lesie

Wsadziła noworodka do reklamówki i wyrzuciła go do lasu!

Przerażającego znaleziska dokonali funkcjonariusze policji ze stanu Georgia w USA. Nieopodal lasu w Cumming odnaleziono noworodka. Chwilę po narodzinach maleństwa, matka wsadziła go do reklamówki, a następnie wyrzuciła. Dzięki interwencji policjantów, dziecko udało się uratować. Lokalna społeczność jest zszokowana tym zdarzeniem. 

Dziewczynka prawdopodobnie urodziła się zaledwie kilka godzin wcześniej. Nie miała nawet odciętej pępowiny. Władze podają, że jest zdrowa i prawidłowo się rozwija……….CZYTAJ DALEJ

lesie

Podczas spaceru po lesie usłyszeli cichy płacz dobiegający z worka na śmieci. Kiedy zajrzeli do środka zamarli!

Przerażającą przygodę przeżyła rodzina spacerująca po lesie Cumming w stanie Georgia (USA). W pewnym momencie spokój i panującą wokół ciszę przerwał cichy płacz dobiegający z zarośli. Kiedy para podeszła bliżej ich oczom ukazał się, żółty worek na śmieci, to właśnie z niego dochodziły dziwne dźwięki. Rodzina bez wahania zadzwoniła na policję.

 

 

 

Mundurowi przyjechali po kilku minutach. Policjanci od razu sprawdzili zawartość plastikowego worka i ku ich zdziwieniu w środku znajdował się noworodek, który przyszedł na świat zaledwie kilka godzin wcześniej! Dziewczynka porzucona w lesie znajdowała się w dobrym stanie. Miała dużo szczęścia, że została w porę odnaleziona, ponieważ mogła umrzeć bądź paść ofiarą dzikich zwierząt.

 

 

Policjanci zapewnili, że zrobią wszystko, by odnaleźć matkę dziecka. Póki co sprawdzają kobiety, które w ostatnim czasie zaszły w ciążę. Nagranie z całej akcji zostało udostępnione na Facebooku. Według najnowszych informacji porzucona dziewczyna jest w bardzo dobrej kondycji fizycznej i rozwija się prawidłowo.

***FCSO News: UPDATE ON BABY INDIA***The Forsyth County Sheriff’s Office is continuing to aggressively investigate and to follow leads regarding Baby India. As of today, we are still receiving tips from across the country on the possible identity of Baby India. We are happy to report that Baby India is thriving and is in the care of the Georgia Department of Family and Children Services. We are releasing parts of the footage from the body camera worn by the first FCSO Deputy on scene the night Baby India was discovered, Thursday June 6th, 2019. We release this footage in hopes to receive credible information on the identity of Baby India and to show how important it is to find closure in this case. FCSO would also like to remind the public that the State of Georgia has a law called Safe Haven (HB 391). This law allows a child's mother to leave her baby, up to 30 days old, with an employee of any medical facility including any hospital, institutional infirmary, health center or birthing center in Georgia without prosecution. This includes Hospitals, Fire Stations and Police Stations.If you have any information regarding Baby India please call our TIP LINE at 770-888-7308. Your call can remain totally anonymous. #BabyIndia #FCSONOTE: THE FOOTAGE HERE IS GRAPHIC AND VIEWER DISCRETION IS ADVISED.

Gepostet von Forsyth County Sheriff's Office am Dienstag, 25. Juni 2019

 

 

źródła: o2.pl, facebook.com foto pixabay.com

 

 

 

 

porodu , urodziła

Nie uwierzycie gdzie urodziła ta kobieta. Pierwszy taki przypadek w historii

O porodach w różnych, dziwnych miejscach słyszeliśmy już wiele historii. Jednak takiego czegoś jeszcze nie grali. Kobieta urodziła dziecko na drzewie i zeszła z niego… dopiero po dwóch dniach. Sytuacja miała miejsce w Mozambiku, który ostatnio dotknął cyklon Idai i powódź. Żywioł zabił w tym kraju około 700 osób. Mieszkanka afrykańskiego kraju uciekała i nie miała wyjścia.

Pani Amelia uciekając przed żywiołem wraz ze swoim 2-letnim synkiem, postanowiła że wskoczy na drzewo. Nie miałam wyboru. Byliśmy sami z synem, musieliśmy wspiąć się na drzewo – powiedziała pani Amelia, którą cytuje UNICEF. Kobiecie zaczęły się skurcze i nie miała wyboru – musiała urodzić dziecko na drzewie. Zaczął się ból, w pobliżu nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. W ciągu kilku godzin urodziłam moją córeczkę, Sarę, na szczycie tego mangowca. Byłam zupełnie sama z Sarą i synem – mówiła. Po wszystkim została jeszcze z maleństwem 2 dni. Na ziemię całej trójce pomogli zejść sąsiedzi rodziny. Okazuje się, że ich zdrowie jest w jak najlepszej kondycji i nikomu nic się nie stało. Płakałam i krzyczałam. Czasami myślałam, że oto rodzi się moja córeczka, a czasami sądziłam, że to po prostu głód. Wielu ludzi straciło przez powódź wszystko, ale ja coś zyskałam – mówiła Amelia.

 

ZOBACZ:Polak rozprawiał się z Niemcami. Okazało się, że zabił wiele osób

 

Co za niesamowita historia. Przyznamy szczerze, że nie słyszeliśmy jeszcze czegoś takiego. To na prawdę cud, że całej trójce udało się wyjść z tego bez szwanku…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

dość

Miała dość swojej 2-letniej córeczki. Zdecydowała się na ostateczny krok…

I po raz kolejny smutna i straszna za razem historia z Rosji. Maria Rudnitska miała dość opiekowania się swoją 2-letnią córeczką. Postanowiła zatem się jej pozbyć. Nie wpadła na w miarę humanitarny pomysł oddania dziecka do odpowiedniego ośrodka lub znalezienia mu rodziny zastępczej. Jak tłumaczyła się policji, chciała spędzać więcej czasu ze swoim chłopakiem, a przy dziecku nie było to możliwe… Zrobiła coś strasznego.

16 maja w Moskwie Maria Rudnitska postanowiła zostawić dziewczynkę w ośrodku zdrowia pod gabinetem lekarskim. 2-latka nie umiała jeszcze mówić i osoby które ją znalazły nie mogły się od niej nic dowiedzieć. Okazało się, że kobieta miała dość dziecka i zdecydowała się na taki krok. Ciężko było ją zidentyfikować, gdyż na nagraniach z monitoringu widać, że ma maskę która zasłania jej twarz. Wyemitowano zatem program w którym pokazano podobizny kobiety i dziecka. Odezwała się z Ukrainy oburzona babcia dziewczynki i zdradziła dane wyrodnej matki. Nie wiadomo co będzie dalej z 2-latką. Póki co przebywa w szpitalu, gdyż ma zapalenie i infekcję górnych dróg oddechowych.

 

ZOBACZ:Ludzie słyszeli ze ściany bardzo dziwne dźwięki. To co tam odkryli ich sparaliżowało

 

Skąd się takie kobiety biorą na świecie? Jak można porzucić swoje dziecko? Niektórzy latami starają się o to, żeby zajść w ciążę i założyć rodzinę, a są tacy, którzy potrafią wyrzucić maleństwo na śmietnik lub zostawić gdzieś skazane na śmierć lub chorobę… Straszne!

źródło: fakt.pl fot. screenshot.pl

zwłoki noworodka w Odrze

Poderżnęła gardło swojemu dziecku tuż po porodzie i wyrzuciła zwłoki do Odry. Nowe fakty

To już kolejny z serii artykułów, które na ten temat napisaliśmy. Od połowy czerwca trwają tak nieustanne jak bezskuteczne poszukiwania matki, która zabiła, a potem wyrzuciła swoje nowo narodzone dziecko do Odry. Tym razem policja i prokuratura liczy na znaczny przełom.

Zwłoki dziecka odkrył wędkarz łowiący ryby na wysokości Parku Krasnala w Nowej Soli 18 czerwca. Znajdowało się w torbie będącej elementem wózka dziecięcego. Poza zwłokami znaleziono w niej kilka przedmiotów: damska koszula nocna, podpaski, bielizna i pielucha.

 

Dziecko mogło przebywać w wodzie nawet kilkanaście dni. Było wcześniakiem, znajdowała się przy nim jeszcze pępowina oraz łożysko. Ustalono także, że był to chłopiec. Wkrótce okazało się także, że dziecko zostało zamordowane tuż po porodzie – policja poinformowała, że miało ranę kłutą szyi.

 

Na stronie lubuskiej policji opublikowano zdjęcia przedmiotów znalezionych przy dziecku, które mogą pomóc w jego identyfikacji. Możecie zobaczyć je tutaj [ZOBACZ].

 

Śledczy podejrzewali, że sprawczyni wcale nie musi pochodzić z Nowej Soli, tylko z innej części kraju – dziecko w torbie mogło długi czas dryfować z prądem Odry. Z drugiej jednak strony specyfika Odry sprawia, że równie dobrze torba z ciałkiem mogła na jakiś czas utknąć w zakolu rzeki.Toteż matka może pochodzić z najbliższej okolicy miasta.

 

ZOBACZ: Trzy dni mieszkał ze zwłokami żony. Wszyscy mieli go za wzorowego męża

 

Policja postanowiła zwrócić się o pomoc do profilera oraz okolicznych ginekologów. Prokuratura uzyskała zwolnienie z tajemnicy lekarskiej i zamierza przesłuchać 120 lekarzy pracujących na terenie powiatów zielonogórskiego, nowosolskiego i ich najbliższych okolic.

 

Dodatkowo profil sprawcy ma stworzyć jeden z najlepszych profilerów w kraju. Śledczy liczą, że te działania, połączone z wyodrębnieniem DNA osoby trzeciej w torbie, w której schowano dziecko pozwoli na identyfikację sprawcy. Wytypowano także około 1500 osób, które prokuratura zamierza przesłuchać! Wśród nich większość to kobiety.

 

O postępach w sprawie będziemy informować.

 

marzanna, gdańsku, okaleczone zwłoki, trzebiatów, ofiara masowego zatrucia dopalaczami?

Przebiła mu szyjkę tuż po porodzie i wyrzuciła do Odry. Nowe fakty

To już któryś z serii artykułów, które na ten temat napisaliśmy. Od połowy czerwca trwają tak nieustanne jak bezskuteczne poszukiwania matki, która zabiła, a potem wyrzuciła swoje nowo narodzone dziecko do Odry. Tym razem policja liczy na znaczny przełom.

Zwłoki dziecka odkrył wędkarz łowiący ryby na wysokości Parku Krasnala w Nowej Soli. Znajdowało się w torbie będącej elementem wózka dziecięcego. Poza zwłokami znaleziono w niej kilka przedmiotów: damska koszula nocna, podpaski, bielizna i pielucha.

 

Dziecko mogło przebywać w wodzie nawet kilkanaście dni. Było wcześniakiem, znajdowała się przy nim jeszcze pępowina oraz łożysko. Ustalono także, że był to chłopiec. Wkrótce okazało się także, że dziecko zostało zamordowane tuż po porodzie – policja poinformowała, że miało ranę kłutą szyi.

 

Na stronie lubuskiej policji opublikowano zdjęcia przedmiotów znalezionych przy dziecku, które mogą pomóc w jego identyfikacji. Możecie zobaczyć je tutaj [ZOBACZ].

 

Śledczy podejrzewali, że sprawczyni wcale nie musi pochodzić z Nowej Soli, tylko z innej części kraju – dziecko w torbie mogło długi czas dryfować z prądem Odry. Z drugiej jednak strony specyfika Odry sprawia, że równie dobrze torba z ciałkiem mogła na jakiś czas utknąć w zakolu rzeki.

 

ZOBACZ: Trzy dni mieszkał ze zwłokami żony. Wszyscy mieli go za wzorowego męża

 

Teraz policja postanowiła zwrócić się o pomoc do profilera oraz okolicznych ginekologów. Prokuratura uzyskała zwolnienie z tajemnicy lekarskiej i zamierza przesłuchać 120 ginekologów pracujących na terenie powiatów zielonogórskiego, nowosolskiego i najbliższych okolic.

 

Dodatkowo profil sprawcy ma stworzyć jeden z najlepszych profilerów w kraju. Śledczy liczą, że te działania, połączone z wyodrębnieniem DNA osoby trzeciej w torbie, w której schowano dziecko pozwoli na identyfikację sprawcy.

 

O postępach w sprawie będziemy informować.

 

TAKIM autem na porodówkę. Lekarze byli w szoku! [FOTO]

Chciałoby się powiedzieć – w gdyńskim szpitalu narodził się ktoś wyjątkowy! Ale tak naprawdę każdy dzieciaczek jest jedyny i niepowtarzalny, po prostu tata tej dziewczynki najwyraźniej oszalał ze szczęścia! Po swoją partnerkę i dziecko przyjechał pod porodówkę luksusową limuzyną!

Post ze zdjęciem nietypowego wozu pod Szpitalem Morskim im. PCK w Gdyni pojawił się na stronie Facebook Szpitale Pomorskie. Szczęśliwa mama z nowonarodzonym dzieckiem, któremu zgotowano takie przyjęcie wyszła do domu w ostatni wtorek. Pod samą porodówkę podjechała po nią luksusowa limuzyna.

 

Karetki pogotowia to na terenie szpitali codzienność. Ale taka limuzyna jeszcze u nas nie gościła. Dzisiaj mała księżniczka w swoją pierwszą podróż wyruszyła taaaakim samochodem wprost ze Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni. Maluchowi i Rodzicom życzymy szczęścia.

 

– napisano pod zdjęciami

Cóż, nam pozostaje tylko przyłączyć się do życzeń! Ale pamiętajcie też, że nie takie gesty są najważniejsze, tylko miłość, miłość i jeszcze raz miłość!

 

ZOBACZ: Kupił żonie buty na portalu aukcyjnym. W pudełku znalazł niecodzienny „gratis”…

 

fakt.pl/facebook.com/szpitalepomorskie

ruina, dom zmarłej matki

Córki sprzątały dom po zmarłej matce. Dokonały makabrycznego odkrycia!

Trzy siostry miały do wysprzątania dom należący do swojej zmarłej mamy. Znajdował się w Northallerton w hrabstwie North Yorkshire w Wielkiej Brytanii. W trakcie porządków, pod schodami dokonały przerażającego odkrycia.

W schowku znajdował się podejrzany pakunek. Po otworzeniu go ich oczom ukazały się zmumifikowane zwłoki noworodka! Wszystko wskazywało na to, że odkryły makabryczną tajemnicę po zmarłej mamie.

 

Siostry zaniosły zmumifikowane zwłoki na najbliższy komisariat. Rozpoczęło się śledztwo, mające wykazać co to za dziecko, czy przyszło na świat żywe i czy to na pewno dziecko zmarłej kobiety.

 

 

ZOBACZ: 12-latka wyszła z mieszkania i zniknęła. Winny sąsiad – bestia z mroczną przeszłością

 

 

Dochodzenie wykazało, że noworodek pochodził ze związku zmarłej kobiety ze swoim byłym mężem. Prawdopodobnie urodził się w 1968 roku, a więc jeszcze przed którąkolwiek z sióstr.

 

Przesłuchany mąż kobiety stwierdził, że nie miał pojęcia o jej ciąży, ani narodzinach dziecka. Wygląda więc na to, że nikt nie miał pojęcia o tej mrocznej tajemnicy.

 

Na ciele noworodka nie odkryto żadnych śladów, które mogłyby bezsprzecznie świadczyć o tym, że dziecko urodziło się żywe i że do jego śmierci przyczyniła się matka.

 

Prokurator badający sprawę przyznał, że to najbardziej przygnębiający i smutny przypadek z jakim zetknął się od 25 lat. Wygląda też na to, że nie zostanie ona nigdy w pełni wyjaśniona.

 

 

o2.pl/the sun/ foto: pixabay – zdjęcie ilustracyjne

zbrodnia

Brutalnie zgwałcił 2-tygodniowego maluszka. Więźniowie zgotowali mu piekło!

Ta brutalna zbrodnia wstrząsnęła wszystkimi na Wyspach Brytyjskich. W Irlandii Północnej zatrzymano 25-latka, który brutalnie zgwałcił 2-tygodniowe dziecko. Gdy więźniowie osadzeni w zakładzie Maghaberry dowiedzieli się, że do nich trafił podejrzany, chcieli dokonać linczu.

Władze więzienia nawet nie próbowały umieścić 25-latka w celi z innymi więźniami. Od razu skierowano go do odrębnej części więzienia, gdzie jest monitorowany przez całą dobę i posiada ochronę. Inni więźniowie chcą rozerwać go na kawałki za to, że brutalnie zgwałcił niewinne dziecko.

 

– Został umieszczony w bezpiecznej jednostce dla własnej ochrony. Jest również pod całodobową obserwacją na wypadek, gdyby próbował popełnić samobójstwo. Emocje z nim związane są bardzo duże, zarówno w więzieniu, jak i poza nim. Jestem prawie pewny, że gdyby jakikolwiek inny więzień zbliżył się do niego, zlinczowaliby go, takie jest tutaj oburzenie

 

– powiedział dziennikarzom „The Sun” jeden ze strażników więziennych

 

 

ZOBACZ: GWAŁCICIEL z Rzeszowa trafił do „złej” celi. Współwięźniowie wymierzyli mu OKRUTNĄ karę!

 

 

 

25-latka zatrzymano w ubiegły weekend w Annalong. We wtorek usłyszał przed sądem w Armagh zarzut gwałtu i poważnego uszkodzenia ciała dziecka. Kolejna rozprawa w jego sprawie 10 października.

 

Zgwałcony noworodek cały czas walczy o życie na oddziale intensywnej terapii. Mamy nadzieję, że wróci do zdrowia, a ów 25-letni gwałciciel jednak wpadnie w ręce współwięźniów!