dość

Miała dość swojej 2-letniej córeczki. Zdecydowała się na ostateczny krok…

I po raz kolejny smutna i straszna za razem historia z Rosji. Maria Rudnitska miała dość opiekowania się swoją 2-letnią córeczką. Postanowiła zatem się jej pozbyć. Nie wpadła na w miarę humanitarny pomysł oddania dziecka do odpowiedniego ośrodka lub znalezienia mu rodziny zastępczej. Jak tłumaczyła się policji, chciała spędzać więcej czasu ze swoim chłopakiem, a przy dziecku nie było to możliwe… Zrobiła coś strasznego.

16 maja w Moskwie Maria Rudnitska postanowiła zostawić dziewczynkę w ośrodku zdrowia pod gabinetem lekarskim. 2-latka nie umiała jeszcze mówić i osoby które ją znalazły nie mogły się od niej nic dowiedzieć. Okazało się, że kobieta miała dość dziecka i zdecydowała się na taki krok. Ciężko było ją zidentyfikować, gdyż na nagraniach z monitoringu widać, że ma maskę która zasłania jej twarz. Wyemitowano zatem program w którym pokazano podobizny kobiety i dziecka. Odezwała się z Ukrainy oburzona babcia dziewczynki i zdradziła dane wyrodnej matki. Nie wiadomo co będzie dalej z 2-latką. Póki co przebywa w szpitalu, gdyż ma zapalenie i infekcję górnych dróg oddechowych.

 

ZOBACZ:Ludzie słyszeli ze ściany bardzo dziwne dźwięki. To co tam odkryli ich sparaliżowało

 

Skąd się takie kobiety biorą na świecie? Jak można porzucić swoje dziecko? Niektórzy latami starają się o to, żeby zajść w ciążę i założyć rodzinę, a są tacy, którzy potrafią wyrzucić maleństwo na śmietnik lub zostawić gdzieś skazane na śmierć lub chorobę… Straszne!

źródło: fakt.pl fot. screenshot.pl

zwłoki noworodka w Odrze

Poderżnęła gardło swojemu dziecku tuż po porodzie i wyrzuciła zwłoki do Odry. Nowe fakty

To już kolejny z serii artykułów, które na ten temat napisaliśmy. Od połowy czerwca trwają tak nieustanne jak bezskuteczne poszukiwania matki, która zabiła, a potem wyrzuciła swoje nowo narodzone dziecko do Odry. Tym razem policja i prokuratura liczy na znaczny przełom.

Zwłoki dziecka odkrył wędkarz łowiący ryby na wysokości Parku Krasnala w Nowej Soli 18 czerwca. Znajdowało się w torbie będącej elementem wózka dziecięcego. Poza zwłokami znaleziono w niej kilka przedmiotów: damska koszula nocna, podpaski, bielizna i pielucha.

 

Dziecko mogło przebywać w wodzie nawet kilkanaście dni. Było wcześniakiem, znajdowała się przy nim jeszcze pępowina oraz łożysko. Ustalono także, że był to chłopiec. Wkrótce okazało się także, że dziecko zostało zamordowane tuż po porodzie – policja poinformowała, że miało ranę kłutą szyi.

 

Na stronie lubuskiej policji opublikowano zdjęcia przedmiotów znalezionych przy dziecku, które mogą pomóc w jego identyfikacji. Możecie zobaczyć je tutaj [ZOBACZ].

 

Śledczy podejrzewali, że sprawczyni wcale nie musi pochodzić z Nowej Soli, tylko z innej części kraju – dziecko w torbie mogło długi czas dryfować z prądem Odry. Z drugiej jednak strony specyfika Odry sprawia, że równie dobrze torba z ciałkiem mogła na jakiś czas utknąć w zakolu rzeki.Toteż matka może pochodzić z najbliższej okolicy miasta.

 

ZOBACZ: Trzy dni mieszkał ze zwłokami żony. Wszyscy mieli go za wzorowego męża

 

Policja postanowiła zwrócić się o pomoc do profilera oraz okolicznych ginekologów. Prokuratura uzyskała zwolnienie z tajemnicy lekarskiej i zamierza przesłuchać 120 lekarzy pracujących na terenie powiatów zielonogórskiego, nowosolskiego i ich najbliższych okolic.

 

Dodatkowo profil sprawcy ma stworzyć jeden z najlepszych profilerów w kraju. Śledczy liczą, że te działania, połączone z wyodrębnieniem DNA osoby trzeciej w torbie, w której schowano dziecko pozwoli na identyfikację sprawcy. Wytypowano także około 1500 osób, które prokuratura zamierza przesłuchać! Wśród nich większość to kobiety.

 

O postępach w sprawie będziemy informować.

 

marzanna, gdańsku, okaleczone zwłoki, trzebiatów, ofiara masowego zatrucia dopalaczami?

Przebiła mu szyjkę tuż po porodzie i wyrzuciła do Odry. Nowe fakty

To już któryś z serii artykułów, które na ten temat napisaliśmy. Od połowy czerwca trwają tak nieustanne jak bezskuteczne poszukiwania matki, która zabiła, a potem wyrzuciła swoje nowo narodzone dziecko do Odry. Tym razem policja liczy na znaczny przełom.

Zwłoki dziecka odkrył wędkarz łowiący ryby na wysokości Parku Krasnala w Nowej Soli. Znajdowało się w torbie będącej elementem wózka dziecięcego. Poza zwłokami znaleziono w niej kilka przedmiotów: damska koszula nocna, podpaski, bielizna i pielucha.

 

Dziecko mogło przebywać w wodzie nawet kilkanaście dni. Było wcześniakiem, znajdowała się przy nim jeszcze pępowina oraz łożysko. Ustalono także, że był to chłopiec. Wkrótce okazało się także, że dziecko zostało zamordowane tuż po porodzie – policja poinformowała, że miało ranę kłutą szyi.

 

Na stronie lubuskiej policji opublikowano zdjęcia przedmiotów znalezionych przy dziecku, które mogą pomóc w jego identyfikacji. Możecie zobaczyć je tutaj [ZOBACZ].

 

Śledczy podejrzewali, że sprawczyni wcale nie musi pochodzić z Nowej Soli, tylko z innej części kraju – dziecko w torbie mogło długi czas dryfować z prądem Odry. Z drugiej jednak strony specyfika Odry sprawia, że równie dobrze torba z ciałkiem mogła na jakiś czas utknąć w zakolu rzeki.

 

ZOBACZ: Trzy dni mieszkał ze zwłokami żony. Wszyscy mieli go za wzorowego męża

 

Teraz policja postanowiła zwrócić się o pomoc do profilera oraz okolicznych ginekologów. Prokuratura uzyskała zwolnienie z tajemnicy lekarskiej i zamierza przesłuchać 120 ginekologów pracujących na terenie powiatów zielonogórskiego, nowosolskiego i najbliższych okolic.

 

Dodatkowo profil sprawcy ma stworzyć jeden z najlepszych profilerów w kraju. Śledczy liczą, że te działania, połączone z wyodrębnieniem DNA osoby trzeciej w torbie, w której schowano dziecko pozwoli na identyfikację sprawcy.

 

O postępach w sprawie będziemy informować.

 

TAKIM autem na porodówkę. Lekarze byli w szoku! [FOTO]

Chciałoby się powiedzieć – w gdyńskim szpitalu narodził się ktoś wyjątkowy! Ale tak naprawdę każdy dzieciaczek jest jedyny i niepowtarzalny, po prostu tata tej dziewczynki najwyraźniej oszalał ze szczęścia! Po swoją partnerkę i dziecko przyjechał pod porodówkę luksusową limuzyną!

Post ze zdjęciem nietypowego wozu pod Szpitalem Morskim im. PCK w Gdyni pojawił się na stronie Facebook Szpitale Pomorskie. Szczęśliwa mama z nowonarodzonym dzieckiem, któremu zgotowano takie przyjęcie wyszła do domu w ostatni wtorek. Pod samą porodówkę podjechała po nią luksusowa limuzyna.

 

Karetki pogotowia to na terenie szpitali codzienność. Ale taka limuzyna jeszcze u nas nie gościła. Dzisiaj mała księżniczka w swoją pierwszą podróż wyruszyła taaaakim samochodem wprost ze Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni. Maluchowi i Rodzicom życzymy szczęścia.

 

– napisano pod zdjęciami

Cóż, nam pozostaje tylko przyłączyć się do życzeń! Ale pamiętajcie też, że nie takie gesty są najważniejsze, tylko miłość, miłość i jeszcze raz miłość!

 

ZOBACZ: Kupił żonie buty na portalu aukcyjnym. W pudełku znalazł niecodzienny „gratis”…

 

fakt.pl/facebook.com/szpitalepomorskie

ruina, dom zmarłej matki

Córki sprzątały dom po zmarłej matce. Dokonały makabrycznego odkrycia!

Trzy siostry miały do wysprzątania dom należący do swojej zmarłej mamy. Znajdował się w Northallerton w hrabstwie North Yorkshire w Wielkiej Brytanii. W trakcie porządków, pod schodami dokonały przerażającego odkrycia.

W schowku znajdował się podejrzany pakunek. Po otworzeniu go ich oczom ukazały się zmumifikowane zwłoki noworodka! Wszystko wskazywało na to, że odkryły makabryczną tajemnicę po zmarłej mamie.

 

Siostry zaniosły zmumifikowane zwłoki na najbliższy komisariat. Rozpoczęło się śledztwo, mające wykazać co to za dziecko, czy przyszło na świat żywe i czy to na pewno dziecko zmarłej kobiety.

 

 

ZOBACZ: 12-latka wyszła z mieszkania i zniknęła. Winny sąsiad – bestia z mroczną przeszłością

 

 

Dochodzenie wykazało, że noworodek pochodził ze związku zmarłej kobiety ze swoim byłym mężem. Prawdopodobnie urodził się w 1968 roku, a więc jeszcze przed którąkolwiek z sióstr.

 

Przesłuchany mąż kobiety stwierdził, że nie miał pojęcia o jej ciąży, ani narodzinach dziecka. Wygląda więc na to, że nikt nie miał pojęcia o tej mrocznej tajemnicy.

 

Na ciele noworodka nie odkryto żadnych śladów, które mogłyby bezsprzecznie świadczyć o tym, że dziecko urodziło się żywe i że do jego śmierci przyczyniła się matka.

 

Prokurator badający sprawę przyznał, że to najbardziej przygnębiający i smutny przypadek z jakim zetknął się od 25 lat. Wygląda też na to, że nie zostanie ona nigdy w pełni wyjaśniona.

 

 

o2.pl/the sun/ foto: pixabay – zdjęcie ilustracyjne

zbrodnia

Brutalnie zgwałcił 2-tygodniowego maluszka. Więźniowie zgotowali mu piekło!

Ta brutalna zbrodnia wstrząsnęła wszystkimi na Wyspach Brytyjskich. W Irlandii Północnej zatrzymano 25-latka, który brutalnie zgwałcił 2-tygodniowe dziecko. Gdy więźniowie osadzeni w zakładzie Maghaberry dowiedzieli się, że do nich trafił podejrzany, chcieli dokonać linczu.

Władze więzienia nawet nie próbowały umieścić 25-latka w celi z innymi więźniami. Od razu skierowano go do odrębnej części więzienia, gdzie jest monitorowany przez całą dobę i posiada ochronę. Inni więźniowie chcą rozerwać go na kawałki za to, że brutalnie zgwałcił niewinne dziecko.

 

– Został umieszczony w bezpiecznej jednostce dla własnej ochrony. Jest również pod całodobową obserwacją na wypadek, gdyby próbował popełnić samobójstwo. Emocje z nim związane są bardzo duże, zarówno w więzieniu, jak i poza nim. Jestem prawie pewny, że gdyby jakikolwiek inny więzień zbliżył się do niego, zlinczowaliby go, takie jest tutaj oburzenie

 

– powiedział dziennikarzom „The Sun” jeden ze strażników więziennych

 

 

ZOBACZ: GWAŁCICIEL z Rzeszowa trafił do „złej” celi. Współwięźniowie wymierzyli mu OKRUTNĄ karę!

 

 

 

25-latka zatrzymano w ubiegły weekend w Annalong. We wtorek usłyszał przed sądem w Armagh zarzut gwałtu i poważnego uszkodzenia ciała dziecka. Kolejna rozprawa w jego sprawie 10 października.

 

Zgwałcony noworodek cały czas walczy o życie na oddziale intensywnej terapii. Mamy nadzieję, że wróci do zdrowia, a ów 25-letni gwałciciel jednak wpadnie w ręce współwięźniów!

martwi, wnuczkę., brat, niepełnosprawnego 12-latka, „Louis Vuitton”, ojca, lekarza, policji, kluczy, nożem, policjant, policjanta, zgwałcić, torturowali, wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła, dramat noworodka

Dramat noworodka. Matka niemal doprowadziła do śmierci dziecka

Na jednej z warszawskich dzielnic rozegrał się dramat noworodka. 27-letnia kobieta doprowadziła do zagłodzenia sześciotygodniowego dziecka. 

Wyrodna matka zatrzymana została przez policję pod zarzutem znęcania się nad swoim dzieckiem. Wczoraj w tej sprawie przesłuchiwała ja prokuratura. Cała sprawa nagłośniona została dzięki dziennikarzom Super Expresu.  

Czwartkowe zeznania jakie kobieta składała w warszawskiej prokuraturze dostarczyły wielu szczegółów dramatu jakie przeszło dziecko. Kobieta nie potrafiła odpowiednio się nim zająć. Jednak zamiast zwrócić się do kogoś o pomoc, matka gdy maluch płakał biła go i krzyczała na niego. Stan niemowlaka stał się na tyle poważny, że dziecko wymagało hospitalizacji. Kobieta udała się z nim do przychodni informując lekarkę, że dziecko nie chce jeść.  

Na miejscu okazało się, że maluch jest po prostu wycieńczony i prawdopodobnie był głodzony. Pracownicy pogotowia ratunkowego poinformowali o całej sytuacji policję. Kobieta trafiła do aresztu zaś niemowlak umieszczony został na oddziale Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza, gdzie jego stan określono jako stabilny. Sprawą zajął się także sąd rodzinny. Maluch ma trafić do rodziny zastępczej.

foto pixaby / źródło se.pl / wmeritum.pl

gwiazdy, noworodek, Odry, Muszyna, Alicja, alicją, rzeka, morderstwo, szczecin, policja

Nowa Sól: noworodek utopiony w Odrze. Po dwóch miesiącach policja ma trop sprawcy?

O sprawie pisaliśmy w połowie czerwca. Wtedy to przypadkowy wędkarz z Nowej Soli wyłowił z Odry torbę, w której znajdował się martwy noworodek i kilka przedmiotów osobistych. Przez wiele tygodni policja nie mogła trafić na żaden ślad sprawczyni – prawdopodobnie aż do teraz.

Wędkarz, który wyłowił torbę, w której znajdował się noworodek, łowił ryby na wysokości Parku Krasnala w Nowej Soli. W torbie, która wyglądała jak element wózka znajdowało się, poza zwłokami, kilka przedmiotów: damska koszula nocna, podpaski, bielizna i pielucha.

 

Dziecko mogło przebywać w wodzie nawet kilkanaście dni. Było wcześniakiem, znajdowała się przy nim jeszcze pępowina oraz łożysko. Ustalono także, że był to chłopiec.

 

Wkrótce okazało się także, że dziecko zostało zamordowane tuż po porodzie – policja poinformowała, że miało ranę kłutą szyi.

 

Na stronie lubuskiej policji opublikowano zdjęcia przedmiotów znalezionych przy dziecku, które mogą pomóc w jego identyfikacji. Możecie zobaczyć je tutaj [ZOBACZ].

 

Śledczy podejrzewali, że sprawczyni wcale nie musi pochodzić z Nowej Soli, tylko z innej części kraju – dziecko w torbie mogło długi czas dryfować z prądem Odry.

 

Dziennikarze „Faktu”, poinformowali, że policja może być na tropie sprawczyni tej makabry. Aktualnie poszukuje kobiety pochodzącej z Bytomia, o której wiadomo, że była w zaawansowanej ciąży, a nie stawiła się później na żadne badania ginekologiczne, ani do szpitala.

 

Miejmy nadzieję, że sprawca wreszcie zostanie odnaleziony, bo ktoś, kto zamordował z zimną krwią małe dziecko, nie powinien przebywać na wolności.

 

wpl.pl/ foto: pixabay

PO, wybielaczem, urodziła, dziecko, wrzątkiem, stawu

Szczecinek: Urodziła dziecko W ŁAZIENCE i WYRZUCIŁA je przez OKNO! Grozi jej…

Podejrzana kobieta urodziła chłopczyka we własnym mieszkaniu. Po całym zajściu wyrzuciła go przez okno z pierwszego piętra. Noworodka nie udało się odratować.

Bezpośrednio po porodzie kobieta wyrzuciła niemowlę na podwórze przy budynku przez okno łazienki znajdujące się na pierwszym piętrze. Dziecko zostało znalezione przez przypadkową osobę, która przechodziła w pobliżu budynku. Pomimo podjętej akcji ratunkowej i późniejszej hospitalizacji noworodka nie zdołano uratować.

Śledztwo wykazało, iż bezpośrednią przyczyną śmierci chłopczyka, były obrażenia ciała w postaci urazu wielonarządowego głowy, klatki piersiowej i jamy brzusznej, będące wynikiem doznanego urazu mechanicznego spowodowanego upadkiem na twardą nawierzchnię.

[ZOBACZ: SKANDAL w agencji towarzyskiej: 12-latka POMAGAŁA matce!]

Podejrzana została zatrzymana przez funkcjonariuszy Policji, a następnie na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowana. Za popełnienie zbrodni kobiecie grozi minimum 8 lat, 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie. Nasza redakcjo uważa, że dożywocie to zdecydowanie za niski wymiar kary.

źródło: wprost.pl