rzeźba, chłopiec stłukł rzeźbę

5-latek potłukł rzeźbę, rodzice dostali HORRENDALNY rachunek! Chłopiec chciał tylko ją…

Dzieci – spuszczone z oka potrafią nieźle nabroić. Ale żaden rodzic nie podejrzewa, że jego pociecha jest w stanie wyrządzić szkody na naprawdę spore pieniądze! Tak niestety było tym razem – maluch spuszczony z oka rozbił drogą rzeźbę i omal samemu nie zrobił sobie krzywdy!

 

Do pechowego wypadku doszło w miejscowości Overland Park w USA. W miejscowym domu kultury odbywało się wesele. Podczas gdy dorośli szampańsko się bawili, jedno z dzieci postanowiło poszukać rozrywki w innym miejscu.

 

5-letni chłopiec wypatrzył rzeźbę Aphrodite di Kansas City, wystawioną w domu kultury na wystawie czasowej. Wdrapując się na cokół z rzeźbą chwycił ją i… zrzucił ją z niego, niemal na własną głowę!

 

Rzeźba uległa uszkodzeniom – oderwała się ręka i fragment głowy. Dla chłopca wydarzenie skończyło się dość szczęśliwie – nabawił się jedynie kilku zadrapań.

 

 

Bill Lyons, twórca rzeźby wycenił ją na… 132 tysiące dolarów! (około 500 tys. złotych) i żądanie zapłaty takiej kwoty wysłał rodzicom małego rozrabiaki. Jego mama, Shannon Goodman twierdzi, że nie ma możliwości, by zapłacić takie odszkodowanie.

 

Jak wiadomo, wypadki się zdarzają i to właśnie był wypadek. Nie chcę umniejszać wartości dzieła, ale nie mogę za nie zapłacić

 

Kobieta broni się, że w momencie zdarzenia żegnała się z ojcem panny młodej. Cóż, sami mamy mieszane uczucia. Szkoda jest ewidentna, ale czy pan rzeźbiarz nie przesadził wyceniając swoje dzieło na taką kwotę?

 

o2.pl/ foto: youtube/ screenshot

uss lexington, lotniskowiec, wojna, wrak, zatopienie, historia

Potężny OKRĘT ODNALEZIONY po 76 latach! Podwodne zdjęcia wraku zapierają dech w piersiach! [FOTO]

USS Lexington był pierwszym dużym lotniskowcem, który wszedł na wyposażenie marynarki wojennej USA. To także pierwszy lotniskowiec, który został zatopiony w czasie II Wojny Światowej. Wraz z nim na dno poszło kilkadziesiąt samolotów i około 200 członków załogi.

 

USS Lexington należał do floty walczącej z Japonią na Pacyfiku. W maju 1942 roku brał udział w bitwie na Morzu Koralowym, która zatrzymała ekspansję Japonii w południowej części Oceanu Spokojnego. Starcie to było w zasadzie pierwszym dużym zwycięstwem US Navy nad flotą i lotnictwem Kraju Kwitnącej Wiśni.

 

USS Lexington został jednak drugiego dnia bitwy poważnie uszkodzony, na jego pokład spadły trzy bomby lotnicze, a w burty uderzyły dwie torpedy. Mimo to okręt cały czas utrzymywał się na wodzie, a co ciekawsze – załodze udało opanować się pożary, rozwinąć prędkość 25 węzłów, a także wznowić przyjmowanie i wysyłanie samolotów!

 

Po kilku godzinach nagromadzone opary benzyny zaczęły eksplodować, co zmusiło załogę do opuszczeniu „Lady Lex”, jak pieszczotliwie nazywała swoją jednostkę. Losu okrętu dopełniły dwie torpedy wystrzelone przez amerykański niszczyciel.

 

 

Po 76 latach natrafiono wreszcie na wrak legendarnej wręcz jednostki. Znajdował się na głębokości 3 kilometrów, około 800 kilometrów na wschód od wybrzeży Australii. Na wraku i wokół niego odnaleziono także wiele samolotów, które poszły na dno razem z okrętem.

 

 

USS Lexington odnalazł zespół sponsorowany i kierowany przez współzałożyciela Microsoftu Paula Allena. Jego firma, Vulcan, pół roku poszukiwała śladów słynnego okrętu. W 2017 roku wsławiła się odnalezieniem innego znanego, amerykańskiego okrętu, ciężkiego krążownika USS Indianapolis.

 

 

US Navy nie planuje wydobycia wraku lotniskowca. Został on uznany za grób wojenny. Ale sam fakt jego lokalizacji umożliwi oddanie honorów wszystkim bohaterskim marynarzom i obsłudze, którzy zginęli na okręcie.

 

 

trump i kim dzong un, singapuru

Kim Dzong Un ma WSTYDLIWY SEKRET? Nie UWIERZYSZ co przywiózł ze sobą do Singapuru!

Umiłowany Przywódca Korei Północnej panicznie boi się szpiegów i spisków. W swoim kraju łatwiej trzymać mu rękę na pulsie. Ale nawet wyjeżdżając na historyczny szczyt do Singapuru nie zostawił niczego przypadkowi. Kim Dzong Un przywiózł ze sobą wszystko, co było mu potrzebne do samowystarczalności!

 

Delegacja Korei Północnej przybyła do Singapuru trzema samolotami. Dwa Ił-76 przywiozły mniej ważnych gości i cały niezbędny sprzęt, zaś Boeing wyczarterowany od linii Air China stał się samolotem Kim Dzong Una.

 

Wśród rzeczy, które przyleciały z Pjongjangu była… przenośna toaleta! Kim Dzong Un chciał uniemożliwić obcym szpiegom pobranie próbek swoich produktów przemiany materii, które mogłyby posłużyć do przebadania jego stanu zdrowia.

 

Poza kibelkiem Koreańczycy przywieźli ze sobą zapas jedzenia, opancerzoną limuzynę i wiele innych. Dodatkowo samoloty poleciały dłuższą trasą – nad Pekinem, która zajęła 10 godzin. Szybsza trasa, nad Szanghajem, zajęłaby około 6,5 godziny, ale wiodła w dużej mierze nad morzem. Koreańczycy uznali, że bezpieczniejsza będzie trasa nad lądem, dodatkowo nad krajem, który można nazwać sojusznikiem Kim Dzong Una.

 

Szczyt w Singapurze zakończył się – według oficjalnych wypowiedzi – wielkim sukcesem. Korea Północna i USA podpisały porozumienie, które ma zainicjować denuklearyzację komunistycznego reżimu. W praktyce – to wciąż tylko słowa. Ale miejmy nadzieję, że to spotkanie faktycznie doprowadzi do zmniejszenia napięcia w tym kawałku świata.

narkotyk, fentanyl

Skonfiskowali narkotyk 50-RAZY SILNIEJSZY od heroiny! Ta ilość mogłaby zabić dziesiątki MILIONÓW ludzi!

Fentanyl to jedna z najbardziej toksycznych substancji z grupy opioidów. Jest około 30-50 razy silniejsza od heroiny, którą często kojarzymy jako najsilniejszy narkotyk. Policjanci z Nebraski w USA zupełnie przypadkowo odkryli aż 53 kilogramy fentanylu! Choć ilość może nie wyglądać tak spektakularnie jak setki kilogramów przejmowanej kokainy, to jednak moc tego narkotyku sprawia, że jest on niesamowicie groźny!

 

Dawka śmiertelna fentanylu dla dorosłego człowieka to zaledwie 2 miligramy! Stąd amerykańscy policjanci, którzy dokonali zatrzymania szacują, że ilość skonfiskowana starczyłaby do zabicia 26 milionów ludzi!

 

Funkcjonariusze zatrzymali wóz przewożący narkotyki przez przypadek. Wzbudził ich zainteresowanie, bo poruszał się pasem awaryjnym autostrady międzystanowej w okolicach Kearney. Gdyby nie to, być może dotarłby do celu.

 

Policjanci dokładnie przeszukali auto i w ukrytej komorze ujawnili opakowania z narkotykiem, który początkowo wzięli za kokainę. Dopiero dokładne badania dowiodły, że do czynienia mamy z czymś zupełnie innym i jeszcze bardziej niebezpiecznym,

 

Fentanyl może być wdychany, ale wchłania się nawet przez skórę. Wartość skonfiskowanego narkotyku to około 20 milionów dolarów. Fentanyl jest też używany jako środek przeciwbólowy, jednak zdecydowana większość przedawkowań pochodzi ze środków produkowanych nielegalnie.

 

Choć fentanyl podobnie jak morfina jest środkiem stosowanym w lecznictwie, to używany niezgodnie z przeznaczeniem może być od niej o wiele groźniejszy. Tylko w stanie New Jersey z powodu jego przedawkowania zmarło 800 osób od 2016 roku. Z powodu na silne działanie często używany jest do tzw. „złotego strzału”.

 

o2.pl/ pixabay

dynamitu, dynamit, materiały wybuchowe

Co za kradzież! Z budowy zniknęło kilkaset kilogramów DYNAMITU i zapalniki – w czyje ręce trafiły?

Z terenu budowy rurociągu „Atlantic Sunrise”, w hrabstwie Lancaster w Pensylwanii zniknęło 320 kilogramów dynamitu i 400 zapalników. Za ujawnienie informacji o rabusiach wyznaczono 10 tysięcy dolarów nagrody.

 

Materiały wybuchowe zostały skradzione z przyczepy, w której zamknięte i zabezpieczone powinny czekać na ewentualne użycie. Początkowo sądzono, że skradziono 290 kilogramów, ale po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że skradziono o 30 kilogramów więcej. Dodatkowo zniknęło też 400 zapalników.

 

Sprawą zajmuje się Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej oraz Materiałów Wybuchowych. Wyznaczono nagrodę za wskazanie sprawców kradzieży. Nawet nie chcemy myśleć jak nieodpowiedzialne osoby mogą rozdysponować taką ilość dynamitu. Spokojnie wystarczyłby on do przeprowadzenia potężnego zamachu terrorystycznego!

 

 

Chyba że złodzieje zapatrzyli się w swoich rosyjskich kolegów po fachu, którzy nie tak dawno ukradli 37 kilogramów materiałów wybuchowych, biorąc je za… parówki! [ZOBACZ: Rosja: ukradli 37 KILOGRAMÓW ŁADUNKÓW WYBUCHOWYCH. Myśleli, że to ZAGRYCHA DO WÓDKI! Część zdążyli zjeść… ]

syria, syrii, abw, kijanki, szaleniec zabarykadował się na poczcie

Rosja stawia wojska w stan GOTOWOŚCI BOJOWEJ! Sytuacja w Syrii ZAOSTRZA SIĘ – grozi nam WOJNA między mocarstwami?

To już kolejna eskalacja napięcia w ostatnich miesiącach, jaka ma miejsce na terenie Syrii. Po raz kolejny jako punkt zapalny służy atak chemiczny na ludność cywilną, o którą większość państw Zachodu oskarża reżim Assada i Rosję. Wkrótce po tym, na bazę lotniczą Syrii w Homs spadły rakiety, najprawdopodobniej wystrzelone przez Izrael. Do czego doprowadzi nas ten kryzys?

 

Rosja odpiera wszelkie zarzuty związane z odpowiedzialnością Basza Al-Assada za atak chemiczny. MSZ tego kraju przypomina, że wielokrotnie ostrzegało przed możliwością tego typu prowokacji, które zazwyczaj zdarzają się wtedy, gdy siły rządu w Damaszku są o krok, od kolejnego strategicznego sukcesu.

 

Donald Trump w swoim Tweecie nazwał Assada „zwierzęciem”, oraz napisał, że wspierające go Rosja i Iran „zapłacą za to”. Polska i dziewięć innych państw zwołało na dzisiaj zebranie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Z takim samym wnioskiem wystąpiła Rosja. Oba zebrania odbędą się dzisiaj, jedno po drugim.

 

Rosja raczej nie zamierza zostawiać swojego sojusznika na pastwę losu. Pojawiają się informacje o uaktywnieniu rosyjskich systemów przeciwlotniczych, które stacjonują w Syrii. Granice kraju mają patrolować rosyjskie myśliwce. Czy jeśli któreś z państw zdecyduje się na kolejny atak, rosyjska obrona powietrzna zareaguje? Wtedy będziemy mieli do czynienia z nieprawdopodobnym wręcz ryzykiem światowego konfliktu pomiędzy mocarstwami.

 

Mamy nadzieję, że również ten kryzys uda się zażegnać drogą dyplomatyczną. Trudno nam też uwierzyć, że Assad kolejny już raz miałby kręcić na siebie bat używając broni chemicznej – którą przecież miał zdać do zniszczenia – w sytuacji, gdy jest pewny kolejnego zwycięstwa. Jednak zapewne i tym razem winni nie zostaną odnalezieni i ukarani.

 

interia.pl

prezydent, zjednoczą, państwa, mołdawia, rumunia, kiszyniów

Dwa europejskie kraje ZJEDNOCZĄ SIĘ? Wielka manifestacja w stolicy, były prezydent na czele. Czeka nas zmiana map?

Choć tego typu tendencje są wyraźnie zauważalne od dłuższego czasu, to taki proces byłby niezwykle trudny. Niemniej jednak w stolicy Mołdawii Kiszyniowie manifestowało około dziesięciu tysięcy osób, które wzywały do zjednoczenia z Rumunią. Na ich czele maszerował były rumuński prezydent Tiran Basescu.

 

W Mołdawii ścierają się dwa bardzo silne bloki. Jeden proeuropejski dążący przynajmniej do włączenia Mołdawii do UE, a może nawet do zjednoczenia z Rumunią i drugi optujący za pozostawaniem pod wpływami Rosji.

 

Od XIX wieku tereny dzisiejszej Mołdawii należały do Rosji pod nazwą Besarabia. Po I Wojnie Światowej weszły w skład Rumunii, która jednak utraciła Besarabię na rzecz ZSRR 1940 roku. Po wojnie Związek Radziecki intensywnie rusyfikował te ziemie eliminując lokalną rumuńską(mołdawską) elitę i zastępując ją radzieckimi osadnikami.

 

W 1991 roku Mołdawia powstała jako niezależne państwo poza tzw. Naddniestrzem – wąskim pasem ziemi nad rzeką Dniestr, przylegającym do Ukrainy, który de facto jest wciąż kontrolowany przez wojska rosyjskie i separatystyczny, marionetkowy rząd.

 

Prezydent Basescu wzywał na demonstracji do podjęcia kroków zjednoczeniowych przez Rumunię. Rząd tego kraju nie odniósł się oficjalnie do wezwań prezydenta. Mołdawski rząd nastawiony proeuropejsko i proamerykańsko ściera się z prorosyjskim prezydentem Igorem Dodonem. Choć zarówno w Rumunii jak i Mołdawii istnieją środowiska, które sprzyjają zjednoczeniu obu państw, to z racji uwarunkowań geopolitycznych będzie trzeba na to jeszcze długo poczekać.

 

 

wprost.pl/foto: twitter.com

KOREA PÓŁNOCNA. kim dzong, un, tajemnica

Kolejna TAJEMNICA Kim Dzong Una odkryta. To dlatego ostatnio złagodził retorykę?

Wielu ekspertów i komentatorów twierdziło, że ocieplenie stosunków na osi Pjongjang – Seul – Waszyngton, to tylko gra pozorów. Wszak niejednokrotnie w historii dyplomacji używano jako zasłony dymnej do skrycia prawdziwych zamiarów. Wydaje się, że kolejna tajemnica Kim Dzong Una właśnie została odkryta.

 

Analitycy agencji wywiadowczej Jane’s by IHS Markit opublikowali raport zawierający zdjęcia kompleksu nuklearnego w Jongbjon w Korei Północnej. Wynika z nich, że gdy świat żył zimowymi igrzyskami i zachwycał się pojednawczymi gestami pomiędzy Koreą Północną i Południową, w tej pierwszej uruchomiono kolejny reaktor atomowy.

 

Jest to eksperymentalny reaktor lekkowodny, który może służyć do pozyskiwania plutonu. Takiego, jaki jest wykorzystywany przy produkcji bomb jądrowych. Oznacza to, że reżim chce zwiększyć swoje możliwości produkcji materiałów rozszczepialnych, mimo że zdaniem innych raportów już posiada odpowiednią ich ilość.

 

Budowa tego reaktora zakończyła się jeszcze w 2013 roku, ale do tej pory nie było danych udowadniających, że jest on aktywny. Oficjalnie miał służyć do produkcji energii elektrycznej. Analitycy Jane’s by IHS Markit uważają, że pełną moc osiągnie do końca tego roku.

 

Jak to się ma do propozycji spotkania, którą Kim Dzong Un złożył Donaldowi Trumpowi? Okaże się w najbliższych tygodniach. Mimo wszystko mamy nadzieję, że do spotkania dojdzie. Negocjacje i rozmowy są zawsze lepsze od demonstracyjnych pokazów siły i prężenia muskułów. Te mogą bowiem mieć tragiczne skutki.

 

o2.pl/ foto: zdj. ilustacyjne 

uss lexington, lotniskowiec, wojna, wrak, zatopienie, historia

Potężny lotniskowiec ODNALEZIONY po 76 latach! Podwodne zdjęcia wraku zapierają dech w piersiach! [FOTO]

USS Lexington był pierwszym dużym lotniskowcem, który wszedł na wyposażenie marynarki wojennej USA. To także pierwszy lotniskowiec, który został zatopiony w czasie II Wojny Światowej. Wraz z nim na dno poszło kilkadziesiąt samolotów i około 200 członków załogi.

 

USS Lexington należał do floty walczącej z Japonią na Pacyfiku. W maju 1942 roku brał udział w bitwie na Morzu Koralowym, która zatrzymała ekspansję Japonii w południowej części Oceanu Spokojnego. Starcie to było w zasadzie pierwszym dużym zwycięstwem US Navy nad flotą i lotnictwem Kraju Kwitnącej Wiśni.

 

USS Lexington został jednak drugiego dnia bitwy poważnie uszkodzony, na jego pokład spadły trzy bomby lotnicze, a w burty uderzyły dwie torpedy. Mimo to okręt cały czas utrzymywał się na wodzie, a co ciekawsze – załodze udało opanować się pożary, rozwinąć prędkość 25 węzłów, a także wznowić przyjmowanie i wysyłanie samolotów!

 

Po kilku godzinach nagromadzone opary benzyny zaczęły eksplodować, co zmusiło załogę do opuszczeniu „Lady Lex”, jak pieszczotliwie nazywała swoją jednostkę. Losu okrętu dopełniły dwie torpedy wystrzelone przez amerykański niszczyciel.

 

 

Po 76 latach natrafiono wreszcie na wrak legendarnej wręcz jednostki. Znajdował się na głębokości 3 kilometrów, około 800 kilometrów na wschód od wybrzeży Australii. Na wraku i wokół niego odnaleziono także wiele samolotów, które poszły na dno razem z okrętem.

 

 

USS Lexington odnalazł zespół sponsorowany i kierowany przez współzałożyciela Microsoftu Paula Allena. Jego firma, Vulcan, pół roku poszukiwała śladów słynnego okrętu. W 2017 roku wsławiła się odnalezieniem innego znanego, amerykańskiego okrętu, ciężkiego krążownika USS Indianapolis.

 

 

US Navy nie planuje wydobycia wraku lotniskowca. Został on uznany za grób wojenny. Ale sam fakt jego lokalizacji umożliwi oddanie honorów wszystkim bohaterskim marynarzom i obsłudze, którzy zginęli na okręcie.