Seksownie tańczyła w swoim pokoju. Nagle przez drzwi do jej pokoju wpadł… [VIDEO]

Nigdy nie wiadomo, co może nas spotkać. Ta dziewczyna chciała pochwalić się swoimi tanecznymi umiejętnościami. Była w domu, być może w swoim pokoju, teoretycznie nic nie powinno jej groźnić. A jednak. 

Jako męska część redakcji musimy przyznać, że taneczne popisy tej dziewczyny są miłe dla oka. Muzyka narasta, atmosfera również robi się jakby cięższa i bardziej zmysłowa… i wtedy do pokoju dziewczyny wpada niezapowiedziany gość!

Spodziewalibyśmy się wszystkiego, łącznie z półnagim współlokatorem, niedołężną babcią, kotem, albo psem, ale na pewno nie wielkiego węża, przed którym tancereczka uciekła gdzie pieprz rośnie! 

 

Wąż prawdopodobnie należał do innego lokatora mieszkania, tak czy siak raczej nie powinien znajdować się na wolności. A już na pewno nie powinien samowolnie oddalać się od terrarium i składać wizyt w innych pomieszczeniach!

dzieci na spacerze

Zrobiła dzieciom wesołe zdjęcie na spacerze. W domu zaważyła na nim coś przerażającego!

Wspólnie spędzane rodzinne chwile to coś, co buduje relacje pomiędzy dziećmi i rodzicami, a po latach jest też mile wspominanym elementem życia. W niektórych rejonach świata chwila nieuwagi na beztroskim spacerze może łatwo skończyć się tragedią. 

Pewna kobieta z Australii zabrała swoje dzieci na spacer po okolicach Eskdale w północno-wschodniej części stanu Wiktoria. Dzieci na świeżym powietrzu bawiły się świetnie – kobieta wykorzystała moment i zrobiła im piękne zdjęcie, jak razem skaczą po polnej drodze.

 

ZOBACZ TEŻ: Dostał 22 dożywocia za krzywdzenie dzieci. Teraz więźniowie skrzywdzili jego!

 

Gdy w domu oglądała zrobione zdjęcie spostrzegła, że w czasie spaceru przegapiła jeden, śmiertelnie niebezpieczny szczegół. Tuż obok bawiących się dzieci, w trawie leżał przyczajony ogromny wąż! 

Wąż został zidentyfikowany jako tajpan pustynny, jeden z najgroźniejszych jadowitych węży świata. Wtedy kobieta zrozumiała, że jej dzieci znajdowały się o centymetry od śmiertelnego niebezpieczeństwa!

 

Jad tajpanów jest jednym z najbardziej toksycznych na świecie i często wykorzystuje się go w badaniach laboratoryjnych. Odpowiada też za największą ilość zgonów w Australii, jeśli chodzi o te spowodowane przez ugryzienia węży. Można więc śmiało powiedzieć, że kobieta i jej dzieci wygrały los na loterii!

kawę pił gdy przyszedł wąż

Pił kawę, gdy pod jego nogi wpełzł wielki wąż! Reakcja tego mężczyzny jest bezbłędna! [VIDEO]

Przez dłuższą chwilę zastanawialiśmy się, co zrobilibyśmy na miejscu tego mężczyzny. I jedyne co przyszło nam do głowy to to, że prawdopodobnie umarlibyśmy nie ze strachu, a przez kawę, którą zakrztusilibyśmy się na śmierć! 

Nagranie pochodzi z monitoringu pewnego budynku usługowego gdzieś w świecie. Sądząc po alfabecie użytym na piśmie po prawej stronie możemy mieć do czynienia z Rosją. Widzimy na nim mężczyznę, który spokojnie pije kawę i czyta gazetę, podczas gdy nagle do budynku zaczyna wpełzać sporej wielkości wąż. Przez dłuższą chwilę mężczyzna nie reaguje zaczytany w swej lekturze, jednak pod koniec nagrania dociera do niego skala zagrożenia…

 

 

ZOBACZ TEŻ: Młodszej siostrze zadała 189 ciosów nożem. Wszystko przez chorobliwą zazdrość o…

 

Musimy przyznać, że jego reakcja jest w pełni wytłumaczona. Zadziwiające też, że wąż opluty kawą nie postanowił się wycofać! Może to jest sposób na walkę z takimi nieproszonymi gośćmi? Gorzej, jeśli to właśnie zapach pysznej kawki skłonił węża do odwiedzin… 🙂

łóżku, akademiku

Mężczyzna kładł się spać. Wtedy w swoim łóżku zobaczył coś przerażającego!

Mieszkaniec Oświęcimia zamarł z wrażenia, kiedy w swoim łóżku zobaczył pewnego gada.

Mężczyzna tuż przed pójściem spać doświadczył nieprzyjemnej niespodzianki, dlatego był zmuszony zadzwonić po lokalną straż miejską.

 

W jego łóżku znajdował się wąż, a dokładniej samica pytona tygrysiego, która dosłownie wpełza do łózka mężczyzny. Okazuje się, że tydzień wcześniej zwierzę uciekło z domu sąsiada, stąd gad znalazł się w posesji obok.

 

Na miejsce przyjechali pracownicy OTOZ Animals. Według nich wąż dostał się do sypialni przez otwarte okno pełznąc po gzymsie. Najprawdopodobniej szukał on miejsca, gdzie mógłby się ogrzać. Inspektor ds. ochrony zwierząt Natalia Sporysz poinformowała, że gad trafił do domu tymczasowego, a następnie wrócił do właściciela.

 

ZOBACZ TEŻ:Jesteś czujny na drodze? Uwaga, te radary wyłapują pojazdy, które…

 

Jad tego węża nie zagraża życiu człowieka co nie zmienia jednak faktu, że sam jego wygląd mógł wprawić w potężny strach. Przedstawicielka oświęcimskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami potwierdza: „taki pyton może co prawda ukąsić, ale jego ugryzienie nie jest śmiertelne”.

 

Źródło:02/pixabay

31

31-latek chodził spać ze swoim ponad 2-metrowym wężem! Zbyt duże zaufanie doprowadziło do przerażającej tragedii!

31-letni Daniel Brandon od dziecka fascynował się dziką przyrodą. Szczególnie dużą sympatią darzył pająki i węże. Miłość do tych drugich doprowadziła do tragedii. Mężczyzna hodował ogromnego ponad 2,5 metrowego pytona, do którego był bardzo przywiązany. 31-latek posiadał go od momentu, kiedy gad mieścił się w jego dłoni. Każdego wieczoru wyciągał Tiniego z akwarium i bawił się z nim.

Brytyjczyk darzył stworzenie dużym kredytem zaufania i na pewno nie przewidział, że tamtego feralnego dnia zabawa zakończy się, tak makabrycznie. Wyniki sekcji zwłok i trwające kilka miesięcy śledztwo dowiodło, że Daniel został uduszony przez  węża. Początkowo policjanci badali sprawę pod kątem morderstwa bądź nieszczęśliwego wypadku. Najnowsze ustalenia biegłych jednoznacznie wskazały, że 31-latek stał się ofiarą 2,5 metrowego pupila.

 

 

Młody mężczyzna prócz pytona, hodował 10 innych gadów, a także pająki. Śmierć syna była szokiem dla jego matki. Kobieta nie jest w stanie zrozumieć dlaczego syn zginął w tak dramatycznych okolicznościach. Przyznała, że wielokrotnie zwracała mu uwagę, ponieważ widziała, że Tiny zachowywał się agresywnie nawet w stosunku do swojego opiekuna. Mimo to mężczyzna przekonywał ją, że wie jak sobie poradzić z ulubieńcem. Niestety tamtego wieczoru wyraźnie zabrakło mu sił, a miłość jego życia doprowadziła go do śmierci.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

bawił się

Każdego wieczoru bawił się ze swoim 2,5 metrowym pytonem. Pewnego dnia skończyło się to dla niego w makabryczny sposób!

31-letni Daniel Brandon od dziecka fascynował się dziką przyrodą. Szczególnie dużą sympatią darzył pająki i węże. Miłość do tych drugich doprowadziła do tragedii. Mężczyzna hodował ogromnego ponad 2,5 metrowego pytona, do którego był bardzo przywiązany. 31-latek posiadał go od momentu, kiedy gad mieścił się w jego dłoni. Każdego wieczoru wyciągał Tiniego z akwarium i bawił się z nim.

Brytyjczyk darzył stworzenie dużym kredytem zaufania i na pewno nie przewidział, że tamtego feralnego dnia zabawa zakończy się, tak makabrycznie. Wyniki sekcji zwłok i trwające kilka miesięcy śledztwo dowiodło, że Daniel został uduszony przez  węża. Początkowo policjanci badali sprawę pod kątem morderstwa bądź nieszczęśliwego wypadku. Najnowsze ustalenia biegłych jednoznacznie wskazały, że 31-latek stał się ofiarą 2,5 metrowego pupila.

 

 

 

Młody mężczyzna prócz pytona, hodował 10 innych gadów, a także pająki. Śmierć syna była szokiem dla jego matki. Kobieta nie jest w stanie zrozumieć dlaczego syn zginął w tak dramatycznych okolicznościach. Przyznała, że wielokrotnie zwracała mu uwagę, ponieważ widziała, że Tiny zachowywał się agresywnie nawet w stosunku do swojego opiekuna. Mimo to mężczyzna przekonywał ją, że wie jak sobie poradzić z ulubieńcem. Niestety tamtego wieczoru wyraźnie zabrakło mu sił, a miłość jego życia doprowadziła go do śmierci.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

kobry

[WIDEO] To się dzieje z krwią gdy dodamy do niej jad KOBRY. Przerażające…

Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że jad kobry zabija. Lecz mało kto wiedział dlaczego i co tak naprawdę dzieje się z ludzką krwią po zmieszaniu z nią jadu. Okazuje się, że wychodzi z niej pewnego typu maź, galareta, a już na pewno nie coś co przypomina w jakimkolwiek stopniu krew. Mężczyźni pokazali to dlatego, żeby uświadomić każdego. To ciekawa lekcja.

Wiedzieliście o tym co wychodzi z połączenia ludzkiej krwi i jadu kobry? Warto obejrzeć ten filmik. Krew od razu staje się bardzo gęsta i wyglądem przypomina galaretę. Coś okropnego.. Już wiemy dlaczego kobry są tak zabójcze.

ZOBACZ:Na plaży leżały kości CZŁOWIEKA. Okazało się, że należą do ZAGINIONEGO…

źródło fot. i wideo: youtube.com

gumową

[VIDEO] Myślała, że podnosi gumową zabawkę, którą zostawił jej pies! Kiedy wzięła ją w rękę czekała ją paskudna niespodzianka!

Pewna Amerykanka przekonała się o tym, jak ważne jest zamontowanie oświetlenia przy swoim domu. Przygoda jaką miała na pewno ją do tego skłoni. Do sieci trafiło nagranie, na którym widzimy kobietę w szlafroku przechodzącą po terenie swojej posesji. W pewnym momencie schyla się i bierze do ręki przedmiot, który wydawał się jej gumową zabawką psa, a okazał małym wężem. Reakcja kobiety rozbawiła już tysiące internautów.

Nagranie postanowił udostępnić mąż kobiety, Ariel Rosso, który na zabawne wideo natknął się przeglądając monitoring z poprzedniej nocy. Jego żona, Carla wyszła na nocny spacer ze swoim owczarkiem niemieckim. Przed wejściem do domu chciała zebrać z chodnika porozrzucane przez psa zabawki. Wydawało jej się, że to co złapała jest gumową zabawką, jednak szybko przekonała się, że to zupełnie coś innego.

 

 

 

 

 

Kiedy przedmiot zaczął wić się w jej dłoniach i okazał się małym grzechotnikiem, kobieta zaczęła skakać i krzyczeć z przerażenia. Na całe szczęście wąż ze względu na wiek i małe rozmiary nie stanowił zagrożenia, mimo tego kobieta najadła się strachu i teraz na pewno będzie bardziej roztropna.

 

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com