piorun

Jechał motocyklem podczas burzy! W pewnej chwili w jego kask uderzył piorun i (…)!

45-letni Benjamin Austin Lee podczas burzy spotkał się ze swoim przeznaczeniem. Amerykanin był wielkim fanem jednośladów i na swoim motorze jeździł niemal codziennie. Pech chciał, że feralnego dnia nad Florydą przechodziła potężna burza z piorunami. Motocyklista nie miał możliwości zjechać z drogi, ponieważ poruszał się autostradą stanową. W pewnym momencie piorun uderzył w jego kask!

Niestety spotkanie z niszczycielską siłą skończyło się dla 45-latka tragicznie, ponieważ uderzenie pioruna zabiło go. Do dramatu doszło na autostradzie międzystanowej nr 95, piorun  trafił mężczyznę prosto w głowę. Uderzenie okazało się tragiczne w skutkach. Kask został przepalony na wylot, policjanci, którzy przyjechali na miejsce powiedzieli, że wyglądał tak, jakby duża pięść zrobiła w nim dziurę.

 

 

 

Mimo natychmiastowej próby reanimacji życia Benjamin’a nie udało się uratować. Świadkowie zgodnie przyznają, że widok mężczyzny był makabryczny, a siła uderzenia zrzuciła go z motocyklu dobre kilkadziesiąt metrów. 45-latek osierocił pogrążonych w żałobie żonę i dzieci.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

przejażdżkę

Dwóch przyjaciół wybrało się na przejażdżkę motocyklową. Obaj nie żyją, powód zaskakujący

Facetów, którzy w weekend wybierają się na przejażdżkę motocyklową jest od groma. Mniej jest tych nie lubiących motoryzacji. Można nawet powiedzieć, że idzie ich policzyć na palcach jednej ręki. Nie zawsze jednak wychodzi wszystko tak jak byśmy chcieli. Ci dwaj przyjaciele mieli spędzić ze sobą fajny weekend, niestety obaj zginęli. Dlaczego? Zderzyli się ze sobą czołowo…

Na łuku w miejscowości Dębina doszło do tragedii, którą ciężko jest wyjaśnić. Czołowo zderzyli się ze sobą dwaj przyjaciele, którzy udali się na przejażdżkę motocyklową. Rozgarnięty, rozsądny chłopak. Jak usłyszałem, że miał czołówkę z innym motocyklem, to pomyślałem, że to jakaś pomyłka. Takie rzeczy się nie dzieją – mówi kolega 25-letniego Tomka w rozmowie z TVN 24. Dodaje również, że dziwi go ten wypadek, gdyż mężczyzna znał swój motor jak nikt inny. O 27-letnim Konradzie wypowiadał się jego nauczyciel matematyki. Mówi, że od małego uwielbiał motory i widać było, że kiedyś będzie na nich jeździł. Policja próbuje ustalić przyczyny tej tragedii, gdyż są one bardzo nie jasne. Nie wiadomo jakim cudem mężczyźni się ze sobą zderzyli czołowo.

 

ZOBACZ:Oto domowe sposoby na odstraszenie komarów. Stosuj je, a zlikwidujesz problem!

 

Cóż za niewyobrażalna tragedia. Ciężko się postawić na miejscu rodzin obydwóch ofiar. Nic tylko współczuć…

źródło: o2.pl fot. policja Bełchatów

okropna, kawalerski, zginęła, córeczkę, kontrolowanych, suwałk, ledwo, piratowi, wyłudzenie, żonę, narkotyków, akcja, oczku, tragedia

Okropny wypadek syna polskiej gwiazdy disco polo. Pilnie potrzebna krew!

25 maja 2019 roku okropna tragedia spotkała rodzinę jednej z największych polskich gwiazd disco polo. Syn Pawła Kucharskiego z zespołu Top One miał wypadek na motocyklu. Jego stan jest bardzo ciężki. Zwracam się do was z błagalną prośbą o honorowe oddanie krwi – apelował w sieci Kucharski.

25 maja 2019 roku spotkała mnie i moją rodzinę ogromna tragedia. Mój syn Rafał miał tragiczny w skutkach wypadek drogowy w którym doznał bardzo poważnych obrażeń – napisał w oświadczeniu Paweł Kucharski, lider zespołu Top One. Okropna tragedia dopadła rodzinę gwiazdora 25 maja. Media pisały, że wypadek miał miejsce w Pęcicach, w województwie mazowieckim. Aktualnie służby ustalają co było bezpośrednią przyczyną wypadku. Przypomnijmy, że zespół Top One wylansował takie hity, jak „Ole Olek!”, „Biały Miś” oraz „Miła Moja”.

 

ZOBACZ:Na to idą Twoje PIENIĄDZE! Dostali aż 350 tys. zł. DOTACJI po to, żeby ZABIĆ wolne… (FOTO)

 

Jeżeli ktoś chce pomóc, może zgodnie z apelem oddać krew dla syna Pawła Kucharskiego. Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Życzymy powrotu do zdrowia.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

sprawdził

[WIDEO] Motocyklista źle sprawdził teren i spadł z 40-metrowego klifu. Film dla ludzi o mocnych nerwach

Motocykliści mają swoją pasję i kochają to co robią. Nie zawsze jednak zachowują się odpowiedzialnie. Tak jak ten chłopak, który źle sprawdził teren i spadł z hukiem z 40-metrowego klifu. Od samego patrzenia robi się człowiekowi słabo. Jechał z kolegą, który wyraźnie zwolnił przed tym podjazdem, on natomiast przyspieszył. Jak mógł tego wcześniej nie sprawdzić? Przecież na pewno ma dla kogo żyć i jest to zupełnie niezrozumiałe zachowanie.

I tak miał szczęście, bo najprawdopodobniej przeżył. Skończyło się tylko na złamaniach, więc można powiedzieć że wygrał drugie życie. Nie sprawdził trasy po której jechał i skończyło się tak, że zleciał z 40-metrowego klifu. Wideo tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

ZOBACZ:[WIDEO] Matka roku w roli głównej na przejściu dla pieszych. Dziecko prawie zginęło pod kołami samochodu

źródło fot. i wideo: youtube.com

crossie,

[VIDEO] Pędził na crossie po nieznanym terenie. Przeżył wypadek rodem z koszmaru!

Osobiście nie przepadamy za właścicielami crossów, którzy potrafią przeryć kołami każdą ścieżkę w lesie, a przyjemny i cichy las w wypadku ich obecności staje głośniejszy od centrum miasta. Ale temu motocykliście szczerze współczujemy i nie życzymy nikomu takiego wypadku! 

Nie wiemy gdzie powstało nagranie, ale najpewniej w jakimś kraju anglojęzycznym. Widzimy na nim pędzących po – wydawałoby się – jedynie lekko pofalowanym terenie, dwóch motocyklistów. Jeden z nich w pewnym momencie gwałtownie hamuje, zaś ten, z którego kamery oglądamy wypadek, niestety nie reaguje wystarczająco szybko.

 

Motocyklista wraz z maszyną runął z kilkunastometrowej przepaści! Nie wiemy jaki jest jego stan zdrowia, ale musiał solidnie się potłuc, bo z miejsca wypadku podejmował go śmigłowiec ratowników górskich. Miejmy nadzieję, że to video stanie się nauczką dla każdego, kto jeździ po niesprawdzonym terenie – nigdy nie wiadomo, co czai się za górką lub zakrętem!

180km/h na torze

Pędzili 180km/h, gdy wydarzyło się coś przerażającego. To cud, że żyją! [VIDEO]

Na torze wyścigowym Phillip Island Grand Prix Circut na australijskiej wyspie Phillip Island doszło do bardzo groźnego i raczej niecodziennego wypadku. Motocykliści pędzący ponad 180km/h  wpadli w niezłe tarapaty, ale na szczęście wyszli z tego bez szwanku!

Wszystko zostało nagrane dzięki kamerze umieszczonej na jednym z motocykli. Tuż po wyjściu z zakrętu, gdy kierujący maszyną z kamerą dodał gazu i zabierał się do wyprzedzenia z prędkością ponad 180km/h, w motocyklistę przed nim uderzył sporej wielkości ptak!

 

 

 

Motocyklista z „przyklejoną” do boku gęsią stracił na moment panowanie nad motocyklem i zajechał drogę motocyklowi z kamerą. Doszło do wywrotki, na szczęście nikomu nic się nie stało.

 

 

ZOBACZ: Zgłosiła hejtera z Facebooka na policję. Jej donos uratował dziesiątki osób!

 

Przy takich prędkościach uderzenie w zwierzę mogło zakończyć się znacznie gorzej niż tylko „szlifem” i potłuczeniami. Jednak jest to ryzyko, którego na otwartych torach nie sposób wyeliminować w stu procentach.

 

wp.pl/ youtube.com

jazdy

Strzelno: niecodzienny wypadek podczas kursu na prawo jazdy. Instruktor potrącił kursantkę

Nietypowy wypadek miał miejsce w ubiegłą sobotę w województwie kujawsko-pomorskim. Podczas kursu na prawo jazdy doszło do kolizji instruktora i kursantki.

Z pewnością każdy z nas, chociaż raz, słyszał  historię o wyczynach kursantów na prawo jazdy. Ciężko jednak przypomnieć sobie zdarzenie, w którym to instruktor byłby głównym bohaterem. Do takiej sytuacji doszło w Strzelnie, gdzie kobieta została potrącona podczas szkolenia.

 

 

Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, do wypadku doszło w minioną sobotę po godzinie ósmej rano w Strzelnie. Funkcjonariusze ustalili, że 59-letni instruktor nauki jazdy nie zachował bezpiecznego dystansu, w wyniku czego najechał na jadącą przed nim 43-letnią kursantkę. Kobieta podczas zderzenia nie była w stanie utrzymać motocykla i przewróciła się na jezdnię, doznając przy tym obrażeń. 

 

 

Uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Policjanci wciąż badają okoliczności całego zajścia.

 

 

 

ZOBACZ:Spektakularny wypadek . To zaskoczyło nawet strażaków [WIDEO]

 

 

 

 

foto ilustracyjne youtube / źródło http://mogilno.naszemiasto.pl / wiadomosci.radiozet.pl

 

trzeźwy

W jednej chwili znaleźli się w olbrzymim niebezpieczeństwie. Uratował ich trzeźwy umysł [WIDEO]

Do sieci trafiło wideo z Tajlandii, na którym widać wypadek pary motocyklistów. Na szczęście trzeźwy umysł mężczyzny uchronił ich od poważniejszych konsekwencji. 

Nagranie zarejestrowano dzięki kamerze na kasku kierowcy. Widać na nim podróżującą autostradą parę motocyklistów. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych mężczyzna wykonuje wielokrotnie manewr wyprzedzania innych pojazdów na drodze.

 

W pewnym momencie siedzący z przodu chłopak traci panowanie nad maszyną i oboje lądują na jezdni. Na dalszych ujęciach widać jak motocykl oraz para z dużą prędkością ślizgają się przez kilkanaście metrów nie mogąc się zatrzymać. Mężczyzna zachowuje jednak trzeźwy umysł w tej niebezpiecznej sytuacji. Przyciąga do siebie za rękę kobietę. Mimo tego, że para wciąż znajduje w niekontrolowanym ślizgu, to udaje mu się skierować ich na pobocze.  

 

 

https://www.facebook.com/DailyMail/videos/2064149100309669/?t=65

 

 

Para miała dużo szczęścia. Gdyby motocykl wywrócił się parę metrów wcześniej podczas któregoś z manewrów wyprzedzania to nawet najtrzeźwiejszy umysł i opanowanie nie uchroniło by ich od tragedii. 

 

 

ZOBACZ:Ten chłopak oszukał przeznaczenie. Kamera zarejestrowała prawdziwy cud [WIDEO]

 

 

foto facebook / źródło dailymail.co.uk

motorze

Kilkuletnie DZIECKO jechało samo NA MOTORZE. Omal nie ZGINĘŁO! [VIDEO]

W indyjskim Bengaluru doszło do przerażającego wypadku z udziałem motorze. Kierowca podróżował wraz z dzieckiem i kobietą, nagle uderzyli w inny pojazd…

Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę samochodową jednego z uczestników ruchu. Na nagraniu widać, że para podróżuje razem z małym dzieckiem, które siedzi tuż za kierownicą. Pojazd porusza się z bardzo dużą prędkością, co najprawdopodobniej doprowadziło do wypadku. Gdy kierowca uderza w drugiego motorowerzystę, on i pasażerka upadają na ziemię. A dziecko… jedzie dalej!

[ZOBACZ: Lubelskie: makabryczna śmierć 18-latka. Zgniótł go samochód dostawczy]

Policja  poinformowała, że opiekunowie malucha i sam poszkodowany wyszli z wypadku niemal bez szwanku. Zostali jednak oskarżeni o szereg wykroczeń, które doprowadziły do tragedii. Ujawniono, że kierowca przekroczył dozwoloną prędkość, rozmawiał przez telefon i żadna z osób nie miała na sobie kasku.

źródło: fakt.pl