Autor: Justyna Walewska

W czasach, gdy paszporty stempluje się częściej niż kartki pocztowe, łatwo zapomnieć, że piękno niekoniecznie leży tam, gdzie „wszyscy teraz jeżdżą”. Polska – ten nieco skromniejszy kuzyn europejskich destynacji – bywa traktowana jak album rodzinny: niby znany, ale rzadko przeglądany z uwagą. Tymczasem wystarczy otworzyć na przypadkowej stronie, by natrafić na widok, który zapiera dech – bez konieczności ustawiania filtra. Miejsca, które nie potrzebują scenografii W zestawieniu „najpiękniejszych w Polsce” pojawiają się zarówno krajobrazy pocztówkowe, jak i zakątki, które zdają się funkcjonować poza medialnym obiegiem. Tatry – z Morskim Okiem jak ze snu, gdzie góry patrzą na siebie w lustrze…

Czytaj więcej

Internet ma nową gwiazdę – małą, z pazurkami i niesamowitym apetytem na winogrona. Krótki filmik przedstawiający kraba pochłaniającego fioletowy owoc stał się viralem, zdobywając miliony wyświetleń w zaledwie kilka dni. Dlaczego akurat ta scena poruszyła wyobraźnię internautów? Oczyszczenie świata przez chitynowe szczęki Na pierwszy rzut oka trudno zrozumieć fenomen tej sceny. Ot, krab, zapewne z rodzaju Gecarcinus, chwyta winogrono i metodycznie je konsumuje. Bez pośpiechu, za to z precyzją, jakby uczestniczył w rytuale, który dla niego ma większe znaczenie niż dla nas seans ulubionego serialu. Całość trwa kilkanaście sekund, ale ma w sobie coś hipnotyzującego – drobny akt konsumpcji nabiera…

Czytaj więcej