Groźny wulkan niedaleko Polski? Jego wybuch mógłby wywrócić Europę do góry nogami!

Centrum Europy raczej nie kojarzy nam się z aktywnością wulkaniczną. Choć ze szkół powinniśmy pamiętać, że również na ziemiach polskich istniały niegdyś wulkany, np. na Dolnym Śląsku, to jednak nic nie wskazuje na to, by nasza okolica była aktywna wulkanicznie. Tymczasem niemieckim naukowcom sen z powiek coraz bardziej spędza teoretycznie wygasły wulkan w Górach Eifel. Jeśli obudzi się ze snu trwającego już ponad 13 tysięcy lat, to możemy mieć spore kłopoty. 

Geolodzy zwracają uwagę, ze Góry Eifel to najbardziej aktywne wulkaniczne miejsce w tej części Europy. Skorupa ziemska jest tu cieńsza, a pióropusz płaszczowy może sięgać głębokości nawet 400 kilometrów. I choć od dawien dawna nie było tu żadnej erupcji, to pod ziemią cały czas coś się dzieje i co jakiś czas specjaliści notują niepokojące sygnały. Czy wulkan w Górach Eifel budzi się?

 

ZOBACZ TEŻ: Marek Niedźwiedzki stracił cierpliwość. Idzie na WOJNĘ z Polskim Radiem!

 

Zdaniem uczonych najgroźniejszym miejscem w Górach Eifel jest niepozorne jezioro Laacher See. Jest ono tak naprawdę zapadniętym stożkiem wulkanu, który 13 tysięcy lat temu w ciągu kilku dni erupcji wyrzucił z siebie ilość popiołów i pumeksu, która wystarczyła do pokrycia Doliny Renu 7-metrową warstwą osadów!

 

Od 2012 roku specjaliści notują zwiększające się wydobywanie dwutlenku węgla spod dna jeziora, co może oznaczać, że wulkan powoli się wybudza. Tym bardziej, że ostatnio naukowcy rok do roku notują takie nasilające się, niepokojące sygnały i zjawiska.

 

Najczarniejszy scenariusz w wypadku Laacher See zakłada potężną erupcję, która nie tylko zniszczy całą okolicę, ale też wpłynie negatywnie na klimat całej Europy. Chmury gazów i pyłów zmieniłyby się w kwaśne deszcze rujnujące plony na Starym Kontynencie, a dodatkowo mogłoby dojść do ochłodzenia klimatu i wielu anomalii pogodowych. W ten sposób poszkodowane byłyby setki tysięcy, jeśli nie miliony Europejczyków.



Komentarze