cysterna czekolady

Autostrada sparaliżowana z powodu… CZEKOLADY! NA A2 doszło do niecodziennego WYPADKU! [FOTO&VIDEO]

Spotkaliśmy się już z rożnymi dziwnymi wypadkami na drogach, przy których różne substancje wylewały się na asfalt. Benzyna, oleje, nawet płynne aluminium. Ale że transport czekolady może wywołać taki raban – o tym nigdy nie pomyśleliśmy!

 

Na wysokości miejscowości Słupca doszło do dziwnego wypadku. Cysterna przewożąca płynną czekoladę z niewyjaśnionych przyczyn uderzyła w barierki, a następnie wywróciła się na bok. Doszło do rozszczelnienia cysterny i tysiące litrów płynnej czekolady wolały się na oba pasy autostrady!

 

Ponieważ czekolada szybko zaczęła zastygać ruch po autostradzie stał się niemożliwy. Aktualnie trwa akcja usuwania słodkiej przeszkody z jezdni, a policja kieruje samochody na objazdy. Kierowca cysterny przebywa zaś w szpitalu.

 

 

 

 

 

Strażacy wkrótce powinni podnieść na koła cysternę, ale utrudnienia mogą potrwać jeszcze jakiś czas. Nas dziwi za to, że strażacy nie mają do pomocy żadnych okolicznych łakomczuchów…

 

 

wprost.pl/ twitter.com/ foto: screenshot twitter

ciężarówek, policja, samobójca, detroit

Trzynaście wielkich ciężarówek URATOWAŁO JEDNEGO CZŁOWIEKA! Niesamowita akcja kierowców i policji

Dużą pomysłowością i empatią zarazem wykazali się policjanci z Detroit w stanie Michigan w USA. Dostawszy zgłoszenie o samobójcy, który stoi na wiadukcie nad jedną z autostrad ruszyli szybko na pomoc. Okazało się, że nie mają wystarczającej ilości poduszek powietrznych by ułożyć je na całej długości wiaduktu. Postanowili działać inaczej. Pomogli kierowcy ciężarówek.

 

Funkcjonariusze zatrzymali ruch na autostradzie i zatrzymywali duże, osiemnastokołowe ciężarówki, które ustawiono pod wiaduktem. W ten sposób mężczyzna, który chciał odebrać sobie życie miał mocno utrudnione zadanie. Długie naczepy uniemożliwiały mu skok na asfalt.

 

 

Akcja służb trwała od 1 do 4 w nocy. Po trzech godzinach negocjacji udało się go skłonić do zejścia z mostu. Odwieziono go do szpitala i otoczono opieką. Tym razem się udało – a my chcielibyśmy, żeby ludzie dramaty zawsze kończyły się ratunkiem i pomocną dłonią. Nawet niekoniecznie aż tak spektakularną!

 

o2.pl twitter.com/ MSP Metro Detroit. Foto: twitter.com/ msp metro Detroit

pobocze, agresja drogowa, wypadek, droga, policja

71-letni kierowca wjechał POD PRĄD na A2. Jego tłumaczenia zmroziły policjantów drogówki!

Mylić się jest rzeczą ludzką. Ale robić to zupełnie bezrefleksyjnie, trwać w błędzie i narażać życie swoje i postronnych, to już wyjątkowa przewina. Wydawałoby się, że głupota i brak rozsądku to domena młodych, nieopierzonych. Tym razem jednak „popis” dał 71-letni kierowca, który na autostradzie A2 wybrał zły wjazd, ale nie przejął się tym zbytnio… 

 

Starszy mężczyzna zamierzał jechać w kierunku Poznania. Pomylił jednak wjazdy i znalazł się na pasie autostrady prowadzącym do granicy z Niemcami. Niezrażony tą pomyłką wcisnął hamulec, zaczął zawracać i… ruszył tym samym pasem, ale pod prąd!

 

Warto dodać, że manewr zawracania na autostradzie, co samo w sobie jest horrendalnie głupie, wykonywał nieomal przed maską tira, który jechał za nim. Na szczęście inni kierowcy wyhamowali i od razu wezwali policję.

 

Zatrzymany staruszek tłumaczył, że na jazdę do kolejnego węzła, na którym mógłby bezpiecznie zmienić kierunek jazdy „szkoda mu było czasu” i nie chciał „nadrabiać kilometrów”. Genialne wytłumaczenie.

 

Zastanawiamy się, gdzie tak śpieszył się szanowny 71-latek? Biorąc pod uwagę wiek i zachowanie to chyba tylko i wyłącznie do grobu! Policjanci, którzy usłyszeli takie tłumaczenia, nie mieli żadnych skrupułów. Zamiast dać mandat, skierowali sprawę bezpośrednio do sądu.

 

Żeby 71-letni pirat drogowy nie wpadł na pomysł dalszego jeżdżenia autem, mundurowi zatrzymali mu prawo jazdy. I mamy nadzieję, że decyzją sądu już go nie odzyska!

 

wp.pl

motocyklista

Motocyklista oszukał ŚMIERĆ! Wpadł wprost pod wielkiego TIRa i wtedy wydarzył się CUD [VIDEO]

Gdyby nie film – chyba nikt by w to nie uwierzył. Ten motocyklista powinien zagrać w totolotka. To jak uratował swoje życie jest wprost niewyobrażalne!

 

Jak sam zainteresowany napisał pod filmem, ma ogromne szczęście, że żyje. Oto jak opisał całą sytuację:

 

„Prześlizgnąłem się przez niewielką szparę pomiędzy ciągnikiem siodłowym a kołami naczepy. Gdybym jechał odrobinę szybciej lub wolniej nie miałbym tyle szczęścia. Jedyne obrażenia to drobne otarcia nogi. Nie złamałem ani jednej kości.

 

Jak doszło do wypadku? Nie, nie jechałem na jednym kole! Włączałem się do ruchu na autostradzie. Dojeżdżając do krańca pasa sprawdziłem czy jest czysto i przyśpieszyłem. Gdy osiągnąłem odpowiednią prędkość(około 100 km/h) włączyłem drugi bieg  i gwałtownie przyśpieszałem. Pierwszy błąd jaki popełniłem, to przeniesienie ciężaru ciała za bardzo na tył motocyklu podczas przyśpieszania. Przez to przednie koło nie było dociążone i zaczęło chybotać się na bardzo pofalowanej jezdni.”

 

 

Film został obejrzany już niemal 800 tysięcy razy i wywołuje żywe reakcje internautów. Dlatego korzystając z popularności jaką zdobył, autor apeluje do widzów:

 

„Proszę was, jedźcie bezpiecznie. Z takiego wypadku nie da się wyjść dwa razy”

 

Zdecydowanie się z nim zgadzamy. Dzień tego wypadku powinien być dla niego niczym dzień drugich urodzin. Ten film to kolejna przestroga, dla każdego, kto ma duże mniemanie o swoich umiejętnościach!

 

youtube.com

kłótnia, autostrada, wysiadka, samochód,

Pokłóciła się z chłopakiem w czasie jazdy AUTOSTRADĄ. W ramach FOCHA – WYSIADŁA. Przy 100km/h… [VIDEO]

Ta kobieta może mówić o ogromnym szczęściu w swej niezmierzonej głupocie. W wyniku ostrej kłótni ze swoim chłopakiem omal sama nie pozbawiła siebie życia – a kto wie, czy nie spowodowałaby jeszcze większej tragedii. Wszystko odbywało się na ruchliwej autostradzie. 

 

Do tego mrożącego krew w żyłach, a zarazem komicznego zdarzenia doszło na Autostradzie nr 1 na Tajwanie, niedaleko miasta Tainan. Para 20-latków w czasie jazdy bardzo mocno się pokłóciła. Kobieta poczuła się tym tak zestresowana, że nie czekając na nic… postanowiła wysiąść.

 

Całą akcję uwiecznił jeden z kierowców jadący za samochodem pary. Na filmie z jego wideorejestratora widać, jak w samochodzie otwierają się drzwi, a auto gwałtownie zmienia trzy pasy, by dostać się na pobocze. Najpewniej kierowca w tym czasie usiłował powstrzymać furiatkę przed swym czynem. Ostatecznie kobieta wyswobodziła się i wypadła wprost na asfalt z wciąż rozpędzonego do 100km/h auta.

 

Na szczęście dla niej skończyło się tylko na lekkich otarciach i potłuczeniach. Służby nie zdecydowały się na postawienie krewkiej parze jakichkolwiek zarzutów. Zostali zwolnieni po otrzymaniu ostrzeżenia.

 

 

youtube.com

Kobieta zatrzymała się w POPRZEK autostrady A1 i prawie doprowadziła do TRAGEDII.  Jej tłumaczenia są ABSURDALNE!

O wielu dziwnych zachowaniach na drodze słyszeliśmy,  kilka w naszej karierze za kółkiem także widzieliśmy sami. Ale to co zrobiła 77-letnia kobieta  kierująca toyotą zasługuje na… no właśnie. Sami nie wiemy na co, bo po prostu nie mieści nam się to w głowie!

 

Przez jej głupotę omal nie ucierpiał Bartłomiej Neroj ze swoją rodziną. Jechał swoim volkswagenem  autostradą w kierunku Łodzi. Jak przyznaje, na liczniku miał około 130 km/h, warunki pogodowe były dość słabe, a on wyprzedzał lewym pasem kolumnę tirów.

 

Może jazda z taką prędkością po ciemku i w deszczu jest ryzykowna, ale wciąż mieści się w przepisach. Kto spodziewałby się zresztą, że nagle, w światłach pan Bartłomiej dostrzeże stojący bokiem na jego pasie samochód!

 

„Miałem może dwie sekundy na reakcję” – mówi kierujący. Nie udało mu się wyminąć toyoty, otarł się o nią bokiem swojego auta, stracił jedną z opon i omal nie uderzył w wyprzedzanego tira. Na szczęście udało mu się bezpiecznie zatrzymać wóz.

 

Na miejsce wezwano policję. Na szczęście żaden inny samochód nie uderzył w auto 77-letniej kobiety. Pan Bartłomiej chcąc – nie chcąc wepchnął je w całości na pas zieleni.

 

Okazało się, że staruszka kierująca toyotą… zrobiła to przez głupotę i nieuwagę. Wracając z pracy w aptece zauważyła, że chyba ma jakieś problemy ze światłami. Postanowiła zatrzymać się na pasie zieleni i sprawdzić to świecąc na barierki oddzielające jezdnie. W tym celu ustawiła swój samochód prostopadle do barierek. Jego tył wyjechał na lewy pas autostrady…

 

Kobieta twierdziła, że była przekonana o tym, że stoi w miejscu bezpiecznym. Policjanci odebrali jej prawo jazdy, a sprawa trafiła do sądu. Prawdopodobnie kobieta usłyszy zarzut spowodowania zagrożenia katastrofą w ruchu drogowym.

 

Zarówno pan Bartłomiej, jak i kobieta, mieli mnóstwo szczęścia. Jednak ta sytuacja mogła zakończyć się tragedią i potężnym wypadkiem.  Z udziałem wielu innych aut. Mamy nadzieję, że 77-latka już nigdy nie wsiądzie za kierownicę!

 

 

Nagranie ze zdarzenia możecie obejrzeć na stronie tvn24.pl

 

 

tvn24.pl/ foto: screenshot tvn24.pl 

UNIKALNY ZABYTEK w dziejach ludzkości wytrzymał ponad 2 TYSIĄCE LAT. Teraz został ROZJECHANY przez TIRA…

Zapewne każdy z nas chociaż raz widział lub słyszał o wspaniałych obrazach stworzonych na płaskowyżu Nazca w Peru. Ten niesamowity zabytek, widoczny w pełni wyłącznie z powietrza został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nie uratowało go to przed pewnym nierozsądnym kierowcą ciężarówki…

 

40-letni Jainer Jesus Flores Vigo miał problemy ze swoim ciągnikiem siodłowym. Zignorował znaki zakazu gęsto rozsiane wzdłuż autostrady panamerykańskiej i zjechał swoim wozem wprost na bezcenne geoglify!

 

Choć nierozważny kierowca został zatrzymany, to lokalny sąd zwolnił go z aresztu! Uznano, że nie ma żadnych dowodów na to, że kierowca działał rozmyślnie. Być może, ale jednak zniszczył fragment unikatowych zabytków, to za mało?

 

 

Prokuratura uważa podobnie, dlatego zgłosiła apelację. Żąda 9-miesięcy więzienia i grzywny o równowartości 5 tys. złotych.

 

Ministerstwo Kultury Peru podało, że kierowca swoim ciągnikiem zniszczył fragment geoglifów o wielkości 50 na 100 metrów. W efekcie uszkodził aż trzy odrębne rysunki. Część peruwiańskich mediów podaje także, że kierowca nigdy nie jechał tym fragmentem drogi i nie znał go.

 

Inną możliwością, którą media biorą pod rozwagę jest celowa próba ominięcia fragmentu autostrady panamerykańskiej – kierowcy często tak robią aby uniknąć opłat. Być może i ten szofer liczył, że bocznymi drogami uda mu się przejechać. Zamiast tego uszkodził ważny zabytek.

 

Geoglify Nazca to zdaniem wielu uczonych najwspanialszy przykład tego typu działalności człowieka. Powstawały pomiędzy 500 r. p.n.e., a 500 r. n.e. Rozciągają się na przestrzeni ponad 400 km kw. I stanowią wielką atrakcję turystyczną. Szkoda, że mogą padać tak łatwo ofiarą nieodpowiedzialnych ludzi!

 

o2.pl

Koniec świata na autostradzie! Mamy przerażające video!

 

Lorand Szasz zamieścił na jednym z portali społecznościowych film, na którym uwiecznił straszliwą burzę. Pojawiła się w ciągu kilku sekund na autostradzie w niedaleko Belgradu.

Nagle widoczność na drodze stała się zerowa, a auta musiały w końcu się zatrzymać.

Zobaczcie sami!

 

http://https://youtu.be/8mPmdd4erlo

 

 

Na szczęście, jak podały serbskie media, nikomu nic się nie stało. Ale trzeba przyznać, że sam film wygląda naprawdę przerażająco.

 

(kk)

Źródło: youtube.com