Polak ZDEMOLOWAŁ WŁOSKIE MIASTECZKO! Zobacz VIDEO!

Polak

Trwa liczenie strat po tym jak Polak dosłownie zdemolował włoskie miasteczko.

Uliczki w tym miejscu są tak wolne, że nie poruszają się tam nawet samochody. Tymczasem Polak i tak potrafił wjechać samochodem ciężarowym, gdzie obowiązywał zakaz. Co więcej naraził siebie i mieszkańców na niebezpieczeństwo w historycznym  mieście Włoch.

 

Zdarzenie miało miejsce około godziny 4:00. Mieszkańców obudził hałas niszczonego budynku, wyrywanych szyldów, upadających kwietników i innych przeróżnych zniszczeń. Na miejscu szybko zjawili się funkcjonariusze, którzy odnaleźli zaklinowaną ciężarówkę na końcu jednej z uliczek.

 

Okazało się, że Polak po tym jak zjechał z autostrady zniszczył wcześniej jeszcze kilka zaparkowanych samochodów osobowych, aż w końcu złamał zakaz wjazdu do centrum.

Pojazd, którym poruszał się Polak był pełen towaru i ważył 40 ton. Wcześniej kierowca przejechał przez mały, kamienny mostek na rzece Lemene, który cudem się nie zawalił.

Po przybyciu na miejsce policji okazało się, że Polak jest całkowicie pijany. Obecnie trwa liczenie strat, a mężczyzna z pewnością będzie musiał ponieść konsekwencje swojego nieodpowiedzialnego zachowania.

 

 

 

Źródło:wrcmotosport

Źródło zdjęcia:YouTube

Przystawił nóż do gardła i wykorzystał śpiącą kobietę. „Myślałem, że jej się PODOBA”

52, śpiącą kobietę

31-letni Polak nie należał do najinteligentniejszych osobników, ale jego tłumaczenia przed sądem były wyjątkowo kulawe. Belgijski wymiar sprawiedliwości sądził go w związku z gwałtem – wykorzystał śpiącą kobietę. 

Do zdarzenia doszło w miejscowości Zelzate w marcu tego roku. Feralną noc 31-latek spędził pijąc alkohol. Wrócił do domu i zasnął, jednak wkrótce obudził się „bardzo podniecony”. Postanowił skorzystać ze stron porno, na które regularnie wchodził, ale tam otrzymał kilka reklamowych wiadomości od rzekomo samotnych kobiet zapraszających go na seks. Nie chciał, lub nie potrafił zrozumieć, że takie wiadomości wysyła system informatyczny, a nie żywa istota.

 

ZOBACZ TEŻ: CHOINKA ŚWIĄTECZNA prosto z lasu: jeśli TO zrobisz, zapłacisz FORTUNĘ!

 

Około 5 rano Polak ruszył na poszukiwania ofiary. Włamał się do domu, w którym mieszkała para Belgów. W jednej z sypialń znalazł śpiącą kobietę. Wszedł do łóżka, przystawił jej nóż do gardła i zgwałcił ją.

 

Kobieta nie spała, ale gdy poczuła nóż na gardle bała się wydać choćby dźwięku. Gwałciciela spłoszył jej mąż, który wrócił do domu i przepędził 31-latka. Ten jednak został szybko złapany przez policję.

 

Według jednej z miejscowych gazet oskarżony o gwałt ma zaledwie 87 punktów IQ, co jest wynikiem poniżej normy. Polak i jego obrońca tłumaczyli, że brak sprzeciwu wyrażonego przez kobietę został odebrany przez napastnika jako przyzwolenie! Dodatkowo podkreślali zgubny wpływ pornografii i alkoholu na działania Polaka.

 

Sąd pierwszej instancji skazał 31-latka na karę 7 lat więzienia, ale obrona wniosła apelację. Sąd drugiej instancji zmienił 17 grudnia wyrok na zaledwie 4 lata więzienia. 

Tajemniczy zgon Polaka w Anglii. Zamordowali go i spalili dom?

Polisja w Sheffield w Wielkiej Brytanii zajmuje się zagadkową śmiercią 42-letniego Polaka, Roberta K. Istnieje poważne podejrzenie, że mężczyzna został zamordowany, a sprawcy chcieli zatrzeć wszystkie ślady. 

Tajemniczy pożar wybuchł 30 listopada około godziny 2 w nocy w domu przy Sackville Road  w Sheffield. Strażacy w czasie gaszenia domu znaleźli zwłoki 42-letnie Roberta K. Standardowo w tej sytuacji musiała odbyć się sekcja zwłok. Jednak jej wyniki były bardzo niejednoznaczne. Śledczy podejrzewają, że Polak mógł zostać zamordowany. 

 

ZOBACZ TEŻ: Martwy 10-latek pod kołdrą w hostelu. Makabra w Lublinie

 

W związku z tym policja postanowiła opublikować wizerunek Polaka licząc, że pojawią się ludzie, którzy będą coś wiedzieli o sprawie i pomogą w rozwikłaniu przyczyn i okoliczności śmierci 42-latka.

 

Policja zatrzymała już podejrzanych, ale ten trop okazał się fałszywy: 

 

W związku z morderstwem Roberta K. zatrzymane zostały cztery osoby. To mężczyźni w wieku 35 i 38 lat oraz dwie 19-latki. Po przesłuchaniu zostali oni jednak zwolnieni z aresztu. Śledztwo cały czas trwa

  • powiedział Jade Brice z policji w Sheffield.

 

Czy ewentualni mordercy najpierw dokonali zbrodni na Polaku, a potem, aby zatrzeć ślady podpalili dom, w którym zostawili ciało Polaka? Jeśli tak, to kim byli oprawcy i jakie mieli motywy? W tej sprawie jest zdecydowanie więcej pytań niż odpowiedzi.

Polak najbardziej POSZUKIWANYM człowiekiem EUROPY! ZNASZ GO?!

europy

Jeszcze parę dni temu media obiegła informacja o tym, że 44-letniej Polki poszukują funkcjonariusze w całej Unii. Europy dla przestępców nigdy za wiele. Jednym z najgroźniejszych i niebezpiecznych ludzi na liście Europolu jest Polak za którym wydano list gończy. Szukają go policjanci, a jego wizerunek jest znany na całym kontynencie.

39-letniemu Marcinowi Olewniczakowi spodobał się wyjazd do Europy, gdyż ukrywa się na jej terenie już od 2012 roku. Jest on poszukiwany za działalność narkotykową oraz kierowanie groźną grupą przestępczą. Polak jest na liście najbardziej poszukiwanych zbiegów naszego kontynentu. Rozpisują się o nim media z wielu krajów. 39-latek ma zielone oczy i około 185 centymetrów wzrostu. Jego ksywa natomiast to „Olej”.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kobiety robiły awanturę w restauracji. Kelnerzy zrobili coś, czego byście się nie spodziewali!

 

Poszukiwana jest również Dorota Kaźmierska, która w 2008 roku zabiła swojego męża. Sąd skazał ją wtedy na 25 lat pozbawienia wolności. Została ona jednak wypuszczona po pięciu latach ze względu na zły stan psychiczny jej syna. Jednak do aresztu już postanowiła nie wracać. Została ona twarzą kampanii Europolu pt. „Przestępstwo nie ma płci” i widnieje na liście 18 najbardziej poszukiwanych kobiet w Europie.

Taka sława to żadna chluba dla nas Polaków. Szkoda, że błyszczymy również w takich hańbiących rankingach.

źródło: o2.pl fot. screenshot

Szkolił się jak zabijać po cichu. Polak terrorysta wpadł, bo w domu ukrywał…

polak, nastolatkę

W Wielkiej Brytanii policja wkroczyła do mieszkania mężczyzny, którego wcześniej już namierzała.  Studiował on podręczniki o tym jak zabijać po cichu.

Polak mieszkający w Leeds miał w domu „podręcznik terrorysty” z instrukcjami o produkcji broni, materiałów wybuchowych i technikach zabijania.

 

34-letni Pawł G. został aresztowany przez brytyjskie odziały terrorystyczne oraz postawiono mu łącznie 6 zarzutów dotyczących przestępstwa związanego z terroryzmem. W jego domu policja znalazła ukryte w ścianach noże oraz granaty dymne. W komputerze mężczyzna posiadał także oprogramowania związane z instruktażem zabijania ofiar (jednak w tym także antyimigranckie i antyislamskie treści).

 

„Miał instrukcje tłumaczące krok po kroku, jak wyrządzić ofierze poważne lub śmiertelne obrażenia, w tym techniki zabijania „po cichu” – powiedziała sędzia Rebecca Oulet.

 

ZOBACZ TEŻ:Bestialski mord polskiego księdza! Złodzieje związali go i…

 

Mężczyzna nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów. Twierdził, że w ten sposób przygotowywał się do pracy ochroniarza i prywatnego detektywa. Polak został skazany na 26 miesięcy pozbawienia wolności.

 

Źródło:02/pixabay

 

 

Krztusiła się wodą na basenie pełnym ludzi. Na ratunek ruszył tylko Polak

basen

Do zdarzenia doszło 3 września w jednym z kurortów w Egipcie.

Basen był wypełniony wczasowiczami, ponieważ znajdowało się na nim mnóstwo rodzin z dziećmi, dlatego ciężko było dostrzec, że ktoś potrzebuje pomocy.

 

Czujności jednak nie stracił funkcjonariusz z Komisariatu z Poznania, który również wypoczywał ze swoją rodziną. Wśród tłumu w basenie dostrzegł on krztuszącą się wodą małą dziewczynkę. Nikt nie ruszył na pomoc dziecku, mimo, że wielu ludzi znajdowało się blisko niej.

 

ZOBACZ TEŻ:SEKSOHOLIZM jest równie groźny jak uzależnienie od ALKOHOLU! Dowiedz się, jak ROZPOZNAĆ objawy tej CHOROBY

 

Mężczyzna natychmiast wskoczył do wody i uratował 5-latkę, przypływając z nią do brzegu. Wtedy po dziewczynkę zgłosił się jej tata, który nawet nie spostrzegł, że jego córka potrzebuje pomocy. Pod wpływem chwili nieuwagi dziewczynka oddaliła się od swoich rodziców, a ci tego nie zauważyli.

Źródło:02/pixabay

Kraków: Obcokrajowiec zgubił fortunę w galerii handlowej! Polak, który ją odnalazł ma teraz spore problemy, bo (…)!

galerii

Obywatel Bośni i Hercegowiny, który wybrał się na wakacje do Polski najadł się niemało strachu, na szczęście w jego przypadku przykra przygoda skończyła się happy endem. Mężczyzna wraz ze swoją żoną wybrał się do jednej z podkrakowskich galerii. W sklepie odzieżowym przymierzał bluzę i pech chciał, że wychodząc zapomniał o saszetce z pieniędzmi, którą zostawił na wieszaku. W środku znajdowało się 18 tysięcy euro.

Zawartość saszetki szybko znalazła nowego właściciela. Kiedy turysta wrócił do sklepu w środku nie było już pieniędzy. Jak się później okazało zabrał je 54-letni Polak, który narobił sobie przez to sporo problemów. Mężczyzna zamiast poinformować o znalezisku policję postanowił przywłaszczyć sobie pieniądze. Pech chciał, że namierzyły go kamery dzięki czemu funkcjonariuszom szybko udało się go zidentyfikować. 54-latek ze Śląska niezbyt długo cieszył się pieniędzmi, które znalazł w galerii, ponieważ kilka godzin później do jego domu zapukali policjanci.

 

 

Zaskoczony mężczyzna nie spodziewał się takiego obrotu spraw i niemal od razu przyznał się, że ukrył pieniądze w przydomowym warsztacie. 54-latek został przewieziony na komendę, gdzie usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu za to nawet do pięciu lat więzienia. Turysta z Bośni i Hercegowiny nie krył szczęścia, że polskim policjantom udało się tak szybko odnaleźć jego pieniądze i początkowo nie mógł w to uwierzyć. Na całe szczęście finał tej historii okazał się pozytywny.

 

 

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Hiszpania. Polak URATOWAŁ DWIE DZIEWCZYNY! Przepłacił za to WŁASNYM ŻYCIEM

Polak, emeryci

Polak wypoczywający w Hiszpanii ocalił dwa życia. Sam przepłacił własnym.

Na jednej z hiszpańskich plaż we wtorkowe popołudnie 40-letni turysta dostrzegł dwie topiące się dziewczyny. Natychmiast ruszył im na pomoc.

 

Jak się okazało w rejonie plaży Segur de Calafel wisiała czerwona flaga, a więc całkowity zakaz kąpieli. Dlatego też nie było tam żadnych ratowników.

Niepełnoletnie jeszcze dziewczyny weszły w tym miejscu do wody i zaczęły się topić. Widzący to Polak zaczął je ratować, jednak sam utonął. Mężczyzna ocalił im życie, a dziewczyny dotarły na brzeg o własnych siłach.

 

ZOBACZ TEŻ:Chodzisz na siłownię? Po TRENINGU zawsze powinieneś…

 

Na pomoc mężczyźnie ruszyli natomiast surferzy. Do szpitala w Tarragonie przetransportowano go w stanie krytycznym, gdzie niestety zmarł. Hiszpańscy lekarze poinformowali o śmierci Polaka w czwartek około 13.

 

Źródło:tvn24/pixabay

Polak zawstydził włoskie więzienie. Czegoś takiego nie dokonał nikt od 100 lat!

więzienie poggioreale

Więzienie Poggioreale w Neapolu to olbrzymi kompleks, w którym przebywa ponad 2,5 tysiąca osadzonych. Wśród nich są najgroźniejsi z przestępców – bossowie włoskiej mafii, ale też ich żołnierze i zwykli zbrodniarze. Zakład szczycił się tym, że przez 100 lat nikt z niego nie uciekł. Ale pojawił się pewien Polak i niemożliwe stało się możliwe.

Cała sytuacja – według relacji i doniesień medialnych – wygląda niemalże jak w filmie komediowym. 32-letni Robert L., ukręcił długi sznur z prześcieradeł i dzięki nim opuścił się w dół po więziennych murach! Teraz Polaka szuka cała okoliczna policja.

 

ZOBACZ TEŻ: PILNE! Rodzina podała szczegóły pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka. Wzruszający nekrolog

 

Jak to możliwe, że z więzienia o takim rygorze więzień uciekł w tak prosty i komiczny wręcz sposób? Władze zakładu tłumaczą się tym, że jest on niedoinwestowany, a dodatkowo pracuje w nim zbyt mała liczba strażników. Na ponad 2,5 tys. osadzonych przypada bowiem zaledwie 200 strażników. 

 

Robert L. jest oskarżony o morderstwo. Miał zamordować nożem murarza z Ukrainy. W więzieniu Poggioreale oczekiwał na rozpoczęcie procesu. Przebywał tam od grudnia ubiegłego roku.

 

wprost.pl/ foto: wikipedia