Motocyklach

Ale akcja! Mikołaje na Motocyklach przejechali przez… [FOTO]

Mikołaje na Motocyklach to nietypowy, ale jakże sympatyczny, widok!

Najczęściej jeżdżących na motocyklach kojarzymy – niestety – z tak zwanymi „dawcami narządów”. Tymczasem trójmiejscy motocykliści pokazali się z zupełnie innej strony. Otóż kolejny – bo już siedemnasty – raz zorganizowali wielką akcję charytatywną. Łączy ona ciekawe wydarzenie dla mieszkańców i turystów ze zbiórką pieniędzy na szczytny cel.

 

Przejechali przez….

Mikołaje na Motocyklach przejechali przez całe Trójmiasto. Wystartowali z Gdańska z pod stadionu Energa Gdańsk. Następnie zatrzymali się na Monciaku w Sopocie, by rajd zakończyć na Skwerze Kościuszki w Gdyni. Mikołajów było aż 800, więc tworzyli barwny i spektakularny korowód.

Mikołaje na Motocyklach
Mikołaje w Gdyni – fot. wsieci24.pl

 

Festynowa zbiórka

Na „mecie” w Gdyni zorganizowano wiele imprez towarzyszących rajdowi Mikołajów na Motocyklach. Były to animacje dla dzieci, kiermasz i występy grup Bimbrownicy, Skazani na sukces, White Room, Khara Daliva i dzieci z Kuźni Talentów w Pszczółkach.

Mikołaje na Motocyklach
na Skwerze Kościuszki – fot. z lotu ptaka facebook.com/MarekSalatowski

 

Atrakcjom towarzyszyła zbiórka pieniędzy na najmłodszych będących w potrzebie. Zbierano na dzieci z ubogich rodzin, domów dziecka i hospitalizowanych.

Czytaj też: To ONA wygrała The Voice of Poland! KIM JEST Alicja SZEMPLIŃSKA?!

Mikołaje na motocyklach
fot. wsieci24.pl

Cegiełki na motorach

Sami motocykliści za udział w rajdzie opłacili cegiełki w wysokości 25 zł. Do tego prowadzona jest kwesta. W zeszłym roku z mikołajowej akcji udało się zebrać 52 tys. złotych. Za te pieniądze sfinansowano wówczas 11 tysięcy obiadów dla uczniów z w Starogardzie Gdańskim, Wejherowie, Czersku, Bytowie, Uśnicach, Człuchowie, Tczewie, Pucku, Gdyni i Gdańsku.

Wyniki tegorocznej akcji Mikołaje na Motocyklach poznamy już wkrótce.

 

fot. wsieci24.pl

16-latek, gospodarza campingowej, dokumenty, pieniędzy, policjanci, policja, radiowóz

16-latek zatruwał życie sąsiadom. Uciekał policjantom, a potem zrobił coś okropnego

Mieszkańcy Wilkowic pod Szczyrkiem w województwie śląskim przeżywali istne katusze od kilku dni. Nieopodal ich domów niemal non-stop jeździł ktoś na motorze crossowym wywołując mnóstwo smrodu i hałasu. Gdy policja natknęła się na niego, doszło do brawurowego pościgu. Na nim się jednak nie skończyło. 

Policjanci z komendy w Szczyrku byli 11 listopada na patrolu w Wilkowicach, kiedy na jednej z dróg zauważyli motocyklistę. Postanowili go zatrzymać do kontroli, ten jednak widząc radiowóz od razu zaczął uciekać.

 

ZOBACZ TEŻ: Tragedia pod Łodzią. W beztlenowej chłodni znalazł zwłoki…

 

Motocyklista uciekał na złamanie karku, zupełnie nic nie robiąc sobie z przepisów ruchu drogowego i z osób postronnych, które tego dnia wyszły na ulice. Dla wielu z nich stworzył sporo zagrożenie.

 

W czasie ucieczki policjantom udało się go w końcu zatrzymać – gdy zawracał, dopadł go jeden z funkcjonariuszy. Mimo to motocyklista nadal wyrywał się i chciał uciekać pieszo! Zatrzymany i obezwładniony lżył policjantów, wyzywał ich i groził im. Nie chciał też ujawnić swoich danych.

 

Na komendzie okazało się, że krewkim kierowcą crossa jest zaledwie 16-letni chłopak! Z zeznań świadków wynikało, że od kilku dni kręcił się po okolicy i nie dawał im żyć przez hałas swojej maszyny.

 

Za popełnione przestępstwa i wykroczenia może trafić do zakładu poprawczego. Jego sprawa trafiła do sądu rodzinnego.

palili

[WIDEO] Palili gumę na MACIE. Dziewczyna stojąca za motorem niestety NIE…

Nie za bardzo wiemy po co robi się takie rzeczy. Mężczyźni mają swoje zawirowania na punkcie motoryzacji. Ci konkretni palili gumę na specjalnej macie. Chcieli sprawdzić jak chodzi maszyna – najprawdopodobniej. Niestety, nie wszystko poszło tak jak miało pójść i dziewczyna, która stała za motorem nie miała zbyt dużo szczęścia. Efekt? Kontuzja.

Przede wszystkim należy zacząć od tego, że to wszystko powinno być zupełnie inaczej zabezpieczone. Jeżeli decydujemy się na takie eksperymenty, to z tyłu nie powinien nikt stać. Tu jednak ktoś nie dopilnował tych pewnych małych niuansów. Palili sobie spokojnie gumę i żaden z facetów nie pomyślał o tym żeby zabezpieczyć ludzi stojących z tyłu. Mata wystrzeliła prosto w dziewczynę, która tak naprawdę też nie pomyślała. Uderzenie dosłownie zwaliło ją z nóg i widać, że była w ogromnym szoku.

Jednak tak na ludzki rozum, to mogła się spodziewać, że coś pójdzie nie tak i nie stać tak blisko głośno pracującej maszyny. Być może będzie to dla niej pouczająca nauczka na przyszłość i następnym razem pomyśli o swoim bezpieczeństwie. Panowie raczej też będą rozważniejsi i rozsądni, bo tym razem ktoś nie miał szczęścia, lecz mogło się skończyć tragicznie. Myślenie, myślenie i jeszcze raz – MYŚLENIE!

ZOBACZ:DRAMAT króla disco polo! Jego syn miał WYPADEK!

źródło fot. i wideo: youtube.com

biust

Chwila nieuwagi i jej biust wygląda TAK. Nie uwierzysz jak do tego doszło, póki nie zobaczysz nagrania!

Widząc to zdjęcie pomyślelibyśmy sobie, że tą dziewczynę zaatakował dziki kot,  ewentualnie, że to efekt jakiegoś przedziwnego fetyszu. Ostatecznie, mogłaby też wpaść w ciernie. Tymczasem prawda jest… zresztą, sami zobaczcie, co spotkało jej biust!

Do wypadku prawdopodobnie doszło w Chinach, w czasie jakiegoś amatorskiego wyścigu skuterów. Kobieta jadąca na swojej maszynie straciła nad nią panowanie i wywróciła się w dość niefortunny sposób…

 

 

Skuterzystka kilka metrów przeszorowała odkrytym biustem po torze wyścigowym! W zasadzie można powiedzieć, że wziął on na siebie cały impet uderzenia, chroniąc w ten sposób wszystkie inne części ciała.

 

 

Zdjęcie, które umieszczono w Internecie ma być rzekomo zdjęciem biustu pechowej skuterzystki. Cóż – do wesela się zagoi!

 

ZOBACZ: Tego wypadku nie dało się uniknąć. Zobacz przerażające nagranie [VIDEO]

 

 

liveleak.com/fakt.pl

korek

[WIDEO] Lecisz sobie 200 km/h i nagle trafiasz na… korek. To nie mogło się dobrze skończyć…

Jazda taką prędkością to głupota – szczególnie jeżeli jedziesz motorem. Ten koleś pędził jak szalony i trafił na korek na drodze. Próbował wyhamować, podobnie jak jego kolega, ale niestety ani jednemu ani drugiemu się to nie udało. Na szczęście skończyło się to dobrze. Panowie mieli jedynie obicia oraz złamania. Jednak muszą liczyć się z tym, że był to jakiś znak i chyba takie szaleństwa trzeba troszkę przystopować, jeżeli chcą długo pożyć.

Trafić na korek przy takiej prędkości to automatyczny pojedynek życia ze śmiercią. Ci mężczyźni mieli ogromne szczęście i mogą tylko podziękować Bogu, że tak się to dla nich skończyło. Cała sytuacja wyglądała bardzo niebezpiecznie.

ZOBACZ:[WIDEO] Jak wkurzyć czyjąś żonę? Czyli kelnerki obsługujące bez…

źródło fot. i wideo: youtube.com

piorun

Jechał motocyklem podczas burzy! W pewnej chwili w jego kask uderzył piorun i (…)!

45-letni Benjamin Austin Lee podczas burzy spotkał się ze swoim przeznaczeniem. Amerykanin był wielkim fanem jednośladów i na swoim motorze jeździł niemal codziennie. Pech chciał, że feralnego dnia nad Florydą przechodziła potężna burza z piorunami. Motocyklista nie miał możliwości zjechać z drogi, ponieważ poruszał się autostradą stanową. W pewnym momencie piorun uderzył w jego kask!

Niestety spotkanie z niszczycielską siłą skończyło się dla 45-latka tragicznie, ponieważ uderzenie pioruna zabiło go. Do dramatu doszło na autostradzie międzystanowej nr 95, piorun  trafił mężczyznę prosto w głowę. Uderzenie okazało się tragiczne w skutkach. Kask został przepalony na wylot, policjanci, którzy przyjechali na miejsce powiedzieli, że wyglądał tak, jakby duża pięść zrobiła w nim dziurę.

 

 

 

Mimo natychmiastowej próby reanimacji życia Benjamin’a nie udało się uratować. Świadkowie zgodnie przyznają, że widok mężczyzny był makabryczny, a siła uderzenia zrzuciła go z motocyklu dobre kilkadziesiąt metrów. 45-latek osierocił pogrążonych w żałobie żonę i dzieci.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

przejażdżkę

Dwóch przyjaciół wybrało się na przejażdżkę motocyklową. Obaj nie żyją, powód zaskakujący

Facetów, którzy w weekend wybierają się na przejażdżkę motocyklową jest od groma. Mniej jest tych nie lubiących motoryzacji. Można nawet powiedzieć, że idzie ich policzyć na palcach jednej ręki. Nie zawsze jednak wychodzi wszystko tak jak byśmy chcieli. Ci dwaj przyjaciele mieli spędzić ze sobą fajny weekend, niestety obaj zginęli. Dlaczego? Zderzyli się ze sobą czołowo…

Na łuku w miejscowości Dębina doszło do tragedii, którą ciężko jest wyjaśnić. Czołowo zderzyli się ze sobą dwaj przyjaciele, którzy udali się na przejażdżkę motocyklową. Rozgarnięty, rozsądny chłopak. Jak usłyszałem, że miał czołówkę z innym motocyklem, to pomyślałem, że to jakaś pomyłka. Takie rzeczy się nie dzieją – mówi kolega 25-letniego Tomka w rozmowie z TVN 24. Dodaje również, że dziwi go ten wypadek, gdyż mężczyzna znał swój motor jak nikt inny. O 27-letnim Konradzie wypowiadał się jego nauczyciel matematyki. Mówi, że od małego uwielbiał motory i widać było, że kiedyś będzie na nich jeździł. Policja próbuje ustalić przyczyny tej tragedii, gdyż są one bardzo nie jasne. Nie wiadomo jakim cudem mężczyźni się ze sobą zderzyli czołowo.

 

ZOBACZ:Oto domowe sposoby na odstraszenie komarów. Stosuj je, a zlikwidujesz problem!

 

Cóż za niewyobrażalna tragedia. Ciężko się postawić na miejscu rodzin obydwóch ofiar. Nic tylko współczuć…

źródło: o2.pl fot. policja Bełchatów

autem

Okropny wypadek syna polskiej gwiazdy disco polo. Pilnie potrzebna krew!

25 maja 2019 roku okropna tragedia spotkała rodzinę jednej z największych polskich gwiazd disco polo. Syn Pawła Kucharskiego z zespołu Top One miał wypadek na motocyklu. Jego stan jest bardzo ciężki. Zwracam się do was z błagalną prośbą o honorowe oddanie krwi – apelował w sieci Kucharski.

25 maja 2019 roku spotkała mnie i moją rodzinę ogromna tragedia. Mój syn Rafał miał tragiczny w skutkach wypadek drogowy w którym doznał bardzo poważnych obrażeń – napisał w oświadczeniu Paweł Kucharski, lider zespołu Top One. Okropna tragedia dopadła rodzinę gwiazdora 25 maja. Media pisały, że wypadek miał miejsce w Pęcicach, w województwie mazowieckim. Aktualnie służby ustalają co było bezpośrednią przyczyną wypadku. Przypomnijmy, że zespół Top One wylansował takie hity, jak „Ole Olek!”, „Biały Miś” oraz „Miła Moja”.

 

ZOBACZ:Na to idą Twoje PIENIĄDZE! Dostali aż 350 tys. zł. DOTACJI po to, żeby ZABIĆ wolne… (FOTO)

 

Jeżeli ktoś chce pomóc, może zgodnie z apelem oddać krew dla syna Pawła Kucharskiego. Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Życzymy powrotu do zdrowia.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

sprawdził

[WIDEO] Motocyklista źle sprawdził teren i spadł z 40-metrowego klifu. Film dla ludzi o mocnych nerwach

Motocykliści mają swoją pasję i kochają to co robią. Nie zawsze jednak zachowują się odpowiedzialnie. Tak jak ten chłopak, który źle sprawdził teren i spadł z hukiem z 40-metrowego klifu. Od samego patrzenia robi się człowiekowi słabo. Jechał z kolegą, który wyraźnie zwolnił przed tym podjazdem, on natomiast przyspieszył. Jak mógł tego wcześniej nie sprawdzić? Przecież na pewno ma dla kogo żyć i jest to zupełnie niezrozumiałe zachowanie.

I tak miał szczęście, bo najprawdopodobniej przeżył. Skończyło się tylko na złamaniach, więc można powiedzieć że wygrał drugie życie. Nie sprawdził trasy po której jechał i skończyło się tak, że zleciał z 40-metrowego klifu. Wideo tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

ZOBACZ:[WIDEO] Matka roku w roli głównej na przejściu dla pieszych. Dziecko prawie zginęło pod kołami samochodu

źródło fot. i wideo: youtube.com