morderca

Tragedia rodziny! Morderca zaskoczył ich kiedy oglądali mecz z przyjaciółmi!

Prawdziwym dramatem zakończyło się oglądanie meczu futbolu amerykańskiego z przyjaciółmi dla rodziny mieszkającej w kalifornijskim mieście Fresno (USA). Impreza odbywała się w ogrodzie, a skupionych na boiskowych wydarzeniach biesiadników zaatakował zamaskowany morderca.

Policja, która o masakrze została zaalarmowana przez sąsiadów na miejscu zastała makabryczny widok. Ciała zamordowanych biesiadników leżały w różnej części ogrodu. Póki co nie podano ostatecznej liczby ofiar, ponieważ kilka osób w bardzo ciężkim stanie zostało przetransportowana do szpitala. Według wstępnych danych mówi się nawet o 9 osobach. Morderca, który zaatakował dom rodziny był bezwzględny i zaczął strzelać bez ostrzeżenia. Póki co nie wiadomo jakie motywy kierowały sprawcą, który nadal jest poszukiwany.

 

 

Masakra miała miejsce w domu jednorodzinnym na ulicy Caser Avenue. 4-osobowa rodzina zorganizowała wspólne oglądanie meczu futbolu amerykańskiego w ogrodzie, na którego zaprosiła przyjaciół. Kilka minut po godzinie 15 żywiołowo dopingujący swoją drużynę ludzie zostali zaatakowani przez nieznanego sprawcę, który ostrzelał ich z karabinu. Bliscy zamordowanych i ciężko rannych są w szoku po dramacie jaki wydarzył się w spokojnej okolicy. Policja nadal szuka sprawcy masakry i ostrzega innych, że może być bardzo niebezpieczny i mieć przy sobie broń.

 

ZOBACZ TAKŻE:ROZPRUŁ JEJ BRZUCH i wrzucił do morza. Kolejna martwa foka odnaleziona nad polskim wybrzeżem. Kim jest tajemniczy morderca?

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

włosach

W czasie zatrzymania policjant zwrócił uwagę na włosy 38-latki. W kokardzie miała worek z (…)!

To miała być zwykła kontrola drogowa, a policjant w ogóle nie spodziewał się takiego finału. Samochód jaki udało mu się zatrzymać jechał bez tablic rejestracyjnych. Jakby tego było mało kobieta, która go prowadziła nie miała prawa jazdy. Kiedy funkcjonariusz wypisywał mandat jego uwagę zwróciła jeszcze coś, dziwna kokarda we włosach zatrzymanej.

Kenneth Looney przyznał, że była to najdziwniejsza kontrola drogowa w jakiej kiedykolwiek uczestniczył. Policjant zatrzymał auto prowadzone przez 38-letnią Jessica Bernice Kropp z Arkansas. Kobieta podróżowała samochodem bez tablic rejestracyjnych. Jakby tego było mało auto nie było ubezpieczone, a ona nie miała prawa jazdy! Policjant sprawdził w bazie danych personalia podejrzanej kobiety i okazało się, że jest poszukiwana i ciąży na niej aż 5 nakazów aresztowania! 38-latka zaczęła się tłumaczyć i wtedy policjant zwrócił uwagę na dziwną kokardę w jej włosach.

 

 

 

 

 

Doświadczony funkcjonariusz szybko zorientował się, że jest to woreczek z narkotykami przewiązany gumką! 38-latka była w szoku i udawała, że nie wie o co chodzi. Później tłumaczyła się, że woreczek wpiął jej kolega. Policjant nie dał się wykiwać podejrzanej i szybko zakuł ją w kajdanki. Jessica Bernice Kropp niemal od razu zmiękła i przyznała się, że we włosach ma jeszcze więcej woreczków z metaamfetaminą. Kobieta przebywa obecnie w areszcie za posiadanie narkotyków i jazdę samochodem bez ważnego prawa jazdy i ubezpieczenia. Grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności.

 

ZOBACZ TAKŻE:Jej chód zwrócił uwagę policjantów pracujących na lotnisku! Nie uwierzysz, gdzie ukryła narkotyki, które chciała przemycić!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

miasteczko

Miasteczko jak z filmu katastroficznego. Wszyscy mieszkają tam w JEDNYM bloku!

Whittier to miasteczko na Alasce w USA położona przy zatoce Księcia Williama. Nie byłoby w niej nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że różne koleje losu sprawiły, że cała populacja miejscowości mieści się w jednym, 15-piętrowym bloku! 

W czasie II Wojny Światowej Whittier było bazą logistyczną amerykańskiej armii. Wybudowano tam dwa bloki dla mieszkańców, z których do dzisiaj przetrwał jeden. Bucker Building  był konstrukcją przestarzałą, wybudowaną z użyciem azbestu, która dodatkowo ucierpiała w wyniku trzęsienia ziemi w 1964 roku. Begich Towers tymczasem istnieje do dzisiaj i ma się bardzo dobrze, tak samo jak całe miasteczko!

 

ZOBACZ TEŻ: Chciał spalić rodzinę, a potem zaszył się w lasach. Podpalacz z Kaplina składa zeznania!

 

Begich Towers jest na tyle duży, że w środku mieści się komisariat, kościół, szkoła, poczta i sklep! Niemalże cała społeczność żyje w tym jednym, sporym budynku i żeby cokolwiek załatwić może iść w kapciach!

 

 

 

W budynku znalazło się też miejsce na kryty plac zabaw, dlatego mali mieszkańcy nie nudzą się nawet w złą pogodę! Z kolei gdy nie mogą poradzić sobie z pracą domową… mogą zawsze zapukać do sąsiada, który zarazem jest nauczycielem!

 

Jeśli zastanawia Was to, dlaczego ludzie chcą żyć w takim niegościnnym skrawku ziemi, to powiemy Wam, że sami nie wiemy, ale Whittier zdobywa coraz większą popularność! Mimo, że prowadzi tam tylko jedna droga, z 3-kilometrowym, jednopasmowym tunelem zamykanym na noc, to jest wielu, którzy chcieliby się tam przeprowadzić.

 

Mieszkańcy chwalą się, że są zgraną, dobrą społecznością, w której każdy ma jakąś rolę do odegrania. Jeśli chcielibyście odwiedzić Whittier, to nie ma żadnego problemu – turyści są tam mile widziani. Gdzie się podziejecie? Oczywiście w Begich Towers – na jednym z pięter mieści się bowiem  pensjonat! 

wypadku

Rozpędzone auto wbiło się w pierwsze piętro budynku! Okoliczności wypadku przerażają!

Do wstrząsającego wypadku z udziałem Porsche doszło w amerykańskim stanie New Jersey. Mężczyzna, który siedział za kierownicą auta w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad pojazdem i najechał na wysepkę rozdzielającą jezdnię. Finał okazał się tragiczny.

Wypadek do jakiego doszło w niedzielę o godzinie 6.30 w New Jersey wstrząsnął nawet najbardziej doświadczonymi ratownikami. Auto, które z ogromną prędkością najechało na wysepkę rozdzielającą jezdnię, wybiło się z pobliskiej skarpy i dosłownie wleciało w budynek, który stał na trasie jego „lotu”. W wyniku uderzenia, kierowca i pasażer z Porsche Boxster z 2010 roku ponieśli w wypadku śmierć na miejscu.

 

 

 

Według pierwszych ustaleń śledczych wynika, że kierowca nagle przyspieszył i najechał na wysepkę rozdzielającą przejście dla pieszych, rozpędzony samochód wybił się jeszcze na pobliskiej skarpie i dosłownie niczym pocisk „wystrzelił” w powietrze. Auto wleciało wprost budynek jednorodzinny, a siła uderzenia była ogromna. Dom wygląda jak po ostrzale artyleryjskim. Z całkowicie zmiażdżonego wraku Porsche policjanci wyciągnęli dwa ciała. Byli to 22-letni kierowca auta i jego 23-letni kolega. Obaj mężczyźni zginęli na miejscu. Na szczęście w momencie katastrofy w domu nie było nikogo. Według oceny biegłych samochód, którym podróżowali młodzi ludzie mógł wpaść w poślizg.

ZOBACZ TAKŻE:Szukaj wypadek Wstrząsający wypadek podczas meczu ekstraklasy! Kibic spadł z (…)!

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

 

.

 

60

Pies 60 lat temu zaklinował się w pniu zwalonego drzewa! Doszło do tego w szokujących okolicznościach!

Mężczyźni, którzy ścięli stare drzewo byli w szoku kiedy zajrzeli wewnątrz jego pnia. W środku znajdował się zmumifikowany pies. Okazało się, że zwierzę zaginęło 60 lat temu uciekając właścicielowi podczas spaceru.

Drwale, którzy ścięli drzewo byli zszokowani widokiem, ponieważ w ogóle nie spodziewali się takiego odkrycia. Buk, który wyrąbali był stary i dostali nakaz jego wycięcia. Chwile po tym jak runął na ziemię mężczyznom ukazał się makabryczny widok. Przerażeni pracownicy zadzwonili na policję. Zmumifikowane ciało psa zostało zabrane do laboratorium na badania. Sekcja zwłok psa pozwoliła określić, że zwierzę zaginęło blisko 60 lat temu!

 

 

Specjaliści dowiedli również, że zwierzę było psem myśliwskim. Niezwykłe znalezisko zainteresowało lokalne media, które dotarły do wnuka właściciela psa. Mężczyzna szybko skojarzył zaginionego wyżła z historią jaką opowiedział mu dziadek. Podczas jednego ze spacerów jego pies pobiegł za wiewiórką. Wszystko na to wskazuje, że dostał się do drzewa pod szczeliną między korzeniami i utknął w niej na kilkadziesiąt lat. Mężczyzna próbował znaleźć pupila, jednak po kilku godzinach dał sobie spokój. Zwierzę, które zostało znalezione przez drwali znajdowało się w bardzo dobrym stanie, dzięki warunkom jakie panowały w pniu.

ZOBACZ TAKŻE:Szukaj mumia Staruszka przez lata mieszkała z mumiami krewnych. Gdy powiedziała czemu, policjanci od razu wysłali ją do psychiatryka!

 

źródła: rmf.fm, foto: youtube.com, wideo: youtube.com

 

 

 

nauczycielka

Nauczycielka romansowała ze swoim uczniem! Kiedy prawda wyszła na jaw zrobiła coś strasznego!

63-letnia nauczycielka Emmy Ogle wdała się w namiętny romans ze swoim uczniem. Ich potajemny związek trwał przez kilka miesięcy. Kiedy prawda wyszła na jaw kobieta z zimną krwią zabiła męża, a później targnęła się na swoje życie.

Przerażająca sytuacja wydarzyła się w Karolinie Północnej. 63-letnia nauczycielka przez kilka miesięcy romansowała z jednym z uczniów szkoły, w której uczyła. Po jakimś czasie chłopiec przyznał się, że kobieta zmuszała go do uprawiania seksu. Nastolatek chciał w ten sposób zakończyć toksyczny związek. Emmy Ogle miała zostać aresztowana, jednak nim do tego doszło zastrzeliła męża, a następnie targnęła się na swoje życie.

 

 

 

Prawda wyszła na jaw kiedy jej mąż nie pojawił się w pracy. O tym, że w mieszkaniu nauczycielki mogło dojść do tragedii policję powiadomili sąsiedzi, którzy słyszeli strzały i odkryli, że dom małżeństwa został zabarykadowany. Na miejsce przybył zespół SWAT, który odkrył, że kobieta i jej mąż nie żyją. 63-latkę do tragicznej w konsekwencji decyzji skłoniły medialne doniesienia na jej temat. Kobieta została oskarżona o romans ze swoim uczniem. Prawdopodobnie to skłoniło ją do dramatycznej w skutkach decyzji. Wcześniej nastolatek opowiedział o wszystkim rodzicom i policji.

 

ZOBACZ TAKŻE:[WIDEO] Nietypowa lekcja anatomii. Nauczycielka weszła na ławkę i się rozebrała

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 

 

pociąg

Cud na stacji metra! Spadł przed nadjeżdżający pociąg i (…)!

Do prawdziwego cudu doszło na stacji metra w kalifornijskim mieście Oakland (USA). Mężczyzna czekający na pociąg tuż przed jego wjazdem na stację spadł z peronu na szyny. Pracownik metra, który widział całą sytuację dosłownie w ostatnim momencie uratował mu życie!

Mężczyzna przez swoją nieuwagę omal nie zginął rozjechany przez kilkutonowy pociąg. Na nagraniu z monitoringu stacji metra w Oakland widzimy jak roztargniony pasażer przemierza krawędź peronu rozmawiając przez telefon komórkowy. Chwile później traci równowagę i spada na szyny. Dosłownie w tym samym momencie na stację wjeżdża skład. Pracownik metra, który stał obok mężczyzny w ostatniej chwili wyciągnął pasażera na peron.

 

 

Z informacji amerykańskich mediów wynika, że bohaterem, który uratował życie 20-letniego studenta był pracownik metra, Johm O’Connora. Można powiedzieć, że mężczyzna był jego prawdziwym Aniołem Stróżem, ponieważ znalazł się w odpowiednim miejscu, o odpowiedniej porze. Gdyby go tam nie było, pasażer metra zginąłby pod kołami kilkutonowego pociągu. O’Connor podczas jednego z wywiadów mówił, że zrobił tylko to co należało do jego obowiązków i wcale nie czuje się bohaterem. Skromny 35-latek dodał również, że każdy zrobiłby to samo na jego miejscu.  Dyrekcja metra z Oakland zapowiedziała, że pracownika czeka zasłużona nagroda.

ZOBACZ TAKŻE:[WIDEO] Nagranie z zawalenia mostu w Tajwanie. Niektórym brakło dosłownie kilku metrów żeby przeżyć…

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com, wideo youtube.com

 

 

 

lawa

Nie wiedział, że pod jego domem płynęła lawa! Zginął w przerażających okolicznościach

71-letni mieszkaniec Hawajów zginął w przerażających okolicznościach na terenie swojej posesji. Mężczyzna pracował w ogrodzie, kiedy nagle zapadła się pod nim ziemia. Starszy pan nie zdawał sobie sprawy, że pod jego domem płynęła lawa!

Tragedia rozegrała się na (Hawajach). 71-letni mężczyzna postanowił wykorzystać czas na prace pielęgnacyjne w przydomowym ogrodzie. Kiedy chciał przyciąć gałęzie kilku ozdobnych drzew grunt na, którym stał zapadł się, a on wpadł w siedmiometrową przepaść. Dopiero później okazało się, że na terenie posesji mężczyzny przepływa lawa! Ciało emeryta zostało wydobyte dopiero po tygodniu od dramatycznego wydarzenia.

 

 

ZOBACZ:[PILNE!] Poważny wybuch bomby podczas rozbrajania w Kuźni Raciborskiej. Są ofiary śmiertelne!

 

 

Starszy człowiek mieszkał sam dlatego śledczy chcąc upewnić się co do jego tożsamości będą musieli przeprowadzić sekcję zwłok. Ciało mężczyzny znajdowało się w fatalnym stanie, a autopsja jest koniecznością. Z informacji specjalistów zajmujących się wulkanami wynika, że tzw. jaskinie lawowe powstają po erupcjach wulkanu. Wielu mieszkańców Hawajów nie zdaje sobie nawet sprawy, że pod ich domem może płynąć gorąca magma. Zjawisko to jest dość powszechne i może występować nawet do kilku tygodni. Tyle czasu zajmuje schłodzenie i twardnienie gorącej substancji.

 

ZOBACZ TAKŻE:PIEKŁO NA ZIEMI! Trwa erupcja wulkanu Kilauea, ludzie uciekają w PANICE. Lawa wdziera się do domów i na drogi! [FOTO&VIDEO]

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

 

 

13

Trwa obława za 13-letnim przestępcą. Nastolatek jest oskarżony o (…)!

13-latek oskarżony o dokonanie podwójnego morderstwa uciekł z sądu dla nieletnich w hrabstwie Robeson w USA. Policjanci z kilku stanów rozpoczęli obławę za zbiegiem.

13-letni Jericho W. był przetrzymywany w areszcie śledczym w Cumberland skąd we wtorek przewieziono go do sądu dla nieletnich w hrabstwie Robeson. Nastolatek wykorzystał moment kiedy ktoś otworzył drzwi i boso rzucił się do ucieczki. Wiadomo również, że chłopiec był związany pasami bezpieczeństwa. Młody człowiek jest oskarżony o przerażającą zbrodnię. Amerykanin z zimną krwią zamordował dwie osoby. Śledczy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas spotkania z nieletnim przestępcą.

Rozprawa sądowa Jerocho W. miała rozpocząć się punktualnie w południe. Nastolatek miał usłyszeć zarzuty za dokonanie morderstwa pierwszego stopnia, a także rozbój z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Dziecko, które zbiegło z sądu miało na sobie białą koszulkę i beżowe spodnie. Policjanci rozpoczęli obławę za zbiegiem. Do poszukiwań zbiega wykorzystano helikoptery i drony. Śledczy proszą ludzi, by kiedy zauważą 13-latka zachowali ostrożność i nie zbliżali się do niego, ponieważ jest bardzo niebezpieczny dla otoczenia. Najlepszym rozwiązaniem będzie telefon na numer alarmowy i powiadomienie policji o miejscu, w którym po raz ostatni był widziany.

 

ZOBACZ TAKŻE:Długie lata ukrywał się w jaskini w niedostępnych górach. Groźny przestępca oduczył się ludzkiej mowy!

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com