Koronawirus idzie w ślady grypy Hiszpanki ! Czy będzie powtórka z historii?

Epidemia Koronawirusa zaczyna przybierać na sile, każdego dnia notujemy nowe rekordy zgonów. Niewydolna służba zdrowia zaczyna zbierać śmiertelne żniwo wśród obywateli Rzeczpospolitej.

Późną wiosną wydawało się, że życie społeczno-gospodarcze w Polsce zaczyna wracać na odpowiednie „tory”. Jesień zweryfikowała te przypuszczenia a opieszałość rządzących i brak planu walki z koronawirusem spowodowały dramaty wielu polskich rodzin. Dane opublikowane przez Ministerstwo Cyfryzacji w ostatnim czasie wskazują wzrost zgonów w porównaniu do lat poprzednich. Na ten stan składa się kilka czynników.

Pierwszym i najważniejszym jest niewydolna służba zdrowia. Pacjenci muszą czekać długie godziny w karatce na przyjęcie do szpitala, co często kończy się zgonem. Kolejnym czynnikiem jest strach samych polaków, którzy przestali leczyć choroby przewlekłe. Największą gupę stanowią przede wszystkim te sercowo-naczyniowe i oddechowe w związku z czym ryzyko zgonu wzrasta.

Taka wybuchowa mieszanka skutkuje wzrostem śmiertelności, z których mogą się cieszyć tylko i wyłącznie zakłady pogrzebowe. Jeszcze bardziej chaos potęgują złe decyzje rządu, który na siłę przekształca szpitale w jednoimienne – covidowe, pozbawiając mieszkańców opieki zdrowotnej. Twarde dane MC bezprzecznie pokazują wzrost liczby zgonów w stosunku do października 2019 roku o prawie 40 proc. – a sama ich liczba była największa od 2015 roku. W dodatku po raz pierwszy blisko trzech lat tygodniowa liczba zgonów w Polsce przekroczyła 10 tys.

 



Komentarze