łosie

Ukraina: przemytnicy udają ŁOSIE by zmylić pograniczników! Intrygujący sposób

Odkąd tylko istnieją granice, ludzie starają się je nielegalnie przekroczyć, omijając cła, podatki, kontrole i inne nieprzyjemności, które nakłada system. Przemytnicy z Ukrainy, którzy usiłują forsować niepostrzeżenie polską granicę wymyślili nowy sposób na zmylenie straży granicznej.

 

Ukraińska straż graniczna z obwodu wołyńskiego odkryła ostatnio bardzo zmyślne przedmioty, które pomagają tamtejszym przemytnikom zmylenie tropów. I to dosłownie – chodzi bowiem o stemple imitujące kopyta łosia!

 

W trudno dostępnym miejscu, niedaleko polskiej granicy, pogranicznicy znaleźli tajemniczy pakunek. W środku znajdowały się wspomniane stemple. Były bardzo zmyślnie skonstruowane. Posiadały wygodne paski umożliwiające zamocowanie ich do butów. Pogranicznicy nie mają wątpliwości, że należały do miejscowych szmuglerów.

 

Wymyślono już wiele sposobów umożliwiających nielegalne przekroczenie granicy lub przerzucenie przez nią kontrabandy. Drony, motolotnie, małe samoloty. Z nich wszystkich łosiowe stemple są zdecydowanie najtańsze!

 

o2.pl/ pixabay

Edyta HERBUŚ, Tomasz KAMMEL, Cezary PAZURA i inni – GDZIE polskie GWIAZDY spędzają WAKACJE?! (FOTO)

Luksusy, czy agroturystyka? Polska czy zagranica? Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie polskie gwiazdy spędzają wakacje!

 

Sympatyczna tancerka, Edyta Herbuś wybrała się do Włoch, gdzie zachwyca się pięknem Rzymu:

„Miasto Mocy💙 #Wieczne💙 #Piękne 💙 #Niezniszczalne 💙 „

fot. instagram.com/edytaherbus/

 

Prowadząca Pytanie na Śniadanie, Marzena Rogalska w tym roku odwiedziła już Portugalię, a teraz czas spędza nad polskim morzem.

instagram.com/marzena_rogalska/

 

Podobnie Katarzyna Glinka, która wypoczywa na Helu:

„Słonecznie na Helu😀 a u Was? „

instagram.com/katarzynaglinka/

 

Za ocean poleciał Tomasz Kammel, który wybrał się do Kanady.

instagram.com/tomaszkammel/

 

Z kolei państwo Zamachowscy doceniają uroki polskiej wsi:

„Szczęście. W gospodarstwie pana Krzysztofa czereśnie same wskakują buzi… „

instagram.com/monikazamachowska/

A gdzie wybrał się Cezary Pazura? Tego nie wiemy. Natomiast jego żona zamieściła zdjęcie obrazujące pakowanie się na wyjazd. Chyba czeka ich daleka podróż 🙂

instagram.com/ed_pazura/

 

fot: instagram.com/edytaherbus/; instagram.com/marzena_rogalska/; instagram.com/katarzynaglinka/; instagram.com/tomaszkammel/, instagram.com/monikazamachowska/; instagram.com/ed_pazura/

Tatry, rysy, zwłoki w tatrach

Co za ludzie! Turyści ze Słowacji zrobili TO na Rysach! [FOTO]

Skoro sezon wakacyjny w pełni, to i jasnym jest, że stężenie głupoty w polskich górach osiągnie apogeum. Po raz kolejny turyści odwiedzający Tatry dali popis swojej nieodpowiedzialności i braku myślenia. Tym razem na Rysach „wsławiła się” grupa turystów ze Słowacji. 

 

Rysy to najwyższy szczyt w Tatrach, który dostępny jest znakowanym szlakiem turystycznym. Na pozostałe musimy albo wjechać kolejką, jak na Łomnicę, albo po prostu wspiąć się z użyciem sprzętu i odpowiednich umiejętności. Nie dziwi więc, że niektórzy zdobycie Rysów uważają za wielki życiowy sukces.

 

Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie pewne zachowania, które sprawiają, że – mówiąc delikatnie – kopara opada. Jedni ryli inicjały na skałach, inni mazali sprejami, ale kolejarze… cóż. Kolejarze wnieśli na szczyt hamulec pociągowy, a do skały przybili tablicę z nazwiskami zdobywców!

 

 

Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego już usunęła te wątpliwej jakości pamiątki. Nas za to ciekawi, czy korzystając z danych osobowych z tabliczki pociągnie tych ludzi do odpowiedzialności i wystawi hojne mandaty?

 

fakt.pl facebook.com/foto:/fb/tatromaniak 

maciej szczęsny, wojciech szczęsny

Maciej Szczęsny BEZLITOŚNIE ZGNOIŁ syna za wczorajszy mecz! Zobacz co powiedział na antenie TVP!

Po dwóch fatalnych błędach naszego zespołu Senegal w zasadzie dostał bramki na tacy. Przy jednej z nich winę częściowo ponosi Wojciech Szczęsny. Jego ojciec Maciej skrytykował go chyba najostrzej ze wszystkich!

 

Wczorajsza porażka 2:1 z Senegalem była jak kubeł zimnej wody dla reprezentacji i zapatrzonych w nią kibiców. Mało kto słuchał bardziej wyważonych opinii ekspertów, którzy uważali, że remis z drużyną z Czarnego Lądu będzie dużym sukcesem. Tymczasem nie ma nawet tego.

 

Pierwszą bramkę możemy w zasadzie wybaczyć Cionkowi. To w dużej mierze zwykły pech, że piłka akurat tak odbiła się od jego nogi. Ale przy drugim golu cała nasza reprezentacja zdawała się spać. Fatalne podanie Krychowiaka, błąd Bednarka, który nie zauważył wracającego na boisko Senegalczyka i… no właśnie. Interwencja Wojtka Szczęsnego, co do której opinie są podzielone.

 

Jego ojciec powiedział wprost, co myślisz o wyczynie syna:

 

Dopełnieniem wszystkiego była przebieżka naszego bramkarza. Chyba do kiosku z napojami wyskokowymi. Senegalczyk strzelił bramkę, nie mając z tym żadnego kłopotu. Do pustej.

 

 

Skąd tak bezlitosny ton ojca o własnym synu? Wydaje się, że źródłem może tu być dziwny konflikt, który jest między panami. Od 2013 roku w zasadzie nie utrzymują oni ze sobą kontaktu.

 

Maciej Szczęsny twierdzi w wywiadach, że nie zna przyczyn tego nagłego zwrotu akcji, gdyż wcześniej miał rzekomo świetny kontakt z synem. Sugerował jedynie, że konflikt pojawił się, gdy Szczęsny junior zaczął spotykać się z Mariną Łuczenko.

 

Cóż, jakie by nie były relacje pomiędzy ojcem a synem, w naszym odczuciu publicznie nie powinni sobie okazywać braku szacunku. A tak sformułowana krytyka chyba zasługuje na określenie cios poniżej pasa.

piłkarze w reklamach

Tyle NASI PIŁKARZE zarabiają na reklamach: przed Mundialem mogą sobie nieźle DOROBIĆ!

Od kilku tygodni mamy prawdziwy wysyp reklam z piłkarzami reprezentacji Polski. Kamil Glik reklamuje dezodorant, Lewandowski szampony, a Grosicki własny napój energetyczny i telewizory. Zapewne nie raz zastanawialiście się: ile oni biorą za udział w reklamach? Oto odpowiedź!

Kwoty podane poniżej to oczywiście tylko szacunki. Prawdziwe kwoty są ukryte za milionem klauzul o poufności dołączonych do kontraktów reklamowych. Niemniej jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że zarobki polskich piłkarzy za udział w reklamach wahają się od 200 tysięcy do miliona złotych.

 

Takie widełki podaje Adam Pawlukiewicz, research&development executive w Pentagon Research. Warto też pamiętać, że w porównaniu do zarobków klubowych naszych piłkarzy nie są to kwoty powalające. Z drugiej strony, jeśli weźmiemy pod uwagę, że pieniądze te dotyczą zazwyczaj 30-sekundowych spotów robią znacznie większe wrażenie.

 

Nie może dziwić, że najwyższą wartość rynkową ma Robert Lewandowski. Specjaliści szacujący ją dla portalu wirtualnemedia.pl uważają, że negocjacje z nim zaczynają się od 1 miliona złotych. A gdzie mogą się kończyć? Któż to wie…

 

Za Lewym znajduje się selekcjoner Adam Nawałka, który za udział w reklamie może skasować do 500 tysięcy złotych. Po nim znajdują się Kamil Grosicki i Kamil Glik, którzy mogą liczyć na 300-350 tys. złotych wynagrodzenia.  Następnie Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski warci dla marketingowców około 200-250 tys. złotych. Stawkę wyliczoną przez ekspertów zamykają Wojciech Szczęsny i Grzegorz Krychowiak z gażą ocenianą na 200-250 tys. złotych. Pozostali piłkarze mogą liczyć na niższe wynagrodzenia za reklamy.

 

Miejmy nadzieję, że udział w reklamach i cały szum wokół Mundialu nie zaszkodzi naszej kadrze. Oby pompowany balonik nie pękł z hukiem po pierwszych dwóch meczach…

 

fakt.pl/ foto: screenshot

kontuzja kamila glika

„Kość mi poszła cała do góry” – pierwsze NAGRANIE po kontuzji Kamila Glika. Nie jest dobrze [VIDEO]

Na profilu „Łączy nas piłka” opublikowano półtora minutowe nagranie, na którym możemy obserwować reakcję Kamila Glika po kontuzji. Piłkarz opisuje też jak wyglądał niefortunny wypadek, który prawdopodobnie przekreśli jego szanse na grę na Mundialu.

 

Kamila Glika spotkał potężny pech. Grając w siatko-nogę chciał wykonać przewrotkę. Upadł tak niefortunnie, że uszkodził sobie bark.

 

„Obojczyk wyszedł mi cały do góry. Doki [członek sztabu medycznego kadry – przyp. red.] szarpał to, chciał nastawić, ale co tu nastawiać jak więzadła są zerwane?”

 

– opisuje piłkarz.

 

Zdaniem lekarza reprezentacji, Jacka Jaroszewskiego sytuacja jest bardzo poważna i może być niezbędna operacja.

 

Jeśli miałbym brać pod uwagę tylko moje badanie kliniczne i zdjęcie rentgenowskie, to wydaje się, że ten więzozrost barkowo-obojczykowy jest zerwany, ale by w pełni ocenić sytuację, trzeba zrobić rezonans magnetyczny.

 

– powiedział lekarz.

 

Kamila Glika przewieziono już do Nicei, gdzie zostanie przebadany przez swoich lekarzy klubowych. To oni wydadzą ostateczną diagnozę i zadecydują o dalszym leczeniu. W wariancie pesymistycznym Glika czeka od pięciu do sześciu tygodni przerwy.

 

Jeśli uraz okaże się mniej poważny, to istnieje szansa na szybsze wznowienie treningów i na grę w stabilizatorze, który ochroni nadwyrężony bark. Kamil Glik nie traci dobrego samopoczucia i nadziei – jak możecie zobaczyć na filmie, już obliczył sobie, że w finale zagra razem z Biało-Czerwonymi. I oby tak właśnie było!

 

 

twitter.com/ laczynaspilka

burza, pogoda, imgw, ostrzeżenia

UWAGA na POGODĘ! Dziś w wielu miejscach możliwe gwałtowne BURZE Z GRADEM!

Wtorek może przynieść nam gwałtowne załamanie pogody, która po kilku deszczowych dniach ledwo co zaczęła się normować. Poza krańcami zachodnimi kraju w zasadzie wszędzie mogą wystąpić burze z gradem i opady deszczu.

 

Najgroźniejsza sytuacja będzie na wschodzie i południu. Prognozuje się 5-10mm deszczu, punktowo więcej. Temperatura wyniesie od 17 stopni na Pomorzu i Warmii i Mazurach, przez 21-22 stopnie w centrum, aż po 23-24 stopnie na południu.

 

Wiatr umiarkowany, południowo-wschodni i wschodni, w czasie burz może osiągać nawet 80km/h. Dzisiejsza pogoda będzie negatywnie wpływać na nasze samopoczucie – możemy być nerwowi. Ciśnienie będzie spadać, wzrośnie dopiero w drugiej części dnia.

 

Znajdujemy się pod wpływem powietrza polarnego morskiego, dopiero wieczorem nad południowe rejony kraju napłyną cieplejsze masy powietrza.

glik i krychowiak

Kamil GLIK i Grzegorz KRYCHOWIAK POBILI się w szatni! O tym wydarzeniu wiedziało dotąd niewielu

Był 2016 rok, tuż przed początkiem Mistrzostw Europy we Francji. Rok dla naszej piłki wyjątkowy, emocje ogromne, a oczekiwania kibiców chyba jeszcze większe. Nie dziwota więc, że w naszej kadrze także buzowało. W czasie przerwy towarzyskiego meczu z Litwą doszło do wybuchu. Głównymi aktorami stali się Kamil Glik i Grzegorz Krychowiak. 

 

O zdarzeniu napisał w swojej książce Sebastian Staszewski. Mecz z Litwą był dość słaby w wykonaniu naszej kadry i ostatecznie zakończył się remisem. Krychowiak od początku spotkania miał pretensje do Glika za błędy w ustawieniu.

 

Gdy panowie zeszli do szatni nerwy wcale nie opadły.

 

– Weź, ku…a, zamknij mordę! – krzyknął Glik.
– To zacznij, ku…a, grać! – odparował Krychowiak.

 

Wtedy w ruch poszły pięści. Sytuację szybko opanowali koledzy z drużyny, a Kamil Glik – być może z tego powodu – nie wyszedł już na drugą połowę. Krychowiak zagral jeszcze pół godziny spotkania.

 

Przez kolejne dni stosunki między Glikiem i Krychowiakiem były bardzo chłodne, ale panowie profesjonalnie nie wracali do szatniowej scysji. Po wylocie do Francji i rozpoczęciu Euro również zwyciężył profesjonalizm – obaj zagrali we wszystkich pięciu meczach reprezentacji Polski od pierwszej do ostatniej minuty. Wtedy współpracowali już bezbłędnie.

 

Reprezentacja Polski w czasie Euro 2016 osiągnęła historyczny wynik – awansowała do ćwierćfinału, w którym przegrała z Portugalią dopiero po rzutach karnych. Kraj ten ostatecznie wygrał zresztą Mistrzostwa Europy.

 

sportowefakty.wp.pl

Polaka, śmierć polskiego podróżnika w meksyku

Tajemnicza śmierć POLSKIEGO PODRÓŻNIKA w Meksyku! Rodzina apeluje o wsparcie. Co się stało z 37-letnim Polakiem?

Bardzo smutne informacje podała rodzina 37-letniego Krzysztofa Chmielewskiego, a za nią czołowe media. Polak, który od kilku miesięcy przemierzał rowerem Amerykę zginął w tajemniczych okolicznościach w Meksyku. Rodzina chce sprowadzić ciało podróżnika do kraju. 

 

Chmielewski zamierzał przejechać z Kanady do Patagonii. Swoją podróż relacjonował na Facebook. Był zaprawionym podróżnikiem, który „pół życia” spędził w drodze. Kontakt z nim urwał się 19 kwietnia.

 

Ciało Polaka odnaleziono przy okazji poszukiwań innego rowerzysty – Niemca Holgera Franza Huggenbusha, który zaginął 20 kwietnia. Ciało Krzysztofa Chmielewskiego znaleziono na dnie 200 metrowej przepaści przy autostradzie w stanie Chiapas, niedaleko miasta Ocosingo.

 

Prokuratura i śledczy meksykańscy uważają, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Wskazują na to obrażenia Polaka – pęknięta czaszka, uszkodzenia prawej ręki, ale też fakt, że obok znaleziono rower i buty Krzysztofa. To raczej wyklucza motyw rabunkowy.

 

Być może podróżnik został uderzony przez jakiś pojazd, który wypchnął go z drogi. Rodzina apeluje o wsparcie finansowe w celu sprowadzenia ciała do kraju:

 

Krzysztof Chmielewski, nasz brat i przyjaciel. Podróżnik który udowadnial, że można i warto żyć marzeniami. Dotarł daleko, prawie na kraniec świata do Meksyku i tam zakończyl swoją ziemską wędrówkę. Krzysztof był dumny z tego, że jest polakiem. Biało-czerwona flaga zawsze towarzyszyła mu w drodze.

My, rodzina Krzysztofa, zwracamy sie z proźbą do wrzystkich jego przyjaciół na świecie oraz do ludzi którzy wierzą w siłe marzeń o wsparcie finansowe.

Kochamy Krzysztofa i bardzo chcielibyśmy żeby wrócił do Polski i odpoczął przy nas po trudach wędrówki.