Jessica

Nie żyje słynna gwiazda porno Jessica Jaymes. 43-latkę znaleziono martwą w…

Zmarła słynna aktorka filmów pornograficznych- Jessica  Jaymes. Tajemnicza śmierć kobiety nastąpiła niespodziewanie i w zaskakujących okolicznościach.

Przyjaciel gwiazdy zaniepokoił się, ponieważ kobieta nie odzywała się od kilku dni. Jessica Jaymes nie otwierała mu bowiem drzwi w swoim domu w San Fernando Valley w hrabstwie Los Angeles.

 

Wezwano więc straż pożarną, gdzie po krótkiej chwili na posesji znaleziono zwłoki aktorki. Dokładna przyczyna śmierci nie jest znana,  jednak wstępnie mówi się o zatrzymaniu akcji serca. Sprawą zajmuje się biuro koronera hrabstwa Los Angeles, które potwierdziło tożsamość zmarłej. Sekcja zwłok ma wyjaśnić bliżej okoliczności tajemniczej śmierci kobiety.

 

ZOBACZ TEŻ:Został brutalnie zamordowany w czasie interwencji! Trójka nastolatków znęcała się nad policjantem

 

Prawdziwa tożsamość gwiazdy to Jessica Michael Redding. Aktorka występowała w filmach dla dorosłych od 2002 roku. Jej kariera nabrała tempa wraz ze zdobyciem tytułu „Hustler Honey of the Year” i ogłoszeniem jej pierwszą w dziejach modelką kontraktową magazynu „Hustler”.

 

 

Źródło:wprost

Źródło zdjęcia:Instagram

Został brutalnie zamordowany w czasie interwencji! Trójka nastolatków znęcała się nad policjantem

Trójka nastolatków została oskarżona o zabójstwo 28-letniego policjanta.

Mężczyzna interweniował w sprawie włamania w miejscowości Berkshire w Anglii. Andrew Harper pojechał tam sam i już nie wrócił. Zwykłe zgłoszenie, które przyjął zamieniło się w niewyobrażalny koszmar.

 

Kiedy mężczyzna dotarł na miejsce, uderzył w niego samochód. Następnie sprawca ciągnął ciało policjanta po drodze. Sekcja zwłok wykazała wiele obrażeń na ciele mężczyzny. Niektóre powstały także pośmiertnie, co wskazuje na to, że sprawcy długo znęcali się nad zwłokami policjanta.

Obecnie jest prowadzone śledztwo, w którym ustalono trzech podejrzanych tego makabrycznego czynu.W zabójstwo są prawdopodobnie zamieszani: 18-latek i dwóch 17-latków oraz 21-letni mężczyzna.

 

ZOBACZ TEŻ:Zaatakował ją w ciemnej bramie i natychmiast pożałował! Kobieta zaczęła dźgać napastnika na oślep TYM!

 

Przypuszcza się, że zabójstwo to było zaplanowane, a nastolatkowie chcieli ukraść quada. Zabili policjanta, aby ten nie przeszkodził im w kradzieży. Wszyscy oskrżeni przebywają obecnie w areszcie, a ich rozprawa ma się odbyć jeszcze w tym miesiącu. Andrew Harper był parę tygodni po ślubie. Zmarł tuż przed wyjazdem w podróż poślubną.

 

Źródło:02

Źródło zdjęcia:Facebook

jaskinia wielka śnieżna

Jaskinia Wielka Śnieżna: wiemy, co zabiło grotołazów. Wstępne wyniki sekcji zwłok

Od połowy sierpnia cała Polska żyła niesamowicie trudną akcją ratowniczą w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach. Ratownicy TOPR usiłowali dotrzeć do dwóch uwięzionych w nieznanych korytarzach grotołazów. Niestety, po dwóch tygodniach akcji ratunkowej pozostało im tylko wydobyć ich ciała. Teraz poznaliśmy wstępne wyniki sekcji zwłok. 

Ratownicy dotarli do zwłok pierwszego z grotołazów 22 sierpnia. Kolejne 8 dni zajęło im poszerzanie korytarza by dostać się do drugiej ofiary. Aż pięć dni zajął transport zwłok na powierzchnię – wydobyto je 5 września.

 

ZOBACZ TEŻ: Przedszkolanka nie mogła uciszyć płaczącego niemowlęcia. Zrobiła coś strasznego

 

Ciała przetransportowano do Krakowa, gdzie przeprowadzono sekcję zwłok. Jej wstępne wyniki mówią, że grotołazi zmarli z powodu wychłodzenia. W ciągu miesiąca Zakład Medycyny Sądowej w Krakowie przekaże prokuraturze pełne wyniki sekcji zwłok.

 

W międzyczasie w Nowym Targu trwają dwa śledztwa w tej sprawie. Pierwsze dotyczy rzekomego niewykorzystania przez TOPR wszystkich ustawowych możliwości ratowniczych, by dotrzeć do grotołazów oraz przerwania akcji ratunkowej 23 sierpnia.

 

Drugie koncentruje się na samej feralnej wyprawie do Jaskini Wielkiej Śnieżnej, którą przygotowali grotołazi z Wrocławia.

 

W połowie sierpnia szóstka grotołazów z wrocławskiego speleoklubu zeszło do jaskini w celu eksploracji nieznanych fragmentów korytarzy położonych w tzw. Przemkowych Partiach. Dwóch z nich zostało odciętych od grupy przez nagłe podniesienie się poziomu wody.

 

fakt.pl/ foto: facebook.com/

szczątki

Ten lekarz to istny potwór. PRZECHOWYWAŁ SZCZĄTKI KOBIET PRZEZ TYLE LAT!

Historia jak z horroru. Nazistowski lekarz przechowywał szczątki kobiet przez 74 lata. W Berlinie zostanie pochowanych 300 próbek tkanek pobranych od ludzi zabitych przez nazistów i przechowywanych przez berlińskiego lekarza. Próbki zostały odkryte w 2016 roku na terenie posiadłości profesora anatomii Hermanna Stieve’a z Uniwersytetu Berlińskiego. To właśnie do niego przekazywano zwłoki ciał niemieckich antynazistów, które poddawał sekcji.

Ciała niektórych zamordowanych lekarz otrzymywał zaledwie kilka minut po tym jak zabijano je w więzieniu Plotzensee. Postać strasznego lekarza jest niczym z horroru. Przeprowadzał on badania głównie na zwłokach kobiet. Po tym jak wszystkie je już wykonał, kremował je lub grzebał zazwyczaj w masowych grobach. Próbki tkanek, w większości mające długość poniżej jednego milimetra, znaleziono w małym czarnym pudełku – informuje Bild am Sonntag. Lekarz próbował ukrywać zarówno szczątki jak i całą masę zbrodni nazistów. Stieve zmarł na udar w 1952 roku. Miał on swojego kierowce – przywoził mu ciała z więzienia. Głównie interesowały go ciała młodych kobiet, ponieważ skupiał swoje badania nad menstruacją. Przeprowadził sekcję m. in. 13 z 18 kobiet, którym naziści ścięli głowę za współpracę z Czerwoną Orkiestrą (siatka połączona z wywiadem ZSRR).

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kamery w szpitalu nagrały śmierć pacjenta. TO CO UCHWYCIŁY JEST PRZERAŻAJĄCE

Aż ciarki człowieka przechodzą, gdy czyta się o takich bestiach. Ludzie przeżyli ciężkie, mordercze czasy. Powinniśmy bardziej doceniać to, że mamy choć taki pokój na świecie, jaki panuje teraz…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

żona

Jego żona zmarła podczas rajskich wakacji! Gdy miesiąc później wydano mu jej ciało był przerażony tym co zobaczył!

Peter i Lynne Crouch z niecierpliwością czekali na urlop, który zamierzali spędzić na rajskiej Dominikanie. Para w ogóle nie brała pod uwagę, że podróż marzeń zakończy się taką tragedią i nie będzie im dane razem powrócić do Wielkiej Brytanii. Kłopoty rozpoczęły się w momencie, gdy Lynne bardzo źle się poczuła. Kobieta trafiła do miejscowego szpitala, co wcale nie polepszyło jej sytuacji. Wkrótce potem żona Petera zmarła.

Brytyjczyk jest rozgoryczony tym co spotkało jego żonę za życia i po śmierci. Mężczyzna ma również sporo do zarzucenia dominikańskim lekarzom, którym zarzuca duże niekompetencje. Początkowo w ogóle nie wiedzieli co dzieje się z Lynne i zbyt późno ją zdiagnozowali. Gdy na ciele Brytyjki zaczęły pojawiać się duże, fioletowe plamy przeniesiono ją do innego szpitala. Żona Petera Croucha zmarła w nim na zapalenie opon mózgowych kolejnego dnia.

57-latek miesiąc później przeżył kolejny szok. Kiedy ciało Lynne przyleciało do Wielkiej Brytanii okazało się, że ktoś pobrał od jego żony serce, żołądek i inne narządy. Jakby tego było mało zwłoki były pozbawione oczu. Wszystko wskazuje na to, że zostały sprzedane na czarnym rynku. Crouch jest załamany całą sytuacją i zamierza ubiegać się o wysokie odszkodowanie.
źródła: dailymial.co.uk, foto youtube.com

 

cegłą, ciała, 10-latka. spaceru, rodzinna zaroślach, policja, oględziny, 18-latek

Nowe fakty w sprawie śmierci 12-latki NA KOLONII W ZAKOPANEM! Są już wstępne wyniki sekcji zwłok

W poniedziałek rano w jednym z pensjonatów w zakopiańskiej Harendzie znaleziono ciało 12-letniej dziewczynki. W sprawie pojawiły się najnowsze informacje. Są już wstępne wyniki sekcji zwłok dziecka.

12-latka przyjechała na kolonię do Zakopanego z Lublina. Zwłoki dziewczynki znalazły jej koleżanki z pokoju.

Na miejsce natychmiast wezwano prokuratora i grupę dochodzeniową. Wezwano także rodziców zmarłego dziecka. Pozostali uczestnicy kolonii zostali objęci specjalistyczną opieką psychologiczną.

Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wyjaśniała szczegóły śmierci dziewczynki. Po sekcji zwłok wstępnie udało się ustalić, że dziecko zmarło prawdopodobnie wskutek choroby serca. Wiele wskazuje na to, że choroba rozwinęła się szybko i niespodziewanie.

12-latka cierpiała także na problemy z krążeniem, jednak prawdopodobnie nie miały one wpływu na jej śmierć – informuje Tygodnik Podhalański.

Źródło: tygodnik podhalański

Zobacz też: Nie bierz do ręki czyjegoś telefonu! To prawdziwe siedlisko bakterii, zarazków i…

Zdjęcie: Pixabay

 

samolotu

W czasie podróży samolotem dostał drgawek i zmarł! Sekcja zwłok odkryła szokującą prawdę!

Rejs samolotu meksykańskich linii lotniczych Aeromexico, ze stolicy kraju, Mexico City do Tokio rozpoczął się od ogromnej tragedii. Na pokładzie Boeinga 787 zaraz po starcie z lotniska zmarł japoński turysta. Chwilę przed śmiercią mężczyzna źle się poczuł i dostał drgawek. Pilot maszyny był zmuszony do awaryjnego lądowania w mieście Hermosillo. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do kostnicy.

Przeprowadzona autopsja odkryła szokującą prawdę na temat zgonu japońskiego turysty. Okazało się, że mężczyzna zmarł, ponieważ w jego ciele znajdowało się aż 246 opakowań z kokainą! Japończyk chwilę po tym jak maszyna wzbiła się w powietrze dostał silnych drgawek i stracił przytomność. Mimo wysiłków personelu samolotu nie udało się go uratować.

 

 

 

Z ustaleń patologów wynika, że śmierć 42-latka nastąpiła w wyniku obrzęku mózgu. Doprowadziło do tego skrajne nadciśnienie, do którego doszło w wyniku przedawkowania narkotyku. Kokaina, która znajdowała się w kapsułkach przeniknęła do organizmu Japończyka. Z informacji przekazanych przez patologów wynika, że znajdowały się one w  jelitach i żołądku przemytnika.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

sekcji, zaginięciu, psycholog, dawid żukowski, żukowskiego

[Z OSTATNIEJ CHWILI] Są wyniki SEKCJI ZWŁOK Dawidka! Wiemy co zrobił mu ojciec

Tą sprawą żyła cała Polska. Zaginął 5-letni Dawid uprowadzony przez swojego ojca. Mężczyzna popełnił samobójstwo a dziecka nikt nie mógł znaleźć. Zrozpaczona matka prosiła o pomoc, lecz niestety poszukiwania nie przyniosły oczekiwanych skutków i znaleziono ciało chłopca. Miało to miejsce przy węźle Pruszków-Konotopa. Dziś poznajemy szczegóły sekcji zwłok. Co się stało chłopcu?

Szczegóły sekcji zwłok są przerażające i aż ciężko wyobrazić sobie, że dopuścił się tego jego własny ojciec. Sekcja zwłok wykazała liczne rany kłute klatki piersiowej skutkujące krwotokiem wewnętrznym i zewnętrznym, a następnie śmiercią chłopca. Zostały zadane narzędziem ostrym, którym obecnie nie dysponujemy. Trwają czynności mające na celu odnalezienie tego przedmiotu – mówił cytowany przez Polsat News prok. Łukasz Łapczyński.  Do zabójstwa doszło najprawdopodobniej już w samochodzie, nie w miejscu gdzie znaleziono zwłoki.

 

ZOBACZ:Tego nie wiedzieliście na pewno. Oto ciekawostki o których powinien usłyszeć każdy

 

Więcej informacji wkrótce.

źródło: polsatnews.pl fot. screenshot

zmarł

Podczas lotu samolotem dostał drgawek i zmarł! Sekcja zwłok odkryła szokującą prawdę!

Rejs samolotu meksykańskich linii lotniczych Aeromexico, ze stolicy kraju, Mexico City do Tokio rozpoczął się od ogromnej tragedii. Na pokładzie Boeinga 787 zaraz po starcie z lotniska zmarł japoński turysta. Chwilę przed śmiercią mężczyzna źle się poczuł i dostał drgawek. Pilot maszyny był zmuszony do awaryjnego lądowania w mieście Hermosillo. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do kostnicy.

Przeprowadzona autopsja odkryła szokującą prawdę na temat zgonu japońskiego turysty. Okazało się, że mężczyzna zmarł, ponieważ w jego ciele znajdowało się aż 246 opakowań z kokainą! Japończyk chwilę po tym jak maszyna wzbiła się w powietrze dostał silnych drgawek i stracił przytomność. Mimo wysiłków personelu samolotu nie udało się go uratować.

 

ZOBACZ:Samolot runął na ruchliwą drogę i stanął w płomieniach! Po chwili wydarzył się prawdziwy cud!

 

Z ustaleń patologów wynika, że śmierć 42-latka nastąpiła w wyniku obrzęku mózgu. Doprowadziło do tego skrajne nadciśnienie, do którego doszło w wyniku przedawkowania narkotyku. Kokaina, która znajdowała się w kapsułkach przeniknęła do organizmu Japończyka. Z informacji przekazanych przez patologów wynika, że znajdowały się one w  jelitach i żołądku przemytnika.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com