4-letnia dziewczynka bawiła się wózkiem dla lalek. Do krwi zraniła 64-latka!

4-latka z Bielska-Białej bawiła się wózkiem dla lalek i innymi zabawkami. Jednak jej zabawa mogła skończyć się tragicznie.

O sprawie poinformowała policja, która wczoraj po południu trafiła na mocno krwawiącego 64-latka. Mężczyzna leżał na ulicy. Pierwsze co zrobili mundurowi, to wezwali na miejsce karetkę.

 

Wczoraj około godziny 17.50 mundurowi z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej patrolowali okolice deptaka na ulicy 11 Listopada. W pewnym momencie, w jednej z przecznic zauważyli mężczyznę, który silnie krwawił z rany na głowie. Stróże prawa natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe i udzielili mu pomocy przedmedycznej, zatamowali krwawienie i opatrzyli ranę.*

 

zdjęcie ilustracyjne – pixabay

 

Gdy starszy pan był już opatrzony, próbowano ustalić, co się stało i w jaki sposób został zraniony. Jak się okazało, mężczyzna był uderzony wózkiem dla lalek, który wypadł z drugiego piętra kamienicy.

 

W międzyczasie na miejscu pojawiła się kobieta, która twierdziła, że jest matką 4-latki. Dziewczynka w ramach „zabawy” miała wyrzucać przez okno swoje zabawki.

Pomimo tego tłumaczenia, policjanci i tak udali się do mieszkania. Chcieli upewnić się, że faktycznie taki był przebieg wydarzeń.

Ustalili, że mała w czasie zdarzenia była pod opieką babci. Gdy ta nie patrzyła, dziecko dla rozrywki wyrzucało przez okno różne przedmioty.

 

Gdyby rzuciła coś cięższego, zdarzenie mogłoby się skończyć tragicznie. Na szczęście w tym przypadku rana 64-latka nie była głęboka.

 

>>>Fatalna pomyłka w Skierniewicach! Kobieta wzięła cudze dziecko za swoje i…

 

* cyt. bielsko-biala.policja.gov.pl



Komentarze