Pojechali pod namioty. Jeden z mężczyzn został pożarty przez…

Czterech mężczyzn pojechało do parku przyrody. Zamierzali uprawiać tam wspinaczkę, a nocowali w namiotach.

Do tragedii doszło 27 lipca 2021 r. gdy zamierzali zwinąć obozowisko i ruszyć w dalszą drogę. Było około 6.30 rano.

 

https://vk.com/ergaki_park

 

Tego dnia turyści przebywali w rejonie dziewięciu jezior grzbietu Aradanskiego. Mężczyźni zaczęli pakować swoje plecaki. Wtedy zobaczyli niedźwiedzia, który stał w pobliżu, a z jego psyka kapała ślina.

 

Turyści zaczęli uciekać, co – zdaniem władz Parku Przyrody Ergaki (Syberia) – było poważnym błędem.  takiej sytuacji bowiem u zwierzęcia włącza się instynkt gonienia. Podejrzewa się też, że do obozowiska niedźwiedzia zwabiły pozostawione resztki jedzenia.

 

https://vk.com/ergaki_park

 

Mężczyźni uciekli na pobliskie skały. Niestety jednego z nich – 42-letni Jewgienija Starkowa – dopadło zwierzę. Niedźwiedź zaczął go szarpać i… jeść. 42-letni Anton Shchelkunov wszystko widział w góry:

 

Widzieliśmy ciało [Starkova – przyp. red.]  i stojącego tam niedźwiedzia.
Rozerwał jego ciało, gryzł je.

 

Po ataku na turystę, zwierzę patrzyło na pozostałych mężczyzn przebywających na skałach. Potem się oddaliło, ale oni i tak bali się wrócić do obozowiska. Udali się więc do najbliższej drogi by tam kogoś spotkać i zawiadomić o tragedii.

 

W Parku Przyrody Ergaki do podobnego zdarzenia doszło także w czerwcu 2021 r. Wtedy była jedna ofiara śmiertelna i jedna osoba ranna.

Po tych tragicznych wydarzeniach, władze Parku rozważają jego zamknięcie dla turystów lub też znaczne ograniczenie z korzystania z jego terenu.

 

>>>Mężczyzna przebrany za Spider Mana pobił klientów sklepu spożywczego! (VIDEO)

 

źródło: news.mail.ru; ergaki-park.ru



Komentarze