starsza pani

[VIDEO] Starsza pani po wypadku nabluzgała na policję i strażaków. Okazuje się, że… miała rację!

To komiczne nagranie, przeznaczone tylko dla widzów pełnoletnich, pochodzi z Wójcina w gminie Łubnice. Starsza pani, wyraźnie wzburzona komentuje poczynania służb, które jej zdaniem działały zbyt opieszale. Po kilku dniach okazuje się, że miała rację!

Kierowca samochodu marki bmw uderzył w piątek około 14 w ścianę jednego z domów. Następnie wysiadł z auta i po jakimś czasie oddalił się niezatrzymywany przez nikogo. Starsza pani będąca świadkiem zdarzenia opowiedziała o wszystkim dziennikarzom:

 

Leżałam na łóżku i usłyszałam trzask. Wyleciałam a tu chłop stoi, ja mówię „Chłopie, coś ty zrobił?!”, a on mówi „przepraszam”. I później dzwonił przez telefon i spier***ił. A tera go nikt nie szuka, k***a, wszyscy stoją jak c***e!”

– złorzeczy starsza pani!

 

 

A może leży gdzie? Panie, tak się nie robi. Bardzo źle. Policja ni c***a warta. Gdzie policja jest? Szukać chłopa, nie stójta jak ciule, k***a! O, może pojechał gdzie? Przeklinam, bo mnie wku***a, chłop może w szoku jest?

– peroruje kobieta.

 

ZOBACZ: 15-latek bezlitośnie i bestialsko zamordował 10-letnią siostrzyczkę. Sąd nie miał litości dla niego!

 

W tym śmiesznym filmie kryje się jednak tragedia, bowiem oszołomiony i ranny kierowca naprawdę zapadł się pod ziemię! Do dzisiaj szuka go rodzina, policja i strażacy. Wszystko wskazuje, że doznał urazu głowy i nie myśli racjonalnie.


EDIT: Dziś poszukiwany mężczyzna na szczęście się znalazł. Dobrze, że ta historia ma szczęśliwy finał!

 

tugazeta.pl/ foto: youtube

 

pożar domu, strażaków

Wbiegł w płomienie na oczach strażaków. Szalony czyn miał jedno uzasadnienie [VIDEO]

Śmierć w płomieniach, to chyba najgorsze, co może spotkać żywą istotę. Jednak ten mężczyzna na przekór logice, strachowi i namowom strażaków zaryzykował tak okropną śmierć i wbiegł do swojego płonącego domu. Początkowo wszyscy myśleli, że mają do czynienia z szaleńcem.

Na nagraniu pochodzącym z USA widzimy akcję strażaków, którzy usiłują zapanować nad rozprzestrzeniającym się pożarem jednorodzinnego domu. W pewnym momencie jakiś mężczyzna wbiega wprost pod strumień wody ze strażackiego węża i usiłuje wbiec wprost w płomienie!

 

ZOBACZ: Urodziła dziecko w czasie libacji. Wyniosła noworodka na śmietnik i wróciła imprezować

 

 

Przez chwilę zdesperowany mężczyzna wykłóca się ze strażakami, którzy zapewne odwodzą go od straceńczego pomysłu. Wreszcie ku przerażeniu świadków znika w dymie i ogniu.

 

Niech mu ktoś pomoże! – zaczynają wołać zaniepokojeni ludzie.

 

Gdy w kadrze pojawiają się kolejny strażacy mężczyzna wraca i to nie sam! Prowadzi przestraszonego, ale całego i zdrowego psa, którego zapewne był właścicielem!

 

ZOBACZ: Ma 5 lat, nie mówi i jest półdzika. Nikt nie chciał wejść do tego mieszkania bez kombinezonu – wstrząsające odkrycie

 

Choć z popalonym ubraniem, włosami i poparzeniami, to ten facet na pewno może być z siebie dumny. Wykazał się wielkim oddaniem i jesteśmy pewni, że pies odwdzięczy mu się wielokrotnie za dobro, które otrzymał od swego pana.

 

sygnale

[WIDEO] Radiowóz jadący na sygnale wpadł w rozpędzone Renault Clio. Co za dzwon!

W Polsce istnieje takie coś, jak samochody uprzywilejowane. Dotyczy to policji, karetek pogotowia oraz straży, które jadą na sygnale. Bezwzględnie należy je przepuścić, gdziekolwiek byśmy się nie znajdowali. Ten kierowca jadący Renault Clio nie dał rady wyhamować z zawrotnej prędkości z którą się poruszał. Efekt był taki, że doszło do bardzo niebezpiecznie wyglądającego wypadku…

Jeżeli widzisz samochód uprzywilejowany – zwolnij! Jak nie potrafisz się skupić na jeździe i poruszasz się z zawrotną prędkością, to lepiej w ogóle nie wsiadaj za kółko. Auto jadące na sygnale ma pierwszeństwo!

ZOBACZ:[WIDEO] Koleś wymyślił patent na całowanie pięknych dziewczyn. Wystarczyło… jedno piwo!

źródło fot. i wideo: youtube.com

tramwaj, spłonął, strażacy w akcji, straż pożarna

Horror w Warszawie: 95-latka spłonęła we własnym łóżku. Tajemnicza sprawa

Do pożaru doszło w poniedziałek przy ulicy Iwickiej na warszawskim Mokotowie. Dym poczuła kobieta mieszkająca na 1 piętrze. Okazało się, że wydobywa się on z mieszkania 95-letniej sąsiadki. Strażacy przybyli na miejsce dokonali przerażającego odkrycia.

Okazało się, że mieszkanie jest mocno zadymione. Po jego przewietrzeniu i dogaszeniu ognia, oczom strażaków ukazał się przerażający widok. Przypalone zasłony, nadpalone meble i kompletnie spalone łóżko, na którym leżały zwęglone zwłoki właścicielki mieszkania.

 

ZOBACZ: Makabryczny mord na dzieciach: „wyrwane zęby, odcięte narządy płciowe”. Padły ofiarą…

 

Ciało kobiety zostało zabezpieczone do badań. Policjanci wraz z prokuratorem zebrali ślady i będą prowadzić czynności wyjaśniające. W pożarze nie ucierpiały inne osoby i nikt nie został ewakuowany

 

– powiedział „Super Expressowi”Robert Koniuszy, z komendy policji na Mokotowie. Dodał, że sprawę zbada też biegły sądowy. Jak mogło dojść do pożaru? Czy kobieta sama zaprószyła ogień? Czy nie wzywała żadnej pomocy? To tylko część z pytań, na które będą musieli odpowiedzieć śledczy.

 

se.pl/ foto: zdjęcie lustracyjne. screenshot

straż

Potężna eksplozja w Warszawie. Gdy strażacy dotarli na miejsce, nie mogli uwierzyć jak do niej doszło… [FOTO]

Czasem zupełnie niechcący możemy na siebie sprowadzić duże zagrożenie. Wystarczy bowiem, że brak nam podstawowych informacji z zakresu chemii i fizyki i tragedia gotowa. Lub mówiąc krócej – mama nie nauczyła tego i owego. Efekt – jak widać – może być opłakany. Strażacy nie mogli uwierzyć w to, co widzą.

 

W sobotę około godziny 17 dyspozytor straży pożarnej w Warszawie dostał zgłoszenie do potężnej eksplozji w jednym z bloków przy ulicy Świętosławskiej. Strażacy na miejscu zastali zdemolowane mieszkanie, na progu którego siedziała poparzona kobieta. Nią zajęli się ratownicy, a strażacy rozpoczęli sprawdzanie mieszkania.

 

ZOBACZ: Akcja strażaków zatarasowała mu przejazd, więc zadzwonił po POLICJĘ. Zapomniał tylko, że jest…

 

Cały salon był kompletnie zdemolowany. Wybite okna, uszkodzenie drzwi balkonowe, a nawet zerwana podmurówka pod jednym z okien! W kuchni zaś zastano osmalone ściany i naczynie z resztkami oleju do smażenia…

 

Kobieta przyznała się, że olej na patelni zaczął płonąć. Postanowiła zalać go wodą. Wtedy doszło do eksplozji pustoszącej mieszkanie. Patrząc na zniszczenia, aż trudno uwierzyć, że pechowej kucharce nie stało się nic poważnego.

 

Kto z Was jeszcze nie wiedział – a jak widać takie osoby są – że wrzącego oleju nie zalewa się wodą, powinien wziąć sobie tą historię do serca. Gdyby nie ogromna doza szczęścia, wszystko mogłoby się skończyć znacznie poważniej.

straż pożarna, konstantynowo, wypadek

Z okna zobaczył ogień na podwórku. Strażacy dokonali makabrycznego odkrycia

Przerażające doniesienia z Opola. Mieszkaniec jednego z budynków przy ulicy Wrocławskiej dostrzegł ogień na podwórku przed domem. Wezwał strażaków, którzy szybko ugasili płomienie. Okazało się, że płonęły ludzkie zwłoki!

Na miejsce wezwano policję i prokuratora, którzy zabezpieczyli ciało do dalszych badań i zebrali dowody. Zwłoki znalezione na podwórku było niemal całkowicie zwęglone, wiadomo jedynie, że był to mężczyzna. Jego tożsamość jest jednak nieznana.

 

ZOBACZ: Molestował 9-letnią wnuczkę. Jego tłumaczenia są obrzydliwe!

 

Wstępne ustalenia prokuratury mówią o  samopodpaleniu. Kim był ten człowiek i jakie były jego motywy powinno wyjaśnić śledztwo.

 

ZOBACZ: 16-latek zrobił to 17-letniej ciężarnej! Grozi mu 80 lat więzienia

 

rmf24.pl/ wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

służby, wypadek na obwodnicy nysy

„Ktoś upadł i głośno krzyczy” – służby dostały nietypowe wezwanie. Gdy weszły do mieszkania opadły im szczęki!

W tym wypadku mamy połączenie obywatelskiej troskliwości jak i wzorowej akcji przeprowadzonej przez służby. Jednak jak to w życiu bywa – tam gdzie wszystko zagrało na tip-top okazało się, że samo zamieszanie było zupełnie niepotrzebne!

Służby dostały sygnał, że w jednym z mieszkań w Goleniowe ktoś najprawdopodobniej upadł i zrobił sobie krzywdę. Sąsiedzi słyszeli huk i niesłabnące krzyki i jęki. Na miejsce zadysponowano więc karetkę pogotowia, policję  oraz strażaków, którzy mieli otworzyć drzwi do mieszkania.

 

Wszystkie służby raz-dwa zjawiły się pod blokiem przy ulicy Piaskowej w Goleniowie. Strażacy otworzyli drzwi do mieszkania i… zamarli! W jednym z pomieszczeń znaleźli dwoje nagich ludzi. Kochankowie, wspomagani alkoholem po prostu oddawali się, zapewne dość wyuzdanym, przyjemnościom!

 

 

ZOBACZ: Nielimitowany seks, alkohol, narkotyki – na tym rejsie spełnisz najbardziej chore fantazje. Władze protestują, a firma…

 

 

Para tak zapamiętała się w namiętności, że nawet nie usłyszeli strażaków majstrujących przy drzwiach. Służby zostały odwołane, a kochankowie zapewne pouczeni aby przez wzgląd na sąsiadów ograniczać decybele…

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

wypadek pod radzyminem

Tyle zostało z ich auta. Makabryczny wypadek pod Radzyminem [FOTO]

Na tych zdjęciach aż trudno rozpoznać, że mamy do czynienia z samochodem. Równie dobrze, dla mniej wprawnego oka mogłyby one ilustrować tekst o wypadku małego samolotu, bowiem zniszczenia auta są potężne, to w zasadzie tylko kupa poskręcanej stali. W fatalnym wypadku pod Radzyminem zginęło trzech młodych mężczyzn, a trzeci walczy o życie.

Informację o wypadku strażacy otrzymali o 4:27. Przypadkowy świadek przejeżdżający drogą pod samym Radzyminem zobaczył kompletnie zdemolowany wrak zakleszczony między dwoma drzewami. Na miejsce ruszyli strażacy z OSP Naruszewo i Radzymin, oraz z jednostki z Płońska.

 

W aucie znaleziono czterech mężczyzn. Trzech z nich już nie żyło – 17, 25, i 38-latek. 18-letni mężczyzna został zaś przetransportowany do szpitala.

 

ZOBACZ: Rybnik: 3-latek PŁONĄŁ w samochodzie, nikt mu nie pomógł. Lekarze walczą o jego życie

 

 

Wszystko wskazuje na to, że kierowca auta stracił nad nim panowanie, uderzył w drzewo, a następnie samochód zakleszczył się między dwoma kolejnymi drzewami. Okoliczności wypadku bada teraz prokuratura, a my ku przestrodze publikujemy niniejsze zdjęcia. W ten świąteczny czas podróży i powrotów nie dociskajcie zbyt mocno gazu!

 

 

wp.pl/ foto: osp naruszewo/facebook

pożar, straż pożarna, ogień, kamienicę

Lębork: chciał zemsty na byłej dziewczynie, więc spalił kamienicę. Ucierpieli niewinni ludzie!

18-letni Maciej D. usłyszał już zarzut podpalenia z następstwem śmierci człowieka. W nocy z 30 września na 1 października podpalił kamienicę, w której mieszkała jego była partnerka. Pożar zupełnie wymknął się spod kontroli. Rannych zostało 20 osób, a jedna zginęła.

Ofiarą śmiertelną jest 16-letnia Agata, która zmarła w szpitalu 9 października. Znajdowała się w śpiączce farmakologicznej, miała rozległe poparzenia. Lekarze wciąż walczą o życie jej dwóch braci – 12-letni Janek i 4-letni Maciek. Pożar bardzo szybko ogarnął kamienicę.

 

Spośród 20 rannych osób, 15 podtruło się tlenkiem węgla i miało niegroźne oparzenia. Pięć kolejnych to cięższe poparzenia i niedotlenienie. Biegli szybko orzekli, że pożar jest wynikiem podpalenia śmieci zgromadzonych w jednej z piwnic. Stamtąd ogień rozprzestrzenił się na resztę budynku.

 

 

ZOBACZ: Śląsk: makabryczny wypadek. Spłonął w aucie, nikt nie był w stanie go rozpoznać [FOTO]

 

 

Policja mając takie informacje szybko ustaliła podejrzanego – Macieja D. Jest to mieszkaniec Nowej Wsi Lęborskiej, były partner jednej z poszkodowanych w pożarze dziewczyn. Wszystko wskazuje na to, że podpalił kamienicę z zemsty.

 

Po śmierci 16-letniej Agaty podejrzanemu zmieniono zarzuty. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia. Choć naszym zdaniem warto byłoby poddać go jeszcze obserwacji psychicznej. Mamy duże wątpliwości, czy coś takiego mógł zrobić człowiek o zdrowych zmysłach!