Modelka leżała naga na ulicy! 21-latka została wyrzucona (…)!

została wyrzucona

Znana rosyjska modelka Ksenia Puntus, współpracująca min. z magazynem „Vogue” została znaleziona nieprzytomna na ulicach Moskwy. 21-latka z poważnymi obrażeniami ciała nie miała na sobie żadnego ubrania. Według wstępnych ustaleń policji kobieta została wyrzucona przez okno pobliskiego bloku!

Do tego wstrząsającego incydentu doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. 21-letnia, nieprzytomna modelka leżała nagła przed jednym z bloków w Moskwie. Śledczy szybko ustalili, że to Ksenia Puntus, która robi międzynarodową karierę i pojawia się na okładkach największych magazynów mody na świecie. Wiadomo również, że sprawcą tragedii był jej chłopak, który mieszka w bloku przed, którym leżała nieprzytomna modelka. Dziewczyna pokłóciła się z nim, a następnie została wyrzucona z 3 piętra przez okno!

 

ZOBACZ:Modelka chciała mieć idealne selfie! Zginęła w makabrycznych okolicznościach!

 

Kobieta przeżyła upadek z dużej wysokości, jednak jej stan jest bardzo ciężki. Na poturbowaną modelkę natknął się pracownik służb miejskich, które nocą sprzątają ulice stolicy. Mężczyzna udzielił jej pierwszej pomocy, a następnie zadzwonił po karetkę i policję. Szybko ustalono, że Ksenia Puntus feralnej nocy była w mieszkaniu swojego chłopaka, Andreja Bakowa. Zdaniem śledczych para pokłóciła się, a młody mężczyzna w przypływie furii wypchnął ją przez okno. Lekarze robią co mogą, by uratować 21-letnią modelkę. Ksenia po upadku z trzeciego piętra doznała poważnych uszkodzeń, min. głowy, klatki piersiowej. Ma również połamane żebra, nogi i miednicę. Nieprzytomna kobieta przebywa na oddziale intensywnej terapii.

 

ZOBACZ TAKŻE:JEST NAJSTARSZĄ MODELKĄ ŚWIATA, a jej FIGURA wciąż POWALA! Nie zgadniesz ILE MA LAT!

 

źródła: wprost.pl, foto: instagram.com

 

Szarpał i bił jego mamę na ulicy! Reakcja chłopca zaskoczyła wszystkich!

szarpał i bił

Do zaskakującej sytuacji doszło na jednej z ulic Miami na Florydzie w USA. 11-letni chłopiec był świadkiem kłótni, a później szamotaniny mamy z obcym mężczyzną. W pewnej chwili 44-letni napastnik złapał kobietę za włosy, szarpał i bił po twarzy. Nastolatek postanowił zareagować i powalił napastnika na ziemię!

Chłopiec przyznał później, że dźgnął mężczyznę, ponieważ bał się, że napastnik zabije jego mamę. Policjanci, którzy zatrzymali awanturnika pochwalili postawę nastolatka, ponieważ skutecznie unieszkodliwił przestępcę. Kobieta z drobnymi obrażeniami twarzy i ciała została opatrzona na miejscu i nie wymagała pobytu w szpitalu. 44-latek został aresztowany i trafił do policyjnej celi. Mężczyźnie grożą srogie konsekwencje, ponieważ został oskarżony o ciężkie pobicie w miejscu publicznym.
źródła: wprost.pl, foto youtube.com

Nie chciała mu kupić czołgu w grze! Zrobił jej coś strasznego!

kupić czołgu

Warszawscy policjanci zatrzymali w minioną niedzielę 39-letniego mieszkańca osiedla Mokotów. Mężczyzna miał wszczynać awantury i fizycznie znęcać się nad konkubiną. Feralnego popołudnia był wściekły o to, że kobieta nie chciała mu kupić czołgu w popularnej grze online.

Gehenna mieszkanki warszawskiego Mokotowa trwała blisko trzy lata. Jej partner, który nigdzie nie pracował, a większość czasu spędzał na graniu w gry komputerowe zgotował jej prawdziwe piekło. Mężczyzna wyżywał się na kobiecie przy niemal każdej okazji. Kiedy nie wychodziło mu granie lżył ją i łamał sprzęty w domu. Niedzielnego popołudnia miarka się przebrała. 39-latek bardzo się zdenerwował, ponieważ konkubina nie chciała mu kupić czołgu w wirtualnej grze online. Zaczął ją szarpać, bić i grozić śmiercią, Wtedy kobieta wybiegła z domu i zaalarmowała policję.

 

ZOBACZ:Pracował za granicą i POBIERAŁ 500 plus. Program żąda od niego ZWROTU ogromnej SUMY!

 

 

Policjanci, którzy przyjechali pod wskazany adres byli zszokowani zachowaniem 39-letniego konkubenta poszkodowanej. Mężczyzna awanturował się nawet w ich obecności i zarzucał kobiecie, że nie chciała mu kupić wcześniejszego prezentu świątecznego jakim miał być czołg w grze komputerowej.  Agresywny konkubent cały czas przeklinał i groził swojej partnerce dlatego mundurowi byli zmuszeni go zatrzymać. Mężczyzna trafił do aresztu, a policjanci założyli mu „niebieską kartę” za psychiczne znęcanie się nad partnerką. Tomaszowi S. grozi nawet do lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ TAKŻE:Ewa Bem BOI SIĘ o swoją młodszą córkę! Sytuacja jest naprawdę POWAŻNA!

 

 

źródła: wprost.pl, foto: pixabay.com

 

 

 

Hołownia pobił księdza! „Aż się przewrócił na wersalkę!”

Hołownia

Szymon Hołownia to dziennikarz związany z telewizją TVN. Wraz z Marcinem Propokopem prowadzi program „Mam talent”. Jest również pisarzem katolickim i publicystą. W jego ostatnim dziele rozmowie-rzecze „Pół na pół. Rozmowy nie dla dzieci” wyjawił straszną historię!

Szymon Hołownia nie przestaje ostatnio szokować. Pamiętamy jak ostatnio zrobiło się o nim głośno, kiedy wyszło na jaw, że ubiega się o fotel prezydenta Polski. Ma wystartować jako kandydat niezależny, niezwiązany z żadną partią. Hołownia to człowiek, który scala środowiska centrowe oraz prawicowe.

Lecz rozgłos przyniosła mu książka w wywiadzie-rzece z Marcinem Prokopem. Dziennikarz w „Pół na pół. Rozmowy nie dla dzieci” wyjawił straszliwą sytuację! Pobił jednego księdza, bo tamten chciał się do niego przytulić. Przypomnijmy, że Hołownia spędził jakiś czas w zakonie. Przebywał dwa razy w nowicjacie u dominikanów przez pół roku. Jednak zrezygnował z drogi kapłańskiej i zakonnej.

Prowadzący „Mam talent” tak wspomina w swojej książkę tę napaść:

Raz jeden z księży próbował przekroczyć moje granice, nie bardzo wiem nawet, o co mu chodziło. Chyba chciał mnie objąć na pożegnanie, a może nie tylko to, w każdym razie dostał w mordę. Z tak zwanego plaskacza, przy czym odepchnąłem go też na tyle mocno, że się przewrócił na tapczan czy wersalkę, przy której stał. Kojarzę też innego księdza, ważną personę białostockiego Kościoła, o którym moi ówcześni koledzy mówili, że ma przebogatą kolekcję filmów pornograficznych – nie wiem, nie korzystałem

ZOBACZ TEŻ: Muzyka jest kluczem do SZCZĘŚCIA! Naukowcy do udowodnili

Dziennikarz ma 43 lat i jest dziennikarzem. Urodził się Białymstoku. Studiował psychologię w warszawskiej Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Od 2015 r. jest stałym felietonistą „Tygodnika Powszechnego”. Współprowadzi z Marcinem Prokopem programy: „Mam talent!” (od 2008) i „Mamy Cię!” (2015) w TVN. Ciekawe czym jeszcze nas zaskoczy?

Teść w czasie imprezy zrobił mu coś obrzydliwego, więc pobił go prawie na śmierć!

żona walizce, ojciec, wyrok

Przedziwna i przerażająca zarazem sprawa toczyła się przed sądem w Koninie w Wielkopolsce. 28-letni Emil M. był oskarżony o to, że w czasie rodzinnej imprezy skatował niemal na śmierć ojca swojej narzeczonej. Powód agresji był szokujący – czym zasłużył sobie na to przyszły teść?

Na początku marca Emil M. wraz ze swoimi rodzicami przybył na imprezę ostatkową do swojej narzeczonej i jej rodziców: Marka i Jadwigi I. w Sadlnie. Atmosfera nie zapowiadała niczego strasznego – alkohol lał się szerokim strumieniem, a humory dopisywały. Teść z Emilem żyli w dobrej komitywie. Jednak wraz ze wzrostem stężenia promili w wydychanym powietrzu u biesiadników, pojawiły się pierwsze nieporozumienia…

 

ZOBACZ TEŻ: Wziął lasso i udawał kowboja. Byk go… [VIDEO]

 

W pewnym momencie Emil M. rzucił się na teścia z pięściami. Nikt nie był w stanie odciągnąć go przez dłuższą chwilę. Na cios załapała się nawet jego przyszła teściowa. Emil bił i kopał Marka I. po całym ciele.

 

Teść agresora w ciężkim stanie trafił do szpitala. Miał wstrząśnienie mózgu, połamane kości twarzoczaszki i niewydolność oddechową. Emil zaś powędrował prosto za kraty. Jak tłumaczył teść w czasie imprezy go molestował! 

 

Według Emila mężczyzna złapał go w pewnym momencie za genitalia i to miało wywołać w nim tak wielki atak furii. Taką też wersję przedstawiał potem w czasie rozprawy sądowej. Nie przyznał się do uderzenia teściowej.

 

Sąd nie dał wiary jego tłumaczeniom i skazał go na 5 lat więzienia oraz nawiązkę 5 tys. zł na rzecz Marka I. oraz 1 tys. zł na rzecz Jadwigi I.

 

Sąd nie miał wątpliwości, że oskarżony dopuścił się oby przestępstw. Różnice wynikają z motywów. Marek. I. nie pamięta zdarzenia. Przekaz Jadwigi I. jest zdaniem sądu obiektywny. Zdaniem sądu reakcja oskarżonego była nieadekwatna do sytuacji. Oskarżony ma problem z opanowaniem emocji. Takich agresywnych postaw, jak wynika z relacji świadków, było dużo. Kara 5 lat pozbawienia wolności będzie zdaniem sądu adekwatna

 

– argumentował przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości.

 

[WIDEO] Dziennikarka POBITA przez rolnika. Nie wiadomo, czy kobieta…

dziennikarka

Napaścią na dziennikarzy i zniszczoną kamerą zakończyło się spotkanie mediów z mieszkańcami Żywej Wody w gminie Jeleniowo. Dziennikarka została pobita przez rolników. Każda praca ma swoje wady i zalety. Podczas nagrywania tak kontrowersyjnego materiału kobieta musiała się liczyć z tym, że coś może pójść nie tak.

Już ponad 3 lata minęły, odkąd horror przeżyła pewna dziennikarka. Niestety, temat materiału oraz niektóre rzeczy nie pasowały miejscowym rolnikom. Postanowili zatem – dosłownie – wziąć sprawy w swoje ręce. Jeżeli ktoś mówi coś co Ci nie pasuje, to co robisz? Ci panowie na pewno odpowiedzieliby: „jak to co? widły bierzem!”.

Wielu ekspertów mówi, że mieszkańcy wsi przejmują kontrolę nad polską gospodarką. Największa część wyborców Prawa i Sprawiedliwości, czyli partii, która wygrała tegoroczne wybory pochodzi właśnie ze wsi. Czy ma to więc jakieś znaczenie w obliczu działania naszego kraju? Warto sobie zadać to pytanie.

 

ZOBACZ:Nie ma mózgu, a się uczy, ma 720 płci, choć wygląda jak grzyb – oto Blob, najdziwniejsze stworzenie na ziemi!

 

Ale abstrahując od polityki, co myślicie o takich incydentach? Takie wydarzenia pokazują ewidentnie, że niektórych rzeczy po prostu powinno się zabraniać lub je surowo karać. W państwie mądrze rządzonym dziennikarz powinien mieć prawo napisać to, co aktualnie się dzieje. Podobnie jest z reportażystami, gdy nagrywają materiały. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca!

źródło fot i wideo: youtube.com

Przywiązał mu telewizor do szyi i wyrzucił z okna. Koszmarna zbrodnia w słupskim hotelu

chłopiec, telewizor,

42-letni Piotr O. jest oskarżony o to, że brutalnie pobił swojego 45-letniego kompana, Jacka B. Następnie przywiązał ledwo żywemu mężczyźnie telewizor do szyi i wyrzucił z okna na trzecim piętrze. 

Do zdarzenia doszło 23 listopada ubiegłego roku. Piotr O. i Jacek B. wraz z jedną kobietą przebywali w jednym z hoteli w Słupsku. Cała trójka spożywała razem alkohol, gapiła się w telewizor, a atmosfera między nimi gęstniała. Panowie prawdopodobnie pokłócili się o względy swojej towarzyszki.

 

ZOBACZ TEŻ: Gdy przeczytała dziennik swojego syna postanowiła donieść na niego policji. Być może ocaliła dziesiątki osób!

 

Pomiędzy mężczyznami doszło do bójki. Piotr O. pokonał swojego konkurenta, następnie przywiązał mu do szyi hotelowy telewizor i wypchnął przez okno znajdujące się na trzecim piętrze. Jacek B. zmarł następnego dnia w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń.

 

Piotr O. szantażował kobietę, która z nim była, by zataiła prawdę o tym zdarzeniu. Następnie ukradł samochód spod hotelu i uciekł nim z miejsca zbrodni. Został szybko zatrzymany przez policję, wydmuchał 1,5 promila alkoholu.

 

Mężczyzna nie przyznaje się do morderstwa, jedynie do prowadzenia auta pod wpływem. Biegli psychiatrzy, którzy badali Piotra O. orzekli, że w momencie popełniania zbrodni był poczytalny. Grozi nawet 25 lat więzienia lub dożywocie.

 

Wobec Piotra O. w dalszym ciągu stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Dotychczas nie był karany sądownie. Za zarzucaną mu zbrodnię zabójstwa grozi mu kara od 8 lat pozbawienia wolności, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności; za popełnienie pozostałych przestępstw grożą mu kary do 2 oraz do 5 lat pozbawienia wolności

– powiedział Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku, cytowany przez portal o2.pl.

 

o2.pl/ foto: pixabay. com

16-latek umówił się z sexy brunetką przez Internet. Pożałował tego, bo na spotkanie w Parku Praskim przyszli…

pożałował

Tę historię 16-latek zapamięta do końca życia. Raczej można domniemać, że już nigdy z nikim nie umówi się przez Internet. Pożałował tego naprawdę bardzo szybko. Na spotkaniu zamiast pięknej dziewczyny pojawili się jej koledzy, którzy bezczelnie go oszukali, okradli i pobili. Cała sytuacja miała miejsce w znanym wszystkim Parku Praskim.

Sylwia O. umówiła się z nim przez Internet. 21-latka przekonała go do siebie swoim pięknym wyglądem. Problem się jednak zaczął dopiero wtedy, gdy chłopak stawił się na spotkaniu w Parku Praskim. Zamiast seksownej brunetki na miejsce przyszło dwóch mężczyzn. Bardzo szybko zatem pożałował swojej decyzji. Został uderzony w twarz i brzuch. Mężczyźni zażądali, aby wydał im przedmioty wartościowe. Zastraszony 16-latek oddał  telefon i gotówkę w kwocie 200 złotych. Napastnicy dokonali też kradzieży jego skutera z dowodem rejestracyjnym i dwoma kaskami. Całe szczęście, pokrzywdzony nie odniósł obrażeń. Wartość strat wyniosła ponad 17 tysięcy złotych – powiedziała Paulina Onyszko z policji na Pradze-Północ.

Policji szybko udało się dotrzeć do kobiety, która zaaranżowała całe spotkanie. To 21-letnia Sylwia O. Dzień Później udało się schwytać jej byłego partnera – 22-letniego Patryka M. Wobec kobiety zastosowano zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego, a co do mężczyzny pojawiają się podejrzenia matactwa. W sprawę miał być również zaangażowany 40-letni Marcin K. To on miał pomóc 22-latkowi w wykonaniu założonego przez nich planu.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Wielka obława na polskiego kłusownika. Nie mieli dla niego litości

 

Mężczyzna został zatrzymany na początku października. Jak się okazało, był poszukiwany na podstawie Zarządzenia Sądu Rejonowego w Wołominie celem ustalenia miejsca pobytu oraz zatrzymania i osadzenia w zakładzie karnym, w związku z zasądzoną wcześniej karą 89 dni pozbawienia wolności za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Mężczyzna nie przyznał się do udziału w rozboju na 16-latku – dodała Onyszko.

Jak widać, co raz mniej opłaca się umawianie z ludźmi przez Internet. Nie wiemy kto może się pojawić na takim spotkaniu i czy na pewno ma w stosunku do nas pozytywne nastawienie. W tym przypadku 16-latek dostał lekcje na całe życie.

źródło: se.pl fot. screenshot

Dziecko musiało całować buty MUZUŁMANINA. Nie uwierzysz dlaczego!

muzułmanina

To co się dzieje w ostatnim czasie na świecie można nazwać jedną wielką tragedią ludzkości. Mały chłopiec musiał całować buty Muzułmanina tylko dlatego, że jest Żydem. Zdjęcia rodem z jednej z australijskich szkół szybko obiegły Internet.

Rodzice chłopca wypowiedzieli się w mediach społecznościowych na temat tej sytuacji. Wobec Muzułmanina, który prześladował chłopca nie poniósł do tej pory żadnych konsekwencji swojego antysemickiego zachowania. 12-latek został do tego zmuszony siłą. Został dodatkowo pobity przez napastników.

Drugą z ofiar był zaledwie 5-letni chłopczyk. Wyzywano go od „brudnych Żydów” oraz „żydowskich karaluchów„. Dodatkowo, często wciągano go do łazienki i bito. Wyśmiewano fakt, że jest on obrzezany. Język jakim obrażano obydwóch chłopców w dwóch różnych szkołach mama jednego z nich nazwała językiem HolokaustuDorastałam z ocalałymi z Holokaustu. Chodziłam do synagogi z wujem, który przeżył Holokaust, i to były słowa, którymi był prześladowany, gdy sam miał pięć lat – mówiła ze łzami w oczach. Przewodniczący Komisji Przeciw Zniesławieniu Dvir Abramowicz zwrócił uwagę na to, że wydarzenia z Australii są jedynie wierzchołkiem góry lodowej i do takich sytuacji dochodzi codziennie na całym naszym globie. Żadne dziecko nie powinno być prześladowane tylko ze względu na wiarę, a fakt, że dzieje się to na co dzień, jest wstydliwy i oburzający – powiedział.

 

ZOBACZ:Z OSTATNIEJ CHWILI: Katastrofa samolotu we Lwowie. Ludzie zginęli przez brak paliwa

 

Zapowiedziano już, że wobec oprawców zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje i nie pójdzie im to płazem. Dodatkowo, zapewniono że antysemityzm będzie monitorowany zarówno w szkołach, jak i w innych placówkach i nie będzie niebawem przyzwolenia na takie zachowania. Problem prześladowań na tle rasowym jest problemem globalnym. Wiadomo to nie od dziś. Również w naszym kraju każdego dnia dochodzi do zachowań, które uderzają w godność drugiego człowieka. Każdy człowiek powinien być równy. Co to za różnica, czy jest Żydem, Katolikiem czy Muzułmaninem? Zgadzacie się z tym?

źródło: o2.pl fot. screenshot