ciał

Makabryczne odkrycie po anonimowym donosie. Znaleziono jedenaście ciał noworodków

Policja dokonała okropnego odkrycia po otrzymaniu anonimowego listu. W  nieczynnym zakładzie pogrzebowym znaleziono jedenaście ciał noworodków. 

Do zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w Detroit. Tamtejsi policjanci otrzymali anonimowy list, który zaprowadził ich do tego przerażającego odkrycia. Znaleziono jedenaście ciał noworodków ukrytych między innymi w kartonowych pudłach. 

 

 

Dzięki listowi funkcjonariusze znali dokładne położenie zwłok. Bowiem ciała schowane były pomiędzy pierwszym a drugim piętrem. Ponadto dla pewności przeszukano cały budynek, lecz nie znaleziono więcej zwłok. Policji już udało się zidentyfikować niektóre z dzieci, jednak dla dobra śledztwa informacje te zostaną czasowo niejawne. Funkcjonariusze zamierzają najpierw skontaktować się z rodzinami ofiar.  

 

 

Miejsce, w którym dokonano tego makabrycznego odkrycia to były dom pogrzebowy. Został on zamknięty przez władze w kwietniu tego roku z powodu licznych naruszeń. Jednym z nich był zarzut nieprawidłowego przechowywania zwłok. Nie wykluczone, że znalezione ciała to także efekt nieprawidłowego funkcjonowania domu pogrzebowego. Trwają czynności mające na celu ustalenie jak mogło dojść do całej sytuacji.

 

 

 

ZOBACZ:Przerażające sceny podczas sesji zdjęciowej. Nagle COŚ wyszło z jej brzucha [FOTO]

 

 

 

 

foto twitter / źródło cnn.com / clickondetroit.com

nikt nie zapiął pasów i była masakra

Śląsk: wiozła swoich synów, nikt nie miał zapiętych pasów. Wypadek zakończył się masakrą [FOTO]

Tragiczny wypadek drogowy miał miejsce w Ochabach Wielkich niedaleko Cieszyna wczoraj około 16.50. Samochód prowadzony przez 37-letnią kobietę wypadł z drogi w trakcie wyprzedzania, uderzył tyłem w drzewo i dachował. Ponieważ w aucie nikt nie miał zapiętych pasów, wszyscy podróżujący wypadli na zewnątrz.

 

Policjanci wraz z prokuraturą wyjaśniają przyczyny wypadku. Wszystko wskazuje na to, że 37-latka straciła panowanie nad samochodem podczas manewru wyprzedzania ciężarówki. Jej auto wpadło do rowu, tyłem uderzając o drzewo, a następnie dachując.

 

 

 

 

W samochodzie najpewniej nikt nie miał zapiętych pasów, ponieważ zarówno kierująca jak i jej dwóch synów wypadło z samochodu. Wygląda na to, że kierująca zapięła pas bezpieczeństwa za plecami, aby oszukać czujnik zamontowany w aucie. Pomocy udzielili świadkowie, przypadkowo przejeżdżający ratownicy medyczni, a później strażacy i wezwani na miejsce ratownicy.

 

 

ZOBACZ: Tragiczny wypadek na S3, kobieta wypadła z auta przez szyberdach. Wszystkiemu winna 18-latka

 

 

37-letniej kobiety nie udało się uratować. Jeden z jej synów został przewieziony do szpitala karetką, drugiego przetransportował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

 

 

Widząc zdjęcia rozbitego samochodu wydaje się, że gdyby wszyscy mieli zapięte pasy, to skończyłoby być może znacznie mniej tragicznie. Policjanci przypominają, że przy prędkości zaledwie 50km/h w razie wypadku 75-kg człowiek przez moment ma „masę zderzeniową” równą ponad 3,5 tony! Takiej sile nic nie jest się w stanie przeciwstawić. Dlatego w takiej sytuacji dochodzi albo do zmiażdżenia ciała, albo do wypadnięcia przez okna, co zazwyczaj jest równie tragiczne w skutkach.

 

cieszyn.slaskapolicja.gov.pl

wyczyn

Bohaterski wyczyn. Uratowali swojego pupila [WIDEO]

Trzech chłopców uratowało swojego psa. Do internetu trafił materiał, na którym zarejestrowano ich bohaterski wyczyn. 

Dramatyczną walkę z ogromnym wężem stoczyło trzech chłopców. To nie lada wyczyn, że udało im się uwolnić psa. Na nagraniu widać gada, który zdążył już  mocno owinąć się wokół ofiary.

 

Jeden z chłopców uderza węża kijem. Pozostali próbują odpędzić napastnika, przy użyciu dużych liści. Gdy to nie przynosi efektów dzieci postanawiają użyć gołych rąk, aby tylko oswobodzić swojego pupila ze śmiertelnego uścisku węża. Walka ze zwierzęciem kończy się pełnym sukcesem. Udaje im się uwolnić przestraszonego psa. 

 

 

 

 

Na razie nie udało się ustalić, gdzie zarejestrowano heroiczną postawę chłopców. Ich determinacja, aby uratować psa jest jednak godna pochwały. 

 

 

ZOBACZ:Gdy zobaczyli to COŚ na plaży oniemieli! Tego stwora możemy spotkać także w Bałtyku [FOTO]

 

 

foto youtube / źródło Mirror.co.uk / news.com.au

 

 

 

Kuriozalna sytuacja na BASENIE! Kazali jej wyjść z wody, ponieważ jej KOSTIUM „pobudzał” NASTOLATKÓW! (wideo)

Wiele gorzkich słów usłyszała 20-letnia Tori Jenkins podczas pobytu na basenie w jednym z pensjonatów w Stanie Tennessee w USA. Młoda Amerykanka została wręcz siłą usunięta z pływalni. Wszystkiemu winny jej strój kąpielowy, który według gości hotelu pobudzał (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Lubin: zabiła swoje córki. „Mieszkanie było całe we krwi” – ruszył proces wyrodnej matki

Przed sądem w Legnicy stanęła Natalia W., która 23 stycznia tego roku zamordowała z zimną krwią swoje córki w wieku 12 lat i 1 roku. 33-letnia kobieta usiłowała po zbrodni popełnić samobójstwo, ale przeżyła.

Tego dnia kobieta nie była sama w domu. Do mieszkania przyszła jej babcia, a z pracy wrócił partner. Jednak oboje ich przekonała do wyjścia domu od błahymi powodami. Została tylko ona i córki. Gdy jej partner wrócił do domu zastał zamknięte drzwi. Wezwał policję i pracowników MOPS-u.

 

13-miesięczna Laura leżała z poderżniętym gardełkiem. 12-letnia Emilka cała pokłuta nożem jeszcze oddychała, ale zmarła w szpitalu tego samego dnia. Natalia W. została odratowana w szpitalu i po kilku miesiącach zasiadła na ławie oskarżonych.

 

 

ZOBACZ: Sprawą Iwony Wieczorek zajmie się Prokuratura Krajowa. Wreszcie poznamy PRAWDĘ?

 

 

Biegli uznali, że kobieta była poczytalna. Odmówiła składania wyjaśnień, ale w toku śledztwa mówiła, że była zazdrosna o konkubenta, który groził, że odejdzie od niej i zabierze dzieci. Miał też znęcać się nad nią i dziećmi.

 

Nieco inną wersję przedstawił jej były mąż i ojciec starszej córki. Miała ona zwierzać mu się, że mama zachowuje się dziwnie od jakiegoś czasu.

 

Bardzo żałuję tego, co zrobiłam i przepraszam całą rodzinę

 

– to wszystko co Natalia W. powiedziała w czasie rozprawy. Jaki wyrok zapadnie w tej sprawie? Przekonamy się wkrótce.

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

poszła na groby i zginęła, zwłoki jak lalki

Wykopywał zwłoki małych dziewczynek i zamieniał w lalki! Zwyrodnialec wkrótce może wyjść na wolność!

Ta historia powinna wydarzyć się w najgorszym horrorze, a nie w prawdziwym życiu. Niestety, świat po raz kolejny zadziwia nas swoją brutalnością. 52-letni Anatolij Moskwin to jedna z najstraszliwszych postaci o jakich słyszeliśmy. Psychopata wykopywał z grobów zwłoki dziewczynek i trzymał je w domu jako lalki!

 

Moskwin u nikogo nie wzbudzał podejrzeń przez całe lata. Historyk, który wykładał na jednym z uniwersytetów w Niżnym Nowogrodzie w Rosji, znający 13 języków nie sprawiał wrażenia bestii. A jednak, w 2011 roku na jego trop wpadli śledczy prowadzący śledztwo w sprawie bezczeszczenia dziecięcych grobów.

 

W domu Moskwina, który dzielił zresztą z rodzicami, odnaleziono ciała 26 dzieci które psychopata przerobił na lalki! Pomalował je i przebrał w inne ubranka. Rodzice twierdzą, że nie mieli pojęcia z czego syn wykonuje swoje przerażające lalki.

 

Widzieliśmy te lalki, ale do głowy by nam nie przyszło, że to ludzkie ciała. Myśleliśmy, że tworzenie tak dużych lalek to jego hobby. Nie widzieliśmy w tym nic złego

– mówiła jego matka, Elwira.

 

Wśród ciał znalezionych w domu Moskwina były zwłoki dzieci od 3 do 12 lat. Wśród nich 10-letnia Olga Chardymowa. Zginęła w 2002 roku, ale przez 9 lat jej zwłoki znajdowały się w domu zwyrodnialca!

 

 

ZOBACZ: Śląsk: złodziej okradziony przez złodzieja poszedł na policję! Gang Olsena po polsku

 

 

Anatolij Moskwin przyznał się łącznie do 44 zarzutów zbezczeszczenia zwłok. Tłumaczył się bardzo różnie. Raz twierdził, że czekał aż naukowcy opracują sposób wskrzeszenia zmarłych, innym razem, że chciał się z nimi porozumieć i nauczyć mumifikacji. Jednak jak ustalili eksperci, jego zachowania nie miały podłoża seksualnego.

 

Leżałem na grobie i próbowałem nawiązać z nią kontakt. Słuchałem, co do mnie mówiła. Często prosiły mnie, bym zabrał je na spacer

– opowiadał w sądzie.

 

Ostatecznie Moskwin trafił do szpitala psychiatrycznego, jednak biegli uznają, że jego leczenie może być kontynuowane w domu! Na bliskich zmarłych dzieci padł blady strach. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w najbliższych dniach.

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

nauczyciel

Nauczyciel do kradzieży wykorzystywał swoje małe dzieci. Zobacz co było ich celem [WIDEO]

Nauczyciel z Massachusetts do kradzieży wykorzystywał swoje dzieci. Całe zajście udało się zarejestrować jednemu z przechodniów. 

Mężczyzna za swój występek usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży, naruszenia własności oraz narażenia na utratę zdrowia swojego dziecka. Na nagraniu widać jak 34-letni nauczyciel miejscowej szkoły średniej z pomocą dwójki dzieci kradnie zabawki z maszyny do gry. Mężczyzna instruuje córkę jak ma poruszać się w środku maszyny. Po czym wyrzucane przez nią zabawki wręcza synowi. Wśród zrabowanych przedmiotów znajduje się m.in. gra video. Po dokonaniu kradzieży na filmie wyraźnie widać jak z maszyny wychodzi jedno z dzieci.  

 

 

Policji, dzięki licznym wskazówkom od mieszkańców, szybko udało się namierzyć podejrzanego oraz ustalić jego tożsamość. Okazało się, że jest nim Anthony Helinski. Adwokat aresztowanego powiedział, że jego klient wstydzi się swojego zachowania i nie jest ono zgodne z jego naturą. Tłumaczenie się nie uchroniło go jednak reperkusji. W związku z kradzieżą władze Doherty Middle School na czas procesu zawiesiły nauczyciela[Zobacz] w pełnieniu obowiązków. Niewykluczone, że przymusowy urlop może się znacznie przedłużyć.

 

Foto twitter / źródło CBS Boston News

policja, wyrok, sąd, ucho, córeczkom

Zawiercie: zgotował piekło swoim małym córeczkom. Wstrząsające oskarżenia

Sprawa toczy się już od lipca, ale dopiero teraz podjęto decyzję o 3-miesięcznym areszcie dla podejrzanego. Janusz B. miał wyrządzić ogromną krzywdę swoim dwóm córeczkom w wieku 6 i 9 lat.

Najbliższe miesiące do procesu mężczyzna spędzi za kratkami. Według oskarżeń, które wysunięto przeciwko niemu miał znęcać się fizycznie i psychicznie nad swoimi dziećmi i żoną. Największą krzywdę wyrządził córeczkom, które były przez niego gwałcone.

 

 

 

ZOBACZ: Bielsko: obcięli mu ucho i część policzka, żeby wydał pieniądze. Bestie w ludzkiej skórze już skazane

 

 

 

Policja ani prokuratura nie podają jak długo trwała ich gehenna. Całe postępowanie jest zresztą otoczone aurą tajemnicy.

 

Mężczyzna usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze seksualnym na swoich dwóch córkach w wieku 6 i 9 lat

 

– powiedział dziennikarzom „Faktu” rzecznik prokuratury okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

 

Dzieci zostały już przesłuchane, miejmy nadzieję, że ich cierpienie raz na dobre się zakończyło!

Siostry z „RODZINY ZASTĘPCZEJ” spotkały się po latach i zrobiły sobie wspólne ZDJĘCIE. Zobacz jak bardzo się ZMIENIŁY! (foto)

Wielu z nas z sentymentem wspomina emitowany w telewizji Polsat serial „Rodzina zastępcza”. Wychowało się na nim wiele dzisiejszych 20 i 30-latków. Perypetie i problemy sympatycznych bohaterów, główne role zagrały min. Monika Mrozowska, Aleksandra Szwed i Misheel Jargalsaikhan przyciągały (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

 

źródła: plotek.pl, foto instagram.com