łóżku

Mężczyzna kładł się spać. Wtedy w swoim łóżku zobaczył coś przerażającego!

Mieszkaniec Oświęcimia zamarł z wrażenia, kiedy w swoim łóżku zobaczył pewnego gada.

Mężczyzna tuż przed pójściem spać doświadczył nieprzyjemnej niespodzianki, dlatego był zmuszony zadzwonić po lokalną straż miejską.

 

W jego łóżku znajdował się wąż, a dokładniej samica pytona tygrysiego, która dosłownie wpełza do łózka mężczyzny. Okazuje się, że tydzień wcześniej zwierzę uciekło z domu sąsiada, stąd gad znalazł się w posesji obok.

 

Na miejsce przyjechali pracownicy OTOZ Animals. Według nich wąż dostał się do sypialni przez otwarte okno pełznąc po gzymsie. Najprawdopodobniej szukał on miejsca, gdzie mógłby się ogrzać. Inspektor ds. ochrony zwierząt Natalia Sporysz poinformowała, że gad trafił do domu tymczasowego, a następnie wrócił do właściciela.

 

ZOBACZ TEŻ:Jesteś czujny na drodze? Uwaga, te radary wyłapują pojazdy, które…

 

Jad tego węża nie zagraża życiu człowieka co nie zmienia jednak faktu, że sam jego wygląd mógł wprawić w potężny strach. Przedstawicielka oświęcimskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami potwierdza: „taki pyton może co prawda ukąsić, ale jego ugryzienie nie jest śmiertelne”.

 

Źródło:02/pixabay

31

31-latek chodził spać ze swoim ponad 2-metrowym wężem! Zbyt duże zaufanie doprowadziło do przerażającej tragedii!

31-letni Daniel Brandon od dziecka fascynował się dziką przyrodą. Szczególnie dużą sympatią darzył pająki i węże. Miłość do tych drugich doprowadziła do tragedii. Mężczyzna hodował ogromnego ponad 2,5 metrowego pytona, do którego był bardzo przywiązany. 31-latek posiadał go od momentu, kiedy gad mieścił się w jego dłoni. Każdego wieczoru wyciągał Tiniego z akwarium i bawił się z nim.

Brytyjczyk darzył stworzenie dużym kredytem zaufania i na pewno nie przewidział, że tamtego feralnego dnia zabawa zakończy się, tak makabrycznie. Wyniki sekcji zwłok i trwające kilka miesięcy śledztwo dowiodło, że Daniel został uduszony przez  węża. Początkowo policjanci badali sprawę pod kątem morderstwa bądź nieszczęśliwego wypadku. Najnowsze ustalenia biegłych jednoznacznie wskazały, że 31-latek stał się ofiarą 2,5 metrowego pupila.

 

 

Młody mężczyzna prócz pytona, hodował 10 innych gadów, a także pająki. Śmierć syna była szokiem dla jego matki. Kobieta nie jest w stanie zrozumieć dlaczego syn zginął w tak dramatycznych okolicznościach. Przyznała, że wielokrotnie zwracała mu uwagę, ponieważ widziała, że Tiny zachowywał się agresywnie nawet w stosunku do swojego opiekuna. Mimo to mężczyzna przekonywał ją, że wie jak sobie poradzić z ulubieńcem. Niestety tamtego wieczoru wyraźnie zabrakło mu sił, a miłość jego życia doprowadziła go do śmierci.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

bawił się

Każdego wieczoru bawił się ze swoim 2,5 metrowym pytonem. Pewnego dnia skończyło się to dla niego w makabryczny sposób!

31-letni Daniel Brandon od dziecka fascynował się dziką przyrodą. Szczególnie dużą sympatią darzył pająki i węże. Miłość do tych drugich doprowadziła do tragedii. Mężczyzna hodował ogromnego ponad 2,5 metrowego pytona, do którego był bardzo przywiązany. 31-latek posiadał go od momentu, kiedy gad mieścił się w jego dłoni. Każdego wieczoru wyciągał Tiniego z akwarium i bawił się z nim.

Brytyjczyk darzył stworzenie dużym kredytem zaufania i na pewno nie przewidział, że tamtego feralnego dnia zabawa zakończy się, tak makabrycznie. Wyniki sekcji zwłok i trwające kilka miesięcy śledztwo dowiodło, że Daniel został uduszony przez  węża. Początkowo policjanci badali sprawę pod kątem morderstwa bądź nieszczęśliwego wypadku. Najnowsze ustalenia biegłych jednoznacznie wskazały, że 31-latek stał się ofiarą 2,5 metrowego pupila.

 

 

 

Młody mężczyzna prócz pytona, hodował 10 innych gadów, a także pająki. Śmierć syna była szokiem dla jego matki. Kobieta nie jest w stanie zrozumieć dlaczego syn zginął w tak dramatycznych okolicznościach. Przyznała, że wielokrotnie zwracała mu uwagę, ponieważ widziała, że Tiny zachowywał się agresywnie nawet w stosunku do swojego opiekuna. Mimo to mężczyzna przekonywał ją, że wie jak sobie poradzić z ulubieńcem. Niestety tamtego wieczoru wyraźnie zabrakło mu sił, a miłość jego życia doprowadziła go do śmierci.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

kobry

[WIDEO] To się dzieje z krwią gdy dodamy do niej jad KOBRY. Przerażające…

Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jad kobry zabija. Lecz mało kto wiedział dlaczego i co tak naprawdę dzieje się z ludzką krwią po zmieszaniu z nią jadu. Okazuje się, że wychodzi z niej pewnego typu maź, galareta, a już na pewno nie coś co przypomina w jakimkolwiek stopniu krew. Mężczyźni pokazali to dlatego, żeby uświadomić każdego. To ciekawa lekcja.

Wiedzieliście o tym co wychodzi z połączenia ludzkiej krwi i jadu kobry? Warto obejrzeć ten filmik. Krew od razu staje się bardzo gęsta i wyglądem przypomina galaretę. Coś okropnego.. Już wiemy dlaczego kobry są tak zabójcze.

ZOBACZ:Na plaży leżały kości CZŁOWIEKA. Okazało się, że należą do ZAGINIONEGO…

źródło fot. i wideo: youtube.com

gumową

[VIDEO] Myślała, że podnosi gumową zabawkę, którą zostawił jej pies! Kiedy wzięła ją w rękę czekała ją paskudna niespodzianka!

Pewna Amerykanka przekonała się o tym, jak ważne jest zamontowanie oświetlenia przy swoim domu. Przygoda jaką miała na pewno ją do tego skłoni. Do sieci trafiło nagranie, na którym widzimy kobietę w szlafroku przechodzącą po terenie swojej posesji. W pewnym momencie schyla się i bierze do ręki przedmiot, który wydawał się jej gumową zabawką psa, a okazał małym wężem. Reakcja kobiety rozbawiła już tysiące internautów.

Nagranie postanowił udostępnić mąż kobiety, Ariel Rosso, który na zabawne wideo natknął się przeglądając monitoring z poprzedniej nocy. Jego żona, Carla wyszła na nocny spacer ze swoim owczarkiem niemieckim. Przed wejściem do domu chciała zebrać z chodnika porozrzucane przez psa zabawki. Wydawało jej się, że to co złapała jest gumową zabawką, jednak szybko przekonała się, że to zupełnie coś innego.

 

 

 

 

 

Kiedy przedmiot zaczął wić się w jej dłoniach i okazał się małym grzechotnikiem, kobieta zaczęła skakać i krzyczeć z przerażenia. Na całe szczęście wąż ze względu na wiek i małe rozmiary nie stanowił zagrożenia, mimo tego kobieta najadła się strachu i teraz na pewno będzie bardziej roztropna.

 

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

stali

[WIDEO] Ta dziewczyna ma jaja ze stali. Nie uwierzysz w to co odważyła się zrobić

Zazwyczaj do prac fizycznych wyznacza się mężczyzn. Podobnie jest również w sytuacji, gdy po podłodze chodzi pająk lub mysz – wtedy to również płeć męska decyduje o tym, co dalej stanie się ze zwierzakiem. Ten gość jednak sobie nie radził ze schwytaniem węża. Zatem podeszła do niego dziewczyna, która ma jaja ze stali i zrobiła wszystko tak jak należy i zdecydowanie szybciej niż on. Nie boi się chyba niczego!

Ta dziewczyna naprawdę ma jaja ze stali, a ten facet..? No ciężko cokolwiek o nim powiedzieć (każdy ma swoje lęki). Lecz musiał się poczuć mocno zawstydzony, gdy robotę za niego wykonała drobna, odważna brunetka. Podeszła i bez problemu wyrzuciła zwierzę na łąkę. On się z nim patyczkował i nie potrafił zrobić dosłownie nic.

ZOBACZ:Niesamowita akcja Centralnego Biura Antykorupcyjnego. 17 osób zatrzymanych

źródło fot. i wideo: youtube.com

2

Ten mężczyzna spał ze swoim ponad 2-metrowym pytonem! Ogromne zaufanie doprowadziło do strasznej tragedii!

31-letni Daniel Brandon od dziecka fascynował się dziką przyrodą. Szczególnie dużą sympatią darzył pająki i węże. Miłość do tych drugich doprowadziła do tragedii. Mężczyzna hodował ogromnego ponad 2,5 metrowego pytona, do którego był bardzo przywiązany. 31-latek posiadał go od momentu, kiedy gad mieścił się w jego dłoni. Każdego wieczoru wyciągał Tiniego z akwarium i bawił się z nim.

Brytyjczyk darzył stworzenie dużym kredytem zaufania i na pewno nie przewidział, że tamtego feralnego dnia zabawa zakończy się, tak makabrycznie. Wyniki sekcji zwłok i trwające kilka miesięcy śledztwo dowiodło, że Daniel został uduszony przez  węża. Początkowo policjanci badali sprawę pod kątem morderstwa bądź nieszczęśliwego wypadku. Najnowsze ustalenia biegłych jednoznacznie wskazały, że 31-latek stał się ofiarą 2,5 metrowego pupila.

 

ZOBACZ:Kiedy się obudziła zauważyła, że ma ogromną ranę na nodze! W szpitalu usłyszała szokującą diagnozę!

 

Młody mężczyzna prócz pytona, hodował 10 innych gadów, a także pająki. Śmierć syna była szokiem dla jego matki. Kobieta nie jest w stanie zrozumieć dlaczego syn zginął w tak dramatycznych okolicznościach. Przyznała, że wielokrotnie zwracała mu uwagę, ponieważ widziała, że Tiny zachowywał się agresywnie nawet w stosunku do swojego opiekuna. Mimo to mężczyzna przekonywał ją, że wie jak sobie poradzić z ulubieńcem. Niestety tamtego wieczoru wyraźnie zabrakło mu sił, a miłość jego życia doprowadziła go do śmierci.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

wężem

[WIDEO] Koleś robił pokaz z groźnym wężem. Musieli go ratować koledzy z ekipy!

Zabawy z wężem nie należą do czynności, które wykonuje każdy na świecie – z prostego względu, boimy się ich. Większość ludzi czuje przed nimi obawę, bo nie ukrywajmy – są to zwierzęta nieobliczalne i tylko prawdziwi profesjonaliści umieją nad nimi zapanować. Temu chłopakowi wychodziło to bardzo dobrze, aż do pewnego momentu, gdy ogromny pyton zaczął go dusić. Gdyby nie koledzy z jego ekipy, to skończyłoby się tragicznie.

Jesteśmy w stu procentach pewni, że gdyby to się stało na treningu, to ten facet nie miałby z wężem żadnych, nawet najmniejszych szans. Widownia do pewnego momentu myślała, że sobie żartuje. Ten w końcu zaczął kiwać ręką ostatkami sił pokazując, że to nie jest sztuczka. Uratowali go kumple z ekipy. Mocne nagranie…

ZOBACZ:Dziewczyna zginęła w moskiewskiej katastrofie. Przed śmiercią wysłała ostatniego SMS-a…

źródło fot. i wideo: youtube.com