porwaniach, ginekolog, zgwałcił cztery kobiety, tajniacy, gang, zatrzymanie, policja

Uciekając przed policją zatrzymał nieoznakowany radiowóz! To co zrobił potem sprawi, że pękniesz ze śmiechu!

Pech i głupota połączone ze sobą mogą dać niesamowity efekt! Przekonał się o tym Polak, który powrócił z Wysp, gdzie ukrywał się przed naszym wymiarem sprawiedliwości i od razu popadł w nowy konflikt z prawem. Zaś uciekając wpadł z deszczu pod rynnę! 

 

Opolska policja otrzymała zgłoszenie o rozbitym samochodzie w rowie nieopodal Olesna. Kierujący BMW zbiegł miejsca zdarzenia. Policjanci z komendy w Oleśnie ruszyli na miejsce zabezpieczyć rozbity wóz, zaś ich komendant wsiadł do nieoznakowanego samochodu i postanowił rozejrzeć się za uciekinierem.

 

Podczas gdy jego podwładni przeprowadzali czynności na miejscu wypadku, samochód komendanta zatrzymał zziębnięty autostopowicz. Poprosił i podrzucenie na najbliższy dworzec.

 

Nie myśląc zbyt wiele opowiedział komendantowi policji ubranemu po cywilnemu o tym jak rozbił niedaleko stąd auto i uciekł. Komendantowi zapaliła się czerwona lampka, ale to nie koniec! Mężczyzna zaczął opowiadać, że kilka lat temu uciekł z Polski, bo został skazany na 6 lat pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe i napaść na policjanta!

 

Komendant zamiast na dworzec zawiózł go na swój posterunek, gdzie trafił prosto do aresztu. Krzysztof D., bo tak zidentyfikowano naiwnego przestępcę teraz z pewnością odbędzie karę, której tak długo unikał w Wielkiej Brytanii. A być może dojdą do niej kolejne zarzuty!

 

Po raz kolejny potwierdza się prawda, że autostop to loteria. Wydaje się, że zazwyczaj to autostopowicz może trafić na niebezpiecznego kierowcę (ZOBACZ: Autostop? Nie po tej historii! ), czasem sytuacja jest zgoła odmienna. W tym wypadku chyba nie mogło stać się nic lepszego.

 

motoryzacja.interia.pl

obronili go przed deportacją

Pasażerowie samolotu obronili Somalijczyka przed deportacją. Nie mieli pojęcia jakiej bestii bronią

Do kuriozalnej sytuacji doszło w jednym z samolotów, który miał wylecieć z Wielkiej Brytanii. Pasażerowie stanęli w obronie Somalijczyka, który tym lotem miał zostać wydalony z Wysp. Po kilku godzinach okazało się, że obronili przed deportacją zwykłego zwyrodnialca i bydlaka.

Urzędnicy, którzy usiłowali wykonać deportację nadziali się na wielki sprzeciw pasażerów samolotu. Ahmed, czyli obiekt deportacji krzyczał, że władze chcą go rozdzielić z rodziną. Ze względu na napiętą atmosferę urzędnicy przerwali procedury. Pasażerowie bili brawo, a Ahmed wylewnie dziękował za wsparcie i obronę przed deportacją.

 

Po kilku godzinach, gdy wiadomość o „bohaterskiej” postawie pasażerów rozniosła się, wyszło na jaw, że Yaqub Ahmed ostatnie 4 lata spędził nie z rodziną, a w więzieniu! Został skazany na 9 lat więzienia za udział w zbiorowym gwałcie na 16-latce! Gdy odbył część kary brytyjskie MSW zażądało deportacji zwyrodnialca.

 

 

ZOBACZ: UCHODŹCA chciał zaplanować gwałt doskonały. Aby wtopić się w tłum wybrał NAJGŁUPSZY STRÓJ jaki mógł!

 

 

Władze nie zrezygnowały ze swojego pomysłu, ale ponowne przygotowanie dokumentów i lotu zajmie kilka miesięcy. Jak widać niektórym Brytyjczykom polityczna poprawność rzuciła się aż za mocno na mózgi. Miejmy jednak nadzieję, że nie zostaną otrzeźwieni przez jakąś zbrodnię, którą niedeportowany Ahmed lub jakikolwiek inny Muhammad może dokonać.

Opadła mu szczęka, gdy to zobaczył. Przy autostradzie stał nagi mężczyzna, który…

To co zobaczył kierowca ciężarówki przeszło jego najśmielsze oczekiwanie. Przy autostradzie dostrzegł nagiego mężczyznę w nietypowej sytuacji. 

Do zdarzenia doszło na autostradzie M1 niedaleko miejscowości Northampton, w kierunku Northbound, w Wielkiej Brytanii. Jadący tamtejszą drogą kierowca ciężarówki dostrzegł na poboczu nagiego mężczyznę uprawiającego sex z dmuchaną lalką. O wszystkim powiadomił policję. Podczas, rozmowy z dyspozytorem kierowca poinformował, że przy autostradzie zobaczył ,,niewłaściwie zachowującego się mężczyznę’’.  Kiedy na miejsce przybyli funkcjonariusze nie było już śladu po kochankach. 

 

 

 

 

Policja wciąż bada sprawę. Nie jest bowiem pewne czy nie był to jakiś po prostu żart. Choć zarejestrowany materiał, że mężczyzna naprawdę oddawał się chwilom uniesienia z lalką.

 

 

ZOBACZ:Sex w miejscu publicznym, pobicia, kradzieże i nie tylko – VIDEO Z ROSJI 18+

 

foto pixaby / źródło metro.co.uk

 

 

Chłopak zerwał z nią kiedy pokazała mu swoją TWARZ bez makijażu! Zrobił to tylko dlatego, że jej WYGLĄD NIE spełniał jego OCZEKIWAŃ! (foto)

Życie 23-letniej Sophii Ridington przez pewien czas było pasmem cierpień. Dziewczyna była bardzo mocno zakochana w swoim chłopaku, jednak kiedy pokazała mu swoją twarz bez makijażu przekonała się (…) więcej na lalapalamala.pl

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Poszła na łatwiznę i posmarowała ciało SAMOOPALACZEM! Teraz jej SKÓRA jest ZIELONA, a ona przypomina FIONĘ ze „Shreka”! (foto)

Fanki opalania by wyglądać idealnie są gotowe na wszystko . Z podobnego założenia wyszła 20-letnia Danni Bruce z Notthingham w Wielkiej Brytanii. Dziewczyna postanowiła przyspieszyć efekty opalania i postanowiła pójść na łatwiznę. Kupiła samoopalacz, który miał pomóc jej w problemie, a sprawił, że do dziś (…) Więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

gwardzista królewski, gwardziście w drogę weszła

Weszła w drogę Królewskiemu Gwardziście. Tej reakcji na pewno się nie spodziewała! [VIDEO]

O tym, że z Gwardią Jej Królewskiej Mości Królowej Brytyjskiej nie warto zadzierać, przekonało się już wielu nierozsądnych turystów. W zasadzie to aż dziwne, że do tej pory niektórzy nie nauczyli się, że gwardziście na służbie nie wchodzi się w drogę – dosłownie i w przenośni!

 

Turystka przekroczyła linę, która wyznaczała obszar dostępny dla turystów. Weszła wprost pod nogi gwardzisty, który brutalnie ją popchnął. Wykrzyczał przy tym sakramentalne „przejście dla Królewskiej Straży”.

 

 

Sprawa zyskała tak duży rozgłos, że skomentował ją nawet Minister Obrony Wielkiej Brytanii. Ale zrobił to dość… „wymijająco”:

 

Gwardziści Królowej są bardzo dumni, że mogą jej strzec. Ludzie z całego świata przybywają, by oglądać ceremonialne spektakle, w których biorą udział

 

Innymi słowy – nie zadzierajcie z Gwardią Królewską!

plaga pijanych mew

Plaga pijanych mew. Wakacje im nie służą? „Potwornie cuchną alkoholem kiedy je ratujemy”

Wielka Brytania boryka się z bardzo nietypowym problemem – tamtejsze mewy coraz częściej paradują chwiejnym krokiem po plażach i wymiotują na turystów lub w ich okolicy. Choć brzmi to śmiesznie, to problem jest dość poważny, bo część mew zdycha.

 

Jak to możliwe, że zwierzęta masowo zatruwają się alkoholem? Okazuje się, że winni nie są nieodpowiedzialni turyści, a… lokalne browary! Mewy nauczyły się żyć w symbiozie z ludźmi i chętnie wykorzystują resztki pozostawiane przez nas do urozmaicania swojej diety.

 

Najwyraźniej mewy z brytyjskiego wybrzeża dostały się do odpadków, które powstają przy produkcji piwa i wyjadając je przy okazji upijają się! W takim stanie nie są zdolne do latania, ledwo powłóczą łapkami, a w najgorszym scenariuszu umierają z powodu zatrucia alkoholem.

 

Sprawę nagłośniło Królewskie Towarzystwo Przeciwdziałania Okrucieństwu Wobec Zwierząt(RSPCA), które z pijanymi mewami ma nie lada problem.

 

Potwornie cuchną alkoholem kiedy je ratujemy. Teraz nasze samochody śmierdzą jak puby

– narzekają pracownicy RSPCA

 

Towarzystwo zaapelowało do producentów piwa o lepsze zabezpieczanie odpadków poprodukcyjnych. Wystarczy, że trujemy zwierzęta tonami śmieci i plastiku, po co jeszcze dodatkowo je rozpijać?

 

o2.pl/ foto: pixabay

śmierć w hotelu

TRAGICZNA ŚMIERĆ w hotelu. Przez kilka dni NIKT jej nie pomógł!

60-letnia emerytowana policjanta z Wolverhampton w Wielkiej Brytanii stała się ofiarą potwornie nieprawdopodobnego wypadku w hotelu. Kobieta zatrzasnęła się bowiem we… wnęce prysznicowej! Na razie nie ma pewności jak długo mogła trwać jej męka, ale być może nawet kilka dni!

 

Policjantka wynajęła pokój w luksusowym hotelu na tydzień. Jednak pech chciał, że na początku swojego pobytu kobieta po ciemku zatrzasnęła się we wnęce prysznicowej. Była to, zdaniem oglądających miejsce funkcjonariuszy, bardzo ograniczona przestrzeń.

 

Kobieta nie mogła się z niej wydostać, gdyż ułamała się klamka, a drzwi otwierały się do wewnątrz. Emerytka nie straciła jednak zimnej krwi i zaczęła czynić starania do uwolnienia się. Uderzała w ściany i w podłogę, ale nikt nie reagował.

 

Goście przyznali potem, że słyszeli ciche stukanie, ale myśleli, że to jakieś prace remontowe!

 

Mimo to uwięziona walczyła dalej. Udało jej się nawet wyrwać fragment miedzianej rury i nim uderzała o ścianę! Usiłowała też przebić się przez nią by w ten sposób wezwać pomoc.

 

Niestety, oderwanie rury sprawiło, że pomieszczenie zalała zimna woda. I zdaniem koronera, to właśnie ona doprowadziła bezpośrednio do śmierci policjantki. Wstępne ustalenia dowodzą, że zmarła ona z powodu wyziębienia!

 

Tragizmu całe sytuacji dodaje fakt, że była ona o krok od wolności. Udało jej się rozbić jedną ze ścian, ale w miejscu, gdzie po drugiej stronie znajdował się obraz. Prawdopodobnie przez to nie zdawała sobie sprawy jak blisko jest uwolnienia się i wezwania pomocy. Wtedy też mogła stracić resztki nadziei.

 

W całej tej sprawie zadziwia nas fakt, że nikt z obsługi hotelowej nie zainteresował się niewidzianym poza pokojem gościem! Nikt nie przyszedł wymienić ręczników, ani nie zadzwonił. Dlatego też rodzina rozważa wytoczenie procesu hotelowi.

 

wprost.pl/pixabay

transmisja z plantacji marihuany

To miała być zwykła transmisja z nielegalnej plantacji MARIHUANY, aż tu nagle… [VIDEO]

To miała być zwyczajna transmisja telewizyjna. Wydarzenie też jakich wiele – likwidacja nielegalnej plantacji marihuany. Lokalna telewizja z Kentu w Wielkiej Brytanii nadawała na żywo relację, gdy wtem wydarzyło się coś bardzo dziwnego…

 

W małej wiosce niedaleko Herne Bay odkryto 88 krzaków konopi indyjskich. Reporter Cameron Tucker relacjonował wydarzenia na żywo, lecz nagle w oku kamery pojawił się młody człowiek… z wielką donicą z dziwnym krzewem! Gdy tylko młodzian zobaczył ekipę dziennikarzy, wziął nogi za pas i tyle go widzieliśmy!

 

Przebiegł wprost przed dziennikarzem, który akurat się odwrócił opowiadając o wydarzeniach, ale ten profesjonalnie dokończył relację, nawet się nie zająkując!

 

 

Teraz to policja ma zagwozdkę czemu młody człowiek tak rączo uciekał i czy przypadkiem z plantacji nie zaginął jeden krzaczek…?

 

 

 

źródło: o2.pl/ facebook.com/ kmtv/ foto: screenshot/kmtv