chłopiec

Chłopiec umierał, a lekarze nie wiedzieli co mu jest! Dopiero nagrania z monitoringu pokazały przerażającą prawdę!

Lekarze ze szpitala w Falls Church w Wirginii (USA) tylko bezradnie rozkładali ręce, ponieważ mimo wysiłków nic nie mogli zrobić dla syna Elizabeth Malone. 5-letni chłopiec trafił do szpitala po raz 7 w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Mimo to lekarze nie potrafili znaleźć odpowiedzi na to co mu jest. Zespół medyczny robił wszystko by ratować chłopca. Dopiero kiedy maluch trafił na monitorowaną salę  poznali przerażającą prawdę.

Stan chłopca pogarszał się minuty na minutę, a lekarze wykorzystali już niemal wszystkie dostępne środki by mu pomóc. Niestety ich ofiarność i poświęcenie nie przyniosły efektów. Chłopiec został przeniesiony na oddział intensywnej terapii i dzięki kamerom, które znajdowały się w pomieszczeniu odkryto, że matka, która przez cały czas przy nim była ciągle go podtruwała!

 

ZOBACZ:Skończyło jej się paliwo, więc próbowała zepchnąć auto z jezdni! Takiego finału się nie spodziewała!

 

Kobieta próbowała zabić syna wlewając mu do ust i nosa własną krew. Jej działania przynosiły opłakane skutki i pogarszały stan 5-latka, dziecko nieustannie gorączkowało i krwawiło z ust i nosa. Kiedy lekarze zobaczyli z czym mają do czynienia wezwali policję. Elizabeth Malone została aresztowana i oskarżona o próbę otrucia własnego syna. W sądzie zapłakana matka zeznała, że robiła to tylko po to, by lekarze częściej zwracali uwagę na jej dziecko. Do momentu zakończenia sprawy kobieta będzie przebywać w areszcie.

 

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

REKLAMA

 

 

synka

Dwa razy w tygodniu kąpie swojego maleńkiego synka w wybielaczu! Robi to z bardzo ważnego powodu!

 Alicja Barber i jej mąż kochają swojego synka Jamisona ponad wszystko. Chłopiec cierpi na nieuleczalną chorobę. Już w czasie ciąży kobieta dowiedziała się, że jej dziecko będzie bardzo cierpieć, lekarz zasugerował jej aborcję, ona jednak nie zrobiła tego i jak twierdzi była to najlepsza decyzja jaką mogła podjąć dla siebie i synka.

Życie chłopczyka nie jest usłane różami. Maluch zmaga się z potworną chorobą skóry, nazywaną „rybią łuską”. 27-letnia Alicia robi wszystko co w jej mocy, by dziecko miało jak najlepiej, postanowiła zrezygnować z pracy i dotychczasowych zajęć, by poświęcić cały czas dla rocznego Jamisona. Kobieta szukała wielu skutecznych metod w walce z chorobą. Jak się okazało najlepszą metodą jest kąpanie synka w wybielaczu!

 

ZOBACZ:26-latek zgłosił się do szpitala z ostrym bólem brzucha! Przyczyna jego problemów rozbawiła lekarzy do łez!

 

Wydaje się to nieprawdopodobne jednak w przypadku chłopca bardzo skuteczne. Kobieta przyznała, że robi je dwa razy w tygodniu, a efekty widać gołym okiem, ponieważ ciało chłopca wygląda zdecydowanie lepiej. 15-minutowa sesja w płynie Clorox mimo iż nie jest niczym przyjemnym dla dziecka, przed kąpielą matka podaję mu niewielką dawkę morfiny by zmniejszyć ból, sprawdza się w stu procentach. Alicia dodała, że zrobi wszystko, by Jamison mógł w miarę normalnie funkcjonować, ponieważ kocha go ponad wszystko.

 

 

 

 

źródła: dailymai.co.uk, youtube.com, foto youtube.com

wakacje

Zostawiła dzieci w domu i poleciała na 5-dniowe wakacje! Kiedy policjanci weszli do środka zamarli!

O postawie Chrystal Walraven z USA aż trudno cokolwiek napisać. Kobieta postanowiła polecieć na 5-dniowe wakacje. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pod jej nieobecność w domu bez żadnej opieki została 5 dzieci! Amerykanka w ogóle się nimi nie przejęła, najstarsze skończyło 12 lat, najmłodsze ma rok i poleciała do Karoliny Południowej.

Sprawa  zapewne nie wyszła by na jaw gdyby nie czujność dyrektora szkoły, który przejął się losem jednego z dzieci kobiety. Nastolatek skarżył się na zmęczenie i opowiadał, że nie śpi w nocy, ponieważ zmienia pieluchy swojej malutkiej siostrzyczce. Mężczyzna wyczuł, że coś jest nie tak i wykonał kilka telefonów do domu ucznia, po których miał pewność, że dzieci od kilku dni przebywają w nim same. Okazało się, że mama pojechała na wakacje.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Podczas tankowania samochodu dosłownie „wyleciała w powietrze”! Zobacz jak doszło do tej niecodziennej sytuacji!

Interwencja policjantów potwierdziła jego przypuszczenia. Kiedy policjanci weszli do środka poczuli smród i zastali ogromny bałagan. Wszędzie walały się śmieci i brudne pieluchy. Na domiar złego pod nieobecność matki, dzieci w ogóle się nie myły. Chrystal Walraven za pozostawienie dzieci bez opieki może spędzić w więzieniu kilka lat. Kobieta broni się, że wyjechała bo chciała odpocząć, a dziećmi miała zajmować się sąsiadka. Zapewnia również, że cały czas się z nimi kontaktowała.

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 

 

zabili własną matkę

Brutalnie zamordowali własną matkę: „wyłupili oczy, wyciągnęli wnętrzności”. Powód PRZERAŻA

Bestialstwo sprawców i ich motyw dosłownie poraża i przeraża. Oto trójka rodzeństwa z Peru zamordowała swoją 75-letnią matkę, bo jak twierdzą, zamierzali przywołać diabła.

Do rytualnego mordu doszło w niewielkiej wiosce w peruwiańskich górach w prowincji Andabamba .  38-letnia Aurelia Quispe, 41-letni Percy Quispe i 46-letnia Marcelina Suane zabili swoją 75-letnią matkę. Wszystko zaplanowali tak, aby mord wypadł równo o północy.

 

ZOBACZ: Zabrze: kupił mieszkanie na licytacji, to co znalazł w środku zwaliło go z nóg!

 

Policja podała wstrząsające szczegóły tej masakry. Jedna z córek wyłupiła matce oczy, a nożem wyciągnęła wnętrzności, które zwyrodnialcy wyrzucili do stawu. Następnie wzięli kąpiel w krwi staruszki.

 

Prowodyrką mordu była Aurelia i to ona powiedziała o co w tym wszystkim chodziło:

 

Pan Ciemności mi nakazał, król demonów jest już z nami, jest nas więcej i z każdym dniem rośniemy w siłę

– miała opowiedzieć policjantom. 

 

ZOBACZ: Siostry Godlewskie będą się sądzić! Esmeralda chce pozwać Małgorzatę za to, że ta zmieniła jej hasło do (…)!

 

To ona też namówiła do zabójstwa swoje rodzeństwo. Całej trójce grozi dożywotnie więzienie – i chyba najlepiej będzie jeśli faktycznie już nie wyjdą zza krat!

 

ZOBACZ: [WIDEO] Przebrał się za bezdomnego i zapytał prostytutki, czy go obsłuży bez prezerwatywy. Nie uwierzysz, za ile zgodziła się z nim pójść!

 

o2.pl/ foto: pixabay/ zdjęcie ilustracyjne, 

faceci

Faceci o tych imionach to najlepsi ojcowie. Rozumieją się ze swoimi dziećmi bez słów!

Więź jaka łączy ojca z dzieckiem jest niesamowita. Często w momencie narodzin dziecka faceci zmieniają się nie do poznania. Potrafią się okiełznać i potomek staje się całym ich światem. Kończą się imprezy, stałe wypady na piwo z kolegami oraz różne rozrywki. Nie chodzi o to, że mężczyźni zupełnie z ich rezygnują, ale synek lub córka stają się priorytetem. Polepszają się również relacje z partnerkami oraz żonami. Faceci o tych imionach to najlepsi ojcowie!

Według cech imion, faceci o tych imionach to najlepsi ojcowie. Potrafią się dobrze zająć dzieckiem oraz należą do bardzo odpowiedzialnych.

1. MARIUSZ

porwanie

Porwanie matki z dzieckiem w Białymstoku. Policja zdradziła nowe fakty i wizerunek kobiety!

Cała Polska żyje dziś wydarzeniem, do którego doszło w Białymstoku. Porwanie matki z dzieckiem w biały dzień to jedna z ostatnich rzeczy, których człowiek mógłby się spodziewać. Natalia ma 25 lat, a jej córeczka Amelia 3 latka. Policjanci ustalili nowe fakty i mają pierwsze podejrzenia.

Okazuje się, że samochód do którego wciągnięto matkę z córeczką został wypożyczony w Łomży przez ojca dziecka. Porwanie przeprowadziło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Poruszali się zielonym Citroenem, którego porzucili kilkaset metrów dalej. Tam ślad się urwał i nawet policyjny pies nie podjął tropu. Kobieta była ofiarą przemocy domowej i uciekła do swojej rodziny. Sytuację traktujemy bardzo poważnie, gdyż właśnie jej grozi teraz największe niebezpieczeństwo – powiedział dla tvn24.pl oficer policji. Według ekspertów wszystkim zajęli się profesjonaliści.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Parka patoli podkradała ludziom paczki sprzed domu. Karma wróciła do nich szybciej niż myśleli!

 

Nie wiadomo, gdzie teraz mogą przebywać porwane osoby. Trwa obława na porywaczy, a służby zarządziły blokady wszystkich dróg, którymi mogli się udać. Policja wykorzystuje psy tropiące. Powiadomiono służby graniczne, gdyby chcieli oni przekroczyć granice kraju oraz  uruchomiono system Child Alert.

porwanie

źródło: wp.pl fot. policja.pl i podlaskapolicja.pl

pijaku, córkę, prostytutka

Rawicz: Wraz z synem chciała zamordować 10-letnią córkę. Jej tłumaczenia są szokujące

Już na wstępie możemy powiedzieć więcej – cała ta sprawa szokuje. 50-letnia Małgorzata G. z Rawicza usiłowała rok temu wraz ze swym 27-letnim synem zamordować swoją 10-letnią córkę. Mord na szczęście się nie powiódł, zaś oskarżona przedstawiła przed sądem przedziwne wyjaśnienia.

Do próby zabójstwa doszło na działce Małgorzaty G. Kobieta odkręciła gaz w domku, a następnie razem z synem dusiła córkę. Używali rąk i sznurka. Gdy dziewczyna traciła przytomność, byli pewni, że nie żyje. Jednak ona za każdym razem po chwili dochodziła do siebie.

 

ZOBACZ: [VIDEO] Oskarżyli kulturystkę o pornografię. Bo ma zbyt seksowne filmy i zdjęcia!

 

W międzyczasie dwójka zabójców usiłowała popełnić samobójstwo. To także im nie wyszło. Po drugim ocknięciu się córki zaprzestali prób pozbawienia jej życia i popełnienia samobójstwa. Na miejsce dotarła policja wezwana przez dalszą rodzinę kobiety. Dowiedzieli się oni o jej niecnych planach.

 

Oskarżona przed sądem tłumaczyła, że chciała zabić córkę bo… terroryzowała i szantażowała ją sąsiadka! 46-latka miała wyłudzać od Małgorzaty G. pieniądze, straszyć że wywiezie jej córkę do burdelu w Holandii i obwiniać za aresztowanie swojego syna.

 

 

Małgorzata G. stwierdziła przed sądem, że była zastraszona i dlatego nie informowała policji. Sąsiadce postawiono zarzuty i wezwano na świadka, jednak w tej sprawie poznański sąd musi przede wszystkim wydać wyrok na nieludzką matkę i brata pokrzywdzonej, niewinnej dziewczynki.

 

wprost.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne.policja

siostrzyczkę, martwą matką, dzieci zginęły w zamrażarce

Mieszkała z martwą matką. Zwłoki codziennie przykrywała kolejnym kocem – jej tłumaczenia są szokujące

Pewna mieszkanka Wirginii w USA przez 44 dni mieszkała z martwą matką. Aby zneutralizować zapach rozkładu, codziennie przykrywała zwłoki kobiety kolejnym, nowym kocem i używała odświeżaczy powietrza. Okropny sekret w końcu odkrył jej krewny.

29 grudnia zmarła 78-letnia Rosemary Outland, matka zatrzymanej 55-latki. Kobieta twierdzi, że usiłowała ją reanimować, a gdy to nie pomogło wpadła w panikę. Obawiała się, że zostanie oskarżona o jej śmierć. Postanowiła mieszkać z martwą matką nie widząc dla siebie innej możliwości.

 

ZOBACZ: Wpadł do sex-shopu i ukradł sztuczną waginę. „Przez głupotę” trochę posiedzi!

 

Przez kolejne dni owijała starannie zwłoki matki nowymi kocami. Każdego dnia było ich więcej i więcej. Smród rozkładu usiłowała maskować odświeżaczami powietrza.

 

Tajemnica wyszła na jaw, gdy jeden z krewnych zmarłej zaczął niepokoić się brakiem kontaktu z nią. Wszedł do domu kobiety przez okno i wtedy odkrył zwłoki. Od razu wezwał policję.

 

Przyczyny śmierci kobiety wyjaśni sekcja zwłok. Jej córce grozi od roku do 5 lat więzienia i do 2,5 tysiąca dolarów grzywny za ukrywanie zwłok.

policja, noworodka, asfalt, pieca

Rzuciła noworodkiem o asfalt, to nie jej pierwszy wyskok – nowe, mroczne fakty nt. wyrodnej matki

O Barbarze J. pisaliśmy na początku tygodnia. W minioną sobotę kobieta rzuciła swoim miesięcznym synkiem Damiankiem o asfalt. Tylko dlatego, że była wściekła na konkubenta. Dziecko uratowali przypadkowi przechodnie. Teraz dowiadujemy się, że to nie pierwsze złe zachowanie wyrodnej matki.

Mały Damian po uderzeniu o asfalt dochodzi do siebie w szpitalu. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało i za kilka dni opuści szpital. Ma trafić do pogotowia opiekuńczego. Matka w chwili zatrzymania miała promil alkoholu we krwi.

 

ZOBACZ:  [VIDEO]Kradł telefony, policjanci zmusili go do zeznań w bardzo nietypowy sposób!

 

Okazuje się, że sąd już wcześniej odebrał Barbarze J. dwoje dzieci. 13-latka trafiła do jej krewnych, 4-latka do rodziny zastępczej. Oznacza to, że kobieta powinna mieć już odpowiednią „renomę” w odpowiednich instytucjach i służbach. Czy więc tego przykrego zdarzenia nie dało się uniknąć?