Trzymali dzieci w KLATKACH. Policja ujawnia koszmarne szczegóły

klatkach

Gdy policjanci weszli do tego domu, nie spodziewali się, że dokonają aż tak makabrycznych odkryć. To co zobaczyli, zmroziło nawet ich, przyzwyczajonych do różnych strasznych sytuacji i widoków. Nic tak bowiem nie porusza, jak cierpienie niewinnych dzieci. Te sporą część życia spędził w klatkach. 

Do strasznego odkrycia doszło trzynastego stycznia. Policjanci ze Smiths Station w Alabamie w USA weszli do jednego z domów, w których natrafili na dwie drewniane klatki przerobione z łóżeczek dziecięcych. Śledztwo, które przeprowadzili pozwoliło dowieść, że w klatkach wielokrotnie przetrzymywane były dzieci mieszkające w tym domu. Ofiarami padły dzieci w wieku trzech, czterech, dziesięciu i jedenastu lat.

Continue reading „Trzymali dzieci w KLATKACH. Policja ujawnia koszmarne szczegóły”

Doda zdecydowała się na szczere wyznanie o dzieciach! Fani są zaskoczeni i komentują!

dzieciach

Artystka ma 36 lat i wciąż nie zdecydowała się na macierzyństwo. Czy to oznacza, że wyraża negatywne podejście do dzieci? Na pewno celebrytka przestała ukrywać prawdę i zamieściła szczery wpis na Instagramie, którym zdradza właśnie jej postawę w stosunku do macierzyństwa.

Doda zamieściła na swoim Instagramie zdjęcie, które zrobiono 9 lat temu, w czasie podpisywania jej drugiej solowej płyty. Całą fotografię opisała zabawnym komentarzem, który rozwiał wszelke wątpliwości.

 

„Kochani, na poprawę humoru zamieszczam uroczą fotografię przedstawiającą moje niezwykłe podejście do dzieci i czar, który ich magnetyzuje i koi” – podpisała swoje zdjęcie wokalistka.

 

Na fotografii internauci mogą zobaczyć artystkę w towarzystwie trójki dzieci. Kobieta siedzi przy stole, na krześle obok znajduje się uśmiechnięty chłopiec. Oboje trzymają na kolanach kilkuletnie dziewczynki, które są zupełnie zapłakane. Jedna z nich wyciąga rączki w stronę obiektywu, domagając się natychmiastowego zabrania. Druga można powiedzieć, że wręcz wyrywa się z objęć gwiazdy.

Tym samym Doda udowodniła, że nie czuje podejścia do dzieci i chyba rzeczywiście przynajmniej na razie nie potrzebuje zostawać mamą.

 

ZOBACZ TEŻ:DRAMAT DODY! Lekarze już nie mają złudzeń

 

„Aż dziwne, że moje piski w uszach nie zaczęły się od uwiecznienia tej magicznej chwili „- zażartowała w opisie swojego zdjęcia, nawiązując do niedawnych doniesień o swoich problemach z szumem i piskiem w uszach.

 

Pod zdjęciem pojawiło się natomiast wiele zabawnych komentarzy:

 

„Twoja mina mówi sama za siebie”

 

„Minęłaś się z powołaniem. Przecież gołym okiem widać, ze urodzona z Ciebie Matka Polka– zażartowała kolejna z fanek gwiazdy.

 

https://www.instagram.com/p/B7JgFopBM1p/?utm_source=ig_embed

 

Źródło:pikio

Źródło zdjęć:Instagram

NAUKOWIEC trafi do WIĘZIENIA! Robił genetyczne EKSPERYMENTY na…

naukowiec

Chiński naukowiec trafi do więzienia za to, że przeprowadzał genetyczne eksperymenty na…

W 2018 roku chiński naukowiec zmodyfikował kod DNA dwóch bliźniaczek, aby stały się one bardziej odporne na wirus HIV, przekazany im przez ojca chorego na AIDS.

 

Gdy Jianku zakończył eksperyment 25 listopada 2018 roku poinformował o tym za pośrednictwem serwisu YouTube. Po publikacji materiału w Chinach rozgorzała gorąca dyskusja na temat możliwości i zagrożeń płynących z inżynierii genetycznej oraz bioetyki i moralności postępowania badacza.

 

Jak się okazało, eksperymentalnej metodzie poddane zostały też inne dzieci. Oprócz bliźniaczek, na świat przyszło jeszcze jedno dziecko, którego geny zostały zmodyfikowane tą samą metodą -CRISPR/Cas9.

Wówczas Jiankui został okrzyknięty przez media „chińskim Frankensteinem” i zastosowano wobec niego areszt domowy.

 

30 grudnia 2019 roku zapadł ostateczny wyrok dla naukowca. He Jiunkai został skazany na 3 lata więzienia, 3 mln juanów grzywny i dostał zakaz wykonywania zawodu. Wraz z nim skazano także jego dwóch współpracowników.

 

He Jiankui ma spędzić w więzieniu trzy lata oraz zapłacić 3 mln juanów (ok. 1,64 mln złotych) grzywny za „eksperymenty genetyczne” – zdecydował sąd w Shenzhen.

 

ZOBACZ TEŻ:Ksiądz zebrał 11 tys. zł od PARAFIAN i nazwał ich SKĄPCAMI! Pieniądze wydał na…

 

 

 

Źródło:focus.pl

Źródło zdjęcia:Facebook

 

 

Tragedia na stoku narciarskim! Na turystów SPADŁA…

dzieci

Na stoku narciarskim w Trydencie doszło do niewiarygodnego dramatu. W wyniku tragicznego zdarzenia zginęły dzieci.

Potężna lawina zeszła na stok narciarski w Val Senales nieopodal Bolzano we Włoszech.

 

„Trzy osoby – kobieta i dwoje kilkuletnich dzieci – zginęły w sobotę w lawinie, która zeszła na stok narciarski w Val Senales koło Bolzano w Trydencie na północy Włoch. Wszystkie ofiary pochodzą z Niemiec” – poinformowały włoskie media.

 

Lawina, która zeszła z lodowca na stok Teufelsegg, pochłonęła życie trzech osób. „Lawina, która zasypała grupę niemieckich narciarzy, była szeroka na 150 metrów i długa na pół kilometra” – podały media, powołując się na górskie służby ratunkowe.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Aktor „Ranczo” nadal WALCZY o życie! Najnowsze informacje ze szpitala

 

 

Na miejscu zginęła kobieta i siedmioletnia córeczka. W szpitalu w Trydencie zmarło drugie poszkodowane dziecko, które zostało przetransportowane śmigłowcem już w bardzo ciężkim stanie.

Dwie osoby są ranne – są to ojciec jednego z dzieci, które zginęły, oraz jego 11-letni syn.

 

Według relacji włoskiego dziennika „La Repubblica” w akcji ratunkowej uczestniczyło około 70 ratowników. Byli to ratownicy alpejskiego pogotowia ratunkowgo, włoska żandarmeria i funkcjionariusze Guardia di Finanza, w tym trzy ratownicze helikoptery.

 

 

Czy można było przewidzieć tragedię?

 

„Oceniliśmy sytuację wcześnie rano i nie było żadnych zagrożeń. Gdybyśmy mieli wątpliwości, z pewnością nie otworzylibyśmy zejścia do stoku”- powiedział dyrektor kolejki Val Senales Thomas Konstantin Stecher.

 

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Byli na wymarzonych świątecznych wakacjach. W kurorcie doszło do niewyobrażalnej tragedii

 

 

 

Źródło:radiozetwiadomości

Źródło zdjęcia:pixabay

 

TAK Wodecki traktował swoją córkę! Po jego śmierci kobieta UJAWNIA prawdę

Wodecki

Córka Zbigniewa Wodeckiego po latach śmierci ojca ujawniła całą prawdę.

Bez wątpienia Zbigniew Wodecki był bardzo utalentowanym muzykiem i artystą, a jakim był człowiekiem w życiu prywatnym oraz rodzinnym? 

 

Artysta został ojcem w wieku 21 lat, bo wtedy pojawiło się na świecie jego pierwsze dziecko- córka Joanna. Niedługo później urodziły się kolejne dzieci artysty- Katarzyna i Paweł. Artysta miał więc już w młodym wieku do utrzymania sporą rodzinę. Żeby na nią zarobić rzadko bywał w domu i stawał się w nim niemal gościem.

 

Katarzyna Wodecka w szczerym wywiadzie dla tygodnika „Newsweek” wyznała, jak wyglądało codzienne życie z popularnym ojcem. Fani muzyka są zaskoczeni słowami córki. Niewiele osób wiedziało, co działo się w ich domu. 

 

„Kiedy przyjeżdżał w nocy, siostra, brat i ja wychodziliśmy z łóżek, stawaliśmy w szeregu w piżamkach i witaliśmy tatę” – powiedziała Katarzyna w wywiadzie dla „Newsweek”.

 

Kobieta wspomina, że cała rodzina musiała dostosować się do rytmu pracy ojca. Kiedy pracował i komponował w domu panowała cisza, a dzieciom nie okazywał zbyt wiele czułości, ponieważ szybko tracił cierpliwość.

 

„Intuicyjnie schodziliśmy mu wtedy z drogi. – Ja się chowałam i uciekałam” – wspomina najstarsza córka Wodeckiego, Joanna.

 

Zbigniew Wodecki był także bardzo wymagający, ponieważ wobec najstarszego syna Pawła miał największe plany i oczekiwania.

„Mierzył nas swoją miarą, a żadne z nas nie było tak utalentowane jak on” – dodaje córka Katarzyna.

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Zrobiła to przed samymi ŚWIĘTAMI! Gessler pokazała się w…

 

 

 

Dopiero po latach artysta zrozumiał co znaczyła jego nieobecność w domu i przeprosił za swoją postawę. „Do każdego czuję to, czego nie miałem czasu czuć do córek i syna. Dotarło do mnie, że człowiek żyje dla rodziny”! – przyznał Zbigniew Wodecki.

 

 

 

Źródło:pikio

Źródło zdjęcia:Instagram

Mandaryna WYZNAŁA całą prawdę o Wiśniewskim! Zapadnie się pod ziemię?!

Wiśniewskim

Mandaryna bez oporów wyznała całą prawdę o Wiśniewskim! Prawda w oczy kole, w tym przypadku to chyba za mało! Zobacz, jak była żona mówi o Wiśniewskim.

Mandaryna w jednym z ostatnich wywiadów niepochlebnie wypowiedziała się na temat byłego męża co z pewnością nie spodoba się Wiśniewskiemu. Para ma ze sobą dwójkę dzieci: 7-letniego Xaviera oraz 16-letnią Fabienne.

 

Michał Wiśniewski wraz z byłą żoną Martą byli kiedyś głośną i medialną parą. Sam ich ślub to nietuzinkowa ceremonia. Celebryci pobrali się w 2002 roku na Biegunie Północnym. Ślub transmitowano na żywo w ich wspólnym reality show „Jestem, jaki jestem”. Wiśniewscy rozwiedli się w 2006 roku po 4 latach małżeństwa.

 

Z uwagi na dzieci Michał i Mandaryna mają ze sobą dobre relacje. Pomimo to Marta Wiśniewska w ostatnim wywiadzie dla „Wideoportalu” w niewybredny sposób podsumowała byłego męża. Chodziło o wyrażenie zdania na temat tego do kogo bardziej są podobne ich dzieci.

 

Mandaryna została zapytana przez dziennikarza, po kim Xavier i Fabienne odziedziczyli więcej cech wyglądu i charakteru. Matka dzieci przyznała, że zdecydowanie więcej zalet mają po niej, a po ojcu mało co.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Pilne: znany dziennikarz TOMASZ LIS trafił do…

 

 

„Ogromną pasję do tańca zaszczepiłam im ja i to wzięli ze mnie, bo są naprawdę świetnymi tancerzami. Dość wysoko stoją w świecie tanecznym. Natomiast nie wiem, co z Michała. Poczucie rytmu mają, czerwonych włosów nie mają. Są mili, nie są pyskaci – więc chyba niewiele– stwierdziła Mandaryna.

 

Po rozwodzie z Mandaryną artysta wziął ślub z Anną Świątczak, z którą ma dwoje dzieci: 13-letnią Etiennette i 11-letnią Vivienne. Jego ostatnią, również byłą żoną, jest córka znanego trenera skoczków narciarskich Apoloniusza Tajnera – Dominika Tajner.

 

 

 

Źródło:pikio

Źródło zdjęcia:Instagram

Kilkuletni chłopiec zgłosił, że jego tata zasnął za kierownicą. Okazało się, że mężczyzna był (…)!

kierownicą

Gdyby nie przytomna reakcja świadków, którzy zauważyli na środku ulicy zapalone auto ze zgaszonymi światłami mogło dojść do tragedii. Ich czujność okazała się słuszna, ponieważ kierowca, który wiózł kilkuletnich synów był tak pijany, że zasnął za kierownicą!

Do tej szokującej sytuacji doszło na jednej z łódzkich ulic. 35-latek, który wiózł citroenem swoich maleńkich synów był nietrzeźwy. O tym, że z ojcem dzieje się coś złego zawiadomił jego 2-letni syn. Chłopiec wykręcił numer do mamy i powiedział jej, że tata zasnął za kierownicą. Chwilę później do samochodu podbiegło kilka osób, które zaniepokoiły się włączonym autem bez świateł blokującym jezdnię. Ich przeczucia okazały się słuszne, ponieważ w aucie oprócz dwóch maleńkich chłopców na przednim fotelu spał ich pijany ojciec!

 

ZOBACZ:Był tak pijany, że nie mógł iść, więc POJECHAŁ AUTEM. Policjanci myśleli, że alkomat oszalał

 

Na miejsce wezwano patrol policji, który zajął się chłopcami i obudził ojca. Mundurowi przyznali, że gdyby nie szybka reakcja świadków mogło dojść do tragedii. Aż strach pomyśleć co mogło się stać gdyby w samochód wjechało inne auto. Jeden z mężczyzn podszedł do włączonego Citroena, zgasił samochód, wyciągnął kluczyki ze stacyjki i włączył światła awaryjne. Natomiast kobiety pomogły wydostać się dwulatkowi i jego rocznemu bratu z auta i zaczęły rozmawiać z ich matką. Badanie alkomatem potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia. Mężczyzna miał 3,3 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Za jazdę na podwójnym gazie grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ TAKŻE:GŁÓWNAPIJANY jechał autem na rozmowę o PRACĘ. Tłumaczył się, że…

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

ŚLUB 5-letnich dzieci! POWÓD powala z nóg!

ślub

Dzieci w wieku 5 lat wzięły ze sobą ślub jak dorośli. Powód zaskakuje, a przy tym jest niepokojący!

Ślub to niewątpliwie doniosła ceremonia, a dla dwojga dorosłych ludzi przede wszystkim świadoma decyzja. Choć trudno w to uwierzyć to jednak są państwa, w których małżeństwa dzieci nie są niczym niezwykłym.

 

Tak też było w tym przypadku! Rodzice zdecydowali się na połączenie więzami małżeńskimi 5-letnich bliźniąt.

Thanakorn i Thanyaporn Puangthong to rodzeństwo, które urodziło się w Tajlandii. Ich rodzice dosłownie zaaranżowali ślub dla tej dwójki małych dzieci. W obrządku i buddyjskiej kulturze jest to całkiem normalne zjawisko oraz nie ma w tym nic zaskakującego.

 

Według buddyjskiego przesądu, jeśli dwie dusze nie mogły być razem ze względu na przeciwności losu w przeciwnym życiu, później w ramach „rekompensaty” rodzą się jako bliźnięta.

 

„Według naszego przekonania jedynym sposobem na rozwiązanie więzi kochanków jest związek małżeński. Jeśli ślub by się nie odbył, oboje mogliby mieć pecha w przyszłości i nie byliby w stanie żyć własnym życiem osobno„- mówił ojciec 5-latków.

 

 

ZOBACZ TEŻ:NAPIĘKNIEJSZA kobieta ŚWIATA wybrana! Miss Universe 2019 wyróżnia TEN szczegół!

 

 

Matka dzieci twierdzi, że istnieje między nimi „karmiczne połączenie”, ponieważ dzieci chorują w tym samym czasie, mają podobne wahania nastrojów. Kiedy chłopiec dostał krwotoku z nosa, to samo po jakimś czasie pojawiło się u dziewczynki. Gdyby nie śub, problemy by się nasilały” twierdzą rodzice.

 

 

 Źródło:pikio

 Źródło zdjęcia:YouTube

LEKARZ robi COŚ niewiarygodnego ze swoimi PACJENTAMI! ZOBACZ VIDEO!

lekarz

Młody lekarz praktykuje niekonwencjonalne metody leczenia wśród swoich pacjentów. Metoda, którą stosuje sprawia, że na twarzach pacjentów pojawia się uśmiech!

Tony Adkins jest asystentem medycznym w Szpitalu Dziecięcym Hrabstwa Orange w Kalifornii. Mężczyzna praktykuje niebanalny program zdrowotny. Jak sam mówi, tańczy ze swoimi podopiecznymi, aby pocieszyć ich serca.

 

„Podobnie jak oni, ja także pokonałem wiele przeciwności. Moja filozofia leczenia polega na indywidualizacji każdego pacjenta i każdej rodziny”wyjaśnia na Facebooku Tony Adkins.

 

Lekarz podkreśla, że nastawienie psychiczne to co najmniej połowa sukcesu w walce z chorobą. Nieczęsto jednak obserwuje się, jak doktorzy kreatywnie i z zaangażowaniem wspierają swoich podopiecznych.

 

Iternauci są zachwyceni publikowanymi przez lekarza filmikami i komentują:

 

„Nie tylko dajesz innym nadzieję, ale przede wszystkim szczęście”, 

„Dziękujemy, jesteś dla nas inspiracją”,

„Sprawiasz, że rodzice chorych dzieci stają się szczęśliwi”.

 

Oto nagranie, na którym lekarz tańczy ze swoimi pacjentami!

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Nie żyje Hanna Polk. Miała 56 lat i zmagała się z…

 

 

Źródło:deon.pl

Źródło zdjęcia:Instagram

Źródło nagrania:YouTube