FATALNE wieści dla rodziny królewskiej. W tle uzależnienie od alkoholu i groźba przedwczesnej ŚMIERCI…

rodziny królewskiej

Źle się dzieje u brytyjskiej rodziny królewskiej. Skandal z odcięciem się od rodu księcia Harry’ego i Meghan Markle jeszcze nie ucichł, a już Brytyjczycy straszeni są kolejnymi czarnymi chmurami. Oto okazuje się, że stan zdrowia jednego z dziedziców korony jest naprawdę fatalny, a co gorsza w tle pojawia się też uzależnienie od alkoholu. 

Brytyjski tabloid Globe podał, że bardzo poważny jest stan zdrowia księcia Karola. Mężczyzna najprawdopodobniej cierpi na tą samą dziedziczną chorobę co królowa Elżbieta II. Co więcej, według doniesień opublikowanych w „Globe”, lekarze są naprawdę bardzo zaniepokojeni. Mówi się wręcz o tym, że książę Karol jest na granicy życia i śmierci. A co więcej, to dopiero początek problemów rodziny królewskiej…

Opinia publiczna zwraca uwagę na to, że dłonie księcia Karola są bardzo sine i opuchnięte. To może świadczyć o groźnej chorobie – zespole Raynauda. Podobno cierpi na nią nie tylko Karol, ale również Elżbieta II. Objawia się ona nagłym, napadowym skurczem tętnic rąk i nóg. Tego typu obrzęki prowadzą do pogorszenia krążenia, tym samym pracy serca, a wreszcie może dojść do zgonu.

 

ZOBACZ TEŻ: Zamordowała swoje dziecko i wyskoczyła z 8. piętra. Zrobiła to, gdy lekarz powiedział jej, że…

 

Według informacji podawanych przez Globe, lekarze sądzą, że książę Karol może nie przeżyć tego roku! W związku z tym następca tronu miał nawet zmienić swój testament i… wyrzucić z niego swoją długoletnią partnerkę i drugą żonę, Camillę Parker-Bowles!

 

Kontynuując swoje dociekania, Globe podał, że Camilla na wieść o wykreśleniu jej z testamentu księcia Karola i odebraniu jej możliwości odziedziczenia fortuny wartej 1,3 miliarda dolarów zaczęła popadać w alkoholizm. Kobieta podobno bardzo mocno to przeżyła i nie potrafi sobie poradzić z decyzją męża.

 

ZOBACZ TEŻ: Zamordowała swoje dziecko i wyskoczyła z 8. piętra. Zrobiła to, gdy lekarz powiedział jej, że…

 

Wygląda więc na to, że jeszcze długo brytyjska rodzina królewska będzie na pierwszych stronach gazet. Oby tylko doniesienia z pałacu były bardziej optymistyczne niż te ostatnie!



Komentarze