rur

Wypadek Polaka pracującego w Holandii. Spadło na niego 6 ton rur!

Na Polaka pracującego w Holandii spadło… 6 ton rur. Wypadek wyglądał bardzo, ale to bardzo groźnie. 55-latek może jednak mówić tu o sporym szczęściu, gdyż z wypadku wyszedł bez szwanku. Pierwsze doniesienia mówiły, że jest on w bardzo ciężkim stanie i sytuacja ogólnie jest bardzo zła.

Jednak doniesienia się nie potwierdziły. Na 55-latka pracującego w Holandii spadło 6 ton rur. Szybko okazało się, że ma on zakleszczone nogi, lecz ogólnie jest praktycznie nie draśnięty. Wyobrażając sobie ten stos rur, można pomyśleć, jak się czuli pracownicy, którzy akurat wtedy byli obok. Być może, dlatego do opinii publicznej trafiła opinia, że sytuacja Polaka wydaje się być tragiczna. Co więcej, na drugi dzień 55-latek stawił się zwarty i gotowy w… pracy. Pracodawca natomiast odesłał go do domu i kazał spokojnie dojść do siebie.

 

ZOBACZ:Z oceanu wypłynęły ludzkie szczątki. Wiadomo do kogo należą!

 

Co za szczęście, że nic tragicznego się nie stało. Cały wypadek wydał się nie zrobić jakiegokolwiek wrażenia na Polaku.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

cela

VIDEO! Polak w Emiratach Arabskich skazany bez dowodów. Zobacz co go spotkało

Polak, Artur Ligęska, instruktor fitness został skazany w Emiratach Arabskich na dożywocie. Zarzucono mu posiadanie metamfetaminy. Sąd nie przedstawił żadnych dowodów.

Po życiowym dramacie Artur Ligęska poleciał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich aby się zregenerować i rozpocząć życie na nowo. Jak sam mówi stracił firmę, załamało się jego zdrowie i rozpadł związek. Chciał się pozbierać i zacząć wszystko jeszcze raz.

Kiedy doszedł do siebie, postanowił wrócić do Europy. Zatrzymano go na lotnisku i próbowano odwieść od decyzji o wyjeździe. Posłuchał rady. Tego samego dnia gdy wracał do domu został zatrzymany przez policję Postawiono mu zarzut kontaktu z narkotykami.

Zmuszono go do podpisania dokumentów w języku arabskim, którego nie zna. Nie wiedział co podpisuje.

Polak przebywa w więzieniu już 9 miesięcy. Został osadzony w izolatce bez podstawowych wygód; nie ma łóżka ani dostępu do prysznica.

Ligęska twierdzi, że jest niewinny. Nie przedstawiono żadnych dowodów ani świadków. Sąd w ciągu kilku sekund skazał go na dożywocie używając jedynie tych słów: „Artur dożywocie”.

Źródło: Onet.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/11-latka-potraktowana-paralizatorem-przez-policjanta-bo-uciekala/

czeska

[WIDEO] Tak czeska policja wyłudza pieniądze od Polaków. Co za złodzieje!

Czeska policja często korzysta z naiwności Polaków i wyciąga od nas pieniądze. W internecie pojawiło się już wiele opinii o tym, że najzwyczajniej żerują na naszym narodzie. Może właśnie dzięki policjantom Czechy są tak skorumpowanym krajem. W tym przypadku powtarza się pewien schemat.

Funkcjonariusz twierdzi, że zabierze kierowcy prawo jazdy i dodatkowo ukarze go mandatem w wysokości 15 tysięcy koron. Nagle pada to magiczne pytanie: macie pieniądze? Polak dowiaduje się, że najniższy próg to 200 euro. Lecz, gdy zwróci uwagę, że jest to za dużo, to pada bezpodstawne pytanie: ile macie pieniędzy? Zobaczcie jak się to skończyło i jak żeruje na Polakach czeska policja!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się ucieka z więzienia w Rosji. Filmik rozkłada na łopatki!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Holandii

[WIDEO] Tak wyglądają mieszkania w jakich żyją Polacy w Holandii. Aż ciężko się na to patrzy…

Na warunki w Holandii narzeka wielu Polaków, którzy wyjechali tam w celach zarobkowych. Mówi się, że w mieszkaniach jest brudno a warunki pracy są trudne. Wielu twierdzi, że zarobki zupełnie nie rekompensują tego, jak ciężko się tam żyje. Jeden z  naszych rodaków zrobił relację w której pokazuje swoje mieszkanie po przyjeździe…

Poprzewracane szafki, pleśń na każdym kroku i suszarnia w sypialni. To tylko niektóre elementy, które można zobaczyć w tym filmie. Polak, który relacjonuje to wszystko wydaje się być zażenowany. Po przyjeździe do Holandii, niestety w takich warunkach często trzeba mieszkać. Może są wyjątki od reguły, lecz opinie są jednoznaczne. Mieliście styczność z pracą w tym kraju? Na prawdę jest tak tragicznie?

ZOBACZ:[WIDEO] Nie umiał się zachować na drodze. Kierowca autobusu szybko go nauczył jak się jeździ!

źródło fot. i wideo: youtube.com

K2

Polak miał poważny wypadek na K2. Dla niego to już koniec wyprawy!

Na przełomie stycznia i lutego często słyszymy o wypadkach na K2. Niestety, właśnie doszło do kolejnego. Uczestniczący w wyprawie prowadzonej przez Alexa Txikona Waldemar Kowalewski musiał zakończyć podejście. Powodem był kamień, który spadając trafił go w szyję.

Uderzenie było na tyle silne, że doskwierający mu ból zmusił go do zrezygnowania z wejścia na K2. Nie obyło się również bez komplikacji podczas zejścia z góry. Gdy wracał do bazy, przewrócił się na ostrych kamieniach, a następnie zabłądził na lodowcu. Na szczęście, w okolicy byli Baskowie, którzy udzielili mu pomocy i pomogli w dotarciu do bazy. O wszystkim poinformowała na Facebooku Monika Witkowska. Zdradziła również treść SMS-a, którego dostała od Kowalewskiego. Rezygnuję, bo podczas podnoszenia ciężaru boli mnie lewe ramię. Mam pęknięte coś w środku, bo czuję jak chrzęści – napisał himalaista.

 

ZOBACZ:Doda boi się o swoje życie. Chciano ją zabić na scenie!

 

W wyprawie prowadzonej przez Txikona pozostaje jeszcze dwóch Polaków – Paweł Dunaj i Marek Klonowski. Ponoć dotarli już oni na wysokość 6500 metrów, w okolice tzw. Komina House’a.

źródło: tatromaniak.pl

fot. facebook.com

united

Wszystko dopięte. Polak w Manchesterze United!

Podczas, gdy trwają negocjacje transferu Krzysztofa Piątka do AC Milanu, w tle pojawiła się kolejna zaskakująca wiadomość. Manchester United podpisał kontrakt z 17-letnim Łukaszem Bejgerem. Polak trenował w akademii Czerwonych Diabłów od kilku miesięcy i doczekał się profesjonalnego kontraktu.

O podpisaniu zawodowej umowy, Bejger poinformował na swoim Facebooku. Jutro podpiszę z Manchesterem United profesjonalny kontrakt na 3,5 roku. Teraz czas na angielskiego giganta. Wierzę w siebie i moje umiejętności i wiem, że dam radę! – napisał.W przeszłości, w klubie z Old Trafford występował polski bramkarz Tomasz Kuszczak. Urodzony w 2002 roku piłkarz jest wychowankiem KS Piłkarz Golub-Dobrzyń, a do Manchesteru trafił z akademii Lecha Poznań. Do Anglii przeniósł się latem za 400 tysięcy funtów. Ma już za sobą treningi z pierwszą drużyną i epizody w zespole U23. Teraz, wielu wierzy, że czeka go wielka kariera, ponieważ z akademii wybiera się tylko najlepszych, a podpisanie kontraktu z Czerwonymi Diabłami to wielka sprawa!

 

 

ZOBACZ:Z ostatniej chwili. Polski skoczek nie wystąpi w Zakopanem!

 

Łukaszowi życzymy powodzenia na nowym etapie kariery. Liczymy na to, że w przyszłości reprezentacja Polski będzie miała z niego ogromny pożytek!

źródło: sport.tvp.pl

fot. youtube.com

erotyczne gadżety, tajniaków, porwaniach, ginekolog, zgwałcił cztery kobiety, tajniacy, gang, zatrzymanie, policja

Uciekając przed policją zatrzymał nieoznakowany radiowóz! To co zrobił potem sprawi, że pękniesz ze śmiechu!

Pech i głupota połączone ze sobą mogą dać niesamowity efekt! Przekonał się o tym Polak, który powrócił z Wysp, gdzie ukrywał się przed naszym wymiarem sprawiedliwości i od razu popadł w nowy konflikt z prawem. Zaś uciekając wpadł z deszczu pod rynnę! 

 

Opolska policja otrzymała zgłoszenie o rozbitym samochodzie w rowie nieopodal Olesna. Kierujący BMW zbiegł miejsca zdarzenia. Policjanci z komendy w Oleśnie ruszyli na miejsce zabezpieczyć rozbity wóz, zaś ich komendant wsiadł do nieoznakowanego samochodu i postanowił rozejrzeć się za uciekinierem.

 

Podczas gdy jego podwładni przeprowadzali czynności na miejscu wypadku, samochód komendanta zatrzymał zziębnięty autostopowicz. Poprosił i podrzucenie na najbliższy dworzec.

 

Nie myśląc zbyt wiele opowiedział komendantowi policji ubranemu po cywilnemu o tym jak rozbił niedaleko stąd auto i uciekł. Komendantowi zapaliła się czerwona lampka, ale to nie koniec! Mężczyzna zaczął opowiadać, że kilka lat temu uciekł z Polski, bo został skazany na 6 lat pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe i napaść na policjanta!

 

Komendant zamiast na dworzec zawiózł go na swój posterunek, gdzie trafił prosto do aresztu. Krzysztof D., bo tak zidentyfikowano naiwnego przestępcę teraz z pewnością odbędzie karę, której tak długo unikał w Wielkiej Brytanii. A być może dojdą do niej kolejne zarzuty!

 

Po raz kolejny potwierdza się prawda, że autostop to loteria. Wydaje się, że zazwyczaj to autostopowicz może trafić na niebezpiecznego kierowcę (ZOBACZ: Autostop? Nie po tej historii! ), czasem sytuacja jest zgoła odmienna. W tym wypadku chyba nie mogło stać się nic lepszego.

 

motoryzacja.interia.pl

wykorzystywał

Irlandia: trzy dni torturowali Polaka, na koniec próbowali zabić go w makabryczny sposób

W wigilię Bożego Narodzenia 37-letni Krzysztof N. i 34-letni Kamil L. zaprosili do swojego domu znajomego. Podejrzewali, że ma informacje na temat zniknięcia sadzonek konopi indyjskich, które do nich należały. Niewinne zaproszenie przerodziło się w 3-dniowy koszmar ofiary. Napastnicy bezwzględnie ją torturowali. 

Mężczyźni od razu wzięli swojego kolegę w obroty. Torturowali go kijem bejsbolowym, osłoniętym mieczem samurajskim, pięściami. Wywieźli go nad rzekę i trzymając za jedną nogę grozili zrzuceniem do wody. Razili go prądem, aż wreszcie wywieźli do lasu i usiłowali spalić zamkniętego w bagażniku. Gdy to się nie udało, zabrali go z powrotem do domu. Na szczęście ofiara uciekła przez okno oprawcom i zaalarmowała sąsiadów.

 

Początkowo sąd skazał obydwu zwyrodnialców na 6 lat pozbawienia wolności, jednak prokurator wniósł apelację, która została rozpatrzona pozytywnie. Kary podwyższono do 9 lat dla Kamila L. i 10 lat dla Krzysztofa N.

 

 

ZOBACZ: TORTUROWALI małe dziecko, zwłoki wyrzucili na pobocze. Wpadli przypadkiem po 31 LATACH!

 

 

Ten drugi dostał wyższy wyrok, bo irlandzka policja… warunkowo zwolniła go po pierwszym zatrzymaniu! Wtedy mężczyzna udał się do domu ofiary i po raz kolejny dotkliwie ją pobił m.in. przy użyciu hantli. Sędzia ocenił to jako działanie zbliżone do próby zabójstwa.

 

Jak widać rodak rodakowi potrafi zgotować straszny los. Ale może to lepiej, że tego typu ludzie wyjechali z naszego kraju?

 

wp.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

nie żyje polski kierowca tira

Polski kierowca tira znaleziony martwy w Niemczech. Tajemnicza śmierć [FOTO]

Niemiecka policja poinformowała, że na parkingu w Soltau w Dolnej Saksonii znaleziono ciało Polaka. Kierowca tira zmarł w tajemniczych okolicznościach i służby badają, czy nie przyczyniły się do tego osoby trzecie.

Jak na razie, zdaniem niemieckich funkcjonariuszy, jest za wcześnie by orzekać, czy polski kierowca tira zmarł w wyniku wypadku czy zabójstwa. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która prawdopodobnie pozwoli to rozstrzygnąć.

 

Intrygujący post pojawił się na stronie firmy BH Truck, na której podzielono się zdjęciami z miejsca odnalezienia ciała. Autor posta zasugerował, że Polak mógł podciąć sobie żyły. Zdjęcia pochodzą od naocznego świadka akcji, kierowcy z Bośni i Hercegowiny. Być może widział on coś o czym nie informują jeszcze służby?

 

 

Czujesz, że jesteś w sytuacji bez wyjścia, masz myśli samobójcze, przeżywasz kryzys? Nie jesteś sam – zgłoś się po pomoc. Jeśli chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 800 70 2222 całodobowego Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie. Możesz też napisać maila lub skorzystać z czatu, a listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ. W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod numer 112 albo jedź na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego.