Nie wpuścili księdza po kolędzie! Zostali posądzeni o (…)!

po kolędzie

Mieszkańcy Żyrardowa, którzy nie przyjęli księdza po kolędzie zostały potępione przez lokalnego proboszcza. Ksiądz wysłał do nich list, w którym ostro skrytykował i posądził o „szkodliwą akcję niszczenia Kościoła” Jego treść została opublikowana przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Żyrardowianie, którzy nie przyjęli księdza po kolędzie i dostali wspomniany list postanowili przekazać go instytucji, a ta opublikowała go na Facebooku. Rodziny otrzymały listowną wiadomość od proboszcza swojej parafii (Karola Boromeusza w Żyrardowie), który zarzucał im, że swoim zachowaniem „niszczą kościół”. Ksiądz posunął się do poważnych oskarżeń, ponieważ stwierdził, że akcja była dobrze zaplanowana aby osiągnąć medialny zasięg i zdyskredytować kościół w oczach innych wiernych.

 

 

ZOBACZ:Ksiądz zachęca by CAŁOWAĆ DUCHOWNYCH PO RĘKACH. „To jak całowanie…”

 

 

Reakcja księdza została mocno skrytykowana i zwróciła uwagę Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Korespondencja duchownego przekazana rodzinom z Żyrardowa została opublikowana przez instytucję w mediach społecznościowych. Zareagowali na nią również internauci, którzy jak jeden mąż przyznają, że duchowny nie powinien ingerować w życie parafian, ponieważ to ich prywatna sprawa. Wielu podkreśla, że proboszcz nie może nakazywać wiernym obowiązkowego przyjmowania księdza po kolędzie i mają nadzieję, że przemyśli swoją decyzję.

 

OTO PRZYKŁAD ZADUFANIA KLERU KATOLICKIEGO W POLSCE Takie listy zostawiają księża w skrzynkach osób, które nie mają…

Gepostet von Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych am Sonntag, 26. Januar 2020

ZOBACZ TAKŻE:Na plebani znaleziono nieletnią pornografię. Ksiądz został przyłapany na gorącym uczynku, gdy próbował…

 

źródła: o2.pl, foto:pixabay.com, facebook.com

 

 

Nie przyjąłeś księdza po kolędzie? Możesz dostać nawet…

księdza

Mieszkańcy Żyrardowa, którzy nie przyjęli księdza z kolęda, zdecydowanie bardzo się zdziwili gdy ujrzeli ten list w swojej skrzynce.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na swoim Facebooku opublikował list, który w swoich skrzynkach pocztowych znaleźli mieszkańcy Żyrardowa. Miejscowy proboszcz postanowił napisać do wszystkich tych, którzy nie przyjęli księdza z kolędą.

„Nie potrafiliście przyjąć księdza w czasie trwania kolędy, ulegając medialnej, zaplanowanej, nierozumnej, szkodliwej akcji niszczenia i deformowania wizerunku Kościoła, autorytetu księdza, wartości, które przyniosła człowiekowi, rodzinie i Polsce cywilizacja chrześcijańska” – czytamy na wstępie listu od proboszcza kościoła w Żyrardowie.

 

„Bóg widzi wasze racje, wasze wybory, motywy działania. Nie chcę z wami dyskutować, niech mi wolno jednak będzie zaproponować wam modlitwę do św. Archanioła Michała na każdy dzień” –  czytamy w dalszej części listu

 

W komentarzach pod wpisem Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych rozpętała się gorąca dyskusja na temat tego czy ksiądz faktycznie powinien decydować się na taki krok. Część internautów jest zdania, że proboszcz przesadził i że w przyszłym roku frekwencja jeszcze bardziej zmaleje. Druga część twierdzi natomiast, że duchowny miał prawo do wystosowania takiego listu.

„Dawno nie widziałam takiej pychy. Efekt osiągnie przeciwny od zamierzonego – za rok będzie musiał wysłać więcej takich.” – komentuje jedna z internautek na Facebooku.
„Z drugiej strony przynależność do wspólnoty Kościoła wiąże się z przywilejami i obowiązkami. Skoro korzystają z sakramentów, mają też obowiązek uczestniczyć w życiu Kościoła, a jednym z nich są spotkania z księdzem. W Polsce widać niespójność w życiu katolików”  – dodaje internauta w kolejnym komentarzu
fot. unsplash

ILE powinno się dać księdzu po kolędzie? Spadniesz z krzesła!

kolędzie

Kwestia tego ile pieniędzy powinno dawać się księdzu po kolędzie budzi spore kontrowersje. Jaka powinna to być kwota?

Oczekiwanie na korytarzach, wyglądanie zza drzwi i podpytywanie sąsiadów: czy ksiądz już był, czy ktoś widział, a może jest dopiero w bloku obok to nieodłączne elementy każdej kolędy. Kwestia tego ile powinno dawać się księdzu po kolędzie do koperty budzi spore kontrowersje. Jaka kwota uważana jest za właściwą?

 

ZOBACZ TAKŻE: Dodatkowa opłata na stacjach LOTOS! Dotyczy kierowców, którzy…

 

Według badań Instytutu Badań Spraw Publicznych (IBSP) aż 77,83 procent Polaków deklaruje, że przyjmuje wizytę duszpasterską w domu. Kwestia tego ile powinno się dawać księdzu do koperty podczas kolędy to kwestia sporna i często podlega dyskusjom. Zdanie wśród społeczeństwa jest mocno podzielone. Z badania IBSP dla Wirtualnej Polski wynika, że większość z wiernych deklaruje ofiarę w wysokości do 50 zł. Taki zakres wybrała bowiem blisko połowa badanych ok 49,72 proc.

 

Mało, dużo? 31% osób twierdzi, że w kopercie umieszcza kwotę powyżej 50 zł, 9,71% od 100 zł to 200 zł, a tylko niecały procent powyżej 200 zł. 8.58% polskiego społeczeństwa zadeklarowało, że do koperty nie wkłada pieniędzy w ogóle. Analizując wysokość datków przekazywanych przez parafianów- aż 61 proc. mieszkańców miast od 20 do 100 tys. deklaruje datki „do 50 zł”, natomiast tylko 4,21 proc. w przedziale 100-200 zł.

Interesującym czynnikiem wpływającym na wysokość datków są poglądy polityczne a właściwie umiłowanie do którejś z partii. Większą hojność i wyższe deklarowane kwoty przekazywali księżom wyborcy Konfederacji i PSL-u.

 

źródło: wirtualnapolska
fot. pixabay

Ruszył proces księdza pedofila! Dopuścił się NAJGORSZEGO!

ksiądz

Ruszył długo oczekiwany proces księdza pedofila, który ma na swoim sumieniu aż 70 ofiar.

Śledczy zarzucają mu molestowanie ponad 70 dzieci. Za tuszowanie przestępstw został skazany jego b. przełożony, kardynał Philippe Barbarin. Na przestrzeni lat zbrodnie duchownego były ukrywane, a on sam przenoszony z parafii do parafii stając się potencjalnym zagrożeniem dla nowych wiernych.

 

Ksiądz pochodził z parafii Sainte-Foy-les-Lyon, która mieści się w jednym z francuskich miast.

75-letni duchowny odpowie za wykorzystywanie ponad 70 swoich podopiecznych, harcerzy i dzieci. Do pedofilii miało dochodzić w latach 1980-1991. Większość ofiar miała wówczas od siedmiu do dziesięciu lat.

Duchownemu grozi 10 lat więzienia oraz grzywna w wysokości 150 tys. euro. Oskarżony powiedział dziś w sądzie w Lyonie, że przyznaje się do winy. Cały proces ma trwać tydzień czasu, a na salę przybyło dziesięć poszkodowanych ofiar.

W procesie biorą udział adwokaci oraz organizacje broniące praw dzieci.

Jeszcze przed jego rozpoczęciem skazano przełożonego Preynata, biskupa Lyonu kardynała Barbarina. Za niezgłaszanie napaści seksualnych na nieletnich i tuszowanie pedofilii Preynata został w marcu 2019 roku skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu.

 

ZOBACZ TEŻ:NIE żyje młody aktor! Oglądaliśmy go w Polsacie i TVN

 

Część zarzutów wobec Preynata uległa jednak przedawnieniu. Został wydalony ze stanu duchownego w 2019 roku po procesie kanonicznym.

Jak się okazało od 1991 roku francuski kościół skrupulatnie tuszował sprawę, aby nic nie wyszło na jaw, a ksiądz bezkarnie sprawował posługę od parafii do parafii.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Nikt nie może uwierzyć! NIE ŻYJE znany polski ksiądz!

 

 

Źródło:radiozetwiadomości/pixabay

 

Nikt nie może uwierzyć! NIE ŻYJE znany polski ksiądz!

ksiądz

W wypadku samochodowym zginął znany polski ksiądz, który miał zaledwie 44 lata.

O tragicznej śmierci duchownego poinformował w oficjalnym komunikacie rzecznik prasowy kurii biskupiej w Koszalinie ks. Wojciech Parfianowicz. Znany poslki ksiądz był przewodniczącym Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych oraz rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie.

 

Ks. dr Wojciech Wójtowicz był bardzo ceniony i lubiany przez swoich wiernych, a smutna wiadomość o jego niespodziewanej śmierci stała się dla wszystkich niedowierzaniem.

Przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych zginął w wypadku samochodowym, do którego doszło w poniedziałek przed godz. 17 na drodze wojewódzkiej nr 206 między Nacławiem, a Polanowem. Jego auto uderzyło w drzewo.

 

„Zginął człowiek, który był dla diecezji kimś więcej niż rektorem seminarium. Teologicznie, osobowościowo i pod każdym innym względem, był księdzem niezwykłej wartości. Boli nas bardzo ta śmierć, która przyszła o wiele za wcześnie. Ufamy jednak, że jego życie w Bogu, którego głosił z taką determinacją i pięknem słowa, będzie szczęśliwe. Niech odpoczywa w pokoju. Modlę się także za mamę śp. Księdza Rektora, za rodzeństwo i wszystkich jego bliskich” – poinformował biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Edward Dajczak.

 

„Modlę się za śp. ks. Wojciecha Wójtowicza. Łączę się w bólu z rodziną, Diecezją Koszalińsko-Kołobrzeską i Konferencją Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych, której był przewodniczącym. To strata dla Kościoła w Polsce”napisał na Twitterze Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki 

 

ZOBACZ TEŻ:To CHOROBA zrobiła z Tomaszem Lisem! Nie uwierzysz jak wygląda!

 

Ks. dr Wojciech Wójtowicz był  duszpasterzem akademickim w Koszalinie oraz wykładowcą teologii fundamentalnej w diecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym. 1 lipca 2013 roku został jego rektorem. Wykładał także w Instytucie Teologicznym w Koszalinie.

 

 

Źródło:interiafakty/pixabay

Ksiądz zachęca by CAŁOWAĆ DUCHOWNYCH PO RĘKACH. „To jak całowanie…”

W dzisiejszych czasach duchowni nie mają łatwego życia. Nie oszukujmy się – częściowo z własnej winy. Status kapłana nie jest już tak wysoki jak przez kilkunastoma, czy kilkudziesięcioma laty. Jednak ten ksiądz apeluje, aby powrócić do pewnego starego zwyczaju całowania duchownych po rękach.

Niegdyś całowanie duchownego w rękę nie było niczym nadzwyczajnym. Dziś zwyczaj ten właściwie nie istnieje. Nawet papież Franciszek nie chce podawać swej dłoni do ucałowania wiernym. Tymczasem ksiądz Tomasz Jochemczyk, który jest częstym gościem telewizji internetowej wrealu24.pl uważa, że zwyczaj ten jest jak najbardziej słuszny i powinien być na powrót rozpowszechniony. Dlaczego? Ksiądz ma na to jasne wytłumaczenie.

Continue reading „Ksiądz zachęca by CAŁOWAĆ DUCHOWNYCH PO RĘKACH. „To jak całowanie…””

JEDYNY TAKI KOŚCIÓŁ W POLSCE! KSIĄDZ będzie mógł….

kościół

Nietypowa sytuacja będzie miała miejsce podczas mszy, na której ksiądz zaproponuje swoim wiernym kogo będą mieli możliwość zaadoptować.

Parafianie jednego z olsztyńskich kościołów będą mieli okazję poznać niecodziennego gościa. Celem spotkania jest znalezienie domów dla zwierząt ze schroniska. Jest to kolejny sukces Moniki Dąbrowskiej, inicjatorki Biegu na sześć łap. W świątyni ksiądz na jednej z niedzielnych mszy będzie mógł przedstawić bezdomnego psa.  

 

 „Nie uwierzycie! Po tylu miesiącach poszukiwań, trudnych dla mnie rozmów i rozczarowań znalazłam Kościół, w którym ksiądz zgodził się na wpuszczenie do środka Psiaka bezdomniaka i przedstawienie go wiernym” – napisała w mediach społecznościowych Monika Dąbrowska, miłośniczka zwierząt i inicjatorka Biegu na sześć łap.

 

Na razie inicjatorka pomysłu nie podaje dokładnie o który kościół chodzi, ale wiadomo jest, że spotkanie ze schroniska odbędzie się 16 lutego o godz. 11:30. Jednak szczegóły poznamy po zdarzeniu, bo organizatorka Biegu na sześć łap ma obawy, że duchowny, pod wpływem osób, które uważają, że to niepokojący pomysł, może zmienić zdanie.

„Wiem że na zaufanie muszę zapracować. I ten jeden Psiaczek, to dla mnie spełnienie marzeń, bo usłyszy o nim 200 nowych osób, a każda z nich to szansa na dom tymczasowy lub stały”! – dodaje olsztyńska miłośniczka zwierząt.

 

ZOBACZ TEŻ:OWSIAK tego nie ukryje! Wyszło na JAW jak naprawdę Jurek…

 

Oficjalny wpis został zamieszczony przez kobietę na facebooku:

„Nie uwierzycie! 😍 Po tylu miesiącach poszukiwań, trudnych dla mnie rozmów i rozczarowań znalazłam Kościół, w którym Ksiądz zgodził się na wpuszczenie do środka Psiaka bezdomniaka i przedstawienie go wiernym.

Na razie jednego, ale wiem że na zaufanie muszę zapracować. I ten jeden Psiaczek, to dla mnie spełnienie marzeń, bo usłyszy o nim ok. 200 nowych osób, a każda z nich to szansa na dom tymczasowy lub stały!

Więcej Psiaków zaprezentujemy, ale na zewnątrz”. 😍

 

 

Źródło:olsztyn.com

Źródło zdjęcia:pixabay

Planujesz wziąć ślub? UWAŻAJ, ksiądz zażąda od ciebie…

ślub

Planujesz wziąć ślub? Musisz liczyć się z nowym prawem, które wchodzi do kościoła katolickiego!

Ślub kościelny będzie niósł o wiele więcej formalności, czego nie uproszczą wchodzące w życie w tym roku nowe przepisy. Narzeczeni będą się mogli poczuć jak na „przesłuchaniu”.

 

Chodzi o pytania jakie będą mogły paść z ust duchownego. Mogą być one naprawdę bardzo szczere oraz intymne.

Już w czerwcu 2020 roku Episkopat umożliwi księżom wprowadzenie nowych zasad.

 

„Po swobodnej rozmowie z narzeczonymi duszpasterz winien zadawać pytania każdemu z nich osobno (…). Odnotowując odpowiedzi, duszpasterz winien unikać lakonicznego zapisywania ich w formie „tak” lub „nie” (…). Przed rozpoczęciem zadawania pytań przewidzianych w protokole duszpasterz winien odebrać od narzeczonych przysięgę mówienia prawdy (…) do jej złożenia trzeba przygotować księgę Pisma św. oraz krucyfiks” – poinformowano w oświadczeniu Episkopatu Polski.

 

Okazuje się, że taki zabieg ma wywierać znaczny i ściśle zaplanowany wpływ na zawierane małżeństwa. A to wszystko przez wciąż rosnący setek rozwodów, których przybywa z roku na rok.

„Przesłuchanie” ma pomóc księdzu ocenić, czy para „skazana jest na niepowodzenie czy też nie”.

 

ZOBACZ TEŻ:Ksiądz przyszedł po kolędzie. Wtedy się ZACZĘŁO!

 

„Zasadniczo co roku mamy coraz więcej przypadków stwierdzenia nieważności małżeństwa. W ostatnich latach mówimy o prawie pięciu tysiącach spraw rocznie” tłumamczy adwokat kościelny, Michał Poczmański.

 

 

Źródło:pikio.pl/pixabay

Ksiądz przyszedł po kolędzie. Wtedy się ZACZĘŁO!

kolędzie

Jak Polacy przyjmują księdza po kolędzie i czy jest jakaś zależność w goszczeniu duchownego na wsiach, a w mieście?

Okazuje się, że tak. Na wsi ludzie okazują się bardziej empatyczni i wyrozumiali co do kolędy, aniżeli jest to w miastach.

 

„Mam serdecznie dość tej katorgi” – ksiądz S., ponad dwie dekady po święceniach, mówi szczerze, że po kolędzie chodzi coraz bardziej zmartwiony i sfrustrowany.

 

Dziennikarka Anna Szulc dzięki uprzejmości duchownego z Krakowa zapytała Polaków-katolików, po co właściwie przyjmują księdza po kolędzie.

 

Ludzie często rezygnują z kolędy nie tylko z kwestii materialnej, a wiec ile włożyć do koperty, ale często przyczyną są kwestie o których nie chcemy rozmawiać z duchownym. Może to być chociażby życie na „kocią łapę”. W obawie przed brakiem zrozumienia, wolomy zrezygować ze spotkania z księdzem.

 

 

„Na pewno jeszcze gdzieś istnieje gościnność i serdeczność. Ale w mieście ludzie widzą w kolędującym głównie poborcę danin. Klechę widzą. „Rydzykowca”. Nazistę. Pedofila nawet. Trochę ich rozumiem, bo wielu z nas od lat na wizytach odstawia ekspresowe spektakle hipokryzji, wypowie kilka sztywnych regułek, pokropi stół i rzuci szybkie „szczęść Boże”- wyznaje duchowny z Krakowa.

 

 

Księża podkreślają jednak, że kolęda jest przede wszystkim spotkaniem i lepiej przygotować się do niej duchowo niż materialnie. Przyjęcie kapłana w domu jest publicznym wyznaniem wiary domowników. Najważniejsze w tym wszystkim jest przynoszone przez księdza błogosławieństwo, towarzyszenie wiernym w trudnych sytuacjach oraz wspólna modlitwa.

 

 

 

Źródło:newsweek/pixabay