Po dziesięciu latach sprawowania urzędu Prezydenta RP Andrzej Duda zaprezentował bilans swojej prezydentury w roli Zwierzchnika Sił Zbrojnych. W centrum narracji znalazła się kwestia obronności – nie tylko jako zadanie państwa, ale jako fundament jego istnienia. W opublikowanej przez Kancelarię Prezydenta grafice dominują hasła: „Polska bezpieczna” i „Największe sukcesy”, a wojskowa armatohaubica w momencie wystrzału staje się symbolicznym obrazem dekady, w której bezpieczeństwo miało zyskać nowy wymiar.
Dziesięć lat, sześć punktów
W komunikacie przygotowanym z okazji jubileuszu, prezydent Duda podkreśla sześć głównych obszarów, które – jego zdaniem – definiują postęp w zakresie bezpieczeństwa narodowego:
- Stacjonowanie 10 tysięcy żołnierzy NATO, w tym amerykańskich, na terytorium Polski.
- Uczynienie z Wojska Polskiego jednej z trzech najliczniejszych armii w NATO.
- Podniesienie wydatków na obronność zarówno w Polsce, jak i w krajach sojuszniczych.
- Zawarcie kontraktów zbrojeniowych na nowoczesne systemy uzbrojenia.
- Realizację inwestycji energetycznych, mających znaczenie strategiczne.
- Militarne wsparcie Ukrainy po rosyjskiej inwazji w 2022 roku.
W tle tych osiągnięć pojawia się obraz Polski jako państwa nie tylko przygotowanego do obrony, lecz także aktywnego uczestnika regionalnej stabilności. Choć sama grafika nie zawiera dat, kwot ani odniesień do konkretnych programów modernizacyjnych, jej głównym zadaniem wydaje się być budowanie wizerunku silnego, solidarnego i przewidującego państwa.
Symboliczna estetyka siły
Nieprzypadkowo centralnym elementem wizualnym jest fotografia armatohaubicy w momencie oddawania strzału. Wybór tej sceny – dynamicznej, niemal filmowej – służy podkreśleniu determinacji i gotowości obronnej. Tło w barwach narodowych i złote akcenty rozdzielające wypunktowane osiągnięcia mają wzmacniać emocjonalny wymiar przekazu. To nie zestawienie „suchych danych”, lecz wizualna opowieść o roli państwa, które staje się gwarantem bezpieczeństwa własnego i sojuszników.
Prezydent konsekwentnie od lat powtarza, że „bezpieczeństwo nie może być tylko hasłem”. Dzisiejsza prezentacja stanowi niejako potwierdzenie tej tezy – stawia na konkret: liczby, inwestycje, działania międzynarodowe. Nie znajdziemy tu jednak informacji o kosztach zbrojeń, kontrowersjach wokół zakupów uzbrojenia z zagranicy ani o strukturze rezerw osobowych czy stanie magazynów – to nie dokument analityczny, lecz narzędzie PR-u.
Bilans polityki obronnej: fakty i narracje
W ciągu ostatnich dziesięciu lat Polska znacząco zwiększyła budżet obronny – obecnie przekracza on 4% PKB, co czyni go jednym z najwyższych w NATO. Zakupiono m.in. amerykańskie systemy HIMARS, południowokoreańskie czołgi K2 i haubice K9, a także samoloty F-35. Liczba żołnierzy zawodowych przekroczyła 150 tysięcy, a Wojska Obrony Terytorialnej zyskały status pełnoprawnego komponentu sił zbrojnych.
Jednocześnie towarzyszyły temu debaty – o kosztach zadłużenia na zakupy broni, o ograniczonym udziale krajowego przemysłu zbrojeniowego, a także o braku reform systemowych w zakresie rekrutacji i wyszkolenia. Kwestie te nie znalazły jednak miejsca w jubileuszowym podsumowaniu.
Polska w cieniu wojny
W tle całego przekazu znajduje się wojna w Ukrainie, która nadała zupełnie nową rangę pojęciu „gotowości obronnej”. To właśnie wsparcie dla Kijowa – militarne i polityczne – uznane zostało przez prezydenta Dudę za jedno z kluczowych działań jego kadencji. Polska miała odegrać rolę „frontowego państwa Zachodu”, a obecność wojsk sojuszniczych, regularne manewry NATO i stały dialog z USA mają być dowodem, że ta rola nie jest symboliczna.
źródło zdjęcia : https://x.com/NigdyWiecejPiS/status/1945234534900924477/photo/1
Justyna Walewska
