Przez 31 lat była jego niewolnicą. Uciekła przez zupełny przypadek

Przez 31 lat była jego niewolnicą. Uciekła przez zupełny przypadek

Wydawać by się mogło, że taka historia w XXI wieku nie ma prawa się wydarzyć. A jednak, pewna kobieta przez 31 lat swojego życia była więziona i wykorzystywana przez swojego byłego kochanka, który z partnera zamienił się w oprawcę. A ona – z narzeczonej stała się niewolnicą.  

Koszmar 49-letniej kobiety rozpoczął się, gdy miała 17 lata. Morella, bo tak jest określana w mediach była młodą Wenezuelką. Zakochała się w 24-letnim wówczas Matiasie Salazarze, jednak jej rodzina nie zaakceptowała tego związku. Był rok 1988. Wówczas Morella podjęła decyzję, która w praktyce zniszczyła całe jej życie i sprawiła, że przez dziesiątki lat była niewolnicą w rękach Matiasa.

 

Rodzice dziewczyny nie zgadzali się na związek z Salazarem ze względu na to, że bywał dla swojej wybranki agresywny i brutalny. Zaślepiona miłością 17-latka postanowiła jednak zrobić wszystko, by się z nim związać. Zdecydowała się na ucieczkę z domu razem z Matiasem.

 

ZOBACZ TEŻ: Tysiące nowych zachorowań na wirusa SARS-CoV-2 jednego dnia. Czy to powód do obaw?

 

Początkowo para zatrzymywała się w różnych motelach i podrzędnych hotelach. Po jakimś czasie wynajęli malutkie mieszkanie w mieście Maracay, niedaleko stolicy Wenezueli, Caracas. Salazar szybko pokazał Morelli jej miejsce w szeregu – zamknął ją w mieszkaniu i zakazał wychodzić. W międzyczasie znalazł sobie inną kobietę, z którą miał córkę. Podczas gdy Morella siedziała zamknięta w ich mieszkanku, on mieszkał ze swoją rodziną w budynku na przeciwko.

 

Morella przez wiele lat była bita, molestowana i znęcano się nad nią. Salazar karmił ją ryżem i soczewicą, a gdy mu się sprzeciwiała – przez kilka dni nie otrzymywała pożywienia. Musiała prosić go o pozwolenie, żeby np. zmienić miejsce, w którym siedziała, lub żeby przejść z pomieszczenia do pomieszczenia.

 

24 stycznia szczęście się do niej uśmiechnęło. Salazar zostawił w mieszkaniu zapasowy komplet kluczy. Sterroryzowana kobieta otworzyła sobie drzwi i pierwszy raz od 31 lat wyszła na świat. Błąkając się po mieście trafiła do schroniska dla samotnych matek, gdzie opowiedziała swoją historię.

 

Salazar został zatrzymany, a w sprawie trwa śledztwo. A Morella? Czy jeszcze będzie w stanie rozpocząć normalne i samodzielne życie wśród ludzi? Czas pokaże.



Komentarze