wyjechał na autostradę

Przez pomyłkę wjechał 100-letnim autem na autostradę. To była masakra

Rajd zabytkowych samochodów, prawdziwych perełek i białych kruków zakończył się tragicznie. Drobny błąd na trasie doprowadził 80-letniego kierowcę na autostradę, a tam doszło do tragicznych wydarzeń. 

Brighton Veteran Car Run to doroczna impreza odbywająca się w Anglii. Właściciele zabytkowych wozów, często mających ponad 100 lat przemierzają wytyczoną przez organizatorów trasę, ciesząc oczy widzów uwielbiających te tzw. samochody z duszami. Zresztą, te zabytkowe maszyny nadają się tylko na takie niezobowiązujące okazje – na pewno nie do ruchu na co dzień lub na autostradę!

 

ZOBACZ TEŻ: Ugięły się pod nim nogi, gdy zobaczył TO na zdjęciach lasu

 

Niestety, na tegorocznej edycji doszło do fatalnego w skutkach wypadku. 80-letni kierowca samochodu Knox Runabout Old Porcupine z 1903 roku pomylił skręty i zamiast kontynuować rajd wyjechał wprost na autostradę M23. Tam doszło do zderzenia z ciężarówką, która rozniosła na strzępy zabytkowe auto.

 

Kierowca oldsmobila zginął na miejscu. Jego pasażerka i kierowca ciężarówki trafili do szpitala. Choć ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo, do szpitala przetransportował ich helikopter.

 

Automobil, który brał udział w wypadku wyprodukowała firma Knox, która swą siedzibę miała w Springfield w Massachusetts w Stanach Zjednoczonych. Powstała w 1900 roku i swoje wozy produkowała do 1924 roku.

 

Najpopularniejszy wóz firmy – tzw. Runabout był napędzany jednocylindrowym, chłodzonym powietrzem motorem o mocy 8KM. Co ciekawe, wozy produkcji Knox’a były najtańsze na amerykańskim rynku – kosztowały „zaledwie” 1350 ówczesnych dolarów, podczas gdy popularne Fordy sprzedawano po 2000 dolarów. Mimo to kompania przetrwała na rynku zaledwie 24 lata. Z tego też powodu auta takie jak to, które wzięło udział w wypadku były prawdziwymi ewenementami.

Komentarze