Wariant DELTA koronawirusa atakuje! Dotarł już do 74 krajów!

Wariant DELTA staje się coraz bardziej groźny. Pojawił się już w 74 krajach. Istnieją uzasadnione obawy, że wkrótce będzie odpowiadał za większość zakażeń na świecie. Jest już w Polsce i może spowodować znaczny wzrost zakażeń już w połowie wakacji.

Opanowuje świat

Wariant Delta dotarł już do 74 krajów. Jest już w Chinach, USA, Skandynawii, w państwach Oceanii, krajach afrykańskich czy w Polsce. Zdaniem naukowców wariant Delta rozprzestrzenia się szybciej niż jakiekolwiek inne warianty koronawirusa. Zachorowanie na niego powoduje groźniejszego konsekwencje dla zdrowia i cięższy przebieg choroby. Scott Gotlieb, były szef Agencji Żywności i Leków powiedział, że liczba osób zakażonych Deltą podwaja się średnio co dwa tygodnie. Ten wariant odpowiada za 10 procent nowych przypadków w Stanach Zjednoczonych. W Wielkiej Brytanii stanowi już 90 procent wszystkich zakażeń.

Jak przeziębienie

Przebieg zakażenia wariantem Delta przypomina objawy przeziębienia. Chorobie towarzyszy też ból brzucha, mdłości, wymioty, utrata apetytu. Do tego dochodzi utrata słuchu i silny ból stawów. Właśnie z powodu tych objawów Światowa Organizacja Zdrowia postrzega wariant Delta za szczególnie niebezpieczny i zwodniczy. Przypomina przeziębienie, ale towarzysza mu też dolegliwości żołądkowe.

Nie zna granic

Dziennik The Guardian zaznaczył, że wariant Delta rozprzestrzenia się mimo lockdown’ów i zamkniętych granic. Dowodem tego jest odkrycie przypadków Delta w Melbourne w Australii. Tam wprowadzono surowe obostrzenia i całkowitą wręcz izolację od reszty świata. Ponoć dwie dawki szczepionki firmy Pfizer i AstraZeneca mogą zapobiec hospitalizacji z powodu zachorowania na wariant Delta.

Pexels

Delta w Polsce

W kraju do tej pory wykryto 60 przypadków wariantu Delta. Dr Paweł Grzesiowski, immunolog powiedział:

Wariant bardziej zakaźny jest bardziej rozpowszechniony w populacji i powoduje, że choruje więcej osób, bo potrzebne jest mniejsze stężenie tego wirusa, żeby kogoś zarazić. Inaczej mówiąc, zmierzamy prostą drogą do poziomu wirusa odry, który wymaga 95 procent zaszczepionej populacji, żeby nie dochodziło do lokalnych epidemii.

Jeśli wariant Delta zacznie dominować w Polsce to w połowie wakcji znów możemy spodzewać się bardzo wysokiej skali zakażeń.

Źródło: RMF24, abc zdrowie

Zdjęcia: Pexels

 



Komentarze