardu, arktycznego archipelagu należącego do Norwegii. Rozmiar znaleziska każe sądzić, że są to pozostałości potężnego zwierzęcia, ale wokół nie ma żadnych innych szczątków. Kość jest większa od pontonu, którym przypłynęła grupka ludzi!

 

ZOBACZ:Świętoszów: chcieli okraść dom żołnierza. SROGO tego pożałowali! [FOTO]

 

Specjaliści bezsprzecznie uznali, że jest to kręgosłup wieloryba. Zwierzę musiało paść przed ponad rokiem tuż przy brzegu. Truchło zwabiło polarne niedźwiedzie, które potrafią taki „smakołyk” wyczuć z odległości kilkunastu kilometrów! Uczta jaką urządziły sobie białe misie sprawiła, że z wieloryba nie zostało nic poza wielkim i twardym kręgosłupem – który był zbyt wielki i zbyt twardy nawet dla zębów niedźwiedzi.

 

Tego typu znaleziska nie są wcale rzadkością na Svalbardzie. Nieopodal tego miejsca odnaleziono czaszkę wieloryba, a w innych często natrafia się na szczątki fok i innych zwierząt.

 

turystyka.wp.pl/ foto: facebook

mapa

Wojna dyplomatyczna między Polską a Norwegią. Norweska konsul wydalona z Polski

Polski konsul w Norwegii, Sławomir Kowalski został uznany za persona non grata w Norwegii. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało tym samym.

Polski konsul został wydalony z Norwegii ze względu na jego działalność w tym niewłaściwe zachowanie wobec funkcjonariuszy publicznych.

Norwegowie zażądali, aby polski MSZ w ciągu trzech tygodni odwołał konsula. MSZ odrzucił to żądanie.

– Nie widzimy podstaw do odwołania konsula, którego kadencja upływa latem tego roku. Nie podzielamy poglądu strony norweskiej, uważamy, że konsul Kowalski dobrze wykonywał swoją misję – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

Polskie MSZ w oświadczeniu skierowanym do strony norweskiej napisało:

„(…) działając na zasadzie wzajemności i w oparciu o zwyczaj międzynarodowy, władze RP podjęły decyzję o uznaniu za persona non grata członka personelu dyplomatycznego Ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie wykonującego funkcje konsularne”.

W ten sposób doszło do wojny dyplomatycznej. To już kolejny konflikt w polityce zagranicznej za czasów rządów PiS.

Część społeczeństwa ocenia takie sytuacje jako przejaw niezależności i siły Polski na arenie międzynarodowej.

Źródło: Rzeczpospolita

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/polscy-nacjonalisci-oglosili-zbiorke-pieniedzy-na-rzecz-mordercy-ile-zebrali/

mięsa

Bardzo kontrowersyjne danie z Norwegii. Podjęlibyście się zjedzenia tego mięsa?!

Norwegowie słyną z tego, że jedzą prosto. Czasem jednak ich specjały są dosyć niekonwencjonalne, a nawet kontrowersyjne. Wiedzieliście, że jednym z ich ulubionych przysmaków jest mięso z wieloryba i kraba królewskiego? O ile jedzenie krabów stało się już normalne, to w dalszym ciągu jedzenia mięsa z wieloryba się nie pochwala…

Z jednej strony Norwegowie dbają o środowisko, są jednym z najbardziej ekologicznych krajów. Z drugiej jednak jedzą mięsa z wieloryba i kraba królewskiego. Co więcej, jest ono bardzo promowane – szczególnie na festiwalach gastronomicznych i w food truckach. Można nawet powiedzieć, że stało się to modne i każdy chce tego spróbować. Stąd, w ostatnich latach ilość zabijanych olbrzymów znacząco wzrosła. Natomiast o krabach rybacy wypowiadają się w bardzo negatywny sposób. Ponoć zaburzają one swoje środowisko i jedzą wszystko, co spotkają na swojej drodze.

 

ZOBACZ:Znalazł w pizzy z Lidla niebezpieczny przedmiot. Skąd to się w niej mogło wziąć?!

 

Chcielibyście kiedyś spróbować wieloryba? A może już mieliście okazję? Wypowiedzcie się w komentarzach, co o tym sądzicie.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

Ludzie UMIERAJĄ co chwilę. Atak ZIMY zbiera swoje żniwa!

Służby w całej Europie zmagają się z ostrym atakiem zimy. Wskutek ogromnego obniżenia temperatur, zginęło już kilkadziesiąt osób. Szczególnie, pogoda dotknęła Skandynawię. W Norwegii przerwano akcje poszukiwawcze, ze względu na warunki atmosferyczne.

Warunki pogodowe spowodowały, że należało przerwać poszukiwania czterech osób, które zaginęły po przejściu lawiny. Służby nie dają jednak nadziei, że kobiety jeszcze żyją. Ofiarami są 29-letnia Szwedka i jej 3 koleżanki z Finlandii w wieku od 29 do 32 lat – informuje „Metro”. Tragicznie jest także w austriackich Alpach. Atak zimy, odciął od świata 12 tysięcy ludzi uwięzionych w kurortach. W lawinach zginęło tam łącznie 5 osób. Sytuacja jest poważna również za naszą zachodnią granicą. W bawarskim mieście Bechtersgaden, ogłoszono stan wyjątkowy po tym, jak zostało ono prawie całkowicie zasypane śniegiem. Do pomocy potrzebna była armia. Żołnierze wiele godzin odśnieżali dachy domów i i innych budynków. Nie działają tam również szkoły, nie kursują pociągi. Miasto jest sparaliżowane.

 

ZOBACZ:[WIDEO] DZIEWCZYNA weszła na siłownie i ZAWSTYDZIŁA wszystkich! MEGA

 

W Polsce również dochodzi do zamarznięć ludzi. Samej dzisiejszej nocy, służby interweniowały kilkaset razy. Pozostaje czekać na wiosnę…

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

 

WSZĘDZIE NAZIZM! Ekipa narciarzy na zimowe igrzyska olimpijskie ma… „nazistowskie swetry”!

Ubrania dla narodowych reprezentacji, przygotowywane na wielkie sportowe imprezy zazwyczaj nawiązują do ważnej symboliki, kultury lub historii danego państwa. Swego czasu nasi piłkarze mieli husarskie skrzydła na koszulkach. Okazuje się, że i z tym niektórzy mogą mieć problem i widzieć nazizm tam gdzie go nie ma!

 

Z czym kojarzą się Wam Norwegowie? Nam z fiordami i wikingami. Fiord jednak trudno odwzorować na ubraniach, a co do wikingów, to raczej niestosowne drukować na ciuchach dla fair-play sportowców nordyckie topory czy stereotypowe hełmy z rogami. Jednak za tym skojarzeniem i tak poszli projektanci ubiorów dla narodowej reprezentacji.

 

Na swetrach dla narciarzy norweskiej ekipy umieścili jedną z wikińskich run, czyli symboli, które były pismem wojowników z północy. Konkretnie jest to runa Tyr, symbolizująca m.in. boga wojny, walki, honoru i sprawiedliwości o tym samym imieniu.

 

Problem w tym, że tej samej runy na sztandarach i grafikach używają skrajnie prawicowe i nazistowskie organizacje w tym kraju! Np. Nordycki Ruch Oporu, jawnie propagujący narodowy-socjalizm.

 

Jednak w skali kraju są to ruchy marginalne. Mimo to projektantka swetrów chciała je wycofać. Nie zgodził się na to producent i spora cześć społeczeństwa. W jego zdrowszej części panuje przekonanie, że nie można symboli ważnych dla całego narodu oddawać w ręce skrajnych grup.

 

Producent ubrań argumentuje, że skrajna norweska prawica i naziści maszerują też pod norweskimi flagami i nikt nie wpadł na pomysł aby przestać ich używać. Federacja narciarska wpadła więc na kompromisowy pomysł – sami sportowcy zadecydują o tym, czy założyć swetry z runą Tyr, czy nie. Z tego co wiemy na tydzień przed początkiem igrzysk – żaden nie chce go założyć.

 

o2.pl

sylwestra wracał do domu przez trzy kraje

PONIÓSŁ GO MELANŻ. Z Sylwestra do domu wracał przez TRZY KRAJE i nic nie pamięta! Nietypowa podróż kosztowała go MAJĄTEK…

Jak się bawić to się bawić – pewien Norweg świętował nadejście Nowego Roku w stolicy Danii, Kopenhadze. Chyba zapomniał gdzie jest, bo do domu w Oslo postanowił wrócić… taksówką! Żeby było jeszcze śmieszniej – taksówkarz bez szemrania spełnił jego prośbę i sam narobił sobie kłopotów!

 

Tą imprezę mężczyzna zapamięta na pewno na długo. Kompletnie pijany, po szampańskiej zabawie w Kopenhadze chciał za wszelką cenę wrócić do domu. Dogadał się z taksówkarzem, który zabrał go w ponad 600-kilometrową podróż z Kopenhagi przez Szwecję aż do Norwegii, do Oslo.

 

Tu zaczęły się problemy. Norweg pod domem po prostu… wyszedł z taksówki nie płacąc i zamknął się w domu. A duńskiemu taksówkarzowi rozładowało się jego elektryczne auto, które przez 6 godzin przemierzyło spory kawał Skandynawii!

 

Zdesperowany taksówkarz wezwał policję i pomoc drogową. Jego auto zostało odholowane, zaś policjanci zajęli się skacowanym Norwegiem. Za kurs taksówką do domu powinien zapłacić ponad 12,5 tysiąca koron duńskich (7,5 tys. zł). A jakby tego było mało, funkcjonariusze nałożyli na niego grzywnę, w związku z czym łączna kwota do zapłaty urosła do niemal 10 tys. złotych!

 

Norweg zapewnia, że nic nie pamięta i nie potrafił wyjaśnić czemu wziął taksówkę, aby wrócić do domu. Nas z kolei zastanawia, czemu taksówkarz widząc zupełnie pijanego klienta zdecydował się wyruszyć na taki kurs?

 

Jedno nie ulega wątpliwości – obaj na pewno na długo zapamiętają sylwestrową zabawę 2017! Miejmy nadzieję, że Nowy Rok przyniesie Norwegowi więcej rozsądku po alkoholu, a taksówkarzowi – lepszych i bardziej słownych klientów! I trwalsze akumulatory w jego aucie!

wprost.pl

wioska zboczeńców

Prawdziwa wioska ZBOCZEŃCÓW! Do gwałtów i molestowania dochodziło tam od dziesiątków lat. Potworna tajemnica zamkniętej społeczności wreszcie odkryta!

Tą sprawą żyje Norwegia. Co takiego działo się przez dziesiątki lat w osadzie za kołem podbiegunowym?

 

Sprawa swój początek ma w ubiegłym roku. Wtedy jeden z norweskich dzienników opublikował zeznania 11 osób mieszkających w niewielkiej, zaledwie 2-tysięcznej gminie Tysfjord. Wszyscy twierdzili, że byli molestowani seksualnie.

 

Policja wszczęła śledztwo, które dało przerażający obraz dewiacji jakich dopuszczali się mieszkańcy gminy. Dzięki pracy śledczych udało się zidentyfikować aż 82 ofiary w wieku od 4 do 75 lat! Według zgromadzonych przez służby informacji od 1953 roku doszło w miejscowości do 151 przypadków przestępstw na tle seksualnym, w tym 43 gwałtów.

 

Dalsze prace pozwoliły na wytypowanie 92 podejrzanych o popełnienie tych przestępstw, wśród nich są trzy kobiety. Co prawdziwie intrygujące, wśród podejrzanych jest także kilka osób, które jednocześnie zaliczono do grona ofiar!

 

Większość podejrzanych do przedstawiciele rdzennej ludności lapońskiej, wyznającej konserwatywną odmianę luteranizmu – laestadianizm. Policja nie chce jednak jak na razie łączyć pochodzenia i religii z popełnianymi przestępstwami seksualnymi. Natomiast przedstawiciele władz przyznają, że izolacja społeczności przez wiele lat uniemożliwiała ujawnienie strasznych praktyk, jakich dopuszczali się mieszkańcy. Skąd przyzwolenie na takie zachowania? I ilu naprawdę jest poszkodowanych i sprawców? Na te pytanie będzie musiała odpowiedzieć policja i prokuratura, choć zapewne nie będzie to łatwe.

 

wprost.pl

skoki w Zakopanem

Skoczek narciarski przeżył HORROR: „Budziłem się w nocy, a ona stała obok łóżka z otwartymi oczami”. A wszystko po to, żeby…

Nowinki techniczne odciskają coraz większe piętno na sporcie.

 

Norwegowie rozpoczęli intensywne przygotowania do nowego sezonu skoków narciarskich. Poza formą fizyczną, skupiają się także na dogonieniu innych reprezentacji w poziomie zaawansowania technicznego. Odpowiednie narty i kombinezon mogą czasem stanowić o sukcesie skoczka.

 

Na nowatorski sposób wybrania najlepszego stroju wpadł jeden z reprezentantów, Tom Hilde, który w wolnym czasie interesuje się informatyką i nowymi technologiami. Zaproponował aby… wydrukować idealną kopię 3D samego siebie, która mogłaby być testowana w tunelach aerodynamicznych!

 

„Kiedy federacja wyszła z propozycją testów w tunelu aerodynamicznym pomyślałem, że taki sposób będzie najbardziej optymalny, zarówno jeżeli chodzi o idealną imitację skoczka, jak i finansowo, ponieważ jest to stosunkowo tania technologia”

 

– powiedział Hilde.

 

Takie testy w tunelu aerodynamicznym wymagają ogromnego wysiłku i pracy. Właściwości kombinezonów są zmienne i zależą od niesamowitej wręcz liczby czynników. Kukła 3D, zdaniem dyrektora projektu, profesora Ola Elfamarka eliminuje największe wady tego sposobu:

 

„Mając do dyspozycji kukłę, która jest bliźniakiem skoczka, nie musimy go męczyć w tunelu aerodynamicznym i możemy badać nieskończoną liczbę jego skoków”

Już po pierwszych próbach z „plastikowym Hilde” wykryto szereg niuansów i detali, których usprawnienie może pomóc skoczkowi w osiąganiu lepszych wyników – tak twierdzą przedstawiciele kadry. Jednak cały projekt ma też inny, mroczniejszy wymiar:

 

„To bardzo dziwne wrażenie widzieć i dotykać samego siebie. W dodatku kilka dni spędziłem z tą lalką w swoim mieszkaniu i było to przeżycie dziwne, jak z horroru, zwłaszcza jak budziłem się w nocy, a ona stała obok łóżka z otwartymi oczami” – powiedział sportowiec.

 

Tomowi Hilde i jego kolegom z kadry życzymy wielu sukcesów, ale sami pozostaniemy wiernymi kibicami Biało-Czerwonych!