Matka oddała swoje dzieci do Pogotowia Opiekuńczego, bo „nie chciało się już jej wychowywać”.

12

Do dramatycznych chwil doszło w Tarnowie. Matka oddała czwórkę dzieci do Pogotowia Opiekuńczego. Tłumaczyła to tym, że „nie chciało się jej już ich wychowywać”.

 

Cała okolica Tarnowa jest wstrząśnięta tym niecodziennym postępowaniem tej kobiety. Nikt się po niej nie mógł tego spodziewać. 25-letnia matka nie chciała dłużej wychowywać swoje potomstwo, więc się ich „pozbyła”. Lecz pracownice opieki, które były przy tej sytuacji najbardziej uderzyło tłumaczenie tej kobiety. „Weźcie te dzieci, bo mnie już się nie chce ich wychowywać”. Najstarsze z czworga rodzeństwa ma sześć lat, a najmłodsze nie ma nawet roku!

 

Rodzeństwo jest bardzo zżyte ze sobą, między nimi jest prawdziwa, rodzinna relacje. Wspierają się w tych trudnych chwilach. Na samym początku dzieciaki były objęte opieką lekarską i psychologiczną, bo były przestraszone. Teraz jest już z nimi wszystko dobrze. Sąd postanowił, aby tymczasowo umieścić ich w Pogotowiu Opiekuńczym. Teraz wszyscy szukają dla nich rodziny zastępczej.

 

Jak mówi Dorota Krakowska, zastępca prezydenta Tarnowa ds. Polityki Społecznej:

Chcemy jak najszybciej dla tych dzieci znaleźć rodzinę zastępczą. Pogotowie Opiekuńcze nie jest bowiem miejscem dla takich maluchów (…) Zależy nam na tym, żeby rodzeństwa nie rozdzielać i by chłopcy mogli wychowywać się razem. Dlatego staramy się zrobić wszystko, żeby znaleźć taką rodzinę, która przygarnie całą czwórkę. Szukamy jej nie tylko w Tarnowie, ale w całym kraju.

 

Dorota Krakowska mówi, że to jest „szczęście w nieszczęściu”. Niekiedy matka, która chce pozbyć się dzieci robi to czasem w bardzo okrutny sposób. Albo je zabija albo wyrzuca do śmietnika. Zdaniem zastępcy prezydenta Tarnowa:

 

W tym przypadku stoję w obronie tej mamy. Ważne, że dzieci trafiły do nas, a nie gdzie indziej, bo wtedy mogłoby dojść do tragedii (…) Będziemy robić wszystko, by tej mamie pomóc. By dzieci mogły wrócić do domu rodzinnego.

 

ZOBACZ: Poseł Dobromir Sośnierz nie wytrzymał na wizji: „Ile jeszcze razy pan mnie będzie …” [WIDEO]

 

25-letnia matki może odwiedzać swoje zostawione dzieci.

 

Źródło: Echo Dnia

 

 

 

 

Przerażający czyn matki! Powiesiła 3-letniego syna, a później (…)!

3-letniego syna

Do szokującej zbrodni doszło w Krasnojarsku na wschodzie Rosji. Policjanci dostali niepokojący sygnał, że w jednym z mieszkań mogło dojść do tragedii. Na miejscu zastali makabryczny widok. W jednym z pokoi znaleziono ciało 32-letniej kobiety i jej 3-letniego syna.

Oględziny miejsca tragedii pozwoliły ustalić szokujące szczegóły zbrodni. 32-latka zanim popełniła samobójstwo powiesiła swojego 3-letniego syna. O tym, że w mieszkaniu jednego z bloków w Krasnojarsku mogło dojść do tragedii śledczych poinformował ojciec chłopca. Mężczyzna, który jest rozwiedziony z kobietą nie mógł dostać się do mieszkania. Rosjanin chciał spotkać się ze swoim synem. Po kilku próbach dostania się do mieszkania mężczyzna zadzwonił na policję. Kiedy funkcjonariusze wyważyli drzwi zastali przerażający widok.

 

ZOBACZ:W czasie egzaminu na prawo jazdy zabiła egzaminatora. Jest akt oskarżenia

 

Przeprowadzona sekcja zwłok dała śledczym szokującą odpowiedź na temat tego jak doszło do zbrodni. Okazało się, że kobieta zanim targnęła się na swoje życie powiesiła swoje 3-letnie dziecko. Przesłuchiwany jest również ojciec chłopca. Policjanci chcą dowiedzieć się od niego co mogło skłonić matkę do tak tragicznej decyzji. Mężczyzna jest badany przy użyciu wykrywacza kłamstw. Sąsiedzi 32-latki nie wierzą, że matka mogła zabić synka. Kobieta dbała o to żeby chłopcu niczego nie brakowało, był zadbany i szczęśliwy. Niektórzy z nich podejrzewają, że ktoś musiał maczać w tym palce.

 

ZOBACZ TAKŻE:Matka ZABIŁA swojego 2-letniego synka po tym, jak ODMÓWIŁ ZJEDZENIA…

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com

 

 

Turystka wraz z trójką dzieci przez miesiąc błąkała się po dżungli! Przeżyli dzięki (…)!

miesiąc błąkała

Historia jaka wydarzyła się 40-letniej turystce i jej trójce dzieci jest wręcz niewiarygodna. Kobieta i jej potomstwo przez blisko miesiąc błąkała się po dzikiej dżungli. Rodzina zaginęła 19 grudnia podczas wakacji, które spędzali w Kolumbii. Kiedy wszyscy tracili nadzieję ekipie ratunkowej udało im się ich odnaleźć!

Turystka, która wraz z trójką dzieci została odnaleziona w bezkresnej dżungli na pograniczu Kolumbii i Peru przeżyli dzięki dzikim owocom, które jedli. Ratownicy, którzy na nich natrafili mówią o prawdziwym cudzie, ponieważ rodzina była w dobrej kondycji fizycznej i nic im się nie stało. Kobieta i jej dzieci przez miesiąc błąkała się po dżungli i mieli dużo szczęścia, że nie padli ofiarą dzikich zwierząt, które tam mieszkają i nie natrafili na trujące owoce, które mogły ich zabić.

 

ZOBACZ:Znany podróżnik wyruszył by odnaleźć PLEMIĘ ŁOWCÓW GŁÓW i słuch po nim zaginął. Jaką TAJEMNICĘ skrywa dżungla?

 

40-letnia matka i trójka jej dzieci w wieku 10, 12 i 14 zaginęli kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia. Według mediów, które przedstawiły ich historię kobieta i dzieci większość czasu spędziła na bosej wędrówce przez bezkresną dżunglę. W tym czasie jedli napotkane po drodze jagody. Po 34 dniach tułaczki zostali wypatrzeni przez kolumbijską marynarkę wojenną. Po odnalezieniu matka i jej dzieci płakali ze szczęścia, ponieważ byli przekonani, że przyjdzie im umrzeć w dżungli. Kobieta przyznała, że zgubili się kiedy pojechali na spotkanie z ojcem. Turyści zostali przekazani do szpitala w Pearto Leguziamo na południu kraju z objawami niedożywienia. Na szczęście ich życiu nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Kolumbijskie władze nie ujawniły z jakiego kraju pochodzi rodzina.

ZOBACZ TAKŻE:CIAŁO studentki ODNALAZŁO PLEMIĘ! WYSKOCZYŁA z samolotu na MADAGASKARZE

REKLAMA
REKLAMA

źródła: dailymail.co.uk, foto: pixabay.com

Matka czwórki dzieci po śmierci uratowała 12 osób! Stało się tak, gdyż (…)!

12 osób

Katheen Thorson w niedzielę 29 grudnia cieszyła się z przyjścia na świat swojego czwartego dziecka. Niestety kilka dni później straciła przytomność i trafiła do szpitala. Tam jej mąż dowiedział się, że kobieta doznała rozległego udaru mózgu. Mimo szczerych chęci lekarze nie byli w stanie uratować jej życia. Za to Kathleen po śmierci uratowała aż 12 osób!

Mieszkająca w Medford w stanie Oregon Kathleen Thorson dwa dni przez zakończeniem 2019 roku urodziła swoje czwarte dziecko. Synek Teddy został kolejnym członkiem rodziny. Niestety świeżo upieczona mama długo nie nacieszyła się swoją pociechą. Kobieta kilka dni po powrocie do domu straciła przytomność. Niemal natychmiast trafiła na ostry dyżur miejscowego szpitala, gdzie zdiagnozowano u niej rozległy wylew krwi do mózgu. Niestety mimo wysiłków lekarzy jej stan bardzo się pogorszył. Pomimo, że kobieta zmarła to po swojej śmierci ocaliła życie 12 osób.

 

ZOBACZ:Jej narządy ocaliły życie czterech osób. Niedługo później trzy z nich zmarły, bo dawczyni chorował na (…)!

 

 

Amerykanka jeszcze kiedy była panną podpisała deklarację dawcy narządów, chciała aby w przypadku jej śmierci pomogły one innym osobom. Wola Kathleen została spełniona. Mąż kobiety pomimo ogromnego bólu i cierpienia po stracie ukochanej żony czuje dumę, że dała szansę innym ludziom na normalne życie.

 

ZOBACZ TAKŻE:8-letnia dziewczynka OMAL NIE UMARŁA z powodu rzadkiej choroby. Nie uwierzycie, jaka była PIERWSZA DIAGNOZA lekarzy!

 

źródła: dailymail.co.uk, foto: instagram.com

Matka zrujnowała życie swojej córce! Zaszła w ciąże z jej (…)!

matka zrujnowała

34-letnia dziś Lauren Wall po 10 latach od szokujących wydarzeń w końcu postanowiła opowiedzieć o swoim dramacie. Matka zrujnowała jej życie i zniszczyła małżeństwo po tym jak wdała się w romans z jej mężem i zaszła z nim w ciążę. Ostatecznie mąż Lauren porzucił ją i poślubił jej matkę!

Kobieta w rozmowie z brytyjskimi dziennikarzami powiedziała, że to co ją spotkało było jej życiowym dramatem. Osoby, którym bezgranicznie ufała doprowadziły ją na skraj załamania nerwowego i porzuciły na pastwę losu. Lauren Wall była wtedy zaledwie dwa miesiące po ślubie ze swoim mężem, z którym miała kilkumiesięczną córeczkę. Kiedy młoda kobieta urodziła mężczyzna wdał się w romans z jej matką i spłodził z nią dziecko. Matka zrujnowała życie swojej córki, a później jak gdyby nigdy nic się nie stało wyszła za jej partnera!

ZOBACZ:Pokazała, jak wygląda jej brzuch po CZTERECH ciążach! Internautki są jej wdzięczne…

 

Brytyjka przyznała, że w ogóle nie miała pojęcia o romansie. 34-latka twierdzi, że jej mama zawsze dogadywała się z jej byłym mężem jednak nic nie wskazywało na to, że coś przed nią ukrywają. Prawda wyszła na jaw dopiero po jakimś czasie, jej mąż zaczął dziwnie się zachowywać i nie pozwalał dotykać telefonu. Kiedy o nim zapomniał Lauren odkryła przerażającą prawdę. Ostatecznie mąż rozwiódł się z nią, oddał ślubną obrączkę i wyprowadził z domu zostawiając ją z maleńkim dzieckiem. Od tamtej pory mężczyzna mieszka z jej matką i nie utrzymuje z nią żadnego kontaktu.

 

 

 

źródła: mirror.co.uk, foto: youtube.com

Białystok: Usmażył mamie naleśniki z marihuaną! Kobieta (…)!

mamie naleśniki

28-latek z Białegostoku chciał przetestować na swojej rodzicielce niekonwencjonalne danie i przygotował mamie naleśniki z marihuaną. Chłopak podał nieświadomej kobiecie potrawę i nie chciał jej zdradzić z czym są naleśniki o dziwnym zapachu. Finał kolacji okazał się dla niej dramatyczny.

 

ZOBACZ:Ta Polka schudła 170 KILOGRAMÓW. Teraz ujawnia sekret swojej metamorfozy

 

 

Nieprzytomna mieszkanka Białegostoku została przewieziona do szpitala. Natomiast śledczy niemal od razu zajęli się rewizją mieszkania młodego człowieka, ponieważ byli przekonani, że ma w domu więcej narkotyków. Ich przypuszczenia okazały się słuszne, ponieważ natknęli się na nie między stronami książki. Doniczki z sadzonkami konopi znajdowały się również w jego samochodzie. Policjanci zabezpieczyli łącznie 30 gram marihuany, sadzonki konopi i sprzęt do uprawy tych roślin. Młody mężczyzna został aresztowany i czeka na wyrok.

 

ZOBACZ TAKŻE:Jako DZIECKO była gwiazdą “PEŁNEJ CHATY”. Przez alkohol i narkotyki SIĘGNĘŁA DNA

 

źródła: fakt.pl, foto: pixabay.com

 

 

Noworodek urodził się z trzema promilami alkoholu we krwi! Chłopiec (…)!

Lekarze przyjmujący poród pijanej matki byli zszokowani stanem w jakim znajdowała się kobieta. Ich obawy co do zagrożenia życia dziecka okazały się słuszne. Noworodek urodził się z trzema promilami alkoholu we krwi. Kondycja chłopca od samego początku była określana jako bardzo ciężka!

Do tej dramatycznej sytuacji doszło 23 grudnia w Nowym Dworze Mazowieckim. Noworodek, który urodził się kompletnie pijany przyszedł na świat w 28 tygodniu ciąży. Chłopczyk miał aż trzy promile alkoholu we krwi. Wynik zszokował nawet najbardziej doświadczonych lekarzy. Wiadomo, że jego matka trafiła na oddział położniczy w stanie upojenia alkoholowego jednak nikt nie spodziewał się, że kobieta upiła się do tego stopnia. 17 stycznia prokuratura poinformowała, że początkowo matka usłyszała zarzut bezpośredniego narażenia dziecka na utratę życia lub zdrowia, lecz zostanie on prawdopodobnie zmieniony.
Stanie się tak, ponieważ chłopczyk zmarł. Choć 44-lenia kobieta przebywa obecnie na wolności, wszystko na to wskazuje, że nie będzie się nią długo cieszyła. Prokuratura Warszawa-Praga zmieni kwalifikację prawną czynu, którego dopuściła się matka wcześniaka. Dojdzie do tego po przeprowadzeniu sekcji zwłok chłopca, która odbędzie się w najbliższym czasie. Z dokumentacji medycznej szpitala, w którym dziecko przyszło na świat wiadomo, że chłopczyk był obarczony wadami genetycznymi, które były prawdopodobnie wywołane nadużywaniem napoi alkoholowych przez matkę w czasie ciąży.
źródła: wprost.pl, foto: pixabay.com

 

 

Celin Dion w żałobie! W czwartek odeszła …

Celine

To okropna wiadomość dla wszystkich fanów tej kanadyjskiej wokalistki. Celin Dion jest właśnie w żałobie. Jak poinformowano, wokalistka straciła swoją ukochaną mamę Therese.

 

Dla Celin Dion to już kolejne odejście w niedługim czasie. Przypomnijmy, że w 2016 roku odszedł jej mąż Rene Angelil. Na samym początku Rene był menadżerem Celin, później jednak między nimi pojawiło się uczucie i para postanowiła być razem. Byli małżeństwem przez prawie 20 lat. Doczekali się również trójki synów. Dwa dni po śmierci jej męża zmarł jej brat – Daniel Dion. Przyczyną śmierci Rene i Daniela była choroba nowotworowa.

 

A teraz kolejna śmierć przeszła przez rodzinę kanadyjskiej wokalistki. W czwartek odeszła jej mama Therese w wieku 92 lat. Już od dłuższego czasu Therese miała wielkie problemy ze zdrowiem. Jak informowała jej rodzina seniorka cierpiała na zaniki pamięci, kłopoty ze słuchem i wzrokiem. Staruszka odeszła w otoczeniu swojej najbliższej rodziny w domu.

 

Therese Dion bardzo wspierała swoje dzieci. Miała ich aż 14! Była dla nich wsparciem i wielkim przyjacielem. To dzięki matce Celine odniosła swój wielki światowy sukces. Kiedy Celine miała 14 jej matka napisała utwór: „Ce n’était qu’un rêve”, który okazał się wielkim hitem i przepustką dla jej córki do wielkiej kariery.

 

ZOBACZ: Profesorka opowiedziała za tradycyjnym modelem rodziny. Minister Gowin chce za to ją …

 

 

W 2006 roku Therese stworzyła fundację „Maman Dion”, której celem była pomoc dla dzieci z ubogich rodzin. Premier prowincji Quebec, Francois Legault powiedział: „Maman Dion była niezwykłą kobietą, tak hojną, tak kochającą, która całe swoje życie poświęciła dobru rodziny. Moje kondolencje dla rodziny Dionów”

 

Źródło: pudelek

 

Przejechał 2 tys. km by odwiedzić w święta śmiertelnie chorą matkę. Po jego wizycie stało się coś niezwykłego!

śmiertelnie chorą

Jacob Hendry postanowił sprawić swojej rodzinie prawdziwą niespodziankę i pokonał ponad 2 tysiące kilometrów, by móc spotkać się z nimi święta Bożego Narodzenia. Młodemu mężczyźnie zależało na tym by odwiedzić śmiertelnie chorą matkę, która zmaga się z chorobą nowotworową.

32-latek zaplanował swoją podróż w ukryciu. Nie chciał, by o niespodziance dowiedziała się jego mama. To właśnie dla niej przejechał dwa tysiące kilometrów. Jacob od 5 lat mieszka w Kalifornii, gdzie studiuje inżynierię mechaniczną na uniwersytecie. Ze względu na odległość w domu w Nebrasce bywa bardzo rzadko. Postępująca choroba jego mamy sprawiła, że postanowił odwiedzić w Boże Narodzenie śmiertelnie chorą kobietę. 60-letnia Debora Hendry od ponad roku zmaga się nowotworem płuc. Amerykanka przeszła chemioterapię i radioterapię jednak leczenie nie przyniosło spodziewanych efektów.

 

ZOBACZ:Bohaterka „Na Wspólnej” przystawiła dziecku nożyczki do szyi i truła je lekami!

 

Mężczyzna postanowił sprawić mamie niespodziankę, zarobił pieniądze na bilet i postanowił odwiedzić rodzinny dom i chorą mamę. Moment spotkania Jacoba z mamą nakręciła jego siostra. Widać na nim, jak rozemocjonowana kobieta płacze i obejmuje swojego syna. Dla 60-latki było to najlepsze Boże Narodzenie jakie miała w życiu. Nie dość, że odwiedził ją syn, to kilka dni po świętach dowiedziała się o remisji choroby nowotworowej.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Wnuczka Millera ciężko CHORA?! Są informacje z „Tańca z Gwiazdami”

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com, wideo: youtube.com