Nie żyje jeden z bohaterów programu „Chłopaki do wzięcia”. Rozpacz wśród widzów!

Pan Stanisław z serialu dokumentalnego „Chłopaki do wzięcia” nie żyje! Ta smutna wiadomość obiegła dziś Internet. Informacja o jego śmierci pojawiła się na fanpagu programu.

 

Zobacz też: Podczas kolejnej randki oznajmił jej, że z nią zrywa! Krwiożercza dziewczyna odgryzła mu (…)!

Chłopaki do wzięcia to polski serial dokumentalny emitowany od 7 października 2012 na kanale Polsat Play. Jednym z jego bohaterów był pan Stasio, ulubieniec widzów. Osobom, które na bieżąco śledziły losy „Chłopaków do wzięcia” dał się poznać jako romantyk, który marzy o prawdziwej miłości.

 

Mamy dla Was smutną wiadomość. Odszedł od nas jeden z bohaterów „Chłopaków” – pan Stanisław. W imieniu twórców programu składamy najszczersze kondolencje rodzinie i przyjaciołom – taka informacja znalazła się w oficjalnym komunikacie umieszczonym na fanpagu „Chłopaków do wzięcia”.

Źródło: Facebook

 

prezenterka

[WIDEO] Prezenterka chciała dać popis w telewizji. Jednak coś poszło nie tak

Pewna prezenterka telewizyjna chciała pokazać wszystkim swoje umiejętności w programie emitowanym na żywo. Dziewczyna wyskoczyła w powietrze i postanowiła, że zrobi szpagat z wyskoku. Niestety, coś poszło nie tak i upadek był na tyle mocny, że najprawdopodobniej coś sobie złamała. Nie wiadomo co dokładnie jej się stało, ale od samego patrzenia aż bolą kości. Cóż, chciała dobrze – wyszło jak zwykle.

Ta prezenterka nie będzie dobrze wspominać swojego występu na żywo. Poobijana zapewne trafiła do szpitala i stała się pośmiewiskiem wielu osób. Mimo, że cała sytuacja była niebezpieczne, to trzeba przyznać, że wyglądała komicznie.

ZOBACZ:Szok i niedowierzanie. 12-latka z Bielska-Białej urodziła dziecko

źródło fot. i wideo: youtube.com

stanik

[WIDEO] Prezenterka zdjęła STANIK podczas programu w TVN TURBO. Widzowie oniemieli z wrażenia

Marcelina Zawadzka po raz kolejny zrobiła coś, po czym zapadnie w pamięć dużej ilości widzów. Prezenterka zdjęła stanik w programie TVN Turbo. Zapewne dla mężczyzn było to bardzo ciekawe, aczkolwiek ciężko powiedzieć czy dobrze postąpiła. Wystąpiła w sukience która przypomina siatkę. Oglądalność na pewno wzrosła.

Uważacie podobnie jak my, że prezenterka zbyt często przegina w ten sposób? Zdjęła stanik w programie TVN Turbo, a w „Pytaniu na śniadanie” wypinała się do lustra. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Lecz wydaje się, że tym razem zabrnęła za daleko. Co o tym myślicie? Panowie zapewne nie mają nic przeciwko…

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się robi porządek z uchodźcami. Słowacy nie mają sobie równych

źródło fot. i wideo: youtube.com

program

Ten program kochało wiele Polaków. Teraz dowiadujemy się, że tak naprawdę…

„Dom nie do poznania” to swojego czasu program, który kochali Polacy. Niestety okazuje się, że nie wszystko było tak, jak widzieliśmy to w telewizji. Dla tych, którzy nigdy go nie oglądali, tłumaczymy na czym polegała istota programu. Biednym ludziom remontowano domy. Trwało to tydzień, a w tym czasie rodzina jechała na ekskluzywne wczasy – najprawdopodobniej jedyne takie w całym swoim życiu. Wszystko wieńczył wielki finał…

I wtedy zazwyczaj były łzy wzruszenia – zarówno u uczestników programu, ekipy remontowej, prowadzącego jak i telewidzów. Okazuje się, że program który kochało wielu Polaków przekłamywał swoich odbiorców. Dlaczego? Po pierwsze – rzadko kiedy ekipie udawało się kończyć remont na czas. W finale pokazywano tylko ukończone części domu, tych nie skończonych się nie pokazywało. Po drugie, rodziny zostawiano z ogromną ilością wydatków, na które nie było ich stać. Ostatecznie zazwyczaj tracili swoje nieruchomości. Po trzecie – po programie ekipa znikała na zawsze i nie pomagała uczestnikom, którzy nie radzili sobie z problemami. Zazwyczaj domy były bardzo duże i wymagały pewnych poprawek lub czasami nawet dokończenia remontu… Po czwarte – nie wybierano tych najbiedniejszych rodzin, tylko te, które poradzą sobie z utrzymaniem dużego domu. Jednak nawet oni sobie z tym nie radzili. Po piąte – jednej z rodzin zamontowano sprzęt dzięki któremu dziecko na wózku inwalidzkim miało możliwość sprawnego poruszania. Z racji że był drogi w utrzymaniu, to rodzina zdecydowała się na sprzedaż nieruchomości po niecałym roku. Po szóste – pomagano spłacać podatki uczestnikom programu, lecz tylko te najmniejsze, z najwyższymi rodziny sobie nie radziły. Po siódme – do niektórych domów włamywano się nawet kilkukrotnie tuż po emisji programu. Po ósme – nie wszystkie rodziny były uczciwe i często oszukiwały tylko dlatego żeby przeprowadzić u nich remont i pojechać na wakacje. Po dziewiąte – Ty Pennington – prowadzący program trafił do aresztu za jazdę pod wpływem alkoholu. Wypuszczono go po wpłaceniu kaucji w wysokości 5 tysięcy dolarów.

 

ZOBACZ:Czy SZLABAN motywuje dziecko do poprawy zachowania? WYNIK BADAŃ CIĘ ZASKOCZY

 

Smutne to, prawda? „Dom nie do poznania” zbierał wielu ludzi przed telewizorami. Łączył ich i doprowadzał do wzruszeń. Niestety, nic nie może być tak piękne, żeby nie było pozbawione wad.

źródło: fakt.pl fot. youtube.com

TALENT SHOW

Nowe TALENT SHOW tylko dla SENIORÓW! Zgadnij, CO tym razem będą ROBIĆ staruszkowie!?

W Telewizji Polskiej przeprowadzono castingi do nowego talent show.

Wspomniane talent show najprawdopodobniej pojawi się na antenie TVP na jesieni tego roku. Będzie to wersja popularnego i znanego już polskim widzom programu, lecz tym razem w wersji dla seniorów.

W programie, osoby w wieku 60+ będą… <<<CZYTAJ DALEJ>>>

program

Bardzo smutne fakty o jednym z ulubionych programów Polaków. Nie wszystko było tak, jak to widzieliśmy

„Dom nie do poznania” był jednym z ulubionych programów Polaków. Niestety okazuje się, że nie wszystko było tak, jak widzieliśmy to w telewizji. Dla tych, którzy nigdy go nie oglądali, tłumaczymy na czym polegała istota programu. Biednym ludziom remontowano domy. Trwało to tydzień, a w tym czasie rodzina jechała na ekskluzywne wczasy – najprawdopodobniej jedyne takie w całym swoim życiu. Wszystko wieńczył wielki finał…

I wtedy zazwyczaj były łzy wzruszenia – zarówno u uczestników programu, ekipy remontowej, prowadzącego jak i telewidzów. Okazuje się, że jeden z ulubionych programów Polaków przekłamywał swoich odbiorców. Dlaczego? Po pierwsze – rzadko kiedy ekipie udawało się kończyć remont na czas. W finale pokazywano tylko ukończone części domu, tych nie skończonych się nie pokazywało. Po drugie, rodziny zostawiano z ogromną ilością wydatków, na które nie było ich stać. Ostatecznie zazwyczaj tracili swoje nieruchomości. Po trzecie – po programie ekipa znikała na zawsze i nie pomagała uczestnikom, którzy nie radzili sobie z problemami. Zazwyczaj domy były bardzo duże i wymagały pewnych poprawek lub czasami nawet dokończenia remontu… Po czwarte – nie wybierano tych najbiedniejszych rodzin, tylko te, które poradzą sobie z utrzymaniem dużego domu. Jednak nawet oni sobie z tym nie radzili. Po piąte – jednej z rodzin zamontowano sprzęt dzięki któremu dziecko na wózku inwalidzkim miało możliwość sprawnego poruszania. Z racji że był drogi w utrzymaniu, to rodzina zdecydowała się na sprzedaż nieruchomości po niecałym roku. Po szóste – pomagano spłacać podatki uczestnikom programu, lecz tylko te najmniejsze, z najwyższymi rodziny sobie nie radziły. Po siódme – do niektórych domów włamywano się nawet kilkukrotnie tuż po emisji programu. Po ósme – nie wszystkie rodziny były uczciwe i często oszukiwały tylko dlatego żeby przeprowadzić u nich remont i pojechać na wakacje. Po dziewiąte – Ty Pennington – prowadzący program trafił do aresztu za jazdę pod wpływem alkoholu. Wypuszczono go po wpłaceniu kaucji w wysokości 5 tysięcy dolarów.

 

ZOBACZ:Oto sekrety stuletnich Japończyków. Poznaj tajniki ich długowieczności!

 

Smutne to, prawda? „Dom nie do poznania” zbierał wielu ludzi przed telewizorami. Łączył ich i doprowadzał do wzruszeń. Niestety, nic nie może być tak piękne, żeby nie było pozbawione wad.

źródło: fakt.pl fot. youtube.com

[WIDEO] Prezenterka telewizyjna pokazała zdecydowanie za dużo. Widzowie byli jednak zachwyceni

Wielu z nas zaczyna dzień od oglądania telewizji śniadaniowej. Ostatnio jednak prezenterki pokazują w niej zdecydowanie dużo. Może to dlatego wzrasta oglądalność? Na tym filmiku widać na prawdę wiele. Pytanie: czy była tego świadoma? Wydawać by się mogło, że tak…

Zobaczcie sami i powiedzcie co o tym sądzicie. Czyżby kolejne nabijanie oglądalności? Może nie, lecz w telewizji śniadaniowej raczej nie powinno się przybierać tak odważnych póz. Z jednej strony, kobieta ćwiczy na piłce – z drugiej prezenterce widać majtki. Hmm.. Co o tym sądzicie? Według nas pokazała zdecydowanie za dużo… Oglądajcie i piszcie w komentarzach.

ZOBACZ:Nie uwierzycie ile kosztuje 6 PIEROGÓW w restauracji Magdy Gessler. Ceny reszty potraw WIELKANOCNYCH przyprawiają o zawrót głowy

źródło fot. i wideo: youtube.com

teleturniejach

[WIDEO] Największe wpadki w polskich teleturniejach. Po obejrzeniu tego filmu nie przestaniecie się śmiać!

Zastanawia nas od jakiegoś czasu pewna rzecz. Po co niektórzy ludzie biorą udział w teleturniejach? Przecież niektóre odpowiedzi, których udzielają, to jest jakiś obłęd! Idą tam żeby się ośmieszyć i stać się gwiazdą Internetu? Chyba tak, bo przecież nie dla pieniędzy. Korea Północna oraz Ameryka Południowa to największe kraje świata? To tylko jedna z wielu odpowiedzi, która Was zaskoczy. Eh, tacy rodzą się co minutę…

W polskich teleturniejach wystąpiło już wiele gwiazd. Jednak kompilacja tych wpadek jest jednym wielkim śmiechem na sali. Aż ciężko uwierzyć, że wiedza ludzi może doprowadzić ich do takich odpowiedzi…

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się kończy ignorowanie przepisów BHP. Mężczyźni prawie się pozabijali!

źródło fot. i wideo: youtube.com

rozenek

Małgorzata Rozenek-Majdan dodała zdjęcie „po seksie”. Fani są podzieleni!

Małgorzata Rozenek-Majdan to jedna z najbarwniejszych polskich celebrytek. Prowadzi ona program „Perfekcyjna Pani Domu”. Dodawane przez nią zdjęcia w mediach społecznościowych często dzielą fanów. Podobnie było tym razem. Zdjęcie na którym leży w szlafroku wydawałoby się takie zwykłe. Jednak napis który widnieje na plecach mówi bardzo wiele.

„AFTER SEX”, czyli „po seksie” – taki napis widnieje na szlafroku Małgorzaty Rozenek-Majdan. Początkowo fani nie zauważyli w tym zdjęciu nic dziwnego. Od razu pojawiła się fala komentarzy. Standardowo, jedne były pozytywne a drugie negatywne. W momencie wywiązała się dyskusja. Po co te prowokacje? Ma Pani dwóch synów, może warto pamiętać o tym by nie przysparzać im powodów do wstydu – napisała jedna z kobiet. Obserwuję Panią od jakiegoś czasu i Pani wizerunek odstaje od wizerunku prowadzącej Projekt Lady. Idzie w kierunku potencjalnych uczestniczek programu. Szkoda. Pozdrawiam – pisała kolejna. Lecz był również pozytywny odzew. Bejbe potrzebuje takiego szlafroka 😍 – dodała jedna z fanek.

 

ZOBACZ:Osoby o tych imionach osiągną ogromny sukces zawodowy. Przyszłość stoi przed nimi otworem!

 

Co uważacie o tej delikatnej prowokacji? Czy celebrytka rzeczywiście miała zamiar wywołać burzę w sieci? Piszcie w komentarzach!

rozenek

źródło: instagram.com