31

31-letni mężczyzna bawił się ze swoim ponad 2-metrowym wężem! Zbyt duże zaufanie doprowadziło do tragedii!

31-letni Daniel Brandon od dziecka fascynował się dziką przyrodą. Szczególnie dużą sympatią darzył pająki i węże. Miłość do tych drugich doprowadziła do tragedii. Mężczyzna hodował ogromnego ponad 2,5 metrowego pytona, do którego był bardzo przywiązany. 31-latek posiadał go od momentu, kiedy gad mieścił się w jego dłoni. Każdego wieczoru wyciągał Tiniego z akwarium i bawił się z nim.

Brytyjczyk darzył stworzenie dużym kredytem zaufania i na pewno nie przewidział, że tamtego feralnego dnia zabawa zakończy się, tak makabrycznie. Wyniki sekcji zwłok i trwające kilka miesięcy śledztwo dowiodło, że Daniel został uduszony przez  węża. Początkowo policjanci badali sprawę pod kątem morderstwa bądź nieszczęśliwego wypadku. Najnowsze ustalenia biegłych jednoznacznie wskazały, że 31-latek stał się ofiarą 2,5 metrowego pupila.

 

 

 

Młody mężczyzna prócz pytona, hodował 10 innych gadów, a także pająki. Śmierć syna była szokiem dla jego matki. Kobieta nie jest w stanie zrozumieć dlaczego syn zginął w tak dramatycznych okolicznościach. Przyznała, że wielokrotnie zwracała mu uwagę, ponieważ widziała, że Tiny zachowywał się agresywnie nawet w stosunku do swojego opiekuna. Mimo to mężczyzna przekonywał ją, że wie jak sobie poradzić z ulubieńcem. Niestety tamtego wieczoru wyraźnie zabrakło mu sił, a miłość jego życia doprowadziła go do śmierci.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

facetów

Ma powodzenie wśród facetów mimo to żaden nie chce z nią być! Wszystko przez nietypowe hobby, którym są (…)!

28-letnia Elysia Downing z Wielkiej Brytanii przeżywa prawdziwy dramat. Atrakcyjna kobieta cieszy się powodzeniem wśród facetów, jednak po krótkiej znajomości żaden z nich nie chce z nią być. Problemem, a zarazem największą wadą Brytyjki jest miłość do wibratorów. Pokaźna kolekcja popularnego, erotycznego gadżetu sprawiła, że 28-latka nie może znaleźć prawdziwej miłości i nie ma szczęścia do facetów.

Czar pryska kiedy Elysia zaprasza nowo poznanego partnera do swojego domu. Brytyjka przyznała, że kiedy potencjalny kandydat na chłopaka, bądź przyszłego męża zauważa jest ogromną kolekcję sztucznych penisów ucieka z jej domu… Dlatego uważa facetów za mięczaków. Mimo to 28-latka nie zamierza pozbywać się swoich ulubionych gadżetów, które zaczęła kolekcjonować przeszło 10 lat temu.

 

ZOBACZ:Chciała mieć pupę jak Kim Kardashian, wstrzyknęła sobie w nią 2 litry tłuszczu! Efekt jest przerażający! (foto)

 

Niestety to nie jedyna słabość Downing, prócz miłości do wibratorów młoda Brytyjka jest uzależniona od masturbowania się. Zrozpaczona 28-latka zdradziła, że wszyscy mężczyźni, których spotkała do tej pory nazwali ją chorą, uzależnioną od seksu nimfomanką. Elysia przyznała, że mimo to nigdy w życiu nie zmieni swojego zachowania i nie wyrzuci wibratorów, które uważa za zdecydowanie lepszych i wierniejszych „kochanków” od facetów, których do tej pory poznała.

 

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

Napadli ją i dotkliwie pobili bo myśleli, że jest Polką! Na koniec powiedzieli, że ma „wy*******ać do (…)”.

Dramatyczne chwile przeżyła 34-letnia Rumunka mieszkająca w Doncaster (Wielka Brytania). Anca Si Piticii została napadnięta przez grupę nastolatków  pod własnym domem, po tym jak na chwilę z niego wyszła. Młodzi Brytyjczycy myśleli, że kobieta jest Polką. Nie dość, że została okaleczona przez grupę to jak wyznała kazano jej „wy*******ać do mojego kraju”.

34-latka od kilku lat mieszka i pracuje w Wielkiej Brytanii gdzie wychowuje dwójkę dzieci. Rumunka w życiu nie spodziewała się, że może ją spotkać coś tak okropnego. Kobieta podzieliła się tą przykrą sprawą za pośrednictwem mediów społecznościowych, w których opisała historię pobicia przez grupę młodych ludzi i opublikowała zdjęcia okaleczonej twarzy. Si Piticii wyznała, że nastolatkowie nazwali ją „Polską pi***” i zaczęli bić po całym ciele.

 

Z zeznań Rumunki wynika, że napastników było 10, byli to zarówno chłopcy jak i dziewczęta. Mimo tego, że próbowała się bronić i krzyczała nikt nie ruszył jej z pomocą. Kobieta została pobita, bo zwróciła im uwagę, by nie hałasowali, ponieważ w domu ma małe dzieci, które śpią. To rozwścieczyło młodych ludzi. Choć 34-latka wyrwała się swoim oprawcom i uciekła do domu sąsiada ci nie dali za wygraną. Najpierw wybili mu okno, a później uszkodzili bramę wjazdową do posesji. Nim na miejsce dotarła policja napastnicy rozmyli się niczym angielska mgła. Wciąż nieznane są personalia sprawców ataku.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

patyczków

Stracił przytomność gdy czyścił uszy za pomocą patyczków higienicznych. W szpitalu usłyszał szokującą diagnozę!

Czyszczenie uszu za pomocą patyczków higienicznych to najczęstszy zabieg stosowany przez miliony osób na całym świecie. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że zbyt częste używanie z pozoru niegroźnego przedmiotu niesie ze sobą szereg nieprzyjemnych konsekwencji. Przekonał się o tym na własnej skórze 31-letni mężczyzna z Wielkiej Brytanii. Przyczyną jego problemów ze zdrowiem było używanie patyczków higienicznych.

Młody mężczyzna nie przewidział, że używanie zwykłych patyczków do czyszczenia uszu będzie przyczyną poważnych problemów ze zdrowiem. Wszystko zaczęło się pewnego poranka, 31-latek, który nigdy nie cierpiał na epilepsję dostał ataku padaczki i stracił przytomność. Zaniepokojony zgłosił się do lekarza, który nie potrafił zdiagnozować skąd wziął się ten problem. Dopiero szczegółowe badania pozwoliły na postawienie szokującej diagnozy

 

ZOBACZ:Dostała furii bo chłopak nie chciał się z nią „kochać”! Agresywna dziewczyna zrobiła mu coś przerażającego!

 

Przyczyną kłopotów ze zdrowiem okazał się kawałek bawełnianego wacika z którego wykonywane są patyczki do uszu. Okazało się, że kilka lat wcześniej utkwił  on w przewodzie słuchowym i doprowadził do poważnego stanu zapalnego. Infekcja była na tyle groźna, że rozprzestrzeniła się powodując poważne zmiany w jego układzie nerwowym i mózgu, stąd zaniki pamięci i napad padaczki. Na szczęście kłopoty mężczyzny rozwiązał zabieg usunięcia kawałka wacika tkwiącego w jego przewodzie słuchowym i specjalne antybiotyki.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

REKLAMA

bójki

[VIDEO] Kuriozalny powód krwawej bójki w samolocie! Poszło o kobietę, która nie miała na sobie (…)

Pasażerowie samolotu lecącego z Glasgow na Teneryfę byli świadkami krwawej bójki dwóch mężczyzn. Powodem sprzeczki, po której doszło do rękoczynów była kobieta, która po pokładzie maszyny chodziła na bosaka. Dantejskie sceny zaczęły się pod koniec lotu, to właśnie wtedy doszło do wymiany zdań między mocno wstawionymi pasażerami, co ostatecznie doprowadziło do bójki.

Sytuacja była na tyle poważna, że na lotnisku w hiszpańskim kurorcie musieli interweniować policjanci, ponieważ ani obsłudze samolotu, ani innym pasażerom nie udało się rozdzielić walczących. Kuriozalny jest powód bójki. Panowie pokłócili się o to, że jeden z nich zwrócił uwagę kobiecie, która bez butów krążyła po pokładzie maszyny. Uwaga nie spodobała się jej partnerowi, który zaczął bić tego drugiego.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Pijana blondyna daje popis podczas wywiadu w dyskotece. Im to tylko jedno w głowie

 

 

Podczas wymiany ciosów ucierpiał jeden z pasażerów, kiedy próbował rozdzielić walczących otrzymał potężny cios w nos i zaczął obficie krwawić. Nagranie z feralnego lotu trafiło do sieci i wywołało spory niesmak opinii publicznej w Wielkiej Brytanii. Wielu internautów wstydzi się za pasażerów twierdząc, że swoim zachowaniem przynoszą wstyd na cały świat. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani przez policję.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

 

 

 

śpiączce

Przez miesiąc była w śpiączce. Kiedy po przebudzeniu zaczęła mówić wszystkim opadły szczęki!

69-letnia Rose Griffiths to prawdziwy fenomen. Starsza pani kilka lat temu przeszła wylew i przez miesiąc była w śpiączce. Bliscy bardzo martwili się o jej stan zdrowia, jednak mieli nadzieję, że wyjdzie z tego i wróci do żywych. Po miesiącu wyczekiwania i modlitw wydarzył się cud. Rose otworzyła oczy, a po chwili zaczęła mówić. Jednak jej akcent sprawił, że wszystkim opadły szczęki.

Mimo tego, że kobieta jest rodowitą Brytyjką i nie ma zagranicznych korzeni, zaczęła mówić po angielsku z wyraźnym, rosyjskim akcentem, który po kilku miesiącach zamienił się w niemiecki! Griffiths dzięki wytrwałej rehabilitacji i silnej woli powoli odzyskuje radość życia. Długie i żmudne ćwiczenia przynoszą spodziewane efekty, kobieta obudziła się z prawostronnym paraliżem, a dziś nauczyła się pisać lewą ręką!

 

ZOBACZ:[VIDEO] Zaskakujący przebieg spotkania w restauracji! Spokojnie pili kawę, wtedy z akwarium za ich plecami (…)

 

Początkowo lekarze byli przekonani, że 69-latka już nigdy nie będzie mówić. Stało się jednak inaczej. Rose porozumiewa się bez trudu, a jej zagraniczny akcent sprawia, że ludzie zaczepiają ją na ulicy i chcą z nią zamienić choć parę słów. Zdaniem specjalistów to dziwne zjawisko można tłumaczyć jako zespół obcego akcentu, który jest bardzo rzadkim i nieuleczalnym powikłaniem po wylewie.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

Po mocno zakrapianej imprezie poszli na lotnisko zjeść hamburgery. Kiedy się ocknęli byli w samolocie lecącym do (…)!

Nieprawdopodobną przygodę przeżyła para 19-latków z Wielkiej Brytanii. Tara Hammersley i jej chłopak Jack Messer wracali z mokro zakrapianej imprezy. Młodzi ludzie byli bardzo głodni dlatego postanowili wstąpić do McDonalda  znajdującego się na londyńskim lotnisku Gatwick. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że kilka godzin później obudzili się w samolocie lecącym do Barcelony! Jak do tego doszło?

 

 

Jack przyznał później, że wszystko pamięta jak przez mgłę i ma pewne przebłyski. 19-latek zdradził, że kiedy zobaczył samoloty wpadł na pomysł wybrania się w szaloną podróż. Mężczyzna zdecydował się na lot do Barcelony ze względu na korzystną cenę biletów. Natomiast jego partnerka w ogóle nic nie pamięta i nawet nie wiedziała, że jest w samolocie. Tara obudziła się dopiero podczas lądowania w Barcelonie.

 

 

 

 

Młodzi ludzie o swojej szalonej podróży opowiedzieli lokalnym mediom. Para nie wie jakim cudem przeszła kontrolę bezpieczeństwa i przedostała się przez bramki na lotnisku.Cały lot przespali i ocknęli się dopiero podczas lądowania w Barcelonie. Przygoda jaką przeżyli na długo zostanie w ich pamięci i będą ją wspominać bardzo miło.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Kierowcy przejeżdżający obok przecierali oczy ze zdumienia! Kto porzucił w przydrożnym rowie Lamborghini warte krocie?! (wideo)

Kierowcy przejeżdżający w piątek drogą obok ośrodka treningowego angielskiego klubu Tottenham Hotspur przecierali oczy ze zdziwienia. W przydrożnym rowie leżało wyjątkowe, a zarazem unikatowe w swoim rodzaju Lamborghini Huracan. Fioletowe auto, jedyny taki egzemplarz na świecie jest warte 270 tysięcy funtów (ponad milion złotych). Dlatego wielu z nich zastanawiało się kto porzucił wart fortunę samochód.

 

 

 

Niecodzienne znalezisko szybko wzbudziło uwagę przejeżdżających drogą  kierowców. Dla wielu z nich widok był o tyle zaskakujący, że zatrzymywali się by wykonać fotkę porzuconemu Lamborghini. Najdziwniejszy w tym wszystkim był fakt, że nigdzie w pobliżu nie było właściciela auta, który porzucił w rowie pojazd. Dopiero po nagłośnieniu sprawy udało ustalić się do kogo należy fioletowe cacko.

 

 

Policjanci, którzy otrzymali zgłoszenie o Lamborghini szybko odnaleźli jego kierowcę. Jest nim londyński biznesmen, niejaki Michael Hudson, który po wypadku opuścił auto o własnych siłach i poszedł do domu! Mężczyzna szybko przyjechał na miejsce zdarzenia, przyznał się, że wpadł w poślizg na mokrej drodze i wpadł do rowu.Po wyciągnięciu samochodu przez pomoc drogową okazało się, że Lamborghini będzie można naprawić, ponieważ nie uległ poważniejszym usterkom.

źródła: dailymail.co.uk, youtube.com foto youtube.com

Nastolatek zabił przypadkowego człowieka, bo ten nie miał papierosów! Chwile później nagrał film, w którym chwalił się popełnioną zbrodnią! (wideo +18)

Nastoletni Leary Dalton-Byrne z zimną krwią zabił przypadkowego człowieka. Ofiarą młodocianego mordercy padł niewinny przechodzień, który nie miał przy sobie papierosów. To rozwścieczyło 18-latka, który wyjął nóż i w środku dnia kilkukrotnie ugodził nim swoją ofiarę. 45-letni Dean Ward trafił do szpitala w stanie krytycznym. Niestety lekarzom nie udało się uratować jego życia. Mężczyzna zmarł po kilku dniach pobytu w szpitalu.

 

 

 

 

Zbrodnia jakiej dokonał 18-latek z Birmingham wstrząsnęła Wielką Brytanią. Zamordowanie człowieka z tak błahego powodu rodzi pytanie czy spacerując po ulicy możemy czuć się bezpieczni? 45-letni Dean Ward na pewno nie przypuszczał, że tego dnia na jego drodze stanie zwyrodnialec, który zabije go tylko dlatego, że nie ma przy sobie papierosów. Szokujące jest samo zachowanie 18-latka, który chwalił się, że zabił człowieka.

 

 

 

Byrne po dokonaniu morderstwa opublikował w mediach społecznościowych krótkie, wstrząsające nagranie, w którym z uśmiechem na ustach opowiada o tym co przed chwilą zrobił. Chłopak jako dowód pokazuje swoje zakrwawione ręce i ubranie. Nastolatek po niedługim czasie został aresztowany. Mimo niezbitych dowodów młody mężczyzna nie przyznaje się do winy. Za zbrodnię, której dokonał może spędzić za kratami 17 lat.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, youtube.com foto youtube.com